Stanisław Barszczak, Lord James (kołysanka dla nastolatków) Jestem znakiem. Jestem twoją przyszłością. Jestem Jamesem. Ale jestem również niewolnikiem. A w tym notatniku nieustannie rekonstruowałbym historię, którą zacząłem, historię, którą ciągle zaczynałem, dopóki nie miałem historii. W jednym momencie moc czytania stała się dla mnie jasna i realna. Gdybym mógł zobaczyć słowa, nikt nie mógłby ich kontrolować ani tego, co z nich wywnioskowałem. Nie mogliby nawet wiedzieć, czy je po prostu widzę, czytam, wymawiam czy rozumiem. To była całkowicie prywatna sprawa i całkowicie wolna, a zatem całkowicie wywrotowa. Jeśli nie popełniasz błędów, nie uczysz się. Wiara nie ma nic wspólnego z prawdą. Nigdy nie widziałem białego człowieka przepełnionego takim strachem. Jednakże niezwykłą prawdą było to, że to nie pistolet, ale mój język, fakt, że nie spełniałem jego oczekiwań, że potrafiłem czytać, tak go zaniepokoił i przestraszył. Nienawidziłem świata, który nie pozwalał mi wymierzać sprawiedliwości bez pewnej odwetowej niesprawiedliwości. Mogę powiedzieć, że jestem mężczyzną, który jest świadomy swojego świata, mężczyzną, który ma rodzinę, który kocha rodzinę, który został od niej oderwany, mężczyzną, który potrafi czytać i pisać, mężczyzną, który nie pozwoli, aby jego historia była związana z nim samym, ale napisana przez niego samego. Nie odwróciłem wzroku. Chciałem poczuć gniew. Zaprzyjaźniłem się ze swoim gniewem, ucząc się nie tylko, jak go czuć, ale być może, jak go wykorzystać. Jesteśmy niewolnikami. Nie jesteśmy nigdzie. Jako osoba wolna możesz być tam, gdzie chcesz. Jedynym miejscem, w którym możemy się znaleźć, jest niewola. Nie ma Boga, Lizo. Jest religia, ale nie ma ich Boga. Ich religia mówi, że na końcu otrzymamy nagrodę. Jednak najwyraźniej nie mówi nic o ich karze. Ale kiedy jesteśmy w ich pobliżu, wierzymy w Boga. Och, Lizo, będziemy wierzyć. Religia jest tylko narzędziem kontroli, którego używają i którego przestrzegają, kiedy im wygodnie. Co by cię bardziej przestraszyło? Niewolnik, który jest szalony, czy niewolnik, który jest zdrowy na umyśle i widzi cię wyraźnie? Ale interesuje mnie, w jaki sposób te ślady, które drapię na tej stronie, mogą w ogóle cokolwiek znaczyć. Jeśli mogą mieć znaczenie, to życie może mieć znaczenie, to ja też mogę mieć znaczenie. Wybrałem słowo wróg i nadal tak robię, ponieważ ciemiężyciel koniecznie zakłada ofiarę. Zobaczyłem jej powierzchnię, tylko zewnętrzną powłokę i zdałem sobie sprawę, że była tylko powierzchnią aż do jej rdzenia. Wiesz, tępe narzędzia są o wiele bardziej niebezpieczne niż ostre. Zatrzymałem się, by podziwiać jego metaforę, ale on kontynuował. Walczyć na wojnie, powiedział. Czy możesz sobie wyobrazić? Czy to oznaczałoby stawianie czoła śmierci każdego dnia i robienie tego, co każą ci inni ludzie? zapytałem. Myślę, że tak. Tak, Huck. Mogę sobie wyobrazić. Rozważałem północne białe stanowisko wobec niewolnictwa. W jakim stopniu pragnienie zakończenia tej instytucji było podsycane potrzebą stłumienia i wyciszenia białego poczucia winy i bólu? Czy było to po prostu zbyt wiele do oglądania? Czy życie w społeczeństwie, które pozwalało na taką praktykę, obrażało chrześcijańską wrażliwość? Wiedziałem, że bez względu na przyczynę ich wojny, uwolnienie niewolników było przypadkowym założeniem i będzie przypadkowym rezultatem. Tak to widzę. Jeśli masz zasadę, która mówi ci, co jest dobre, jeśli wyjaśnili ci dobro, to nie możesz być dobry. Jeśli potrzebujesz jakiegoś Boga, który powie ci, co jest dobre, a co złe, to nigdy się nie dowiesz. Bo prawo „mówi”. Dobro nie ma nic wspólnego z prawem. Prawo mówi, że jestem niewolnikiem. Czułem się zmęczony porażkami mężczyzn. Zawsze zawodzili w najbardziej podstawowych kwestiach, jak patrzenie w dół lub w bok w momencie, gdy powinni być wystarczająco odważni, by spojrzeć ci w oczy. Mógłby przejść przez życie bez wiedzy, którą mu przekazałem, i nie byłoby z tego powodu gorzej. Ale w tym momencie zrozumiałem, że podzieliłem się prawdą z nim dla siebie. Potrzebowałem, żeby miał wybór. Czy zabijanie zła było złe? Prawda była taka, że mnie to nie obchodziło. To ta apatia sprawiła, że zastanawiałem się nad sobą — nie zastanawiałem się, dlaczego nic nie czuję lub czy nie jestem zdolny do uczuć, ale zastanawiałem się, co jeszcze jestem zdolny zrobić. To nie było zupełnie złe uczucie. Biali ludzie często spędzali czas, podziwiając swoje przetrwanie jednej lub drugiej rzeczy. Wyobrażałem sobie, że tak było, ponieważ tak często nie musieli przetrwać, a jedynie żyć. Mogłem poczuć trochę winy, igrając z uczuciami chłopca, a on był za młody, żeby zrozumieć problem ze swoim zachowaniem, ale wybrałem, żeby tego nie robić. Kiedy jesteś niewolnikiem, żądasz wyboru, gdzie możesz. Na drzewie mieszkała mama szop. Zaczęła przechodzić obok mnie nonszalancko w ciemności. Dziś wieczorem została na drzewie, wysoko nade mną, słuchając psów. Oboje byliśmy zwierzętami i nie wiedzieliśmy, które z nas jest ofiarą. Zaakceptowaliśmy, że oboje nimi jesteśmy. Dlaczego Bóg tak to urządził? zapytała Rachel. Z nimi jako z panami, a z nami jako z niewolnikami? – Nie ma Boga, dziecko. Jest religia, ale nie ma ich Boga. Ich religia mówi, że na końcu otrzymamy naszą nagrodę. Jednak najwyraźniej nie mówi nic o ich karze. Ale kiedy jesteśmy w ich pobliżu, wierzymy w Boga. Och, Boże, Boże, będziemy wierzyć. Religia jest tylko narzędziem kontroli, którego używają i którego przestrzegają, kiedy im wygodnie. „Musi być coś”, powiedział Virgil. Możesz mieć rację. Może jest jakaś wyższa siła, dzieci, ale to nie jest ich biały Bóg. Jednak im więcej mówisz o Bogu, Jezusie, niebie i piekle, tym lepiej się czują. Dzieci powiedziały razem: „I im lepiej się czują, tym bezpieczniejsi jesteśmy”. „Świetnie”, pani Rachel odchrząknęła. Podejrzewałem w tym momencie, że nie umrę, ale nie było jasne, czy będę zadowolony z tego faktu. Tak, ale tym ludziom się to podobało, Jim. Widziałeś ich twarze? Musieli wiedzieć, że to kłamstwa, ale chcieli wierzyć. Co o tym myślisz? Ludzie są zabawni, jak to. Biorą kłamstwa, których chcą, i wyrzucają prawdy, które ich przerażają. Rzeka wylewa z siebie całą swoją energię. Myślałem o wyrwaniu piosenek Hucka i spaleniu ich, ale one nadal by istniały. Te petardy nadal by je wychwalały w śpiewie. Lepiej wiedzieć, że istnieją. Nie uważasz? Nigdy nie czytałem powieści, chociaż rozumiałem koncepcję fikcji. Nie było to tak różne od religii, czy historii, jeśli o to chodzi”. W tym momencie moc czytania stała się dla mnie jasna i realna. Gdybym mógł zobaczyć słowa, nikt nie mógłby ich kontrolować ani tego, co z nich wyciągnąłem. Nie mogliby nawet wiedzieć, czy je po prostu widzę, czy je czytam, wymawiam lub rozumiem. To była całkowicie prywatna sprawa i całkowicie wolna, a zatem całkowicie wywrotowa. Nie było nic straszniejszego niż ludzkie dźwięki… Właściwie, skoro uchodziłem za białego, mogłem udawać czarnego, mogłem w to uwierzyć, pomyślałem, udając, jak niewolnik, że tam nie jestem. Po byciu okrutnym, najbardziej zauważalną białą cechą była łatwowierność. Czy pani Rachel była ładna? zapytał. Nie wiem. Chyba. To przerażające, że niewolnik myśli takie rzeczy. Dlaczego? Po prostu taki jest świat. Uważasz, że ta rzeka jest ładna? zapytał Huck. Myślę, że tak, powiedziałem. To dlaczego nie możesz powiedzieć, czy moja mama była ładna? Rzeka nie jest białą kobietą. Jaki dziwny świat, jaka dziwna egzystencja, że równy sobie musi argumentować za swoją równością, że równy sobie musi zajmować stanowisko, które pozwala na wygłoszenie tego argumentu, że nie można samemu przedstawić tego argumentu, że przesłanki tego argumentu muszą być sprawdzone przez równych sobie, którzy się z nim nie zgadzają. Kontynuowałem pisanie, aby rozwinąć moją myśl, pisałem, aby nadrobić zaległości w mojej historii, zastanawiając się cały czas, czy to w ogóle możliwe. Bardzo rzadko zaglądaliśmy do kuchni. Wyobraźmy sobie teraz, że to pożar tłuszczu. Zostawiła bekon bez opieki na kuchence. Liza zaraz go poleje wodą. Co ty na to? Doskonale, powiedziałem. Dlaczego tak? Liza podniosła rękę. „Bo musimy pozwolić białym nazywać kłopoty”. Spróbujmy kilku tłumaczeń sytuacyjnych. Najpierw coś ekstremalnego. Idziesz ulicą i widzisz, że kuchnia pani Rachel płonie. Stoi na podwórku, tyłem do domu, nieświadoma. Jak jej to powiedzieć? „Ogień, ogień” – powiedział January. Nigdy nie poruszaj żadnego tematu bezpośrednio, rozmawiając z innym niewolnikiem – powiedziała pani Rachel. „Jak to zachowanie nazwiemy?” – zapytałem. Razem odpowiedzieli: „Znaczące”. „Doskonałe”. Opowiedz historię uszami. Słuchaj, „nie zawiedź ich”, powiedziałem. „Jedyni, którzy cierpią, gdy czują się gorsi, to my. Może powinienem powiedzieć „gdy nie czują się lepsi”. Zatrzymajmy się więc na chwilę, aby przejrzeć podstawy. „Nie nawiązuj kontaktu wzrokowego”, powiedział Jim. „Dobrze, Virgil”. „Nigdy nie mów pierwszy”, powiedziała Liza. Biali oczekują, że będziemy brzmieć w określony sposób i może to pomóc tylko wtedy, gdy będziemy pilni. Opanowanie języka, płynność, lekcja języka. To było niezbędne. Bezpieczne poruszanie się po świecie zależało od tego opanowania. Jak to widzę, to jest to. Jeśli masz zasadę, która mówi ci, co jest dobre, jeśli musisz mieć wytłumaczone dobro, to nie możesz być dobry. Jeśli potrzebujesz jakiegoś Boga, który powie ci, co jest dobre, a co złe, to nigdy się niczego nie dowiesz. „Ale prawo mówi…” Dobro nie ma nic wspólnego z prawem. Prawo mówi, że jestem niewolnikiem. Dryfowaliśmy dalej, a nasza cisza stawała się coraz cichsza. Nie wiem. Nadzieja? Nadzieja jest zabawna. Nadzieja nie jest planem. Właściwie to tylko sztuczka. Podstęp. Pan Tomasz właśnie doglądał farmy koło szkółki w naszej wiosce. Nigdy nie widziałem białego człowieka przepełnionego takim strachem. Jednakże niezwykłą prawdą było to, że to nie pistolet, ale mój język, fakt, że nie spełniałem jego oczekiwań, że potrafiłem czytać, tak go zaniepokoił i przestraszył. Czyż ludzie nie są częścią natury? Jeśli są, to nie są dobrą częścią. Reszta natura prawie nie rozmawia już z żadnymi ludźmi. Może próbuje od czasu do czasu, ale ludzie nie słuchają. Tak czy inaczej, będzie wielka ulewa. Moc czytania stała się dla mnie jasna i realna. Gdybym mógł zobaczyć słowa, nikt nie mógłby ich kontrolować ani tego, co z nich przejąłem. Oni nawet nie mogliby wiedzieć. Po prostu je widziałem lub czytałem, wymawiałem je lub rozumiałem. To była całkowicie prywatna sprawa i całkowicie wolna, a zatem całkowicie wywrotowa. „A ty jesteś kolorowy”, powiedziała Pani Rachel. Norman skinął głową. „Kto może to stwierdzić?” „Nikt”, powiedział Norman. „To dlaczego pozostajesz kolorowy?” Z powodu mojej matki. Z powodu mojej żony. Ponieważ nie chcę być biały. Nie chcę być jednym z nich. Huck spojrzał na mnie. To całkiem dobra odpowiedź. Jak myślisz, jak wygląda trzęsienie ziemi?” zapytał Huck. Jak wtedy, gdy twój tata budzi cię w środku nocy. „To dobre pytanie, Huck”. „Więc kto to zrobił?” „Konieczność”. „Co?” „ ’Cessity”, poprawiłem się. „ ’Cessity to wtedy, gdy musisz coś zrobić albo”. „Albo co?” W przeciwnym razie zabiorą cię na posterunek i wychłoszczą. Albo zaciągną cię do rzeki i sprzedadzą. Nie masz się o co martwić. „Mila – ta woda sprawia, że to śmierdzi!” „Oczywiście, to prawda, ale co w tym złego?” Virgil powiedział: „Mówisz jej, że robi coś złego.” Powiedzieć, że następne cztery dni minęły jak z bicza strzelił. Dni przymusowej pracy zawsze wydawały się trwać tygodnie. Dwudziestominutowe chłosty trwały miesiące. Czekanie na jakieś rozdarcie niewidzialnej zasłony, która nas wiązała, wydawało się trwać wieki. Właściwie to trwały wieki. Ale to czekanie na jakieś wieści o tym, gdzie jest moja rodzina, było niekończące się, martwe przestrzenie rozdzielone martwymi przestrzeniami. Nikt nie niepokoił wyspy. Nie było tam nic dla nikogo. Byłem już w drodze, aż tu nagle usłyszałem kroki. Stanąłem przed nim. „Kim do cholery jesteś?” zapytał. Wycelował we mnie pistoletem. Wycelowałem w niego pistoletem. „Jestem aniołem śmierci, przybyłem, aby wymierzyć słodką sprawiedliwość w nocy” powiedziałem. „Jestem znakiem. Jestem twoją przyszłością. Jestem Jamesem”. Odciągnąłem kurek pistoletu. „Kim jesteś?” Nazywam się James. Jadę po moją rodzinę. Możesz pójść ze mną lub zostać tutaj. Możesz przyjść i spróbować wolności lub zostać tutaj. Możesz umrzeć ze mną, próbując znaleźć wolność, lub możesz zostać tutaj i i tak umrzeć. Nazywam się James. A teraz idę po moich kolegów. „Chodźmy”. Po prostu. Zamierzasz wejść na plantację i o nich zapytać? Hannibal spojrzał na mnie z niedowierzaniem. Zbyt dobrze rozumiałem jego pytanie. Sam je rozważałem, ale nie na tyle, by sformułować odpowiedź. Chociaż nigdy nie mogliby go zidentyfikować jako czarnego, konkurenci widzieliby w nim coś gorszego, bardzo biednego białego człowieka. „Tak, idziemy ku plantacji,” naraz stałem się odważniejszy. „Będę wiedział, co robię, kiedy tam dotrę”. „Jesteś szalony” — powiedział. „Nie masz pojęcia” — powiedziałem. „Jestem poszukiwany za ucieczkę, porwanie, kradzież i morderstwo”. „Czy jesteś winny?” zapytała pani Rachel. „Czy to ma znaczenie?” zapytałem. „Chyba nie”. „I tak, jestem”. Hannibal. Szukam farmy Grahama. „Hodowca?” zapytał. „Co masz na myśli?” Graham jest hodowcą. Hoduje niewolników i ich sprzedaje. Moją żonę i córkę tam zabrano. Mężczyzna milczał. Spojrzałem na półki z książkami. „Jakie książki?” „To ciekawe pytanie”, powiedziałem. „Zaskoczyłeś mnie. Opowieść o jakimś niewolniku. To jedna z nich. Nigdy nie była otwierana, więc wiem, że jej nie przegapisz. Nie wiem, dlaczego ją masz. Kandyd. Coś jeszcze Voltaire’a. John Stuart Mill. „Boże, co się, u licha, dzieje?” „Nazwij to postępem”, powiedziałem. Pamiętam, ukazał się potem żwirowy brzeg naszej wyspy. „Czy ona nie żyje?” zapytał Norman. Przewróciłem ją na brzuch, żeby spróbować wycisnąć z niej wodę. Nacisnąłem na jej klatkę piersiową, a jej koszula podniosła się, odsłaniając dziurę. „Czy to…” Norman zatrzymał się. Dotknąłem zaciemnionego wgłębienia. „Została postrzelona” powiedziałem. „O Boże” powiedział Norman. „Ona nie żyje”. „Powinniśmy ją zostawić tam, gdzie była” powiedział Norman. „Przynajmniej byłaby żywą niewolnicą. Nie tylko kolejną martwą uciekinierką. Przyjrzałem się martwemu ciału leżącemu na ziemi przede mną. Była martwa, kiedy ją znalazłem, powiedziałem. „Właśnie teraz znowu umarła, ale tym razem umarła wolna”. Nie powiedziałem mu, co myślę, ale wiedziałem, że mogę uciekać. Zawsze mogłem uciekać. Ale uciekanie i ucieczka to nie to samo. Mogłem być jak Jozjasz i uciekać, i znowu kończyć tam, gdzie zacząłem, raz po raz. Tak jak było, nie miałem planu, ale było jasne, że go potrzebowałem. Musiałem zadać sobie pytanie i szczerze odpowiedzieć: Jak bardzo chcę być wolny? I nie mogłem stracić z oczu celu, jakim było uwolnienie mojej rodziny. Czym byłaby wolność bez nich? W końcu ukłon w stronę Marka Twaina. Jego humor i człowieczeństwo wpłynęły na mnie na długo zanim zostałem pisarzem. Niebo dla klimatu; piekło na mój długo oczekiwany lunch z Markiem Twainem. Z odwzajemnianymi emocjami chciałbym z nim wiecznie podróżować po rzece Missisipi. Tym razem byłem równie przestraszony, co zły, ale gdzie niewolnik umieszcza gniew? Możemy być na siebie źli; ale jesteśmy ludźmi. Tym bardziej prawdziwe źródło naszej wściekłości musiało pozostać niezauważone, połknięte, stłumione. Interesuje mnie, w jaki sposób te ślady, które czynię na tej stronie, mogą w ogóle cokolwiek znaczyć. Jeśli mogą mieć znaczenie, to życie może mieć znaczenie, to ja też mogę mieć znaczenie. Ci biali mężczyźni mnie przerażali. Przerażali mnie, ponieważ nie byli zainteresowani tym, że się ich boję. Jeszcze raz Hannibal. Jednakże niezwykłą prawdą było to, że to nie pistolet, ale mój język, fakt, że nie spełniałem jego oczekiwań, że potrafiłem czytać, tak go zaniepokoił i przestraszył. „Co?” Zapytałem. „Jako niewolnik musisz robić wszystko, co każe ci twój właściciel?” „Co oni mówią” – powiedziałem. „Kiedy oni mówią. Mówią: „Skacz”, a ja mówię: „Jak wysoko?” Mówią: „Pluj”, a ja mówię: „Jak daleko?” „Jak blisko jedna osoba posiada drugą osobę?” To dobre pytanie, Huck. Dlaczego myślisz, że będzie padać? Widziałem mnóstwo jastrzębi latających dookoła. Lubią polować na deszcz. I widziałem mrówki budujące stosy wokół ich nor. „Skąd wiedzą, że będzie padać?” – zapytał Jim. Są częścią natury, a pogoda jest częścią natury i te części ze sobą rozmawiają. Czyż ludzie nie są częścią natury? Jeśli są, to nie są dobrą częścią. Reszta natury prawie nie rozmawia z ludźmi. Może próbuje od czasu do czasu, ale ludzie nie słuchają. Tak czy inaczej, będzie duża ulewa. Mówiłem poważnie o deszczu. Czułem to w kościach. Gdybym wziął muła z pobocza drogi i wiedział, do kogo należy, czy to nie byłoby kradzieżą? Nie jestem mułem, Huck. Ale czy nie robię źle? powiedział Huck. Był zaniepokojony. Skąd mam wiedzieć, co jest dobre? Z tego, co widzę, to jest to. Jeśli masz zasadę, która mówi ci, co jest dobre, jeśli potrzebujesz jakiegoś Boga, który powie ci, co jest dobre, a co złe, to nigdy się nie dowiesz. „Ale prawo mówi…” Dobro nie ma nic wspólnego z prawem. Prawo mówi, że jestem niewolnikiem. Tutaj w naszej Afryce jesteśmy jak w Illinois Twaina, to prawda, a Illinois jest rzekomo wolnym stanem, to prawda, ale biali ludzie mówią nam jeszcze teraz, że jesteśmy w Tennessee. „Może w to wierzą” — powiedziałem. „Co zrobimy?” — zapytał wielki mężczyzna. Weźmiemy mapę do sądu i powiemy: »Spójrz — naprawdę jesteśmy wolni«? „Czytałem wtedy sporo, ale potrzebowałem tylko pisania. Potrzebowałem tego ołówka. Nie mogłem śledzić swoich myśli. Po pewnym czasie nie mogłem podążać za własnym tokiem rozumowania. Być może dlatego, że nie mogłem przestać czytać na tyle długo, aby zrobić miejsce w mojej głowie. Byłem jak człowiek, który nie jadł przez sezon, a potem objadał się, aż zachorował. A moje książki, gdy już je przeczytałem, nie były tym, czego chciałem, nie tym, czego potrzebowałem. Moim ołówkiem napisałem siebie. Napisałem siebie tutaj.” Czy powinniśmy ich uratować, Jim? Chłopak był taki niewinny. Huck, myślę, że jeśli ich uratujemy, to mnie wydadzą. Co o tym myślisz? Chłopak studiował to przez chwilę. Myślę, że masz rację. Ale co ci ludzie im zrobią? Nie wiem, Huck. Może po prostu zapłacą grzywnę. Może zostaną wytarzani w smole i pierzu. Nie wiem. „To wydaje się okropne.” Przypuszczam, że tak. Ale oni okradali tych ludzi. Kłamali jak oni. Tak, ale tym ludziom się to podobało, Jim. Widziałeś ich twarze? Musieli wiedzieć, że to kłamstwa, ale chcieli wierzyć. Co o tym myślisz? Ludzie są zabawni, jak to. Biorą kłamstwa, których chcą i wyrzucają prawdę, która ich przeraża… Rzeka pociągnęła nas z całych sił i obserwowaliśmy, jak mężczyźni stają się mniejsi. „Myślę, że ja też tak robię”, powiedział Jim. „Co mówisz?” Widzę, jak bardzo tęsknisz za rodziną, a mimo to o tym nie myślę. Zapominam, że czujesz rzeczy tak samo jak ja. Wiem, że je kochasz. Dziękuję, Huck. „On nie należy do ciebie”, powiedział Huck. „On jest moim niewolnikiem. On nie należy do żadnego z was”. Widzisz, chłopcze, jesteś nieletni, a prawo stanowe mówi, że nieletni nie może posiadać niewolnika”, powiedziałem. A nasza historia była taka, że on należy do mnie, powiedział też. To jest historia, którą wymyśliliśmy, a ty się jej nie trzymałeś. Nic gorszego niż faceci, którzy nie trzymają się historii. Murzyn miał być mój, gdyby ktoś pytał. Więc należy do mnie. Posiadanie to dziewięć dziesiątych prawa. „Co to znaczy?” zapytał Huck. Historia głosi, że jestem właścicielem Cezara, więc w prawdziwym życiu jestem właścicielem Cezara. Nigdy nie widziałem dwóch facetów, którzy tak dużo gadają i tak mało mówią, powiedział Huck. Prawie myślisz, że jesteś kaznodzieją, powiedziałem. Huck spojrzał w niebo. Zastanowił się chwilę. To jest ładne, kiedy po prostu patrzysz na niebo, na którym nic nie ma, tylko błękit. Słyszałem, że są nazwy dla różnych odcieni błękitu. I czerwieni i tym podobnych. Ciekawe, jak nazywasz ten błękit. „Jajo rudzika” powiedziałem. „Widziałeś kiedyś jajko rudzika?” Masz rację, Jim. Jest jak jajko rudzika, z tą różnicą, że nie ma plamek. Skinąłem głową. Dlatego musisz patrzeć poza plamki. Byłem w wielu miejscach i widziałem wiele rodzajów ludzi, pogan i ladacznice i dziwki, oszustów karcianych, a nawet niektórych jawnych diabłów. Na tym spotkaniu, pod tą białą chmurą namiotu, Pan Jezus tchnął… „Wiesz dokąd idziemy?” zapytał Jim. Nie mam pojęcia. Ale jesteśmy w drodze. Nie mogłem śledzić swoich myśli. Po pewnym czasie nie mogłem podążać za własnym rozumowaniem. Być może dlatego, że nie mogłem przestać czytać na tyle długo, aby zrobić miejsce w mojej głowie. Byłem jak człowiek, który nie jadł przez sezon, a potem się objadał aż do zachorowania. I tak, po tych książkach, sama Biblia była najmniej interesująca ze wszystkich. „Opowiedz swoją historię”, powiedział. „Co masz na myśli, Jimie? Opowiedz moją historię? Jak sugerujesz, żebym opowiedział moją historię? Spojrzał na swoje stopy. Ja też. Były bose, jego palce u stóp chwytały mokrą trawę. Spojrzał na moją twarz. „Użyj uszu”, powiedział. Huck pokazał podekscytowanie chłopca na widok naszego łupu. Przypomniałem sobie, że był właśnie tym, chłopcem. Mógł przejść przez życie bez wiedzy, którą mu przekazałem, i nie byłoby z tego powodu gorzej. Ale w tym momencie zrozumiałem, że podzieliłem się z nim prawdą dla siebie. Potrzebowałem, żeby miał wybór. Było jasne, że ludzie, którym uciekliśmy na plaży, nie podążali za nami; byli zbyt zajęci tym, żeby przetrwać. Nazywam się James. Jadę po moją rodzinę. Możesz pójść ze mną lub zostać tutaj. Możesz przyjść i spróbować wolności lub zostać tutaj. Możesz umrzeć ze mną, próbując znaleźć wolność, lub możesz zostać tutaj i i tak umrzeć. Nazywam się James. „Chodźmy”. Moim ołówkiem napisałem siebie. Jedna strona jest taka sama jak druga. Jedna strona jest przeciwko handlarzom niewolnikami, tak mi powiedziałeś. Nie wiem, co to dokładnie znaczy. Ludzie, którzy sprzedają niewolników, czy ludzie, którzy posiadają niewolników. Jaką to robi różnicę? zapytał Huck. „Nie wiem, czy robi”. „Walczyć na wojnie”, powiedział. „Czy możesz sobie wyobrazić?” „Czy to oznaczałoby stawianie czoła śmierci każdego dnia i robienie tego, co każą ci inni ludzie?” zapytałem. „Myślę, że tak”. „Tak, Huck, mogę sobie wyobrazić”. To właśnie jest równość, Jim. To zdolność do stawania się równym. Byliśmy zwierzętami i nie wiedzieliśmy, które z nas jest ofiarą. Zaakceptowaliśmy to. Myślałem o ucieczce, zostawieniu mojego przyjaciela szopa, ale w którą stronę ucieka się przed piorunem? Najgorsze było to, że sędzia powiedział ławie przysięgłych, że to był akt wielu osób i dlatego nie mogli zalecić żadnych aktów oskarżenia. Więc jeśli zrobi to wystarczająco dużo osób, to nie jest to przestępstwo. Kiedy jesteś niewolnikiem, twierdzisz, że masz wybór, kiedykolwiek możesz. Czy nie robię źle? powiedział Huck. Był zaniepokojony. „Skąd mam wiedzieć, co jest dobre?” „Z tego, co widzę, to jest to. Jeśli masz zasadę, która mówi ci, co jest dobre, jeśli masz wytłumaczone dobro, to nie możesz być dobry. Jeśli potrzebujesz jakiegoś Boga, który powie ci, co jest dobre, a co złe, to nigdy się nie dowiesz.” „Ale prawo mówi…” Dobro nie ma nic wspólnego z prawem. Prawo mówi, że jestem niewolnikiem. Już zrozumiałem porządek kłamstw, lekcję wyciągniętą z historii opowiadanych przez białych ludzi, którzy próbowali usprawiedliwić moją sytuację. A oboje wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy i wiedzieliśmy, że nic więcej nie wiemy. Wiedzieliśmy, że on, ja, my wszyscy, będziemy na zawsze nadzy na świecie. Człowiek, który odmawiał posiadania niewolników, ale nie sprzeciwiał się posiadaniu niewolników przez innych, był nadal handlarzem niewolników, moim zdaniem. Problem z zagubieniem się na rzece polegał na tym, że rzeczy wyglądały inaczej patrząc na południe niż patrząc na północ. To było tak, jakby były dwa różne zbiorniki wodne. Nasza Missisipi w rzeczywistości wyglądała jak wiele różnych rzek. Poziom wody ciągle wzrastał lub opadał. Osady były przesuwane, zmieniając położenie łach i półek. Wyspy zmieniały kształt, czasami całkowicie zatapiając się, a stare wychodnie znikały, podczas gdy nowe materializowały się z dnia na dzień. „Może istnieje jakaś wyższa siła, dzieci, ale to nie jest to ich biały Bóg.” Prawdę mówiąc, nie widziałem zbyt wielu osób zabijających się, poza tym, że żyłem z tym codziennie, z tą groźbą, z tą obietnicą. Widząc jednego zlinczowanego, widziałeś dziesięć. Słyszę, jak krzyczy: „Ale zapłaciłem za ciebie dwieście dolarów”. Człowiek, który odmawiał posiadania niewolników, ale nie sprzeciwiał się posiadaniu niewolników przez innych, nadal był handlarzem niewolników, moim zdaniem. „Czy ludzie nie są częścią natury?” Jeśli są, to nie są dobrą częścią. Reszta natury prawie już nie rozmawia z żadnymi ludźmi. Może próbuje od czasu do czasu, ale ludzie nie słuchają. Tak czy inaczej, niech będzie duży deszcz. Moc czytania stała się dla mnie jasna i realna. Gdybym mógł zobaczyć słowa, nikt nie mógłby ich kontrolować ani tego, co z nich otrzymałem. Oni nawet nie mogliby wiedzieć. Po prostu je widziałem lub czytałem, wymawiałem je lub rozumiałem. To była całkowicie prywatna sprawa i całkowicie wolna, a zatem całkowicie wywrotowa. Jak myślisz, jak wygląda trzęsienie ziemi?zapytał Huck. Jak wtedy, gdy twój tata budzi cię w środku nocy. Czy chcesz, żebym przyniósł trochę piasku? Prawidłowe podejście, ale nie wyjaśniłeś tego. O, Boże, źle zrozumiałem. Huck przynosi trochę. Jeśli ktoś zna piekło jako dom, to czy powrót do piekła jest powrotem do domu? Nawet w piekle, gdyby takie miejsce istniało, wiedziałby, gdzie ogień jest odrobinę chłodniejszy, gdzie skały są odrobinę mniej postrzępione. I tak byłoby w moim piekle. To właśnie jest równość, Jim. To zdolność do stawania się równym. Niektórzy mogliby powiedzieć, że moje poglądy na temat niewolnictwa są złożone i wieloaspektowe. Zawiłe i wielorakie. Dobrze uzasadnione i skomplikowane. Splątane i problematyczne. Wyrafinowane i zawiłe. Labiryntowe i daedalejskie. Och, dobrze zagrane, mój mroczny przyjacielu. Im lepiej się czujemy, tym bezpieczniejsi jesteśmy. „Świetnie”. Gdzie niewolnik umieszcza gniew? Możemy być na siebie źli; jesteśmy ludźmi. Ale prawdziwe źródło naszego gniewu musiało pozostać niezauważone, połknięte, stłumione… Mieli rozerwać moją rodzinę, rozdzielić i wysłać mnie do Dar es Salaam, gdzie byłbym jeszcze dalej od wolności i prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczyłbym swojej rodziny. „Wiesz dokąd idziemy?” — zapytał Jim. Nie mam pojęcia. Ale jesteśmy w drodze. To nie jest dobry pomysł, żeby tam iść. „Jasne, że to dobry pomysł. Kto wie, co możemy znaleźć? Może nawet coś, skarb. Złoto, srebro, diamenty i takie tam. Może znajdziemy lampę z dżinem w środku. Tego wieczoru usiadłem z Lizą i szóstką innych dzieci w naszej chatce i udzieliłem lekcji języka. Były one niezastąpione. Bezpieczne poruszanie się po świecie zależało od opanowania języka, płynności. Ludzie chcą i wyrzucają prawdę, która ich przeraża. Spojrzałem na półkę, były tam egzemplarze Traktatu o tolerancji i wszystko dla dobra Voltaire’a oraz Rozprawa o nierównościach Rousseau. To były książki, które widziałem na półkach sędziego Thatcher i chciałem je przeczytać. Myślę, że użyję tego jako przynęty na grube ryby. Jeśli to nie nakarmi niczego innego, to nakarmi moją zemstę. One mnie zhańbiły, śmiały się ze mnie, wyśmiewały moje zyski, wzgardziły moim krajem, popsuły moje interesy, ochłodziły moich przyjaciół i rozgrzały moich wrogów… Już wiecie, to jedyne przemówienie, którego się nauczyłem na pamięć, odszepnąłem. Cóż, nie jest dobre. Nie powiedziałem im, co myślę, ale wiedziałem, że mogę uciekać. Zawsze mogłem uciekać. Ale uciekanie i ucieczka to nie to samo. Mogłem być jak Josiah i uciekać, i znowu i znowu kończyć tam, gdzie zacząłem. Tak jak było, nie miałem planu, ale było jasne, że go potrzebowałem. Musiałem zadać sobie pytanie i szczerze odpowiedzieć: Jak bardzo chcę być wolny? I nie mogłem stracić z oczu celu, jakim było uwolnienie mojej rodziny. Czym byłaby wolność bez nich? „Tak?” To jest równość, Jim. To zdolność do stania się równym. Tak samo jak czarny mężczyzna na Martynice może nauczyć się francuskiego i stać się Francuzem, może również nabyć umiejętności równości i stać się równym. Cóż, tak, ale wszyscy ludzie są równi. O to mi chodzi. Ale nawet ty musisz przyznać obecność, nazwijmy to — diabła, w twoich afrykańskich ludziach. Voltaire zmienił pozycję i przyłożył ręce do ognia. Mówisz, że jesteśmy równi, ale też gorsi, powiedziałem. Słuchaj, mój przyjacielu, jestem po twojej stronie. Jestem przeciwko instytucji niewolnictwa. Niewolnictwu w jakiejkolwiek formie. Wiesz, że jestem abolicjonistą pierwszego rzędu. „Dziękuję?” „Nie ma za co”. Nie wierzysz, że ludzie są z natury źli? zapytałem. Nie wierzę. Gdyby tak było, zabijaliby, gdy tylko mogliby chodzić. Jak wytłumaczysz niewolnictwo? Dlaczego mój lud jest mu poddawany torturom, traktowany z takim okrucieństwem? Voltaire z półki wzruszył ramionami. „Pozwól mi spróbować,” powiedziałem. „Masz pojęcie o naturalnych wolnościach, a my wszyscy je mamy z racji naszego bycia człowiekiem. Ale kiedy te wolności są podważane… I tak, po tych księgach, sama Biblia była najmniej interesująca ze wszystkich. Nie mogłem do niej wejść, nie chciałem do niej wejść, a potem zrozumiałem, że rozpoznałem ją jako narzędzie mojego wroga. Wybrałem słowo wróg i nadal tak robię, ponieważ ciemiężyciel koniecznie zakłada ofiarę.
____
Stanislaw Barszczak, Lord James (a lullaby for teenagers) I am a sign. I am your future. I am James. But I am also a slave. And in this notebook I would constantly reconstruct the story I had begun, the story I had begun over and over again, until I had no story. In one moment the power of reading became clear and real to me. If I could see the words, no one could control them or what I inferred from them. They could not even know whether I was simply seeing them, reading them, speaking them or understanding them. It was a completely private matter and completely free, and therefore completely subversive. If you do not make mistakes, you do not learn. Faith has nothing to do with truth. I have never seen a white man filled with such fear. Yet the extraordinary truth was that it was not the gun but my language, the fact that I did not live up to his expectations, that I could read, that so disturbed and frightened him. I hated the world that did not allow me to administer justice without some retaliatory injustice. I can say that I am a man who is aware of his world, a man who has a family, who loves his family, who has been torn from it, a man who can read and write, a man who will not allow his story to be tied to him but written by him. I did not look away. I wanted to feel anger. I befriended my anger, learning not only how to feel it, but perhaps how to use it. We are slaves. We are nowhere. As a free person, you can be wherever you want to be. The only place we can be is in slavery. There is no God, Liza. There is religion, but not their God. Their religion says that in the end we will receive a reward. But it clearly does not say anything about their punishment. But when we are around them, we believe in God. Oh, Liza, we will believe. Religion is just a tool of control that they use and follow when it suits them. What would scare you more? The slave who is mad, or the slave who is sane and sees you clearly? But I am interested in how these marks I am scratching on this page can mean anything at all. If they can mean anything, then life can mean anything, then I can mean anything. I chose the word enemy, and I still do, because the oppressor necessarily assumes a victim. I saw her surface, just the outer shell, and I realized that she was just the surface, all the way to her core. You know, blunt instruments are much more dangerous than sharp ones. I paused to admire his metaphor, but he continued. Fighting a war, he said. Can you imagine? Would it mean facing death every day and doing what other people tell you to do? I asked. I think so. Yes, Huck. I can imagine. I considered the northern white position on slavery. To what extent was the desire to end the institution fueled by the need to suppress and silence white guilt and pain? Was it just too much to watch? Was it offensive to Christian sensibilities to live in a society that allowed such a practice? I knew that no matter what the cause of their war, freeing the slaves was an accidental assumption and would be an accidental result. That’s how I see it. If you have a principle that tells you what is good, if they explained good to you, then you can’t be good. If you need some God to tell you what is good and what is bad, then you’ll never know. Because the law says. Good has nothing to do with the law. The law says I am a slave. I was tired of the failures of men. They always failed at the most basic things, like looking down or away when they should have been brave enough to look you in the eye. He could have gone through life without the knowledge I gave him and it would not have been worse for it. But in that moment I knew that I had shared the truth with him for myself. I needed him to have a choice. Was killing evil wrong? The truth was that I didn’t care. It was this apathy that made me wonder about myself – not why I didn’t feel anything or if I was incapable of feeling, but what else I was capable of doing. It wasn’t a bad feeling at all. White people often spent their time admiring their survival of one thing or another. I imagined that was because so often they didn’t have to survive, they just had to live. I could feel some guilt, playing with the boy’s feelings, and he was too young to understand the problem with his behavior, but I chose not to. When you are a slave, you demand by choice, wherever you can. In the tree lived a mother raccoon. She began to walk nonchalantly past me in the dark. Tonight she stayed in the tree, high above me, listening to the dogs. We were both animals, and we didn’t know which one of us was the victim. We accepted that we both were. Why did God set it up this way? Rachel asked. With them as masters and us as slaves? “There is no God, child. There is religion, but not their God. Their religion says that in the end we will receive our reward. But it apparently says nothing about their punishment. But when we are around them, we believe in God. Oh, God, God, we will believe. Religion is just a tool of control that they use and follow when it suits them. “There must be something,” Virgil said. You may be right. There may be a higher power, children, but it is not their white God. But the more you talk about God, Jesus, heaven and hell, the better they feel. The children said together, “And the better they feel, the safer we are.” “Great,” Mrs. Rachel cleared her throat. I suspected at that moment that I wouldn’t die, but it wasn’t clear that I would be happy about it. Yes, but those people liked it, Jim. Did you see their faces? They must have known they were lies, but they wanted to believe. What do you think? People are funny like that. They take the lies they want and throw out the truths that scare them. The river pours out all its energy. I thought of ripping out Huck’s songs and burning them, but they would still be there. Those firecrackers would still be singing their praises. It’s better to know they exist. Don’t you think? I’ve never read a novel, although I understood the concept of fiction. It wasn’t so different from religion, or history, for that matter.” At that moment, the power of reading became clear and real to me. If I could see the words, no one could control them or what I got out of them. They couldn’t even know whether I was simply seeing them, or reading them, or speaking them, or understanding them. It was an entirely private matter, and entirely free, and therefore entirely subversive. There was nothing more terrible than human sounds… In fact, since I passed for white, I could pass for black, I could believe it, I thought, pretending, like a slave, that I wasn’t there. After being cruel, the most noticeable white trait was gullibility. Was Mrs. Rachel pretty? he asked. I don’t know. I guess. It’s frightening that a slave should think such things. Why? It’s just the way the world is. Do you think that river is pretty? Huck asked. I think so, I said. Then why can’t you tell me if my mother was pretty? A river is not a white woman. What a strange world, what a strange existence, that an equal must argue for his equality, that an equal must occupy a position that allows for the making of that argument, that one cannot make that argument oneself, that the premises of that argument must be tested by equals who disagree with it. I continued writing to develop my thought, I wrote to catch up on my story, wondering all the time if that was even possible. We rarely looked into the kitchen. Now imagine it was a grease fire. She had left the bacon unattended on the stove. Liza would pour water on it. What do you think? Excellent, I said. Why so? Liza raised her hand. “Because we have to let white people call trouble.” Let’s try some situational explanations. First something extreme. You’re walking down the street and you see Mrs. Rachel’s kitchen is on fire. She’s standing in the yard, her back to the house, unaware. How do you tell her? “Fire, fire,” January said. Never bring up any subject directly with another slave, Mistress Rachel said. “What shall we call that behavior?” I asked. Together they answered, “Significant.” “Excellent.” Tell the story with your ears. Listen, “don’t let them down,” I said. “The only ones who suffer when they feel inferior are us. Maybe I should say “when they don’t feel superior.” So let’s pause for a moment to review the basics. “Don’t make eye contact,” Jim said. “Okay, Virgil.” “Never speak first,” Liza said. White people expect us to sound a certain way, and it can only help if we are diligent. Mastery of the language, fluency, language lessons. That was essential. Safe passage through the world depended on that mastery. As I see it, that’s it. If you have a rule that tells you what is good, if you have to have good explained to you, then you can’t be good. If you need some God to tell you what is good and what is bad, then you’ll never know anything. „But the law says…” Good has nothing to do with the law. The law says I am a slave. We drifted on, our silence growing quieter and quieter. I don’t know. Hope? Hope is funny. Hope is not a plan. It’s just a trick, really. A ruse. Mr. Thomas was looking after the farm near the nursery school in our village. He never saw e I saw a white man filled with such fear. Yet the extraordinary truth was that it was not the gun but my language, the fact that I did not live up to his expectations, that I could read, that so alarmed and frightened him. Aren’t men a part of nature? If they are, they are not a good part. The rest of nature hardly talks to any men any more. Maybe they try now and then, but men do not listen. Either way, there will be a great downpour. The power of reading became clear and real to me. If I could see the words, no one could control them or what I took from them. They could not even know. I simply saw them or read them, spoke them or understood them. It was an entirely private matter and entirely free, and therefore entirely subversive. „And you are colored,” said Mrs. Rachel. Norman nodded. „Who can say that?” „No one,” said Norman. „Then why do you remain colored?” Because of my mother. Because of my wife. Because I do not want to be white. I do not want to be one of them. Huck looked at me. That’s a pretty good answer. What do you think an earthquake is like?” Huck asked. Like when your dad wakes you up in the middle of the night. „That’s a good question, Huck.” „So who did it?” „Necessity.” „What?” „‚Cessity,” I corrected myself. „‚Cessity’ is when you have to do something or.” „Or what?” Or they’ll take you down to the station and whip you. Or drag you down to the river and sell you. You don’t have to worry about that. „Mila, that water makes it stink!” „Of course it does, but what’s wrong with that?” Virgil said, „You’re telling her she’s doing something wrong.” To say the next four days flew by like a whip was a snap. The days of forced labor always seemed to last weeks. The twenty-minute whippings lasted months. It seemed like ages waiting for the invisible curtain that bound us to rip open. It was ages, really. But the waiting for some news of where my family was was endless, dead spaces separated by dead spaces. No one bothered the island. There was nothing there for anyone. I was already on my way when I heard footsteps. I stopped in front of him. „Who the hell are you?” he asked. He pointed the gun at me. I pointed the gun at him. „I am the angel of death, I have come to deliver sweet justice in the night,” I said. „I am the sign. I am your future. I am James.” I cocked the gun. „Who are you?” My name is James. I am coming for my family. You can come with me or stay here. You can come and try for freedom or stay here. You can die with me trying to find freedom, or you can stay here and die anyway. My name is James. And now I am going for my friends. „Let’s go.” Simply. Are you going to go to the plantation and ask about them? Hannibal looked at me in disbelief. I understood his question too well. I had considered it myself, but not enough to formulate an answer. Although they could never identify him as a black, his competitors would see him as something worse, a very poor white man. „Yes, we’re going to the plantation,” I suddenly felt bolder. „I’ll know what I’m doing when I get there.” „You’re crazy,” he said. „You have no idea,” I said. „I’m wanted for escape, kidnapping, theft, and murder.” „Are you guilty?” Mrs. Rachel asked. „Does it matter?” I asked. „I don’t think so.” „And yes, I am.” Hannibal. I’m looking for Graham’s farm. „A breeder?” he asked. „What do you mean?” Graham is a breeder. He breeds slaves and sells them. My wife and daughter were taken there. The man was silent. I looked at the bookshelves. „What books?” „That’s an interesting question,” I said. „You’ve surprised me. A story about a slave. That’s one of them. It’s never been opened, so I know you won’t miss it. I don’t know why you have it. Candide. Something else by Voltaire. John Stuart Mill. “Oh God, what the hell is going on?” “Call it progress,” I said. I remember, then the gravel shore of our island came into view. “Is she dead?” Norman asked. I turned her over on her stomach to try to squeeze the water out of her. I pressed down on her chest, and her shirt lifted, revealing a hole. “Is that…” Norman stopped. I touched the darkened indentation. “She’s been shot,” I said. “Oh God,” Norman said. “She’s dead.” “We should have left her where she was,” Norman said. “At least she’d be a living slave. Not just another dead runaway.” I looked at the dead body lying on the ground in front of me. She was dead when I found her, I said. “She’s dead again now, but this time she died free.” I didn’t tell him what I thought, but I knew I could run. I could always run. But running and escaping are not the same. I could be like Josiah and run and end up where I started, over and over. As it was, I didn’t have a plan, but it was clear I needed one. I had to ask myself and be honest about to answer
to answer: How much do I want to be free? And I couldn’t lose sight of the goal of freeing my family. What would freedom be without them? Finally, a nod to Mark Twain. His humor and humanity influenced me long before I became a writer. Heaven for the climate; hell for my long-awaited lunch with Mark Twain. With mutual emotions, I would like to travel with him forever down the Mississippi River. This time I was as scared as I was angry, but where does a slave place his anger? We may be angry at each other; but we are human. All the more reason for the true source of our rage to remain unnoticed, swallowed, suppressed. I am interested in how these marks I make on this page can mean anything at all. If they can mean anything, then life can mean anything, then I can mean anything. Those white men scared me. They scared me because they had no interest in me being scared of them. Hannibal again. But the extraordinary truth was that it was not the gun, but my language, the fact that I did not meet his expectations, that I could read, that so alarmed and frightened him. „What?” I said. „As a slave, you must do whatever your master tells you to do?” „What do they say,” I said. „When they say. They say, ‚Jump,’ and I say, ‚How high?’ They say, ‚Spit,’ and I say, ‚How far?’ ‚How close does one person hold another?’ That’s a good question, Huck. Why do you think it’s going to rain? I’ve seen a lot of hawks flying around. They like to hunt for rain. And I’ve seen ants building piles around their holes. ‚How do they know it’s going to rain?’ ” Jim asked. They are part of nature, and the weather is part of nature, and these parts talk to each other. Aren’t men part of nature? If they are, they are not a good part. The rest of nature hardly talks to men. They may try now and then, but men do not listen. Either way, there will be a heavy downpour. I meant the rain. I could feel it in my bones. If I took a mule by the side of the road and knew who owned it, wouldn’t that be stealing? I am not a mule, Huck. But am I wrong? said Huck. He was worried. How do I know what is right? From what I see, this is it. If you have a rule that tells you what is right, if you need some God to tell you what is right and wrong, you will never know. „But the law says…” Right has nothing to do with right. The law says I am a slave. Here in our Africa we are like Twain’s Illinois, that is true, and Illinois is supposedly free. state, that’s true, but the white people still tell us we’re in Tennessee. „Maybe they believe that,” I said. „What are we going to do?” the big man asked. Are we going to take the map to court and say, ‚Look, we’re really free’? „I read a lot then, but all I needed was to write. I needed this pencil. I couldn’t follow my thoughts. After a while I couldn’t follow my own train of thought. Maybe because I couldn’t stop reading long enough to make room in my head. I was like a man who didn’t eat for a season and then gorged himself until he was sick. And my books, when I had read them, weren’t what I wanted, weren’t what I needed. I wrote myself with my pencil. I wrote myself here.” Should we save them, Jim? The boy was so innocent. Huck, I think if we save them they’ll turn me in. What do you think? The boy studied it for a while. I think you’re right. But what will these people do to them? I don’t know, Huck. Maybe they’ll just pay the fine. Maybe they’ll get tarred and feathered. I don’t know. „That seems awful.” I suppose so. But they robbed those people. They lied like they did. Yeah, but those people liked it, Jim. Did you see their faces? They must have known they were lies, but they wanted to believe. What do you think? People are funny like that. They take the lies they want and throw out the truth that scares them…. The river pulled us along with all its might, and we watched the men grow smaller. „I think I do too,” said Jim. „What are you saying?” I can see how much you miss your family, and yet I don’t think about it. I forget that you feel things as I do. I know you love them. Thank you, Huck. „He doesn’t belong to you,” said Huck. „He’s my slave. He doesn’t belong to any of you.” You see, boy, you’re a minor, and the state law says a minor can’t own a slave,” I said. „And our story was that he belonged to me, he said. That’s a story we made up, and you didn’t stick to it. Nothing worse than guys who don’t stick to their story. The nigger was supposed to be mine, if anyone asked. So he belongs to me. Possession is nine-tenths of the law.” „What do you mean?” Huck asked. The story says I own Caesar, so in real life I own Caesar. I never saw two guys talk so much and say so little, Huck said. You almost think, that you’re a preacher, I said. Huck looked up at the sky. He thought for a moment. It’s pretty when you just look at the sky and there’s nothing but blue. I’ve heard there are names for different shades of blue. And reds and things like that. I wonder what you call that blue.”A robin’s egg,” I said. „Have you ever seen a robin’s egg?” You’re right, Jim. It’s like a robin’s egg, except it doesn’t have spots. I nodded. That’s why you have to look beyond the spots. I’ve been to many places and seen many kinds of people, heathens and harlots and whores, card cheats, and even some downright devils. In that meeting, under that white cloud of a tent, the Lord Jesus breathed… „Do you know where we’re going?” Jim asked. I don’t know. But we’re on our way. I couldn’t follow my thoughts. After a while I couldn’t follow my own reasoning. Perhaps it was because I couldn’t stop reading long enough to clear my head. I was like a man who hadn’t eaten for a season and then gorged himself until he was sick. And so, after these books, the Bible itself was the least interesting of all. “Tell your story,” he said. “What do you mean, Jim? Tell my story? How do you suggest I tell my story?” He looked down at his feet. So did I. They were barefoot, his toes gripping the wet grass. He looked up at my face. “Use your ears,” he said. Huck showed the boy’s excitement at the sight of our loot. I remembered that he was just that, a boy. He could have gone through life without the knowledge I had given him and it would have been none the worse for it. But in that moment I knew that I had shared the truth with him for myself. I needed him to have a choice. It was clear that the people we had escaped on the beach were not following us; they were too busy surviving. My name is James. I’m going for my family. You can come with me or stay here. You can come and try for freedom or stay here. You can die with me trying to find freedom, or you can stay here and die anyway. My name is James. „Let’s go.” I wrote myself with my pencil. One side is the same as the other. One side is against the slave traders, that’s what you told me. I don’t know exactly what that means. The people who sell slaves or the people who own slaves. What difference does it make? Huck asked. „I don’t know if it does.” „Fight the war,” he said. „Can you imagine?” „Would it mean facing death every day and doing what other people tell you to do?” I asked. „I think so.” „Yes, Huck, I can imagine.” That’s what equality is, Jim. The ability to be equal. We were animals and didn’t know which one of us was the victim. We accepted it. I thought of running away, leaving my raccoon friend, but which way do you run from lightning? The worst part was that the judge told the jury that it was the act of many people, and therefore they couldn’t recommend any indictments. So if enough people do it, it’s not a crime. When you’re a slave, you claim you have a choice, whenever you can. Am I not doing wrong? said Huck. He was worried. „How am I to know what’s right?” „That’s what I see. If you have a rule that tells you what’s right, if you have an explanation of right, you can’t be right. If you need some God to tell you what’s right and wrong, you’ll never know.” „But the law says…” Right has nothing to do with right. The law says I’m a slave. I had already understood the order of lies, the lesson learned from the stories told by white men who tried to justify my situation. And we both knew where we were, and we knew that was all we knew. We knew that he, I, all of us, would be naked in the world forever. A man who refused to own slaves but did not object to others owning slaves was still a slave trader, in my opinion. The problem with getting lost on a river was that things looked different looking south than they did looking north. It was as if there were two different bodies of water. Our Mississippi really looked like many different rivers. The water level was constantly rising and falling. The settlements were shifting, changing the position of the bars and shelves. Islands changed shape, sometimes completely submerging, and old outcrops disappeared while new ones materialized overnight. „There may be some higher power, children, but it is not your white God.” To tell you the truth, I did not see many people kill themselves, except that I lived with it every day, with the threat, with the promise. If you saw one lynched, you saw ten. I hear him shout, „But I paid two hundred dollars for you.” A man who refused to own slaves but did not object to others owning slaves was still a slave trader, in my opinion. “Aren’t people a part of nature?” If they are, they’re not a good part. The rest of nature hardly talks to any people anymore. Maybe it tries every now and then, but people don’t listen. Either way, let there be a big rain. The power of reading became clear and real to me. If I could see the words, no one could control them or what I got from them. They couldn’t even know. I just saw them or read them or spoke them or understood them. It was a completely private thing and completely free, and therefore completely subversive. What do you think an earthquake is like? Huck asked. Like when your dad wakes you up in the middle of the night. Do you want me to bring some sand? Correct approach, but you didn’t explain it. Oh, God, I misunderstood. Huck brings some. If someone knows hell as home, is going back to hell a home? Even in hell, if there were such a place, it would know where the fire was a little colder, where the rocks were a little less jagged. And so it would be in my hell. That is equality, Jim. The capacity to become equal. Some might say that my views on slavery are complex and multifaceted. Intricate and multifaceted. Well reasoned and complicated. Tangled and problematic. Sophisticated and convoluted. Labyrinthine and Daedalean. Oh, well played, my dark friend. The better we feel, the safer we are. „Great.” Where does a slave place his anger? We can be angry at each other; we are human. But the real source of our anger had to remain unnoticed, swallowed, suppressed… They were going to tear my family apart, separate me, and send me to Dar es Salaam, where I would be even further from freedom and probably never see my family again. „Do you know where we’re going?” Jim asked. I have no idea. But we’re on our way. It’s not a good idea to go there. „Of course it’s a good idea. Who knows what we might find? Maybe even something, treasure. Gold, silver, diamonds, things like that. Maybe we’ll find a lamp with a genie in it. That night I sat down with Liza and six other children in our cottage and gave them language lessons. They were indispensable. Safe passage through the world depended on mastery of language, fluency. People want and throw away the truth that frightens them. I looked at the shelf, and there were copies of Voltaire’s A Treatise on Tolerance and All Things for the Good and Rousseau’s A Treatise on Inequality. They were books I’d seen on Judge Thatcher’s shelves and wanted to read. I think I’ll use this as bait for the big fish. If it doesn’t feed anything else, it will feed my revenge. They had disgraced me, laughed at me, ridiculed my profits, despised my country, ruined my business, cooled my friends and heated my enemies… You know, that’s the only speech I’d memorized, I whispered back. Well, it’s not good. I didn’t tell them what I thought, but I knew I could run. I could always run. But running and running were not the same. I could be like Josiah and run, and end up where I started again and again. As it was, I had no plan, but it was clear I needed one. I had to ask myself and answer honestly: How free do I want to be? And I couldn’t lose sight of the goal of freeing my family. What would freedom be without them? „Yes?” That’s equality, Jim. It’s the ability to become equal. Just as a black man in Martinique can learn French and become French, he can also learn the skills of equality and become equal. Well, yes, but all men are equal. That’s what I mean. But even you must admit the presence of, let’s call it, the devil in your African people. Voltaire shifted his position and put his hands to the fire. You say we are equal, but also inferior, I said. Listen, my friend, I am on your side. I am against the institution of slavery. Slavery in any form. You know that I am an abolitionist of the first order. „Thank you?” „You’re welcome.” Don’t you believe that men are naturally evil? I asked. I don’t. If they were, they would kill as soon as they could walk. How do you explain slavery? Why are my people tortured, treated with such cruelty? Voltaire shrugged from the shelf. „Let me try,” I said. „You have an idea of natural freedoms, and we all have them by virtue of being human. But when those freedoms are undermined. And so, after these books, the Bible itself was the least interesting of all. I could not enter it, I did not want to enter it, and then I realized that I recognized it as a tool of my enemy. I chose the word enemy and I still do, because the oppressor necessarily assumes a victim.
___
Stanisław Barszczak, Kometa, a letter to the young
MY DEAREST
THE INTERNET CONTINUES TO SURPRISE US. Take a close look at this stunning aerial view of Hamadan, Iran, a city that boldly displays its unusual circular layout. With a history stretching back over 3,000 years, Hamadan not only lays claim to being one of the oldest cities on the planet; it demands attention. The radial roads that radiate from the central core are not just an architectural choice—they are a testament to the city’s ancient significance and strategic genius. This astonishing geometric layout is not just about aesthetics; it is a bold statement showing how history and urban planning can intertwine to create a city that not only lives but thrives on its captivating past. Cf. Uruk, Iraq. As we approach the year 2025, I am once again a year older, or maybe younger. But I am happy to say a few words to you. On January 3, 1897, Apolonia Chałupiec (photo) was born in Lipno in the Kuyavian-Pomeranian Voivodeship, better known as Pola Negri – a film and theater actress, a world star of silent cinema. She was the daughter of a Slovak Roma and a Polish woman, Eleonora Kiełczewska. From an early age, she was raised only by her mother. Her father was exiled to Siberia. In 1902, she settled in Warsaw, where her mother ran a shop and worked as a housekeeper. It was her mother who first noticed her acting talents, which resulted in little Apolonia starting to learn dancing and acting. In 1912, she made her debut in the role of Klara in Śluby Panieńskie at the Small Theater in Warsaw. This success enabled her to continue her acting career. During World War I, she appeared in the first Polish film productions. It was then that she adopted the pseudonym Pola Negri, under which she achieved international success. In this way, she paid tribute to her favorite poet, the Italian Ada Negri. In 1917, she left for Berlin, where, under the care of director Ernst Lubitsch, she took her first steps on the international stage. Six years later, she came to Hollywood and appeared in the films: The Spanish Dancer, Forbidden Paradise (highly praised by critics for her role as Tsarina Catherine), Hotel Imperial, The Loves of an Actress and many others. She was a rival of another dark-haired diva, Gloria Swanson. In the United States, she became a silent film star and a sex symbol, which was also helped by her famous romances with Charlie Chaplin and Rudolph Valentino and rumors about her feelings for her long-time friend Margaret West. Negri’s career slowed down considerably with the advent of sound films. She tried to continue her career after returning to Germany, but the turmoil of war and the suspicion of alleged Jewish origins from the Minister of Propaganda Goebbels prevented her from further development. Freed from suspicion as a result of the personal intervention of Hitler, who was her admirer, she played again in the films Mazurek (Mazurek, 1935), Moskau-Shanghai (Moscow-Shanghai, 1936), Madame Bovary (1937), Tango Notturno (1937), Die fromme Lüge (The Pious Lie, 1938) and Die Nacht der Entscheidung (The Decisive Night, 1938). Before the outbreak of World War II, she returned to the United States. She appeared in several more films, such as Hi Diddle Diddle (1943) and Moon Spinners (1964). After the war, she fell into oblivion, but thanks to her brokerage firm, she lived in prosperity. She died at the age of 90. But there is another character, which opens on the first days of January, chosen in 45 BC. by Julius Caesar, David Bowie’s last letter, where he wrote:
I will die… I know that I only have a few months left until the end of my earthly journey… What should I do? Despair, sink into depression, reject the thought of death and pretend that the disease does not exist? Or maybe I should decide to defeat death… I make the decision with my soul, because only the soul and the heart give me the inspiration to compose music, as I did for 50 years… I count the hours that I have left, and as the doctors tell me, I can predict with a certain margin of error the date of my death. The release of my last work is scheduled for January 8, 2016, my 69th birthday. I work day and night; I have time to compose, improve, perform, record in the studio and make films… I do it as fast as possible because I don’t want to have the mark of death on my face, mockingly cutting my body, and I am unable to defend myself… But I challenge you, Death… To hell with it if I don’t challenge you! I challenged and conquered the world of fans in the 70s with the pride of ambiguity… I loved men and women; I was a man, a woman, an alien and finally a celestial body. What can you do, Death, against my eternity, my genius, my madness, my creativity, my music that will live forever? I am Lazarus, torn apart by scars. I will die in the body, but I will live forever through my music. I survived long enough to receive birthday wishes. I thought, that I won’t live to see the release of my album… I survived January 8th… And you, my dear killer, are lost! Just think, if you hadn’t knocked on my door, I would have created 24 works; I would have managed to live to be a hundred, and instead, thanks to you, I have 25! You know… I will be free as a bird.
Beloved
„Be at war with your vices, live in peace with your neighbors, and let each new year bring you a better person.” I ask you to be patient with everything unresolved in your heart and to try to love the questions themselves, as if they were locked rooms or books written in a very foreign language. Don’t look for answers that cannot be given to you now, because you would not be able to live them. And the point is to live everything. Live the questions now. Perhaps someday, in the distant future, gradually, without even noticing it, you will live your way to the answers. See, Rainer Maria Rilke, Letters to a Young Poet.
Dear ones
And I myself am sending this letter to you, because I am constantly a hair’s breadth away from contact with you … that you read books learn. Polish, Agnieszka Osiecka left us in her will I have traveled the road many times, from December to January, and I cannot stop marveling at how beautiful my language is. Sometimes the English and the Swedes learn Polish, but they will not understand anything of what is in this language. Teach, teach, teach, learn Polish, for easy and difficult days. Before citizen Chopin sat down at the piano, for him more beautifully than in Europe Polish beetles sounded in the reeds. Although all our youth dance fashionable dances, on a medium-sized farm the woodchucks are burning. I sing lively or sadly – always for one: He tuned my lute, I don’t know – why and for what. He abandoned me in rosemary, because I was not like that, but he will always be with me, because he took my heart in his backpack. Teach, teach, teach, learn Polish, for easy and difficult days…
Beloved. We could lower our eyes with Jesus to see the sky better, the divine paradise. Only 4 billion planets in the milky galaxy. But it will be darker and darker in our galaxy, however man feeds on light… because the universe is expanding… Technical failure threatens the Earth, to which we will still return with nostalgia for the next millennia, the asteroid Aforis will approach the Earth closest in 2029. But with Jesus God has given us a saving time. „time is part of eternity; as our present moment has memory behind it and hope before it, so time is like one circle enclosed within another circle, or, better still, time and eternity are like two hearts carved by lovers in an oak tree, as if to give eternity to their love. Each new year is really a testing ground and trial of eternity, a kind of novitiate in which we say “yes” or “no” to our eternal destiny, a season of plenty from which we shall later reap either the wheat or the tares. A beautiful example of this awareness of how time is connected with eternity was revealed when we gave First Communion to a little princess. After the ceremony, when she received the greetings of her friends, she said to her mother, “I am ready.” Her mother said, “Ready for what?” She answered, “Ready for Heaven. I have received Divine Love this morning, and why should I live any longer? Because life is nothing but waiting for Perfect Love.” Archbishop Fulton Sheen said. For this New Year, I wish you to love and be loved. I wish you to have in your heart that love that does not expect anything in return. I wish you to be happy with yourself, to not feel bad or inadequate. I wish you to grow and change, but I also wish you to grow and remain: remain true to yourself and your values. I wish you a lot of strength and courage, not to be overwhelmed by fatigue and fear. I hope you turn your weakness into strength. I wish you to be optimistic, to look positively, to give smiles and encouragement. I wish you to be merciful, supportive and cheerful, to spend a lot of time with those who are alone or with the sick. I also wish you time just for yourself and that this time does not seem stolen. I hope you have a lot of passion, curiosity and amazement in your veins, that you are not afraid of your limitations and pain. I wish you do not waste any day and go slowly to enjoy the time you are living. I hope you allow yourself to be surprised by God and every day you renew your YES to Him so that your life can always change for the better. I wish you much hope and that this hope will be Jesus: the rock of your existence. The New Year is a long journey: I wish you to always go with God’s blessing @PriestStanisław
____
https://www.facebook.com/share/p/1563cnwLK2
Stanislaw Barszczak, Społeczeństwo rzeczy niepoznawalnych
W tej opowieści opowiadam historię młodej kobiety o imieniu Kasia, która wchodzi w posiadanie książki, która pozwala jej udać się praktycznie wszędzie, gdzie tylko zechce, otwierając dowolne dostępne drzwi i przechodząc przez nie, opowiadam historię Kasi o wejściu w posiadanie Księgi Drzwi i jej eksperymentach, aby dowiedzieć się, gdzie może, a gdzie nie może, skorzystać z niej. Pragnę dostarczać wszystkich fantastycznych postaci, jakich czytelnicy oczekują w tego typu opowieściach: mentora, pomocnika, niespodziewanych sojuszników i złoczyńcę, którego trzeba pokonać. Pod każdym względem opowieść ta będzie udaną, jeśli powstanie we współpracy z czytelnikami. Już od tej chwili oczekuję śmiałych podpowiedzi dla wypełnienia losów przyszłych bohaterów.
Chciałbym wrażliwie przedstawiać ich żal, badać źródła ich żalu i ilustrować, jak żałoba jest często procesem, którego przejście zajmuje czas, czasami lata. A także zamierzyłem pokazać również, jak żal i smutek mogą pozostawić blizny, z którymi trzeba nauczyć się żyć, aktywnie wybierając, by nie pozwolić im nas powstrzymać.
W tej historii główna bohaterka Kasia Oleszczyk otrzymuje magiczny prezent od swojego ulubionego klienta Jacka: książkę, która zabiera ją, dokądkolwiek zechce. Podczas gdy ona i jej najlepsza przyjaciółka, Iza, odkrywają cuda książki i miejsca, które teraz mogą odwiedzić, spotykają innych, którzy chcą mieć tę moc dla siebie.
Niech to będzie pełna wyobraźni opowieść oferująca przygodę, tajemnicę i nutkę romansu; fascynująca pod każdym względem, która powinna szczególnie spodobać się tym, którzy wierzą w magię książek.
Przemoc zdarza się regularnie. Jest złoczyńca, który rani i zabija ludzi bronią i magią, i inny, który torturuje i zabija głównie magią i lubi patrzeć, jak ofiary cierpią. Istnieją pewne niezwykłe sposoby zabijania ludzi, a wiele z nich jest szczegółowych i obrzydliwych.
Rodzice muszą wiedzieć, że opowieść to niedoskonały film o kilku postaciach, które próbują zrozumieć i wejść w interakcję z tajemniczymi „drzwiami”, które nagle pojawiają się na Ziemi. Przemoc obejmuje broń palną i strzelaninę, a postacie zostają postrzelone. W Hotelu Bob jest prostym ludzkim szkieletem w ciemnoszarej czapce baseballowej, otoczonym przez rój much.
Nie możesz cofnąć się w czasie, aby naprawić swoje błędy, ale możesz się na nich uczyć i wybaczyć sobie, że nie wiedziałeś lepiej. Każdego dnia musisz oduczyć się sposobów, które cię powstrzymują. Musisz pozbyć się negatywności, aby móc nauczyć się latać. Pewnego dnia zrozumiesz, że rzeczy materialne nic nie znaczą.
Istnieję taka, jaka jestem, to wystarczy,
Jeśli nikt inny na świecie nie jest świadomy, ja siedzę zadowolona, nawet jeśli każdy i wszyscy są świadomi, ja siedzę nieustannie zadowolona.
Jeden świat jest świadomy i zdecydowanie największy dla mnie, a jestem nim ja sama. I czy dojdę do siebie dzisiaj, czy za dziesięć tysięcy lub dziesięć milionów lat, mogę to przyjąć od zaraz z radością ale także z równą radością mogę czekać.
Życie jest jak pociąg, który pędzi coraz szybciej i szybciej, im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej. Cokolwiek musisz zrobić, robisz to i idziesz dalej. A potem zostaw to za sobą i przetrwaj. Szczęście to nie jest coś, przy czym można usiąść i czekać. Trzeba je wybrać i dążyć do niego wbrew wszystkiemu. Nie zostanie ci dane.
Najlepszym miejscem, aby cieszyć się burzliwą nocą, jest ciepły pokój z książką na kolanach. Czytałam ją już wcześniej, ale im jestem starsza, tym bardziej znajduję pocieszenie w ponownym czytaniu ulubionych książek. To jak spędzanie czasu ze starymi przyjaciółmi.
A tak na co dzień nie zdajesz sobie sprawy, że głupi ludzie zazwyczaj nie są cisi. Głupi ludzie zazwyczaj są najgłośniejszymi osobami w pomieszczeniu. Nie marnuj swojego życia, ukrywając się we własnym umyśle. Wykorzystaj jak najlepiej czas, który masz, w przeciwnym razie, zanim się obejrzysz, zabraknie ci go.
Bo jeśli przestaniesz iść naprzód, przyznasz, że zwyciężyło zło, prawda? Wszystko, co możesz zrobić, to iść dalej. Odmówić bycia pokonanym, nawet gdy zostaniesz pokonany. Zło zwycięży tylko wtedy, gdy na to pozwolisz. Odmówiłem bycia pokonanym, Kasiu. Odmówiłem, zawyrokował ostatnio Jack.
Ziarno nadziei przebiło się przez suchą ziemię jej serca, ale ona odmówiła podlewania. I pozostawiła Jacka z jego poważnym stwierdzeniem. Zastanawiała się wtedy, czy doświadczenia zawsze są lepsze z perspektywy czasu, w pamięci.
Czy można naprawdę cieszyć się czymś w danej chwili? Kasia otwarła piękną księgę. Szła już za jej powołaniem. To jest Księga Drzwi. Trzymaj ją w dłoni, tutaj każde drzwi są każdymi drzwiami. Ale musisz pozwolić rzeczom odejść, albo cię zjedzą. Pozwól rzeczom przeminąć. Dobra historia jest tak samo dobra za drugim razem, powiedziała.
Młodzi mają najgłośniejsze marzenia, Jack mruknął, bardziej do siebie, albowiem są nieskrępowani życiem i rzeczywistością. Liczy się nie liczba książek, prawda? Liczy się to, co się z nimi robi.
Ktoś kiedyś mi powiedział, że nie można zmienić przeszłości, można jedynie stworzyć teraźniejszość, w której się żyje.
Nie masz prawa być szczęśliwym…
Szczęście to nie coś, przy czym można usiąść i czekać. Trzeba je wybrać i dążyć do niego pomimo wszystkiego innego.
Jestem głęboko przekonany, że więcej ludzi na świecie mogłoby częściej używać mózgu, ale moja droga, jeśli ktoś potrzebuje mniej myśleć o rzeczach, tym kimś jesteś ty, to była stanowczo odpowiedź Jacka tego wieczoru.
Spotykali się tak rzadko, ale Jack zastanawiał się, czy spotkania byłyby równie dobre, gdyby odbywały się częściej. Czy cieszyliby się sobą tak samo, gdyby spotykali się częściej? Wiedział, że to niepewne myśli introwertyka i odpychał je, próbując żyć chwilą.
Był człowiekiem pełnym historii o dobrze przeżytym życiu, człowiekiem, który miał więcej opowieści niż ludzi, którym mógł je opowiedzieć.
Ale niemożliwym było istnienie bez myślenia. Nawet pragnienie nie myślenia było myśleniem. Nie patrzy się na psa i nie zakłada, że jest jedynym zwierzęciem, jakie istnieje.
To nie było coś, od czego należało uciekać. To był dreszczyk emocji ludzkich, wrażeń, życia.
Życie jest pełne trudnych i przerażających rzeczy, powiedział. Czasami wiesz, że czeka cię coś trudnego i przerażającego. Skinął głową, a Kasia pomyślała, że rozmawiał raczej ze sobą niż z nią. Ale musisz to zrobić. Nie ma sensu narzekać i jęczeć. Zrób to. Uśmiechnęła się smutno. Bardzo pragmatyczne, powiedziała. Co jeszcze możesz zrobić? zapytał i wydawał się zirytowany nią, światem. Bo jeśli przestaniesz, przyznasz, że zwyciężyło zło, prawda? Wszystko, co możesz zrobić, to iść dalej. Odmówić bycia pokonanym, nawet gdy zostaniesz pokonany. Zło zwycięży tylko wtedy, gdy na to pozwolisz.
Jedyni ludzie zainteresowani Krakowskim Przedmieściem w Warszawie to turyści i terroryści.
To był dobry posiłek, długie, luksusowe wydarzenie, którego żadne z nich nie chciało zakończyć. Spotykali się tak rzadko… Był samotny, wiedziała Kasia, ale nosił to lekko, nigdy nie narzucając swojej samotności innym.
Ten świat jest okropny i podły i go nienawidzę… ale książki zawsze były miejscem, do którego mogłam pójść. Ich bohaterowie byli epizodycznymi postaciami w jej życiu. Jest jak Księga Wspomnień. Podziel się nią, aby podzielić się wspomnieniem. Daj ją, aby dać wspomnienie, I weź ją, aby wziąć wspomnienie.
Oboje byli wysocy i szczupli, obdarzeni bujnymi i lśniącymi blond włosami. Wyglądali jak reklama szamponu, zauważyła Iza. Dla nazistów.
Jack po prostu się wpatrywał, mrugając raz, jego oczy przebiegały w górę i w dół po twarzy Kasi, widząc coś znajomego, co wyglądało inaczej. Był człowiekiem, który lubił się czymś rozczarowywać. Wolę książki od prawdziwego świata, zdawała się mówić do niego Kasia. cdn.
____
Stanislaw Barszczak, The society of unknowable things
In this story, I tell the story of a young woman named Kasia who comes into possession of a book that allows her to go practically anywhere she wants, opening any available door and walking through it, I tell the story of Kasia coming into possession of the Book of Doors and her experiments to find out where she can and cannot use it. I want to provide all the fantastic characters that readers expect in this type of story: a mentor, a helper, unexpected allies and a villain to defeat. In every respect, this story will be successful if it is created in cooperation with the readers. From this moment on, I expect bold hints to fill the fates of future characters.
I would like to sensitively present their grief, explore the sources of their grief and illustrate how mourning is often a process that takes time, sometimes years, to go through. And I also intended to show how regret and sadness can leave scars that we have to learn to live with, actively choosing not to let them stop us.
In this story, the main character Kasia Oleszczyk receives a magical gift from her favorite client Jacek: a book that takes her wherever she wants. As she and her best friend Iza discover the wonders of the book and the places they can now visit, they meet others who want to have this power for themselves.
Let this be an imaginative story offering adventure, mystery, and a touch of romance; fascinating in every way, it should especially appeal to those who believe in the magic of books.
Violence happens regularly. There is a villain who hurts and kills people with weapons and magic, and another who tortures and kills mainly with magic and enjoys watching his victims suffer. There are some unusual ways to kill people, and many of them are detailed and disgusting.
Parents should know that the story is an imperfect movie about several characters trying to understand and interact with a mysterious “door” that suddenly appears on Earth. The violence involves gunfire and shooting, and characters get shot. In the Hotel, Bob is a simple human skeleton in a dark gray baseball cap, surrounded by a swarm of flies.
You can’t go back in time to fix your mistakes, but you can learn from them and forgive yourself for not knowing better. Every day you have to unlearn the ways that hold you back. You have to let go of negativity so you can learn to fly. One day you will realize that material things mean nothing.
I exist as I am, that’s enough,
If no one else in the world is conscious, I sit content, even if everyone and anyone is conscious, I sit content all the time.
One world is conscious and definitely the greatest for me, and that is me. And whether I get better today or in ten thousand or ten million years, I can accept it now with joy and I can wait with equal joy.
Life is like a train that goes faster and faster, the sooner you realize that, the better. Whatever you have to do, you do it and move on. Then leave it behind and survive. Happiness is not something you can sit and wait for. You have to choose it and pursue it against all odds. It will not be given to you.
The best place to enjoy a stormy night is in a warm room with a book on your lap. I have read it before, but the older I get, the more comfort I find in re-reading my favorite books. It is like spending time with old friends.
And in everyday life, you do not realize that stupid people are usually not quiet. Stupid people are usually the loudest people in the room. Do not waste your life hiding in your own mind. Make the most of the time you have, or before you know it, you’ll run out of it.
Because if you stop moving forward, you’ll admit that evil has won, right? All you can do is keep moving forward. Refuse to be defeated, even when you are defeated. Evil will only win if you let it. I refused to be defeated, Kasia. I refused, Jack had recently pronounced.
A seed of hope had broken through the dry earth of her heart, but she refused to water it. And she left Jack with his grave statement. She wondered then if experiences were always better in retrospect, in memory.
Can you truly enjoy something in the moment? Kasia opened a beautiful book. She was already following her calling. This is the Book of Doors. Hold it in your hand, here every door is every door. But you have to let things go, or they’ll eat you. Let things pass. A good story is just as good the second time around, she said.
The young have the loudest dreams, Jack muttered, more to himself, because they are unfettered by life and reality. It’s not the number of books that counts, is it? It’s what
you do with them.
Someone once told me that you can’t change the past, you can only create the present in which you live.
You have no right to be happy…
Happiness is not something you can sit and wait for. You have to choose it and pursue it despite everything else.
I truly believe that more people in the world could use their brains more, but my dear, if anyone needs to think less about things, that someone is you, was Jack’s emphatic answer that evening.
They met so infrequently, but Jack wondered if the meetings would be as good if they were more frequent. Would they enjoy each other as much if they met more often? He knew these were the uncertain thoughts of an introvert, and he pushed them aside, trying to live in the moment.
He was a man full of stories of a life well lived, a man who had more stories than people to tell them to.
But it was impossible to exist without thinking. Even the desire not to think was thinking. You don’t look at a dog and assume it’s the only animal there is.
It wasn’t something to run away from. It was the thrill of human emotion, of sensation, of life.
Life is full of difficult and terrifying things, he said. Sometimes you know something difficult and terrifying awaits you. He nodded, and Kasia thought he was talking to himself rather than to her. But you have to do it. No point in complaining and whining. Do it. She smiled sadly. Very pragmatic, she said. What else can you do? he asked, and he seemed irritated with her, with the world. Because if you stop, you’ll admit that evil has won, right? All you can do is move on. Refuse to be defeated, even when you are defeated. Evil will only win if you allow it to.
The only people interested in Krakowskie Przedmieście in Warsaw were tourists and terrorists.
It was a good meal, a long, luxurious event that neither of them wanted to end. They met so rarely… He was lonely, Kasia knew, but he wore it lightly, never imposing his loneliness on others.
This world is awful and mean and I hate it… but books were always a place I could go. Their characters were bit characters in her life. It’s like a Book of Memories. Share it to share a memory. Give it to give a memory, And take it to take a memory.
They were both tall and slim, with thick, shiny blond hair. They looked like a shampoo ad, Iza noticed. For Nazis.
Jack just stared, blinking once, his eyes running up and down Kasia’s face, seeing something familiar that looked different. He was a man who liked to be disappointed. I prefer books to the real world, Kasia seemed to be telling him.
(it will be a continiuation)
Stanisław Barszczak, Kometa, list do młodych
NAJMILSI
INTERNET NAS ZASKAKUJE WCIĄŻ.
Przyjrzyjcie się uważnie temu oszałamiającemu widokowi lotniczemu Hamadanu w Iranie, miasta, które odważnie eksponuje swój niezwykły kolisty układ. Z historią sięgającą ponad 3000 lat Hamadan nie tylko rości sobie prawo do bycia jednym z najstarszych miast na planecie; wręcz domaga się uwagi. Promieniowe drogi, które wychodzą z centralnego rdzenia, nie są tylko wyborem architektonicznym — są świadectwem starożytnego znaczenia miasta i jego strategicznego geniuszu. Ten zadziwiający geometryczny układ nie dotyczy tylko estetyki; to śmiałe oświadczenie pokazujące, jak historia i planowanie urbanistyczne mogą się przeplatać, aby stworzyć miasto, które nie tylko żyje, ale i rozkwita z urzekającą przeszłością. Por. Uruk w Iraku.
Na progu roku 2025 znów jestem o rok starszy, a może młodszy. Ale cieszę się, że mogę powiedzieć wam kilka słów.
3 stycznia1897 roku w Lipnie w województwie kujawsko – pomorskim urodziła się Apolonia Chałupiec (zdjęcie), lepiej znana jako Pola Negri- aktorka filmowa i teatralna, światowa gwiazda kina niemego.
Była córką słowackiego Roma i Polki Eleonory Kiełczewskiej.
Od najmłodszych lat wychowywała się tylko z matką. Ojciec został zesłany na Sybir. W 1902 roku zamieszkała w Warszawie, gdzie jej matka prowadziła sklep oraz pracowała jako pomoc domowa. To właśnie matka jako pierwsza zauważyła jej zdolności aktorskie, co poskutkowało tym, że mała Apolonia rozpoczęła naukę tańca i aktorstwa.
W 1912 roku, w warszawskim Teatrze Małym zadebiutowała rolą Klary w Ślubach Panieńskich. Sukces ten umożliwił jej dalszą kontynuuję kariery aktorskiej.
W czasie pierwszej wojny światowej występowała w pierwszych polskich produkcjach filmowych. To właśnie wtedy przyjęła pseudonim Pola Negri, pod którym osiągnęła międzynarodowy sukces. Złożyła w ten sposób hołd swojej ulubionej poetce- Włoszce, Adzie Negri.
W roku 1917 wyjechała do Berlina, gdzie pod pieczą reżysera Ernsta Lubitscha stawiała pierwsze kroki na arenie międzynarodowej. Sześć lat później przybyła do Hollywood i wystąpiła w filmach: Hiszpańska tancerka, Zakazany raj (wysoko oceniana przez krytykę za rolę carycy Katarzyny), Hotel Imperial, Miłość aktorki i wielu innych. Była rywalką innej ciemnowłosej divy Glorii Swanson. W Stanach Zjednoczonych została gwiazdą kina niemego i symbolem seksu, do czego przyczyniły się także głośne romanse z Charlie Chaplinem i Rudolphem Valentino oraz plotki o jej uczuciu do długoletniej przyjaciółki Margaret West.
Kariera Negri zwolniła znacznie wraz z nastaniem ery filmów dźwiękowych.
Dalszą karierę próbowała kontyuować po powrocie do Niemiec, ale wojenna zawierucha i podejrzenie ze strony ministra propagandy Goebelsa o rzekomo żydowskie pochodzenie uniemożliwiły jej dalszy rozwój. Uwolniona od podejrzeń w wyniku osobistej interwencji Hitlera, który był jej wielbicielem, zagrała ponownie w filmach Mazurek (Mazurek, 1935), Moskau-Shanghai (Moskwa-Szanghaj, 1936), Madame Bovary (1937), Tango Notturno (1937), Die fromme Lüge (Pobożne kłamstwo, 1938) i Die Nacht der Entscheidung (Decydująca noc, 1938).
Przed wybuchem II wojny światowej powróciła do Stanów Zjednoczonych. Wystąpiła jeszcze w kilku filmach, jak Hi Diddle Diddle (1943) i Księżycowe prządki (1964). Po wojnie popadła w zapomnienie, ale dzięki swojej firmie maklerskiej żyła w dostatku. Zmarła w wieku 90 lat.
Ale jest inny charakter, który otwiera się w pierwsze dni stycznia, wybranego w 45 pne. przez juliusza cezara
Ostatni list Davida Bowiego, gdzie napisał: Umrę… Wiem, że zostało mi tylko kilka miesięcy do końca mojej ziemskiej podróży…
Co powinienem zrobić? Rozpaczać, pogrążać się w depresji, odrzucać myśl o śmierci i udawać, że choroba nie istnieje?
A może powinienem zdecydować się pokonać śmierć… Podejmuję decyzję duszą, ponieważ tylko dusza i serce dają mi inspirację do komponowania muzyki, tak jak robiłem to przez 50 lat…
Liczę godziny, które mi pozostały, i jak mówią mi lekarze, mogę przewidzieć z pewnym marginesem błędu datę mojej śmierci. Wydanie mojego ostatniego dzieła zaplanowano na 8 stycznia 2016 r., w moje 69. urodziny.
Pracuję dzień i noc; Mam czas, aby komponować, udoskonalać, występować, nagrywać w studiu i kręcić filmy… Robię to tak szybko, jak to możliwe, ponieważ nie chcę, aby na mojej twarzy widniał ślad śmierci, który szyderczo rozcina moje ciało, a ja nie jestem w stanie się bronić…
Ale rzucam ci wyzwanie, śmierci… Do diabła z tym, jeśli cię nie wyzwę!
Rzuciłem wyzwanie i podbiłem świat fanów w latach 70. z dumą niejednoznaczności… Kochałem mężczyzn i kobiety; byłem mężczyzną, kobietą, kosmitą i w końcu ciałem niebieskim.
Co możesz zrobić, śmierci, przeciwko mojej wieczności, mojemu geniuszowi, mojemu szaleństwu, mojej kreatywności, mojej muzyce, która będzie żyć wiecznie?
Jestem Łazarzem, rozdartym od blizn. Umrę w ciele, ale będę żył wiecznie dzięki mojej muzyce.
Przeżyłem wystarczająco długo, aby otrzymać życzenia urodzinowe. Myślałem, że nie dożyję wydania mojego albumu… Przeżyłem 8 stycznia… A ty, mój drogi zabójco, stracony! Pomyśl tylko, gdybyś nie zapukał do moich drzwi, stworzyłbym 24 prace; udałoby mi się dożyć setki, a zamiast tego, dzięki tobie, mam 25!
Wiesz… będę wolny jak ptak.
Drodzy przyjaciele
Bądźcie w stanie wojny ze swoimi wadami, żyjcie w pokoju ze swoimi sąsiadami i pozwól, aby każdy nowy rok przyniósł ci lepszego człowieka.
Proszę cię, abyś miał cierpliwość do wszystkiego, co nierozwiązane w twoim sercu i abyś próbował kochać same pytania, jakby były zamkniętymi pokojami lub książkami napisanymi w bardzo obcym języku. Nie szukaj odpowiedzi, których nie można ci teraz dać, ponieważ nie byłbyś w stanie ich przeżyć. A chodzi o to, aby przeżyć wszystko. Przeżyć pytania teraz. Być może kiedyś, w dalekiej przyszłości, stopniowo, nawet tego nie zauważając, przeżyjesz swoją drogę do odpowiedzi.
–Rainer Maria Rilke, Listy do młodego poety
A ja sam ślę ten list ku wam, bo Jestem bez przerwy o włos od kontaktu z wami …Kochani, żebyście czytali książki
Ucz się polskiego, zapisała w testamencie niejako Agnieszka Osiecka:
Nieraz już przebyłam drogę,
od grudnia do stycznia,
a nadziwić się nie mogę,
jaka moja mowa śliczna.
Czasem uczą się polskiego
Anglicy i Szwedzi,
ale nic nie pojmą z tego,
co w tej mowie siedzi.
Ucz, ucz, ucz, ucz się polskiego,
na łatwe i na trudne dni.
Zanim obywatel Chopin
zasiadł do pianina,
to mu piękniej niż w Europie
polskie chrząszcze brzmiały w trzcinach.
Chociaż tańczy modne tańce
nasza młodzież cała,
w średniorolnym gospodarstwie
dzięcielina pała.
Skocznie śpiewam czy też smutnie
– zawsze dla jednego:
On nastroił moją lutnię,
nie wiem – po co i dlaczego.
Porzucił mnie w rozmarynie,
bo byłam nie taka,
lecz on zawsze będzie przy mnie,
bo wziął serce do plecaka.
Ucz, ucz, ucz, ucz się polskiego,
na łatwe i na trudne dni…
Kochani. Mogliśmy z Jezusem zniżył wzrok, by lepiej widzieć niebo, raj boski.
Tylko 4 mld planet w galaktyce mlecznej. Ale będzie coraz ciemnej w naszej galaktyce, jakkolwiek człowiek karmi się światłem… bo wszechswiat rozszerza się…
Awaria techniki zagraża Ziemi, ku której będziemy jeszcze z nostalgią powracać przez nastepne tysiąclecia, asteroida Aforis zbliży się do Ziemi najbliżej w 2029 roku. Ale z Jezusem Bóg podarował nam zbawienny czas.
„czas jest częścią wieczności; tak jak nasza obecna chwila ma za sobą pamięć i nadzieję przed sobą, tak też czas jest jak jedno koło zamknięte w innym kole lub, co lepsze, czas i wieczność są jak dwa serca wyrzeźbione przez kochanków na dębie, jakby po to, by dać wieczność swojej miłości. Każdy nowy rok jest w rzeczywistości poligonem doświadczalnym i próbą wieczności, rodzajem nowicjatu, w którym mówimy „tak” lub „nie” naszemu wiecznemu przeznaczeniu, sezonem obfitości, z którego później będziemy zbierać albo pszenicę, albo chwasty. Piękny przykład tej świadomości, jak czas jest związany z wiecznością, został objawiony, gdy udzieliliśmy Pierwszej Komunii małej księżniczce. Po ceremonii, gdy otrzymała pozdrowienia od przyjaciół, powiedziała do swojej matki: „Jestem gotowa”. Jej matka powiedziała: „Gotowa na co?” Odpowiedziała: „Gotowa na Niebo. Otrzymałam Boską Miłość tego ranka i po co miałabym dalej żyć? Ponieważ życie to nic innego, jak czekanie na Doskonałą Miłość”. Arcybiskup Fulton Sheen mówił.
Na ten Nowy Rok życzę Wam kochania i bycia kochanymi.
Życzę Wam, abyście mieli w sercu tę miłość, która nie oczekuje niczego w zamian.
Życzę Ci, abyś był zadowolony z siebie, aby nie czuł się źle lub nieodpowiedni.
Życzę Ci, abyś wzrastał i zmieniał się, ale życzę Ci również, abyś wzrastał i pozostał: pozostań wierny sobie i swoim wartościom.
Życzę Ci dużo siły i odwagi, aby nie dać się przytłoczyć zmęczeniu i strachowi.
Mam nadzieję, że zamienisz swoją słabość w siłę.
Życzę Wam, abyście byli optymistami, patrzyli pozytywnie, dodawali uśmiechu i otuchy.
Życzę Wam, abyście byli miłosierni, wspierający i pogodni, abyście spędzali dużo czasu z tymi, którzy są sami lub z chorymi.
Życzę Wam również czasu tylko dla siebie i aby ten czas nie wydawał się skradziony.
Mam nadzieję, że masz w żyłach mnóstwo pasji, ciekawości i zdumienia, że nie boisz się swoich ograniczeń i bólu.
Życzę Ci, abyś nie marnował żadnego dnia i szedł powoli, aby cieszyć się czasem, który przeżywasz.
Mam nadzieję, że pozwolisz się zaskoczyć Bogu i każdego dnia ponawiasz Mu swoje TAK, aby Twoje życie mogło zawsze zmieniać się na lepsze.
Życzę wam wiele nadziei i aby tą nadzieją był Jezus: skała waszego istnienia.
Nowy Rok to długa podróż: Życzę Wam, abyście zawsze szli z Bożym błogosławieństwem
@KsiadzStanisław
Niedziela 12 stycznia 2025
Chrzest Pański
Odniesienia biblijne:
Pierwsze czytanie „Objawi się chwała Pańska, a wszelkie ciało ją ujrzy” Iz 40, 1-5.9-11
Psalm Błogosław, duszo moja, Pana; Panie Boże mój, jesteś wielki! Ps 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Drugie czytanie „Przez obmycie chrzcielne Bóg odrodził nas i odnowił w Duchu Świętym” Tt 2, 11-14; 3, 4-7
Ewangelia „Gdy Jezus modlił się i przyjął chrzest, otworzyło się niebo” Łk 3, 15-16.21-22
Niebiosa się otworzyły i Duch Święty zstąpił na Jezusa.
JEZUS WCHODZI W ŻYCIE LUDZI
Uroczystość chrztu Jezusa kończy cykl Bożego Narodzenia i rozpoczyna cykl „roku zwykłego”. Łukasz przedstawia Jezusa „w modlitwie”, który przygotowuje się na przyjęcie Ducha Świętego, i czyni z tego wydarzenia katechezę dla chrześcijan wszystkich czasów.
Spośród czterech ewangelistów Łukasz zawsze kładzie największy nacisk na modlitwy Jezusa. W scenie chrztu jest on jedyną osobą, która wspomina, że niebo się otworzyło, gdy się modlił. Duch Święty zstąpił na Niego, a Ojciec rozpoznał w Nim „swojego umiłowanego syna”.
Jezus przybywa sam przed Jana Chrzciciela, anonimowo. Rozmodlonemu Janowi towarzyszy Duch Boży. Jezus pozostaje nieznany w tłumie, ale nie dla Boga. Tak jak w dniu Nawiedzenia, w łonie matki, zostaje rozpoznany przez Tego, który otwiera mu drogę. Ponownie Jan Chrzciciel słyszy głos Ducha Bożego, który osłania posłańca Bożego swoim cieniem i objawia mu, że Jezus będzie drogą.
Syn Maryi i kuzyn Elżbiety jest rzeczywiście Tym, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Ten, kto wchodzi do wód Jordanu, nie jest zwykłym człowiekiem. Jest Wcieleniem i pełnią miłości oraz wszystkiego, co jest radością i „przyjemnością” Boga.
Następnie musimy przeczytać ponownie Ewangelię Marka 1-9, Ewangelię Mateusza 3-13, Ewangelię Łukasza 3-21 i Ewangelię Jana 1-24.
NOWY OKRES LUDZKOŚCI
Po objawieniu naszego Boga w historii z epizodem Mędrców ze Wschodu, co mogliśmy doświadczyć w Objawieniu Pańskim, następuje objawienie chrztu Jezusa, ukazujące tożsamość Chrystusa i Jego misję.
Jezus jest tym, który przywraca kontakt między Bogiem a nami. Niebo znów się otwiera i Ojciec daje słyszeć swój głos. To początek nowego okresu w historii ludzkości. Podobnie jak miało to miejsce w opisie stworzenia (Księga Rodzaju 1:2), Duch Święty zstępuje i zapoczątkowuje nowy czas, nowe stworzenie.
W Starym Testamencie prorocy kilkakrotnie twierdzili, że z powodu grzechów ludu Bożego niebo zostało zamknięte, a relacja z Bogiem zerwana. Podczas chrztu Jezusa, który prosi o przebaczenie w imieniu całej ludzkości, przymierze pierwszego poranka Stworzenia zostaje ponownie ustanowione na naszych ołtarzach, a niebo otwiera się na nowo.
» Obyśmy zjednoczyli się z człowieczeństwem Tego, który wziął nasze człowieczeństwo. »
Podobnie jak nad brzegiem Jordanu, Jezus nie tylko nawiązuje wciąż na nowo kontakt z Bogiem, ale także wykonuje gest głębokiej solidarności z każdym z nas. Zajmuje miejsce w szeregu grzeszników, którzy pragną się nawrócić. Jest więc naszym bratem, który dzieli naszą ludzką kondycję, ze wszystkimi jej radościami i cierpieniami.
Objawienie zjednoczonego Boga następuje po narodzeniu Jezusa w Betlejem, w tej scenie ewangelista przedstawia nam małe dziecko jako Emmanuela, Boga-z-nami. Tutaj poznajemy wielką czułość Boga. Pan zasiądzie przy stole grzeszników, będzie dzielił nasze radości i nieszczęścia.
W opisie chrztu Jezusa św. Łukasz zachęca nas do zastanowienia się nad naszym własnym chrztem. Zostaliśmy ochrzczeni w czasie, gdy nasza rodzina się modliła. Niebiosa się otworzyły i Duch Święty zstąpił na każdego z nas.
Woda naszego chrztu jest o wiele większym źródłem płodności niż rytuał oczyszczenia lub woda Jordanu. Daje nam nowe życie, życie w obfitości: „Pokropię was czystą wodą… i dam wam serce nowe, i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza” – powiedział prorok Ezechiel. (Ez 36, 25-26)
W naszym życiu często zdarzają się nowe początki: koniec studiów, pierwsza kariera, dzień ślubu, narodziny dziecka. Musimy podejmować każdy nowy etap naszego życia tak, jak uczyni to wcielony pośród nas Syn Boży. Musimy przyjąć nasz chrzest, jak mówi św. Paweł, „aby nie zgasić Ducha” (1 Tes 5,19).
Pan staje się naszym Emmanuelem, Bogiem-z-nami. Zajmuje swoje miejsce w długim szeregu grzeszników, którymi jesteśmy. Pozostaje zjednoczony, pomimo naszych słabości i grzechów. „Jezus ujrzał Ducha Bożego zstępującego na niego w postaci gołębicy”. W poemacie o stworzeniu świata (Księga Rodzaju 1:2) Duch Boży unosi się nad wodami.
Wtedy gołąb powrócił, gdy potop ustał i życie znów zaczęło się budzić. Pod postacią gołębicy Duch Boży okrywa wody Jordanu. To nowe stworzenie dzielone z Bogiem przez Jezusa. „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.
Obyśmy dołączyli do niego nad brzegami Jordanu, tak jak Andrzej, Filip, Piotr i Jan.
—-
Sunday, January 12, 2025
Baptism of the Lord
Biblical references:
First reading “The glory of the Lord will be revealed, and all flesh will see it” Is 40:1-5, 9-11
Psalm Bless the Lord, my soul! You are great, O Lord my God! Ps 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Second reading “By the washing of baptism God has regenerated us, and renewed us in the Holy Spirit” Ti 2:11-14; 3, 4-7
Gospel “When Jesus prayed and was baptized, heaven was opened” Lk 3, 15-16, 21-22
The heavens opened and the Holy Spirit descended upon Jesus.
JESUS ENTERS THE LIVES OF PEOPLE
The celebration of Jesus’ baptism ends the Christmas cycle and begins the cycle of the “ordinary year”. Luke presents Jesus “in prayer”, preparing to receive the Holy Spirit, and makes this event a catechesis for Christians of all times.
Of the four evangelists, Luke always places the greatest emphasis on Jesus’ prayers. In the baptism scene, he is the only one who mentions that heaven opened while he was praying. The Holy Spirit descended upon him, and the Father recognized in him “his beloved son”.
Jesus arrives alone before John the Baptist, anonymously. The Spirit of God accompanies John in prayer. Jesus remains unknown in the crowd, but not to God. As on the day of the Visitation, in his mother’s womb, he is recognized by the One who opens the way for him. Once again, John the Baptist hears the voice of the Spirit of God, who covers the messenger of God with his shadow and reveals to him that Jesus will be the way.
The son of Mary and cousin of Elizabeth is truly the One who is the Way, the Truth and the Life.
The one who enters the waters of the Jordan is not an ordinary man. He is the Incarnation and the fullness of love and of all that is the joy and „pleasure” of God.
Then we must reread the Gospel of Mark 1-9, the Gospel of Matthew 3-13, the Gospel of Luke 3-21 and the Gospel of John 1-24.
A NEW PERIOD OF HUMANITY
After the revelation of our God in history with the episode of the Magi from the East, which we were able to experience in the Epiphany, comes the revelation of the baptism of Jesus, revealing the identity of Christ and his mission.
Jesus is the one who restores the contact between God and us. The heavens open up again and the Father makes his voice heard. This is the beginning of a new period in the history of humanity. As in the account of creation (Genesis 1:2), the Holy Spirit descends and inaugurates a new time, a new creation.
In the Old Testament, the prophets repeatedly affirmed that because of the sins of God’s people, heaven was closed and the relationship with God was broken. In the baptism of Jesus, who asks for forgiveness in the name of all humanity, the covenant of the first morning of Creation is reestablished on our altars and heaven opens up again.
» May we be united with the humanity of the One who took our humanity. »
As on the banks of the Jordan, Jesus not only reestablishes contact with God, but also makes a gesture of profound solidarity with each one of us. He takes his place in the ranks of sinners who desire conversion. He is therefore our brother, who shares our human condition, with all its joys and sufferings.
The revelation of the unified God comes after the birth of Jesus in Bethlehem, in this scene the evangelist presents us with the little child as Emmanuel, God-with-us. Here we learn of God’s great tenderness. The Lord will sit at the table of sinners, he will share our joys and sorrows.
In the account of Jesus’ baptism, St. Luke invites us to reflect on our own baptism. We were baptized while our family was praying. The heavens opened and the Holy Spirit descended upon each of us.
The water of our baptism is a much greater source of fertility than the ritual of purification or the water of the Jordan. It gives us new life, life in abundance: „I will sprinkle you with clean water… and give you a new heart, and put a new spirit within you,” said the prophet Ezekiel. (Ezek. 36:25-26)
New beginnings often occur in our lives: the end of studies, a first career, the day of a wedding, the birth of a child. We must take on each new stage of our lives as the Son of God incarnate among us will. We must receive our baptism, as St. Paul says, “lest the Spirit be quenched” (1 Thess. 5:19).
The Lord becomes our Emmanuel, God-with-us. He takes his place in the long line of sinners that we are. He remains united, despite our weaknesses and sins. “Jesus saw the Spirit of God descending on him like a dove.” In the creation poem (Genesis 1:2), the Spirit of God hovers over the waters.
Then the dove returned, when the flood had subsided and life began to awaken again. In the form of a dove, the Spirit of God covers the waters of the Jordan. This is the new creation shared with God through Jesus. “This is my beloved Son, in whom I am well pleased.”
May we join him on the banks of the Jordan, as Andrew, Philip, Peter, and John did.
—-
Sonntag, 12. Januar 2025
Taufe des Herrn
Biblische Referenzen:
Erste Lesung „Die Herrlichkeit des Herrn wird sich offenbaren und alles Fleisch wird sie sehen“ Jes 40,1-5.9-11
Psalm: Lobe den Herrn, meine Seele, Herr mein Gott, du bist groß! Ps 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Zweite Lesung „Durch das Bad der Taufe hat Gott uns wiedergeboren und im Heiligen Geist erneuert“ Titus 2,11-14; 3, 4-7
Evangelium „Während Jesus betete und getauft wurde, öffnete sich der Himmel“ Lk 3, 15-16.21-22
Die Himmel öffneten sich und der Heilige Geist kam auf Jesus herab.
JESUS TRITT IN DAS LEBEN DER MENSCHEN
Mit der Feier der Taufe Jesu endet der Weihnachtszyklus und der Zyklus des „gewöhnlichen Jahres“ beginnt. Lukas stellt Jesus „im Gebet“ dar, während er sich darauf vorbereitet, den Heiligen Geist zu empfangen, und macht aus diesem Ereignis eine Katechese für Christen aller Zeiten.
Von den vier Evangelisten legt Lukas stets den größten Nachdruck auf die Gebete Jesu. In der Taufszene ist er der Einzige, der erwähnt, dass sich während seines Gebets der Himmel geöffnet habe. Der Heilige Geist kam auf ihn herab und der Vater erkannte ihn als „seinen geliebten Sohn“.
Jesus erscheint allein und anonym vor Johannes dem Täufer. Johannes wird beim Gebet vom Geist Gottes begleitet. Jesus bleibt der Menge unbekannt, aber nicht Gott. Wie am Tag der Heimsuchung wird er im Mutterleib von demjenigen erkannt, der ihm den Weg öffnet. Wieder hört Johannes der Täufer die Stimme des Geistes Gottes, der den Boten Gottes mit seinem Schatten bedeckt und ihm offenbart, dass Jesus der Weg sein wird.
Der Sohn von Maria und Cousin von Elisabeth ist wahrlich derjenige, der der Weg, die Wahrheit und das Leben ist.
Wer die Wasser des Jordan betritt, ist kein gewöhnlicher Mensch. Er ist die Menschwerdung und die Fülle der Liebe und von allem, was die Freude und das „Vergnügen“ Gottes ausmacht.
Dann müssen wir Markus 1-9, Matthäus 3-13, Lukas 3-21 und Johannes 1-24 noch einmal lesen.
NEUE PERIODE DER MENSCHHEIT
Nach der Offenbarung unseres Gottes in der Geschichte mit der Episode der Heiligen Drei Könige aus dem Morgenland, die wir am Dreikönigsfest erleben durften, folgt die Offenbarung der Taufe Jesu, die die Identität Christi und seine Sendung offenbart.
Jesus ist derjenige, der den Kontakt zwischen Gott und uns wiederherstellt. Der Himmel öffnet sich wieder und der Vater lässt seine Stimme hören. Dies ist der Beginn einer neuen Periode in der Menschheitsgeschichte. Genau wie im Schöpfungsbericht (Genesis 1:2) steigt der Heilige Geist herab und läutet eine neue Zeit, eine neue Schöpfung ein.
Im Alten Testament erklärten die Propheten mehrfach, dass der Himmel wegen der Sünden des Volkes Gottes geschlossen und seine Beziehung zu Gott zerstört sei. In der Taufe Jesu, der im Namen der gesamten Menschheit um Vergebung bittet, wird der Bund des ersten Morgens der Schöpfung auf unseren Altären wiederhergestellt und der Himmel öffnet sich von neuem.
» Mögen wir mit der Menschlichkeit dessen vereint sein, der uns unsere Menschlichkeit genommen hat. »
Wie am Ufer des Jordan stellt Jesus nicht nur den Kontakt zu Gott wieder her, sondern macht auch eine Geste tiefer Solidarität mit einem jeden von uns. Er reiht sich ein in die Reihen der Sünder, die sich bekehren wollen. Er ist daher unser Bruder, der unsere menschliche Existenz mit all ihren Freuden und Leiden teilt.
Die Offenbarung des vereinten Gottes erfolgt nach der Geburt Jesu in Bethlehem, und in dieser Szene stellt uns der Evangelist das kleine Kind als Emmanuel vor, Gott-mit-uns. Hier erfahren wir die große Zärtlichkeit Gottes. Der Herr wird am Tisch der Sünder sitzen und unsere Freuden und Sorgen teilen.
In der Beschreibung der Taufe Jesu sagt der hl. Lukas ermutigt uns, über unsere eigene Taufe nachzudenken. Wir wurden getauft, während unsere Familie betete. Die Himmel öffneten sich und der Heilige Geist kam auf jeden von uns herab.
Das Wasser unserer Taufe ist eine viel größere Quelle der Fruchtbarkeit als das Reinigungsritual oder das Wasser des Jordan. Er schenkt uns neues Leben, Leben in Fülle: „Ich werde euch mit reinem Wasser besprengen … und ich werde euch ein neues Herz geben und einen neuen Geist in euch legen“, sagte der Prophet Hesekiel. (Hes. 36:25-26)
In unserem Leben gibt es oft Neuanfänge: das Ende des Studiums, der erste Berufseinstieg, der Hochzeitstag, die Geburt eines Kindes. Wir müssen jede neue Phase unseres Lebens so angehen, wie es der unter uns fleischgewordene Sohn Gottes tun wird. Wir müssen unsere Taufe empfangen, wie der heilige Paulus sagt. Paulus: „Damit ihr den Geist nicht auslöscht“ (1 Thess 5,19).
Der Herr wird zu unserem Emmanuel, Gott mit uns. Er nimmt seinen Platz in der langen Reihe der Sünder ein, die wir sind. Er bleibt vereint, trotz unserer Schwächen und Sünden. „Jesus sah, wie der Geist Gottes wie eine Taube auf ihn herabkam.“ Im Schöpfungsgedicht (Genesis 1,2) schwebt der Geist Gottes über den Wassern.
Dann kehrte die Taube zurück, als die Flut zurückging und das Leben wieder zu erwachen begann. In Gestalt einer Taube bedeckt der Geist Gottes die Wasser des Jordan. Es handelt sich um eine neue Schöpfung, die wir durch Jesus mit Gott teilen. „Dies ist mein geliebter Sohn, an dem ich großes Wohlgefallen habe.“
Mögen wir uns ihm an den Ufern des Jordan anschließen, wie es Andreas, Philippus, Petrus und Johannes taten.
—-
Domingo 12 de enero de 2025
Bautismo del Señor
Referencias bíblicas:
Primera lectura «Se manifestará la gloria del Señor y toda carne la verá» Is 40,1-5.9-11
Salmo Bendice, alma mía, al Señor; Señor mi Dios, ¡eres grande! Salmo 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Segunda lectura “Por el lavatorio del bautismo, Dios nos ha hecho renacer y nos ha renovado en el Espíritu Santo” Tito 2,11-14; 3, 4-7
Evangelio „Mientras Jesús oraba y era bautizado, se abrió el cielo” Lc 3, 15-16.21-22
Los cielos se abrieron y el Espíritu Santo descendió sobre Jesús.
JESÚS ENTRA EN LA VIDA DE LAS PERSONAS
La celebración del bautismo de Jesús finaliza el ciclo navideño y da inicio al ciclo del “año ordinario”. Lucas presenta a Jesús “en oración” mientras se prepara para recibir el Espíritu Santo, y hace de este acontecimiento una catequesis para los cristianos de todos los tiempos.
De los cuatro evangelistas, Lucas siempre pone el mayor énfasis en las oraciones de Jesús. En la escena del bautismo, él es la única persona que menciona que el cielo se abrió mientras él estaba orando. El Espíritu Santo descendió sobre Él y el Padre lo reconoció como “su Hijo amado”.
Jesús llega solo ante Juan Bautista, anónimamente. Juan, en la oración, está acompañado por el Espíritu de Dios. Jesús permanece desconocido para la multitud, pero no para Dios. Como en el día de la Visitación, en el seno de su madre, es reconocido por Aquel que le abre el camino. Nuevamente Juan Bautista escucha la voz del Espíritu de Dios, que cubre con su sombra al mensajero de Dios y le revela que Jesús será el camino.
El hijo de María y primo de Isabel es verdaderamente Aquel que es el Camino, la Verdad y la Vida.
El que entra en las aguas del Jordán no es un hombre común. Él es la Encarnación y la plenitud del amor y de todo lo que es alegría y “placer” de Dios.
Luego necesitamos volver a leer Marcos 1-9, Mateo 3-13, Lucas 3-21 y Juan 1-24.
NUEVO PERIODO DE LA HUMANIDAD
Después de la revelación de nuestro Dios en la historia con el episodio de los Magos de Oriente, que pudimos vivir en la Epifanía, viene la revelación del bautismo de Jesús, revelando la identidad de Cristo y su misión.
Jesús es quien restablece el contacto entre Dios y nosotros. El cielo se abre de nuevo y el Padre deja oír su voz. Este es el comienzo de un nuevo período en la historia de la humanidad. Tal como sucedió en el relato de la creación (Génesis 1:2), el Espíritu Santo desciende e inaugura un nuevo tiempo, una nueva creación.
En el Antiguo Testamento los profetas afirmaron varias veces que, debido a los pecados del pueblo de Dios, el cielo fue cerrado y su relación con Dios fue cortada. En el bautismo de Jesús, que pide perdón en nombre de toda la humanidad, se restablece en nuestros altares la alianza de la primera mañana de la Creación y el cielo se abre de nuevo.
»Que podamos unirnos a la humanidad de Aquel que tomó nuestra humanidad. »
Como en las orillas del Jordán, Jesús no sólo restablece el contacto con Dios, sino que también realiza un gesto de profunda solidaridad con cada uno de nosotros. Él toma su lugar en las filas de los pecadores que desean convertirse. Él es, pues, nuestro hermano que comparte nuestra condición humana, con todas sus alegrías y sufrimientos.
La revelación del Dios unificado llega después del nacimiento de Jesús en Belén, y en esta escena el evangelista nos presenta al niño como Emmanuel, Dios-con-nosotros. Aquí experimentamos la gran ternura de Dios. El Señor se sentará a la mesa de los pecadores y compartirá nuestras alegrías y nuestras tristezas.
En la descripción del bautismo de Jesús, San Lucas nos anima a reflexionar sobre nuestro propio bautismo. Fuimos bautizados mientras nuestra familia oraba. Los cielos se abrieron y el Espíritu Santo descendió sobre cada uno de nosotros.
El agua de nuestro bautismo es una fuente de fertilidad mucho mayor que el ritual de purificación o el agua del Jordán. Él nos da vida nueva, vida en abundancia: «Esparciré sobre vosotros agua limpia… y os daré un corazón nuevo y pondré un espíritu nuevo dentro de vosotros», dijo el profeta Ezequiel. (Ezequiel 36:25-26)
A menudo ocurren nuevos comienzos en nuestras vidas: el final de la universidad, una primera carrera, el día de una boda, el nacimiento de un hijo. Debemos afrontar cada nueva etapa de nuestra vida como lo hará el Hijo de Dios encarnado entre nosotros. Debemos recibir nuestro bautismo, como dice San Pablo. Pablo, “para que no apaguéis el Espíritu” (1 Tes 5:19).
El Señor se convierte en nuestro Emmanuel, Dios-con-nosotros. Él toma su lugar en la larga línea de pecadores que somos nosotros. Él permanece unido, a pesar de nuestras debilidades y pecados. “Jesús vio al Espíritu de Dios descender sobre él como una paloma.” En el poema de la creación (Génesis 1:2) el Espíritu de Dios se cierne sobre las aguas.
Entonces la paloma regresó cuando el diluvio disminuyó y la vida comenzó a despertar nuevamente. En forma de paloma, el Espíritu de Dios cubre las aguas del Jordán. Es una nueva creación compartida con Dios a través de Jesús. «Éste es mi Hijo amado, en quien tengo complacencia».
Acompañemoslo en las orillas del Jordán, como lo hicieron Andrés, Felipe, Pedro y Juan.
—-
Воскресенье, 12 января 2025 г.
Крещение Господне
Библейские ссылки:
Первое чтение «Явится слава Господня, и узрит всякая плоть» Ис. 40:1-5.9-11
Псалом Благослови, душа моя, Господа; Господи Боже мой, как же ты велик! Пс 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Второе чтение «Бог возродил нас банею крещения и обновил Духом Святым» Титу 2:11-14; 3, 4-7
Евангелие «Когда Иисус молился и крестился, отверзлось небо» Лк 3, 15-16.21-22
Небеса открылись, и Святой Дух сошел на Иисуса.
ИИСУС ВХОДИТ В ЖИЗНЬ ЛЮДЕЙ
Празднование крещения Иисуса завершает рождественский цикл и начинает цикл «обычного года». Лука представляет Иисуса «в молитве», готовящегося принять Святого Духа, и делает это событие катехизацией для христиан всех времен.
Из четырех евангелистов Лука всегда уделяет наибольшее внимание молитвам Иисуса. В сцене крещения он единственный, кто упоминает, что небеса открылись, пока он молился. Святой Дух сошел на Него, и Отец признал Его «Сыном возлюбленным».
Иисус приходит к Иоанну Крестителю один, анонимно. Иоанна во время молитвы сопровождает Дух Божий. Иисус остается неизвестным толпе, но не Богу. Как и в день Посещения, еще в утробе матери, он узнаётся Тем, Кто открывает ему путь. Иоанн Креститель снова слышит голос Духа Божьего, который покрывает посланника Божьего своей тенью и открывает ему, что Иисус будет путем.
Сын Марии и двоюродный брат Елизаветы воистину Тот, Кто есть Путь, Истина и Жизнь.
Тот, кто входит в воды Иордана, — не обычный человек. Он есть Воплощение и полнота любви и всего, что является радостью и «удовольствием» Бога.
Затем нам нужно перечитать Марка 1-9, Матфея 3-13, Луки 3-21 и Иоанна 1-24.
НОВЫЙ ПЕРИОД ЧЕЛОВЕЧЕСТВА
После откровения нашего Бога в истории, связанного с эпизодом о волхвах с Востока, которое мы смогли пережить в Богоявлении, наступает откровение о крещении Иисуса, раскрывающее личность Христа и Его миссию.
Иисус — тот, кто восстанавливает связь между Богом и нами. Небо снова открывается, и Отец позволяет услышать Свой голос. Это начало нового периода в истории человечества. Так же, как это произошло в рассказе о сотворении мира (Бытие 1:2), Святой Дух сходит и открывает новое время, новое творение.
В Ветхом Завете пророки неоднократно утверждали, что из-за грехов народа Божьего небеса закрылись и их отношения с Богом были разорваны. В крещении Иисуса, который просит прощения от имени всего человечества, завет первого утра творения восстанавливается на наших алтарях, и небеса открываются заново.
» Да соединимся мы с человечеством Того, Кто принял наше человечество. »
Как и на берегах Иордана, Иисус не только восстанавливает связь с Богом, но и совершает жест глубокой солидарности с каждым из нас. Он занимает свое место в рядах грешников, желающих обратиться. Поэтому он наш брат, разделяющий наше человеческое состояние со всеми его радостями и страданиями.
Откровение единого Бога происходит после рождения Иисуса в Вифлееме, и в этой сцене евангелист представляет нам маленького ребенка как Эммануила, Бога-с-нами. Здесь мы ощущаем великую нежность Бога. Господь сядет за стол грешников и разделит наши радости и печали.
Описывая крещение Иисуса, св. Лука призывает нас поразмышлять о нашем собственном крещении. Нас крестили, пока наша семья молилась. Небеса открылись, и Святой Дух сошел на каждого из нас.
Вода нашего крещения является гораздо большим источником плодородия, чем ритуал очищения или вода Иордана. Он дает нам новую жизнь, жизнь в изобилии: «И окроплю вас чистою водою… и дам вам сердце новое, и дух новый дам вам», — сказал пророк Иезекииль. (Иезек. 36:25-26)
В нашей жизни часто случаются новые начинания: окончание колледжа, первая карьера, день свадьбы, рождение ребенка. Мы должны подходить к каждому новому этапу нашей жизни так, как это сделает Сын Божий, воплотившийся среди нас. Мы должны принять крещение, как говорит святой Павел. Павел, «чтобы не угашать Духа» (1 Фес. 5:19).
Господь становится нашим Эммануилом, Богом-с-нами. Он занимает свое место в длинном ряду грешников, которыми являемся мы. Он остается единым, несмотря на наши слабости и грехи. «Иисус увидел Духа Божия, сходящего на Него, как голубя». В поэме о сотворении мира (Бытие 1:2) Дух Божий витает над водами.
Затем голубь вернулся, когда потоп спал и жизнь снова начала пробуждаться. В виде голубя Дух Божий покрывает воды Иордана. Это новое творение, переданное Богу через Иисуса. «Сей есть Сын Мой возлюбленный, в Котором Мое благоволение».
Давайте присоединимся к нему на берегах Иордана, как это сделали Андрей, Филипп, Петр и Иоанн.
—-
Domenica 12 gennaio 2025
Battesimo del Signore
Riferimenti biblici:
Prima Lettura «Allora si rivelerà la gloria del Signore e ogni uomo la vedrà» Is 40,1-5.9-11
Salmo Benedici il Signore, anima mia; Signore mio Dio, tu sei grande! Sal 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Seconda lettura «Per mezzo del lavacro del battesimo, Dio ci ha rigenerati e rinnovati nello Spirito Santo» Tt 2,11-14; 3, 4-7
Vangelo „Mentre Gesù pregava e veniva battezzato, il cielo si aprì” Lc 3, 15-16.21-22
I cieli si aprirono e lo Spirito Santo discese su Gesù.
GESÙ ENTRA NELLA VITA DELLE PERSONE
La celebrazione del battesimo di Gesù conclude il ciclo natalizio e dà inizio al ciclo dell’“anno ordinario”. Luca presenta Gesù “in preghiera” mentre si prepara a ricevere lo Spirito Santo, e fa di questo evento una catechesi per i cristiani di tutti i tempi.
Dei quattro evangelisti, Luca è sempre quello che pone maggiore enfasi sulle preghiere di Gesù. Nella scena del battesimo, è l’unica persona che menziona che il cielo si è aperto mentre stava pregando. Lo Spirito Santo discese su di Lui e il Padre lo riconobbe come “il suo Figlio amato”.
Gesù si presenta da solo, in forma anonima, davanti a Giovanni Battista. Giovanni, nella preghiera, è accompagnato dallo Spirito di Dio. Gesù rimane sconosciuto alla folla, ma non a Dio. Come nel giorno della Visitazione, nel grembo materno, egli viene riconosciuto da Colui che gli apre la strada. Ancora una volta Giovanni Battista sente la voce dello Spirito di Dio, che ricopre con la sua ombra il messaggero di Dio e gli rivela che Gesù sarà la via.
Il figlio di Maria e cugino di Elisabetta è veramente Colui che è la Via, la Verità e la Vita.
Chi entra nelle acque del Giordano non è un uomo qualunque. Egli è l’Incarnazione e la pienezza dell’amore e di tutto ciò che è gioia e “piacere” di Dio.
Poi dobbiamo rileggere Marco 1-9, Matteo 3-13, Luca 3-21 e Giovanni 1-24.
NUOVO PERIODO DELL’UMANITÀ
Dopo la rivelazione del nostro Dio nella storia con l’episodio dei Magi d’Oriente, che abbiamo potuto vivere nell’Epifania, giunge la rivelazione del battesimo di Gesù, che svela l’identità di Cristo e la sua missione.
Gesù è colui che ristabilisce il contatto tra Dio e noi. Il cielo si apre di nuovo e il Padre fa sentire la sua voce. Questo è l’inizio di un nuovo periodo nella storia dell’umanità. Proprio come accade nel racconto della creazione (Genesi 1:2), lo Spirito Santo discende e inaugura un tempo nuovo, una nuova creazione.
Nell’Antico Testamento i profeti affermarono più volte che, a causa dei peccati del popolo di Dio, il cielo era chiuso e il loro rapporto con Dio era stato reciso. Nel battesimo di Gesù, che chiede perdono a nome di tutta l’umanità, l’alleanza del primo mattino della Creazione viene ristabilita sui nostri altari e il cielo si apre nuovamente.
» Possiamo essere uniti all’umanità di Colui che ha preso la nostra umanità. »
Come sulle rive del Giordano, Gesù non solo ristabilisce il contatto con Dio, ma compie anche un gesto di profonda solidarietà con ciascuno di noi. Egli prende il suo posto tra le fila dei peccatori che desiderano convertirsi. Egli è dunque nostro fratello che condivide la nostra condizione umana, con tutte le sue gioie e sofferenze.
La rivelazione del Dio unificato avviene dopo la nascita di Gesù a Betlemme e in questa scena l’evangelista ci presenta il bambino come Emmanuele, Dio-con-noi. Qui sperimentiamo la grande tenerezza di Dio. Il Signore siederà alla tavola dei peccatori e condividerà le nostre gioie e i nostri dolori.
Nella descrizione del battesimo di Gesù, S. Luca ci incoraggia a riflettere sul nostro battesimo. Siamo stati battezzati mentre la nostra famiglia pregava. I cieli si aprirono e lo Spirito Santo scese su ciascuno di noi.
L’acqua del nostro battesimo è una fonte di fertilità molto più grande del rito della purificazione o dell’acqua del Giordano. Egli ci dona una vita nuova, una vita in abbondanza: «Vi aspergerò con acqua pura… vi darò un cuore nuovo e metterò dentro di voi uno spirito nuovo», disse il profeta Ezechiele. (Ez. 36:25-26)
Nella nostra vita si verificano spesso nuovi inizi: la fine dell’università, l’inizio della prima carriera, il giorno delle nozze, la nascita di un figlio. Dobbiamo affrontare ogni nuova fase della nostra vita come farà il Figlio di Dio incarnato tra noi. Dobbiamo ricevere il battesimo, come dice San Paolo. Paolo, «per non spegnere lo Spirito» (1 Tess 5:19).
Il Signore diventa il nostro Emmanuele, Dio-con-noi. Egli prende il suo posto nella lunga schiera di peccatori che siamo noi. Egli rimane unito, nonostante le nostre debolezze e i nostri peccati. “Gesù vide lo Spirito di Dio scendere su di lui come una colomba.” Nel poema sulla creazione (Genesi 1:2) lo Spirito di Dio aleggia sulle acque.
Poi la colomba ritornò quando il diluvio si placò e la vita ricominciò a risvegliarsi. Sotto forma di colomba, lo Spirito di Dio ricopre le acque del Giordano. È una nuova creazione condivisa con Dio tramite Gesù. «Questi è il Figlio mio prediletto, nel quale mi sono compiaciuto».
Possiamo unirci a lui sulle rive del Giordano, come fecero Andrea, Filippo, Pietro e Giovanni.
—-
Domingo, 12 de janeiro de 2025
Batismo do Senhor
Referências bíblicas:
Primeira Leitura “A glória do Senhor se manifestará, e toda a carne a verá” Is 40,1-5.9-11
Salmo Bendiz, ó minha alma, o Senhor; Senhor meu Deus, Tu és grande! Sl 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Segunda leitura “Por meio do batismo, Deus nos regenerou e nos renovou no Espírito Santo” Tito 2,11-14; 3, 4-7
Evangelho „Enquanto Jesus orava e era batizado, o céu abriu-se” Lc 3, 15-16.21-22
Os céus abriram-se e o Espírito Santo desceu sobre Jesus.
JESUS ENTRA NA VIDA DAS PESSOAS
A celebração do batismo de Jesus encerra o ciclo do Natal e inicia o ciclo do „ano comum”. Lucas apresenta Jesus “em oração” enquanto se prepara para receber o Espírito Santo, e faz deste evento uma catequese para os cristãos de todos os tempos.
Dos quatro evangelistas, Lucas dá sempre maior ênfase às orações de Jesus. Na cena do batismo, é a única pessoa que refere que o céu se abriu enquanto orava. O Espírito Santo desceu sobre Ele, e o Pai reconheceu-O como “seu Filho muito amado”.
Jesus chega sozinho diante de João Batista, anonimamente. João, na oração, é acompanhado pelo Espírito de Deus. Jesus permanece desconhecido para a multidão, mas não para Deus. Como no dia da Visitação, no seio materno, é reconhecido por Aquele que lhe abre o caminho. Novamente João Batista ouve a voz do Espírito de Deus, que cobre o mensageiro de Deus com a sua sombra e lhe revela que Jesus será o caminho.
O filho de Maria e primo de Isabel é verdadeiramente Aquele que é o Caminho, a Verdade e a Vida.
Aquele que entra nas águas do Jordão não é um homem comum. Ele é a Encarnação e a plenitude do amor e de tudo o que é alegria e “prazer” de Deus.
Depois precisamos de reler Marcos 1-9, Mateus 3-13, Lucas 3-21 e João 1-24.
NOVO PERÍODO DA HUMANIDADE
Depois da revelação do nosso Deus na história com o episódio dos Magos do Oriente, que pudemos vivenciar na Epifania, vem a revelação do batismo de Jesus, revelando a identidade de Cristo e a sua missão.
Jesus é aquele que restabelece o contacto entre Deus e nós. O céu volta a abrir-se e o Pai faz ouvir a Sua voz. Este é o início de um novo período na história da humanidade. Tal como aconteceu no relato da criação (Génesis 1:2), o Espírito Santo desce e inaugura um novo tempo, uma nova criação.
No Antigo Testamento, os profetas declararam várias vezes que, por causa dos pecados do povo de Deus, o céu foi fechado e a sua relação com Deus foi quebrada. No batismo de Jesus, que pede perdão em nome de toda a humanidade, a aliança da primeira manhã da Criação é restabelecida nos nossos altares, e o céu volta a abrir-se.
» Que possamos estar unidos à humanidade d’Aquele que assumiu a nossa humanidade. »
Tal como nas margens do Jordão, Jesus não só restabelece o contacto com Deus, como faz um gesto de profunda solidariedade para com cada um de nós. Ele toma o seu lugar nas fileiras dos pecadores que desejam converter-se. É, pois, o nosso irmão que partilha a nossa condição humana, com todas as suas alegrias e sofrimentos.
A revelação do Deus unificado acontece depois do nascimento de Jesus em Belém, e nesta cena o evangelista apresenta-nos a criança como Emanuel, Deus connosco. Aqui experimentamos a grande ternura de Deus. O Senhor sentará à mesa dos pecadores e partilhará as nossas alegrias e tristezas.
Na descrição do batismo de Jesus, S. Lucas encoraja-nos a refletir sobre o nosso próprio batismo. Fomos batizados enquanto a nossa família orava. Os céus abriram-se e o Espírito Santo desceu sobre cada um de nós.
A água do nosso batismo é uma fonte de fertilidade muito maior do que o ritual de purificação ou a água do Jordão. Ele dá-nos vida nova, vida em abundância: „Aspergirei água limpa sobre vós… e dar-vos-ei um coração novo, e um espírito novo porei dentro de vós”, disse o profeta Ezequiel. (Ezequiel 36:25-26)
Novos começos acontecem frequentemente nas nossas vidas: o fim da faculdade, a primeira carreira, o dia do casamento, o nascimento de um filho. Devemos encarar cada nova etapa das nossas vidas como o fará o Filho de Deus encarnado entre nós. Devemos receber o nosso batismo, como diz S. Paulo. Paulo, “para que não apagueis o Espírito” (1 Ts 5:19).
O Senhor torna-se o nosso Emanuel, Deus connosco. Ele toma o seu lugar na longa linhagem de pecadores que somos. Ele permanece unido, apesar das nossas fraquezas e pecados. “Jesus viu o Espírito de Deus a descer sobre ele como uma pomba.” No poema da criação (Génesis 1:2), o Espírito de Deus paira sobre as águas.
Depois a pomba regressou quando o dilúvio abrandou e a vida começou a despertar novamente. Sob a forma de uma pomba, o Espírito de Deus cobre as águas do Jordão. É uma nova criação partilhada com Deus através de Jesus. “Este é o meu Filho muito amado, em quem pus todo o meu agrado.”
Que nos possamos juntar a ele nas margens do Jordão, como fizeram André, Filipe, Pedro e João.
—–
2025 m. sausio 12 d., sekmadienis
Viešpaties krikštas
Biblijos nuorodos:
Pirmasis skaitinys „Bus apreikšta Viešpaties šlovė, ir visas kūnas ją matys“ Is 40:1-5.9-11
Psalmė Laimink Viešpatį, mano siela; Viešpatie, mano Dieve, tu puikus! Ps 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Antrasis skaitinys „Per krikšto plovimą Dievas mus atgimdė ir atnaujino Šventojoje Dvasioje“ Titui 2:11-14; 3, 4-7
Evangelija „Jėzui besimeldžiant ir besikrikštijant atsivėrė dangus“ Lk 3, 15-16.21-22
Dangus atsivėrė ir Šventoji Dvasia nusileido ant Jėzaus.
JĖZUS Įžengia Į ŽMONIŲ GYVENIMUS
Jėzaus krikšto šventė užbaigia Kalėdų ciklą ir pradeda „paprastų metų“ ciklą. Lukas pristato Jėzų „maldoje“, kai jis ruošiasi priimti Šventąją Dvasią, ir paverčia šį įvykį visų laikų krikščionių katecheze.
Iš keturių evangelistų Lukas visada didžiausią dėmesį skiria Jėzaus maldoms. Krikšto scenoje jis vienintelis mini, kad jam besimeldžiant atsivėrė dangus. Šventoji Dvasia nusileido ant Jo, ir Tėvas pripažino Jį „savo mylimuoju Sūnumi“.
Jėzus atvyksta vienas prieš Joną Krikštytoją, anonimiškai. Joną maldoje lydi Dievo Dvasia. Jėzus lieka nežinomas miniai, bet ne Dievui. Kaip ir Apsilankymo dieną, motinos įsčiose jį atpažįsta Tas, kuris atveria jam kelią. Jonas Krikštytojas vėl girdi Dievo Dvasios balsą, kuri savo šešėliu uždengia Dievo pasiuntinį ir apreiškia jam, kad Jėzus bus kelias.
Marijos sūnus ir Elžbietos pusbrolis yra tas, kuris yra Kelias, Tiesa ir Gyvenimas.
Tas, kuris įžengia į Jordano vandenis, nėra paprastas žmogus. Jis yra Įsikūnijimas ir meilės bei visko, kas yra Dievo džiaugsmas ir „malonumas“, pilnatvė.
Tada turime dar kartą perskaityti Morkaus 1-9, Mato 3-13, Luko 3-21 ir Jono 1-24.
NAUJAS ŽMONIJOS LAIKAS
Po mūsų Dievo apreiškimo istorijoje su išminčių iš Rytų epizodu, kurį galėjome patirti per Epifaniją, ateina Jėzaus krikšto apreiškimas, atskleidžiantis Kristaus tapatybę ir Jo misiją.
Jėzus yra tas, kuris atkuria ryšį tarp Dievo ir mūsų. Dangus vėl atsiveria ir Tėvas leidžia išgirsti Jo balsą. Tai naujo laikotarpio žmonijos istorijoje pradžia. Lygiai taip pat, kaip atsitiko sukūrimo aprašyme (Pradžios 1:2), Šventoji Dvasia nusileidžia ir įveda naują laiką, naują kūriniją.
Senajame Testamente pranašai kelis kartus teigė, kad dėl Dievo tautos nuodėmių dangus buvo uždarytas ir jų santykiai su Dievu nutrūkę. Jėzaus, prašančio atleidimo už visą žmoniją, krikštu ant mūsų altorių atkuriama pirmojo Kūrimo ryto sandora, o dangus atsiveria iš naujo.
» Būkime vieningi su žmogiškumu To, kuris paėmė mūsų žmogiškumą. »
Kaip ir ant Jordano krantų, Jėzus ne tik atkuria ryšį su Dievu, bet ir parodo gilų solidarumą su kiekvienu iš mūsų. Jis užima vietą nusidėjėlių, norinčių atsiversti, gretose. Todėl jis yra mūsų brolis, kuris dalijasi mūsų žmogiškąja būkle su visais džiaugsmais ir kančiomis.
Vieningo Dievo apreiškimas ateina po Jėzaus gimimo Betliejuje, ir šioje scenoje evangelistas pristato mums mažąjį vaiką kaip Emanuelį, Dievą su mumis. Čia mes patiriame didelį Dievo švelnumą. Viešpats sės prie nusidėjėlių stalo ir dalinsis mūsų džiaugsmais bei vargais.
Jėzaus krikšto aprašyme šv. Lukas ragina mus susimąstyti apie savo krikštą. Mes buvome pakrikštyti, kol mūsų šeima meldėsi. Dangus atsivėrė ir Šventoji Dvasia nusileido ant kiekvieno iš mūsų.
Mūsų krikšto vanduo yra daug didesnis vaisingumo šaltinis nei apsivalymo ritualas ar Jordano vanduo. Jis dovanoja mums naują gyvybę, gyvybę apsčiai: „Aš apšlakstysiu tave švariu vandeniu… ir duosiu tau naują širdį, o į tave įdėsiu naują dvasią“, – sakė pranašas Ezekielis. (Ezek. 36:25–26)
Dažnai mūsų gyvenime atsiranda naujos pradžios: koledžo pabaiga, pirmoji karjera, vestuvių diena, vaiko gimimas. Turime pradėti kiekvieną naują savo gyvenimo etapą, kaip tai darys tarp mūsų įsikūnijęs Dievo Sūnus. Turime priimti savo krikštą, kaip sako šv. Paulius. Paulius, „kad neužgesintumėte Dvasios“ (1 Tes 5, 19).
Viešpats tampa mūsų Emanueliu, Dievas su mumis. Jis užima savo vietą ilgoje nusidėjėlių eilėje, kokia esame mes. Jis išlieka vieningas, nepaisant mūsų silpnybių ir nuodėmių. „Jėzus matė Dievo Dvasią, nusileidžiančią ant jo kaip balandį“. Sukūrimo eilėraštyje (Pradžios 1:2) Dievo Dvasia sklando virš vandenų.
Tada grįžo balandis, kai potvynis nurimo ir vėl ėmė keltis gyvybė. Balandžio pavidalu Dievo Dvasia dengia Jordano vandenis. Tai naujas kūrinys, pasidalytas su Dievu per Jėzų. „Tai yra mano mylimasis Sūnus, kuriuo aš labai džiaugiuosi“.
Prisijunkime prie jo Jordano pakrantėje, kaip Andriejus, Pilypas, Petras ir Jonas.
—
لأحد 12 يناير 2025
معمودية الرب
المراجع الكتابية:
القراءة الأولى „فيُظْهَرُ مَجْدُ الرَّبِّ وَيَرَاهُ كُلُّ بَشَرٍ” إش 40: 1-5، 9-11
مزمور باركي الرب يا نفسي. يا رب إلهي أنت عظيم! مز 103 (104)، 1ج-3أ، 3بج-4، 24-25، 27-28، 29-30
القراءة الثانية „بغسل المعمودية ولدنا الله ثانية وجددنا بالروح القدس” تيطس 2: 11-14؛ 3، 4-7
إنجيل متى „وفيما هو يصلي ويعتمد انفتحت السماء” لو 3: 15-16: 21-22
فانفتحت السماوات ونزل الروح القدس على يسوع.
يسوع يدخل حياة الناس
يختتم الاحتفال بمعمودية يسوع دورة عيد الميلاد ويبدأ دورة „السنة العادية”. يقدم لوقا يسوع „في الصلاة” بينما يستعد لاستقبال الروح القدس، ويجعل من هذا الحدث تعليمًا مسيحيًا للمسيحيين في جميع العصور.
ومن بين الإنجيليين الأربعة، يضع لوقا دائمًا التركيز الأكبر على صلوات يسوع. في مشهد المعمودية، هو الشخص الوحيد الذي ذكر أن السماء انفتحت أثناء صلاته. نزل عليه الروح القدس، واعترف به الآب كـ „ابنه الحبيب”.
يصل يسوع وحده إلى يوحنا المعمدان، دون أن يكون هويته معروفة. يوحنا في الصلاة يرافقه روح الله. ويبقى يسوع غير معروف للجمهور، ولكن ليس لله. كما في يوم الزيارة وهو في بطن أمه، يعرفه من يفتح له الطريق. مرة أخرى يسمع يوحنا المعمدان صوت روح الله، الذي يغطي رسول الله بظله ويكشف له أن يسوع سيكون الطريق.
إن ابن مريم وابن عم أليصابات هو حقاً الذي هو الطريق والحق والحياة.
من يدخل مياه الأردن ليس إنسانًا عاديًا. فهو التجسد وملء المحبة وكل ما هو فرح و”متعة” الله.
ثم علينا أن نعيد قراءة مرقس 1-9، ومتى 3-13، ولوقا 3-21، ويوحنا 1-24.
فترة جديدة من الإنسانية
بعد ظهور إلهنا في التاريخ في قصة المجوس من الشرق، والتي تمكنا من تجربتها في عيد الغطاس، يأتي الكشف عن معمودية يسوع، مما يكشف هوية المسيح ورسالته.
يسوع هو الذي يعيد التواصل بين الله وبيننا. السماء تنفتح مرة أخرى والآب يجعل صوته مسموعًا. وهذه بداية مرحلة جديدة في تاريخ البشرية. وكما حدث في قصة الخلق (تكوين 1: 2)، ينزل الروح القدس ويعلن عن زمن جديد، وخلق جديد.
وفي العهد القديم، ذكر الأنبياء عدة مرات أن السماء أُغلقت وانقطعت علاقتهم بالله بسبب خطايا شعب الله. في معمودية يسوع، الذي يطلب المغفرة نيابة عن البشرية جمعاء، يتجدد عهد الصباح الأول من الخلق على مذابحنا، وتنفتح السماء من جديد.
„نسأل الله أن نتحد بإنسانية من أخذ إنسانيتنا.” »
وكما حدث على ضفاف نهر الأردن، فإن يسوع لا يعيد التواصل مع الله فحسب، بل يقوم أيضاً ببادرة تضامن عميق مع كل واحد منا. ويأخذ مكانه في صفوف الخطاة الراغبين في التحول. فهو إذن أخونا الذي يشاركنا حالتنا الإنسانية، بكل أفراحها وآلامها.
ويأتي ظهور الإله الواحد بعد ولادة يسوع في بيت لحم، وفي هذا المشهد يقدم لنا الإنجيلي الطفل الصغير كعمانوئيل، الله معنا. وهنا نختبر حنان الله العظيم. سيجلس الرب على مائدة الخطاة ويشارك أفراحنا وأحزاننا.
وفي وصف معمودية يسوع، يقول القديس يشجعنا لوقا على التأمل في معموديتنا. لقد تم تعميدنا بينما كانت عائلتنا تصلي. إنفتحت السماوات ونزل الروح القدس على كل واحد منا.
إن مياه معموديتنا هي مصدر خصوبة أعظم بكثير من طقوس التطهير أو مياه نهر الأردن. إنه يمنحنا حياة جديدة، حياة وفيرة: „أرش عليكم ماءً طاهراً… وأعطيكم قلباً جديداً، وأجعل روحاً جديدة في داخلكم”، قال النبي حزقيال. (حزقيال 36: 25-26)
غالبًا ما تحدث بدايات جديدة في حياتنا: نهاية الكلية، أول مهنة، يوم الزفاف، ولادة طفل. علينا أن نستقبل كل مرحلة جديدة من حياتنا كما سيفعل ابن الله المتجسد بيننا. ينبغي علينا أن نتقبل معموديتنا، كما يقول القديس بولس. بولس الرسول يقول: «لئلا تطفئوا الروح» (1 تسالونيكي 5: 19).
يصبح الرب بمثابة عمانوئيل لنا، أي الله معنا. فهو يأخذ مكانه في الصف الطويل من الخطاة الذين نحن. فهو يبقى متحدًا، على الرغم من ضعفاتنا وخطايانا. „ورأى يسوع روح الله نازلا عليه مثل حمامة.” في قصيدة الخلق (سفر التكوين 1: 2) ترفرف روح الله فوق المياه.
ثم عادت الحمامة عندما هدأ الطوفان وبدأت الحياة تستيقظ مرة أخرى. على شكل حمامة، يغطي روح الله مياه الأردن. فهو خلق جديد مشترك مع الله من خلال يسوع. „هذا هو ابني الحبيب الذي به سررت.”
نسأل الله أن ينضم إلينا على ضفاف نهر الأردن، كما فعل أندراوس، وفيليبس، وبطرس، ويوحنا.
—–
Κυριακή 12 Ιανουαρίου 2025
Βάπτιση Κυρίου
Βιβλικές αναφορές:
Πρώτη Ανάγνωση «Η δόξα του Κυρίου θα αποκαλυφθεί, και κάθε σάρκα θα τη δει» Είναι 40:1-5.9-11
Ψαλμός Ευλόγησε τον Κύριο, ψυχή μου. Κύριε Θεέ μου, είσαι σπουδαίος! Ψ 103 (104), 1γ-3α, 3βγ-4, 24-25, 27-28, 29-30
Δεύτερη ανάγνωση «Με το πλύσιμο του βαπτίσματος, ο Θεός μας γέννησε και μας ανανέωσε με το Άγιο Πνεύμα» Τίτος 2:11-14. 3, 4-7
Ευαγγέλιο «Ενώ ο Ιησούς προσευχόταν και βαπτιζόταν, ανοίχτηκε ο ουρανός» Λουκ 3, 15-16.21-22
Οι ουρανοί άνοιξαν και το Άγιο Πνεύμα κατέβηκε στον Ιησού.
Ο ΙΗΣΟΥΣ ΜΠΕΙ ΣΤΙΣ ΖΩΕΣ ΤΩΝ ΑΝΘΡΩΠΩΝ
Ο εορτασμός της βάπτισης του Ιησού κλείνει τον κύκλο των Χριστουγέννων και ξεκινά τον κύκλο του «κανονικού έτους». Ο Λουκάς παρουσιάζει τον Ιησού «σε προσευχή» καθώς προετοιμάζεται να λάβει το Άγιο Πνεύμα και κάνει αυτό το γεγονός κατήχηση για τους Χριστιανούς όλων των εποχών.
Από τους τέσσερις ευαγγελιστές, ο Λουκάς δίνει πάντα τη μεγαλύτερη έμφαση στις προσευχές του Ιησού. Στη σκηνή της βάπτισης, είναι το μόνο άτομο που αναφέρει ότι ο παράδεισος άνοιξε ενώ προσευχόταν. Το Άγιο Πνεύμα κατέβηκε πάνω Του και ο Πατέρας Τον αναγνώρισε ως «τον αγαπημένο του Υιό».
Ο Ιησούς φτάνει μόνος μπροστά στον Ιωάννη τον Βαπτιστή, ανώνυμα. Ο Ιωάννης, στην προσευχή, συνοδεύεται από το Πνεύμα του Θεού. Ο Ιησούς παραμένει άγνωστος στο πλήθος, αλλά όχι στον Θεό. Όπως και την ημέρα της Επίσκεψης, στην κοιλιά της μητέρας του, αναγνωρίζεται από Εκείνον που του ανοίγει το δρόμο. Και πάλι ο Ιωάννης ο Βαπτιστής ακούει τη φωνή του Πνεύματος του Θεού, που σκεπάζει τον αγγελιοφόρο του Θεού με τη σκιά του και του αποκαλύπτει ότι ο Ιησούς θα είναι η οδός.
Ο γιος της Μαρίας και ξαδέρφου της Ελισάβετ είναι πραγματικά Αυτός που είναι η Οδός, η Αλήθεια και η Ζωή.
Αυτός που μπαίνει στα νερά του Ιορδάνη δεν είναι συνηθισμένος άνθρωπος. Είναι η Ενσάρκωση και η πληρότητα της αγάπης και κάθε τι που είναι η χαρά και η «ευχαρίστηση» του Θεού.
Στη συνέχεια, πρέπει να ξαναδιαβάσουμε τα εδάφια Μάρκος 1-9, Ματθαίος 3-13, Λουκάς 3-21 και Ιωάννης 1-24.
ΝΕΑ ΠΕΡΙΟΔΟΣ ΤΗΣ ΑΝΘΡΩΠΟΤΗΤΑΣ
Μετά την αποκάλυψη του Θεού μας στην ιστορία με το επεισόδιο των Μάγων από την Ανατολή, που μπορέσαμε να ζήσουμε στα Θεοφάνεια, έρχεται η αποκάλυψη της βάπτισης του Ιησού, αποκαλύπτοντας την ταυτότητα του Χριστού και την αποστολή Του.
Ο Ιησούς είναι αυτός που αποκαθιστά την επαφή μεταξύ Θεού και εμάς. Ο ουρανός ανοίγει ξανά και ο Πατέρας αφήνει να ακουστεί η φωνή Του. Αυτή είναι η αρχή μιας νέας περιόδου στην ανθρώπινη ιστορία. Ακριβώς όπως συνέβη στην αφήγηση της δημιουργίας (Γένεση 1:2), το Άγιο Πνεύμα κατέρχεται και εγκαινιάζει έναν νέο χρόνο, μια νέα δημιουργία.
Στην Παλαιά Διαθήκη οι προφήτες δήλωσαν πολλές φορές ότι εξαιτίας των αμαρτιών του λαού του Θεού, ο παράδεισος έκλεισε και η σχέση τους με τον Θεό διακόπηκε. Στο βάπτισμα του Ιησού, ο οποίος ζητά συγχώρεση εκ μέρους όλης της ανθρωπότητας, η διαθήκη του πρώτου πρωινού της Δημιουργίας αποκαθίσταται στους βωμούς μας και ο ουρανός ανοίγει εκ νέου.
» Είθε να ενωθούμε με την ανθρωπιά Εκείνου που μας πήρε την ανθρωπιά. »
Όπως στις όχθες του Ιορδάνη, ο Ιησούς όχι μόνο αποκαθιστά την επαφή με τον Θεό, αλλά κάνει επίσης μια χειρονομία βαθιάς αλληλεγγύης με τον καθένα μας. Παίρνει τη θέση του στις τάξεις των αμαρτωλών που επιθυμούν να προσηλυτίσουν. Είναι λοιπόν ο αδελφός μας που μοιράζεται την ανθρώπινη υπόστασή μας, με όλες τις χαρές και τα βάσανα της.
Η αποκάλυψη του ενοποιημένου Θεού έρχεται μετά τη γέννηση του Ιησού στη Βηθλεέμ, και σε αυτή τη σκηνή ο ευαγγελιστής μας παρουσιάζει το μικρό παιδί ως Εμμανουήλ, Θεός-μαζί μας. Εδώ βιώνουμε τη μεγάλη τρυφερότητα του Θεού. Ο Κύριος θα καθίσει στο τραπέζι των αμαρτωλών και θα μοιραστεί τις χαρές και τις λύπες μας.
Στην περιγραφή της βάπτισης του Ιησού, ο Αγ. Ο Λουκάς μας ενθαρρύνει να αναλογιστούμε το δικό μας βάπτισμα. Βαφτιστήκαμε ενώ η οικογένειά μας προσευχόταν. Οι ουρανοί άνοιξαν και το Άγιο Πνεύμα κατέβηκε στον καθένα μας.
Το νερό της βάπτισής μας είναι πολύ μεγαλύτερη πηγή γονιμότητας από το τελετουργικό του εξαγνισμού ή το νερό του Ιορδάνη. Μας δίνει νέα ζωή, ζωή σε αφθονία: «Θα σου ραντίσω καθαρό νερό… και νέα καρδιά θα σου δώσω, και νέο πνεύμα θα βάλω μέσα σου», είπε ο προφήτης Ιεζεκιήλ. (Ιεζ. 36:25-26)
Νέα ξεκινήματα συμβαίνουν συχνά στη ζωή μας: το τέλος του κολεγίου, μια πρώτη καριέρα, μια ημέρα γάμου, η γέννηση ενός παιδιού. Πρέπει να αναλαμβάνουμε κάθε νέο στάδιο της ζωής μας όπως θα κάνει ο Υιός του Θεού που είναι ενσαρκωμένος ανάμεσά μας. Πρέπει να λάβουμε το βάπτισμά μας, όπως λέει ο Άγιος Παύλος. Παύλο, «για να μη σβήσεις το Πνεύμα» (Α’ Θεσ. 5:19).
Ο Κύριος γίνεται ο Εμμανουήλ μας, ο Θεός μαζί μας. Παίρνει τη θέση του στη μακρά σειρά των αμαρτωλών που είμαστε. Παραμένει ενωμένος, παρά τις αδυναμίες και τις αμαρτίες μας. «Ο Ιησούς είδε το Πνεύμα του Θεού να κατεβαίνει πάνω του σαν περιστέρι». Στο ποίημα της δημιουργίας (Γένεση 1:2) το Πνεύμα του Θεού αιωρείται πάνω από τα νερά.
Μετά το περιστέρι επέστρεψε όταν η πλημμύρα υποχώρησε και η ζωή άρχισε να ξυπνά ξανά. Με τη μορφή περιστεριού, το Πνεύμα του Θεού καλύπτει τα νερά του Ιορδάνη. Είναι μια νέα δημιουργία που μοιράστηκε με τον Θεό μέσω του Ιησού. «Αυτός είναι ο αγαπημένος μου Γιος, με τον οποίο είμαι πολύ ευχαριστημένος».
Είθε να ενώσουμε μαζί του στις όχθες του Ιορδάνη, όπως έκαναν ο Ανδρέας, ο Φίλιππος, ο Πέτρος και ο Ιωάννης.
—-
2025 年 1 月 12 日星期日
主的洗禮
聖經參考:
第一篇讀作「耶和華的榮耀必被顯現,凡有血氣的必看見。」以賽亞書 40:1-5.9-11
詩篇我的靈魂啊,你要稱頌耶和華;主我的神,你真偉大!詩篇 103(104),1c-3a,3bc-4,24-25,27-28,29-30
第二篇讀經「藉著洗禮的洗禮,上帝賜給我們新生,並在聖靈裡更新我們」提多書 2:11-14; 3, 4-7
福音「當耶穌祈禱並受洗的時候,天開了。」路加福音 3:15-16.21-22
天開了,聖靈降臨在耶穌身上。
耶穌進入人們的生活
慶祝耶穌受洗結束了聖誕週期並開始了「平年」週期。路加描繪了耶穌「在禱告中」準備接受聖靈的場景,並將這一事件作為所有時代的基督徒的教義問答。
在四位福音書中,路加總是最重視耶穌的禱告。在洗禮場景中,他是唯一提到祈禱時天堂開啟的人。聖靈降臨在他身上,天父認出他是「他的愛子」。
耶穌獨自一人匿名來到施洗約翰面前。約翰在禱告中得到上帝之靈的陪伴。群眾仍然不認識耶穌,但上帝卻認識祂。如同在聖母訪親日一樣,在他母親的子宮裡,他被為他開闢道路的那一位所認出。施洗約翰再次聽到上帝之靈的聲音,聖靈用他的影子遮蓋了上帝的使者,並向他透露耶穌將是道路。
瑪麗的兒子和伊莉莎白的表弟確實是道路、真理和生命。
進入約旦河水的人不是普通人。祂是上帝的化身,是愛的圓滿,是上帝一切的喜樂和「樂趣」的體現。
然後我們需要重讀馬可福音 1-9 章、馬太福音 3-13 章、路加福音 3-21 章和約翰福音 1-24 章。
人類新時期
我們在主顯節經歷了上帝在東方三博士事件的啟示之後,又經歷了耶穌受洗的啟示,揭示了基督的身份和祂的使命。
耶穌是恢復我們和上帝之間連結的人。天再次開闊,天父讓人聽見祂的聲音。這是人類歷史新時期的開始。正如創世記中所發生的(創 1:2),聖靈降臨並開啟了一個新時代、一個新創造。
在舊約中,先知多次提到,由於上帝子民的罪孽,天堂被關閉,他們與上帝的關係被切斷。在耶穌的洗禮中,他代表全人類請求寬恕,創世第一天早晨的約定在我們的祭壇上重新建立,天堂重新開啟。
» 願我們與那位取走我們人性的祂的人性團結在一起。 »
如同在約旦河岸邊一樣,耶穌不僅與上帝重建了聯繫,也向我們每個人表達了深厚的團結。他站在渴望皈依的罪人的行列中。因此,他是我們的兄弟,與我們分享人類的命運,經歷所有的歡樂和痛苦。
統一神的啟示是在耶穌於伯利恆誕生之後出現的,在這個場景中,福音傳道者向我們展示了這個小孩是以馬內利,即與我們同在的神。在這裡我們感受到上帝偉大的溫柔。主會坐在罪人的餐桌旁,分享我們的喜樂和悲傷。
在耶穌受洗的描述中,聖.路加鼓勵我們反思自己的洗禮。我們全家在禱告中接受了洗禮。天空開啟,聖靈降臨到我們每個人的身上。
我們洗禮的水比淨化儀式或約旦河的水有更大的生育力。祂給了我們新生命,富足的生命:「我將把清水灑在你身上……我將給你一顆新的心,我將把新的精神注入你體內,」先知以西結說。 (結 36:25-26)
我們的生活中常常會出現新的開始:大學畢業、第一份工作、婚禮、孩子的出生。我們必須像化身為我們中間的上帝之子一樣,踏上人生的每一個新階段。正如聖保羅所說,我們必須接受洗禮。保羅說:「恐怕要消滅聖靈的感動」(帖撒羅尼迦前書 5:19)。
主成為我們的以馬內利,與我們同在的上帝。他與我們一樣,都是罪人。儘管我們有弱點和罪過,但祂仍然團結一致。 “耶穌看見上帝的靈彷彿鴿子降臨在他身上。”在創世詩(創 1:2)中,上帝的靈在水面上盤旋。
當洪水退卻,生命重新甦醒,鴿子又回來了。上帝的靈以鴿子的形式覆蓋了約旦河的水。這是透過耶穌與上帝分享的新創造。 “這是我的愛子,我很喜悅他。”
願我們像安德魯、菲利普、彼得和約翰一樣,與他一起在約旦河畔。
—-
रविवार, 12 जनवरी, 2025
प्रभु का बपतिस्मा
बाइबिल संदर्भ:
प्रथम वाचन „प्रभु की महिमा प्रकट होगी, और सभी प्राणी उसे देखेंगे” यशायाह 40:1-5.9-11
भजन हे मेरे मन, यहोवा को धन्य कह; हे मेरे परमेश्वर, आप महान हैं! भजन 103 (104), 1सी-3ए, 3बीसी-4, 24-25, 27-28, 29-30
दूसरा पाठ “बपतिस्मा के स्नान के माध्यम से, परमेश्वर ने हमें नया जन्म दिया और पवित्र आत्मा में हमें नया बना दिया” तीतुस 2:11-14; 3, 4-7
सुसमाचार „जब यीशु प्रार्थना कर रहा था और बपतिस्मा ले रहा था, तो स्वर्ग खुल गया” लूका 3, 15-16.21-22
स्वर्ग खुल गया और पवित्र आत्मा यीशु पर उतरा।
यीशु लोगों के जीवन में प्रवेश करता है
यीशु के बपतिस्मा के उत्सव के साथ क्रिसमस चक्र समाप्त हो जाता है और „सामान्य वर्ष” चक्र शुरू हो जाता है। लूका यीशु को “प्रार्थना में” प्रस्तुत करता है जब वह पवित्र आत्मा को प्राप्त करने के लिए तैयारी करता है, और इस घटना को सभी समय के ईसाइयों के लिए एक धर्मशिक्षा बनाता है।
चारों सुसमाचार लेखकों में से लूका ने हमेशा यीशु की प्रार्थनाओं पर सबसे अधिक जोर दिया है। बपतिस्मा वाले दृश्य में, वह एकमात्र व्यक्ति है जो बताता है कि जब वह प्रार्थना कर रहा था तो स्वर्ग खुल गया। पवित्र आत्मा उस पर उतरा, और पिता ने उसे “अपना प्रिय पुत्र” माना।
यीशु अकेले ही, गुमनाम रूप से, यूहन्ना बपतिस्मा देनेवाले के सामने पहुँचते हैं। प्रार्थना में यूहन्ना के साथ परमेश्वर की आत्मा भी होती है। यीशु भीड़ के लिए तो अज्ञात हैं, परन्तु परमेश्वर के लिए नहीं। जैसे दर्शन के दिन, अपनी मां के गर्भ में, वह उस परमेश्वर द्वारा पहचाना जाता है जो उसके लिए रास्ता खोलता है। पुनः यूहन्ना बपतिस्मा देनेवाले को परमेश्वर की आत्मा की आवाज सुनाई देती है, जो परमेश्वर के दूत को अपनी छाया से ढक लेता है और उसे बताता है कि यीशु ही मार्ग होगा।
मरियम का पुत्र और एलिजाबेथ का चचेरा भाई ही वास्तव में मार्ग, सत्य और जीवन है।
जो कोई यरदन नदी के जल में प्रवेश करता है, वह कोई साधारण मनुष्य नहीं है। वह प्रेम का अवतार और पूर्णता है तथा वह सब कुछ है जो परमेश्वर का आनन्द और “प्रसन्नता” है।
फिर हमें मरकुस 1-9, मत्ती 3-13, लूका 3-21, और यूहन्ना 1-24 को दोबारा पढ़ने की जरूरत है।
मानवता का नया काल
पूर्व से आये मागी के प्रकरण के साथ इतिहास में हमारे ईश्वर के रहस्योद्घाटन के बाद, जिसे हम एपीफानी में अनुभव करने में सक्षम थे, यीशु के बपतिस्मा का रहस्योद्घाटन आता है, जो मसीह और उनके मिशन की पहचान को उजागर करता है।
यीशु ही वह है जो परमेश्वर और हमारे बीच सम्पर्क को पुनःस्थापित करता है। आकाश पुनः खुल जाता है और पिता अपनी आवाज सुनाते हैं। यह मानव इतिहास में एक नये युग की शुरुआत है। जैसा कि सृष्टि के वृतान्त में हुआ (उत्पत्ति 1:2), पवित्र आत्मा उतरता है और एक नये समय, एक नई सृष्टि का सूत्रपात करता है।
पुराने नियम में भविष्यवक्ताओं ने कई बार कहा कि परमेश्वर के लोगों के पापों के कारण स्वर्ग बंद हो गया और परमेश्वर के साथ उनका रिश्ता टूट गया। यीशु के बपतिस्मा में, जो समस्त मानवता की ओर से क्षमा मांगता है, सृष्टि की पहली सुबह की वाचा हमारी वेदियों पर पुनः स्थापित होती है, और स्वर्ग नये सिरे से खुल जाता है।
» हम उसकी मानवता के साथ एक हो जाएं जिसने हमारी मानवता ले ली। »
जॉर्डन नदी के तट पर, यीशु न केवल ईश्वर के साथ संपर्क पुनः स्थापित करते हैं, बल्कि हम में से प्रत्येक के साथ गहन एकजुटता का संकेत भी देते हैं। वह उन पापियों की पंक्ति में अपना स्थान लेता है जो धर्म परिवर्तन करना चाहते हैं। इसलिए वह हमारा भाई है जो हमारी मानवीय स्थिति को, उसके सभी सुखों और दुखों के साथ साझा करता है।
एकीकृत परमेश्वर का रहस्योद्घाटन बेथलेहम में यीशु के जन्म के बाद होता है, और इस दृश्य में सुसमाचार प्रचारक उस छोटे बच्चे को इम्मानुएल, अर्थात् परमेश्वर-हमारे-साथ के रूप में हमारे सामने प्रस्तुत करता है। यहाँ हम परमेश्वर की महान कोमलता का अनुभव करते हैं। प्रभु पापियों की मेज पर बैठेंगे और हमारे सुख-दुख में भागीदार होंगे।
यीशु के बपतिस्मा के वर्णन में, सेंट. लूका हमें अपने बपतिस्मे पर चिंतन करने के लिए प्रोत्साहित करता है। हमारा बपतिस्मा तब हुआ जब हमारा परिवार प्रार्थना कर रहा था। स्वर्ग खुल गया और पवित्र आत्मा हम में से प्रत्येक पर उतर आया।
हमारे बपतिस्मा का जल शुद्धिकरण के अनुष्ठान या जॉर्डन के जल की तुलना में उर्वरता का अधिक बड़ा स्रोत है। वह हमें नया जीवन, भरपूर जीवन देता है: „मैं तुम पर स्वच्छ जल छिड़कूंगा… और तुम्हें नया हृदय दूंगा, और तुम्हारे भीतर नई आत्मा उत्पन्न करूंगा,” भविष्यवक्ता यहेजकेल ने कहा। (यहे. 36:25-26)
हमारे जीवन में अक्सर नई शुरुआत होती है: कॉलेज की समाप्ति, पहला करियर, शादी का दिन, बच्चे का जन्म। हमें अपने जीवन के प्रत्येक नए चरण को उसी प्रकार अपनाना चाहिए जैसे हमारे बीच अवतरित परमेश्वर का पुत्र करेगा। जैसा कि सेंट पॉल कहते हैं, हमें बपतिस्मा अवश्य लेना चाहिए। पौलुस ने कहा, “ऐसा न हो कि तुम आत्मा को बुझा दो” (1 थिस्सलुनीकियों 5:19)।
प्रभु हमारा इम्मानुएल, अर्थात् हमारे साथ रहने वाला परमेश्वर बन जाता है। वह भी हम जैसे पापियों की लंबी पंक्ति में अपना स्थान लेता है। हमारी कमज़ोरियों और पापों के बावजूद वह एकजुट रहता है। “यीशु ने परमेश्वर के आत्मा को कबूतर के समान अपने ऊपर उतरते देखा।” सृष्टि-कविता (उत्पत्ति 1:2) में परमेश्वर की आत्मा जल के ऊपर मँडराती है।
जब बाढ़ कम हो गई और जीवन पुनः जागृत होने लगा तो कबूतर वापस लौट आया। कबूतर के रूप में, परमेश्वर की आत्मा यरदन के जल को ढक लेती है। यह यीशु के माध्यम से परमेश्वर के साथ साझा की गई एक नई सृष्टि है। “यह मेरा प्रिय पुत्र है, जिससे मैं अत्यन्त प्रसन्न हूँ।”
आइए हम भी उसके साथ यरदन नदी के तट पर शामिल हों, जैसा कि अन्द्रियास, फिलिप्पुस, पतरस और यूहन्ना शामिल हुए थे।
—
Nedjelja, 12. siječnja 2025
Krštenje Gospodnje
Biblijske reference:
Prvo čitanje „Objavit će se slava Gospodnja i svako će je tijelo vidjeti” Iz 40,1-5.9-11
Psalam Blagoslivljaj, dušo moja, Gospodina; Gospodine Bože moj, velik si! Ps 103 (104), 1c-3a, 3bc-4, 24-25, 27-28, 29-30
Drugo čitanje “Po pranju krštenja Bog nas je nanovo rodio i obnovio u Duhu Svetom” Tit 2,11-14; 3, 4-7
Evanđelje „Dok je Isus molio i krstio se, otvori se nebo” Lk 3, 15-16.21-22
Nebo se otvorilo i Duh Sveti je sišao na Isusa.
ISUS ULAZI U ŽIVOTE LJUDI
Proslavom Isusova krštenja završava božićni ciklus i započinje ciklus „obične godine”. Luka predstavlja Isusa „u molitvi” dok se priprema za primanje Duha Svetoga i čini ovaj događaj katehezom za kršćane svih vremena.
Od četvorice evanđelista Luka uvijek najveći naglasak stavlja na Isusove molitve. U sceni krštenja on je jedina osoba koja spominje da se nebo otvorilo dok je molio. Duh Sveti je sišao na Njega, a Otac Ga je prepoznao kao „svog ljubljenog Sina”.
Isus dolazi sam pred Ivana Krstitelja, anonimno. Ivana, u molitvi, prati Duh Božji. Isus ostaje nepoznat mnoštvu, ali ne i Bogu. Kao i na dan Pohođenja, u majčinoj utrobi, prepoznaje ga Onaj koji mu otvara put. Opet Ivan Krstitelj čuje glas Duha Božjega, koji svojom sjenom pokriva glasnika Božjega i otkriva mu da će Isus biti put.
Marijin sin i Elizabetin rođak uistinu je Onaj koji je Put, Istina i Život.
Onaj tko uđe u vode Jordana nije običan čovjek. On je utjelovljenje i punina ljubavi i svega što je Božja radost i “zadovoljstvo”.
Zatim trebamo ponovno pročitati Marka 1-9, Mateja 3-13, Luku 3-21 i Ivana 1-24.
NOVO RAZDOBLJE ČOVJEČANSTVA
Nakon objave našeg Boga u povijesti s epizodom mudraca s Istoka, koju smo mogli doživjeti u Bogojavljenju, dolazi objava Isusova krštenja, otkrivajući Kristov identitet i Njegovo poslanje.
Isus je onaj koji uspostavlja kontakt između Boga i nas. Nebo se ponovno otvara i Otac pušta da se čuje njegov glas. Ovo je početak novog razdoblja u ljudskoj povijesti. Kao što se dogodilo u izvještaju o stvaranju (Postanak 1,2), Duh Sveti silazi i uvodi novo vrijeme, novo stvaranje.
U Starom zavjetu proroci su nekoliko puta izjavili da je zbog grijeha Božjeg naroda nebo zatvoreno i njihov odnos s Bogom prekinut. U krštenju Isusa, koji traži oproštenje u ime cijelog čovječanstva, savez prvog jutra stvaranja ponovno je uspostavljen na našim oltarima, a nebo se ponovno otvara.
» Budimo sjedinjeni s čovječanstvom Onoga koji nam je uzeo čovještvo. »
Kao i na obalama Jordana, Isus ne samo da ponovno uspostavlja kontakt s Bogom, nego čini i gestu duboke solidarnosti sa svakim od nas. On zauzima svoje mjesto u redovima grešnika koji se žele obratiti. On je dakle naš brat koji dijeli naše ljudsko stanje, sa svim njegovim radostima i patnjama.
Objava ujedinjenog Boga dolazi nakon Isusova rođenja u Betlehemu, au ovom prizoru evanđelist nam predstavlja malo dijete kao Emanuela, Boga-s-nama. Ovdje doživljavamo veliku Božju nježnost. Gospodin će sjesti za stol grešnika i dijelit će naše radosti i žalosti.
U opisu Isusova krštenja sv. Luka nas potiče da razmislimo o vlastitom krštenju. Bili smo kršteni dok je naša obitelj molila. Nebesa su se otvorila i Duh Sveti je sišao na svakoga od nas.
Voda našeg krštenja mnogo je veći izvor plodnosti od rituala čišćenja ili vode Jordana. On nam daje novi život, život u izobilju: „Poškropit ću te čistom vodom… i dat ću ti novo srce i novi duh udahnut ću u tebe“, rekao je prorok Ezekiel. (Ez 36,25-26)
Često se u našim životima događaju novi počeci: završetak fakulteta, prva karijera, dan vjenčanja, rođenje djeteta. Svaku novu fazu našeg života moramo prihvatiti kao što će učiniti Sin Božji utjelovljen među nama. Moramo primiti svoje krštenje, kako kaže sv. Pavla, “da ne ugasite Duha” (1 Sol 5,19).
Gospodin postaje naš Emanuel, Bog-s-nama. On zauzima svoje mjesto u dugom nizu grešnika kakvi smo mi. On ostaje ujedinjen, unatoč našim slabostima i grijesima. “Isus je vidio kako Duh Božji silazi na njega poput goluba.” U pjesmi o stvaranju (Postanak 1,2) Duh Božji lebdi nad vodama.
Zatim se golubica vratila kad je poplava prestala i život se ponovno počeo buditi. U obliku goluba, Duh Božji pokriva vode Jordana. To je novo stvaranje koje dijelimo s Bogom kroz Isusa. “Ovo je Sin moj ljubljeni, kojim sam zadovoljan.”
Neka mu se pridružimo na obalama Jordana, kao što su to učinili Andrija, Filip, Petar i Ivan.