Stanisław Barszczak, Koniec Drogi Mlecznej
Chciałbym wam powiedzieć, że to wszystko zaczęło się w 1924 roku. Edwin Powell Hubble (ur. 20 listopada 1889 w Marshfield w Missouri, zm. 28 września 1953 w San Marino w Kalifornii) był amerykańskim astronomem, który jako pierwszy udowodnił, że tzw. mgławice spiralne są odległymi galaktykami znajdującymi się poza Drogą Mleczną.
W pracy naukowej zajmował się badaniem obiektów mgławicowych. Jego przybycie do Mount Wilson zbiegło się w czasie z ukończeniem budowy najpotężniejszego wówczas na świecie Teleskopu Hookera o średnicy 100 cali. Dzięki poczynionym przy jego użyciu w latach 1923–1924 obserwacjom, Hubble ustalił ponad wszelką wątpliwość, że zaobserwowane już wcześniej z zastosowaniem słabszych instrumentów niewyraźne obiekty określane mianem mgławic nie znajdują się – jak dotychczas sądzono – w obrębie naszej galaktyki, lecz same stanowią odrębne galaktyki poza Drogą Mleczną. W 1924 roku odkrył cefeidy w kilku mgławicach (między innymi w M31). Swoje odkrycie opublikował 30 grudnia 1924 roku. Do tego czasu świat wierzył, że Droga Mleczna tak cały wszechświat. Odkrycie Hubble’a zmusiło astronomów do zmodyfikowania poglądów na strukturę kosmosu. Hubble opracował klasyfikację galaktyk na podstawie kształtu oraz zaproponował schemat ich ewolucji.
W 1929 roku odkrył i obliczył wraz z Miltonem Humasonem zależność między odległością dzielącą galaktyki a prędkością, z jaką się od siebie oddalają (obecnie zależność ta określana jest mianem prawa Hubble’a-Lemaître’a, wcześniej nazywano ją prawem Hubble’a. W tym celu Hubble użył wyznaczonych przez siebie odległości do galaktyk oraz ich prędkości ucieczki (przesunięć ku czerwieni) uzyskanych przez Humasona i (w większości) Vesto Sliphera. Idea oddalania się od siebie galaktyk doprowadziła w konsekwencji do powstania koncepcji Wielkiego Wybuchu i rozszerzania się Wszechświata.
Koniec wolnego świata zapowiadały inne rzeczy i zjawiska, które miały miejsce w cywilizacji ludzkiej, a o których nadmienia święta księga Biblia. Choćby nawiązanie kontaktów handlowych Europy z Ameryką z „odkryciem Ameryki” przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku, czy „Potop” w Polsce w 1655 roku, który miał być ruchem mobilizującym obywateli wszelkich religii do walki o honor narodowy, do uratowania tonącego okrętu Rzeczypospolitej Obojga Narodów (Polski i Litwy). Marazm społeczny przeważył znowu.
Kardynał Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wypowiedział się z niepodważalną jasnością, oświadczając, że tęczowa flaga ruchu LGBT nie ma miejsca w Kościele katolickim. Wielokrotnie ostrzegał, że ideologia LGBT jest niezgodna z antropologią chrześcijańską, ponieważ neguje prawdę, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, z ciałem i duszą, z daną naturą i porządkiem moralnym.
Kardynał Müller stwierdził w istocie:
„Tęczowa flaga nie jest znakiem chrześcijańskiej miłości, ale ideologii, która zaprzecza porządkowi stworzenia”. „Kościół nie może błogosławić ani symbolicznie popierać tego, czego Bóg nie chciał”. „Ideologia gender jest buntem przeciwko rzeczywistości stworzenia i przeciwko Bogu Stwórcy”. Podkreślił, że Kościół musi wyraźnie rozróżniać między osobami a ideologią: Każda osoba ludzka powinna być traktowana z godnością i szacunkiem. Jednak akty homoseksualne pozostają grzeszne, zgodnie z nauczaniem Pisma Świętego i niezmiennego Magisterium. Związków osób tej samej płci i symboliki LGBT nie można utożsamiać z chrześcijańskim małżeństwem ani z moralną dobrocią. Kardynał Müller stanowczo potępił próbę umieszczania symboli LGBT w kościołach, ostrzegając, że: Wprowadza to zamieszanie wśród wiernych. Sugeruje doktrynalną aprobatę tam, gdzie jej nie ma. Zastępuje Krzyż Chrystusa politycznym sztandarem.
„Kościół nie jest panem Bożego objawienia. Nie może dostosować prawdy do ducha czasu”, mocno powiedział Kardynał Gerhard Ludwig Müller. Wierne głoszenie Chrystusa nie jest nienawiścią. Obrona doktryny nie jest dyskryminacją. Prawdziwe miłosierdzie nigdy nie oddziela miłości od prawdy.
Musimy wziąć się w garść, wymagać już nie tyle od siebie, ile od nas wszystkich, by w rezultacie zdać maturę z naszego człowieczeństwa – zacząć żyć dla lepszego świata następnych pokoleń ludzi. Teraz wolność już nie będzie opierać się na „Drodze Mlecznej”, ale na codziennych, społecznych wyborach. Nasza wolność osiągana w Jezusie Chrystusie ma w tym nam pomóc. Zawierzmy autorytetom, którzy w przyspieszeniu cywilizacyjnym zauważyli najlepsze rozwiązanie dla problemów Ziemi i słuszną drogę ku przyszłemu pojednaniu cywilizacyjnemu ludzkości.
Życzę wszystkim, zwłaszcza młodym, obfitego błogosławieństwa Bożego w nowym roku 2026.
______
Stanisław Barszczak, The End of the Milky Way
I’d like to tell you that it all began in 1924. Edwin Powell Hubble (born November 20, 1889, in Marshfield, Missouri; died September 28, 1953, in San Marino, California) was an American astronomer who was the first to prove that so-called spiral nebulae were distant galaxies located beyond the Milky Way.
His scientific work focused on the study of nebulous objects. His arrival at Mount Wilson coincided with the completion of the Hooker Telescope, then the most powerful telescope in the world, with a diameter of 100 inches. Thanks to observations made with it in 1923–1924, Hubble established beyond any doubt that the faint objects known as nebulae, previously observed with weaker instruments, were not—as previously thought—located within our galaxy, but rather constituted separate galaxies outside the Milky Way. In 1924, he discovered Cepheid variables in several nebulae (including M31). He published his discovery on December 30, 1924.
Until then, the world believed that the Milky Way comprised the entire universe. Hubble’s discovery forced astronomers to revise their views on the structure of the cosmos. Hubble developed a classification of galaxies based on their shape and proposed a scheme for their evolution.
In 1929, he discovered and calculated, together with Milton Humason, the relationship between the distance separating galaxies and the speed at which they recede from each other (now known as the Hubble-Lemaître law, previously known as Hubble’s law). For this purpose, Hubble used the distances to galaxies he had determined and their escape velocities (redshifts) obtained by Humason and (mostly) Vesto Slipher. The idea of galaxies receding from each other led to the concept of the Big Bang and the expansion of the Universe.
The end of the free world was foreshadowed by other events and phenomena that occurred in human civilization, mentioned in the Bible. For example, the establishment of trade links between Europe and America with the „discovery of America” by Christopher Columbus in 1492, or the „Deluge” in Poland in 1655, which was intended as a movement to mobilize citizens. All religions are called upon to fight for national honor, to save the sinking ship of the Polish-Lithuanian Commonwealth. Social stagnation has prevailed once again.
Cardinal Gerhard Ludwig Müller, former Prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith, spoke with unquestionable clarity, declaring that the rainbow flag of the LGBT movement has no place in the Catholic Church. He has repeatedly warned that LGBT ideology is incompatible with Christian anthropology because it denies the truth that God created man and woman, with body and soul, with a given nature and moral order.
Cardinal Müller stated, in essence: „The rainbow flag is not a sign of Christian love, but of an ideology that denies the order of creation.” „The Church cannot bless or symbolically support what God did not will.” „Gender ideology is a rebellion against the reality of creation and against God the Creator.” He emphasized that the Church must clearly distinguish between persons and ideology: Every human person should be treated with dignity and respect. However, homosexual acts remain sinful, according to the teachings of Holy Scripture and the unchanging Magisterium. Same-sex unions and LGBT symbolism cannot be equated with Christian marriage or moral goodness. Cardinal Müller strongly condemned the attempt to place LGBT symbols in churches, warning that: „It creates confusion among the faithful. It suggests doctrinal approval where there is none. It replaces the Cross of Christ with a political banner.” „The Church is not the master of God’s revelation. It cannot adapt truth to the spirit of the times,” Cardinal Gerhard Ludwig Müller firmly stated. The faithful proclamation of Christ is not hatred. Defending doctrine is not discrimination. True mercy never separates love from truth.
We must pull ourselves together, demand no more of ourselves than of all of us, so that we can finally pass the final exam in our humanity—and begin living for a better world. Future generations of people. Now, freedom will no longer be based on the „Milky Way,” but on everyday, social choices. Our freedom, achieved in Jesus Christ, is meant to help us achieve this. Let us entrust ourselves to the authorities who, in the acceleration of civilization, have identified the best solution to Earth’s problems and the right path toward future civilizational reconciliation for humanity.
I wish everyone, especially young people, abundant God’s blessings in the new year 2026.
Stanisław Barszczak, Odrzucenie Maryi – Matki, Przewodniczki i Obrończyni kapłanów. Umiłowani Chrześcijanie
Na wstępie słowo o Śląsku. Jeśli interesują Cię zapomniane miejsca, historia Śląska i opowieści ukryte w architekturze — zapraszam do oglądania filmu o Tarnowskich Górach – prawdziwa historia i sekrety podziemi. Za Kurtyną Strachu.
Pod Tarnowskimi Górami kryje się świat, który przez stulecia decydował o losach całego regionu – i wciąż potrafi zaskoczyć. Tarnowskie Góry to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Śląsku – miasto, które wyrasta na styku prawdziwej historii, ciężkiej pracy dawnych gwarków i opowieści, które przetrwały wieki. W tym odcinku zabierają nas w podróż przez podziemia wpisane na listę UNESCO, zabytki miasta oraz przestrzenie, w których światło spotyka się z cieniem dawnych czasów. Odwiedzamy Zabytkową Kopalnię Srebra, Sztolnię Czarnego Pstrąga, Rynek ze swoim renesansowym charakterem, Dom Florczaka i Dzwonnicę Gwarków. To miejsca, które nie tylko opowiadają o przeszłości, ale też tworzą niepowtarzalny klimat współczesnych Tarnowskich Gór – miasta pełnego pamięci i symboli. Jeżeli interesuje Cię historia Śląska, dawne górnictwo i tajemnicze miejsca pod ziemią, ten film pozwoli Ci spojrzeć na Tarnowskie Góry z zupełnie nowej perspektywy.
W tych dniach świątecznych wysłuchałem też słów Kard. Grzegorza Rysia o rozliczaniu nadużyć w Kościele, otwarciu tajnych archiwów krakowskiej kurii i miejscu w Kościele dla osób homoseksualnych i żyjących w związkach niesakramentalnych.
Ale jest też w internecie – i to nie do przegapienia – wywiad z Jego Ekscelencją Biskupem Athanasiusem Schneiderem, biskupem pomocniczym Astany, jednym z niewielu biskupów, którzy odpowiedzieli w sposób katolicki na deklarację „Fiducia Supplicans”, skutecznie zabraniając księżom w swojej diecezji udzielania błogosławieństw parom nieregularnym i jednopłciowym. Biskup, Kanonik Regularny porusza w wystąpieniach także inne zagadnienia, rozmawia również o Eucharystii, Mszy Vetus Ordo i o tym, jak świeccy mogą pomóc Kościołowi w tym trudnym czasie.
Biskup Athanasius Schneider często mówi o wartości Mszy Świętej, zagrożeniach modernizmu, znaczeniu wiary katolickiej, potrzebie modlitwy oraz autentycznego świadectwa chrześcijańskiego, podkreślając, że „Modernizm to synteza wszystkich herezji i zwiastun czasów ostatecznych” i że „Katolicka matka powinna przekazywać wiarę katolicką swoim dzieciom niejako ze swym «matczynym mlekiem»”.
„Gdybyśmy znali wartość Świętej Ofiary Mszy, a raczej, gdybyśmy mieli wiarę, bylibyśmy znacznie bardziej gorliwi, aby w niej uczestniczyć”. Por. Zapis spotkania z biskupem Athanasiusem Schneiderem w Warszawie. Biskup Schneider w trakcie promocji swojej najnowszej książki „Msza Katolicka. Jak przywrócić centralne miejsce Boga w liturgii”. Jak biskup Schneider ocenia pontyfikat Benedykta XVI? Czym jest synod o synodalności? Jaki ma cel? Czym jest mafia modernistów, która wdarła się do Kościoła? Posłuchaj rozmowy biskupa Athanasiusa Schneidera z red. Pawłem Lisickim.
Dość kłamstw! Bp Athanasius Schneider mówi jak jest. W poruszającym fragmencie książki „Człowiek Boży” bp Schneider nie zostawia złudzeń: kryzys Kościoła to nie tylko problem strukturalny czy moralny. To przede wszystkim duchowa rana wynikająca z odrzucenia Maryi – Matki, Przewodniczki i Obrończyni kapłanów. Kapłan bez Maryi nie może być wierny aż do końca. Nabożeństwo do Matki Bożej to nie opcja, ale duchowa konieczność. Kościół, który zapomina o Maryi, naraża się na zgubę.
WIĘCEJ PRZECZYTASZ W KSIĄŻCE „CZŁOWIEK BOŻY” BISKUPA ATHANASIUSA SCHNEIDERA
W ramach Forum św. Jerzego 2025, Jego Ekscelencja Biskup Athanasius Schneider wygłosił mocne i inspirujące przemówienie na temat „Prawda wiary katolickiej jest niezwyciężona”. Tematy wykładów: Niezmienna prawda Ewangelii, Dlaczego wiara katolicka trwa nawet w czasach kryzysu, Wierność Tradycji jako źródło odnowy, Odwaga w dawaniu świadectwa wierze w świecie zamętu.
Przygotuj się na MĘCZEŃSTWO – OSTRZEŻENIE od biskupa Schneidera. Biskup Schneider wygłasza poruszającą refleksję na temat męczeństwa, ostrzegając, że w epoce zamętu nawet przywódcy Kościoła ryzykują sprzeniewierzenie się prawdzie. Czerpiąc z dzieciństwa w czasach sowieckich i świadectwa współczesnych postaci, takich jak Charlie Kirk, przypomina nam: męczeństwo nie polega na cierpieniu, lecz na staniu po stronie Chrystusa, aż do śmierci.
_____
Stanisław Barszczak, Rejection of Mary – Mother, Guide, and Defender of Priests.
dear Christians
First, a word about Silesia. If you are interested in forgotten places, the history of Silesia, and stories hidden in architecture, I invite you to watch the film about Tarnowskie Góry – the true history and secrets of the underground. Behind the Curtain of Fear.
Beneath Tarnowskie Góry lies a world that for centuries has determined the fate of the entire region – and still manages to surprise. Tarnowskie Góry is one of the most extraordinary places in Silesia – a city that grew at the intersection of true history, the hard work of the ancient miners, and stories that have survived the centuries. In this episode, they take us on a journey through the UNESCO-listed underground world, the city’s monuments, and spaces where light meets the shadows of bygone times. We visit the Historic Silver Mine, the Black Trout Adit, the Market Square with its Renaissance character, the Florczak House, and the Miners’ Bell Tower. These places not only tell the story of the past but also create the unique atmosphere of contemporary Tarnowskie Góry – a city full of memory and symbolism. If you are interested in the history of Silesia, ancient mining, and mysterious underground places, this film will allow you to see Tarnowskie Góry from a completely new perspective.
During these holiday days, I also listened to Cardinal Grzegorz Ryś speak about the reckoning with abuses in the Church, the opening of the secret archives of the Krakow Curia, and the place in the Church for homosexuals and those living in non-sacramental unions.
But there is also an online – and not to be missed – interview with His Excellency Bishop Athanasius Schneider, auxiliary bishop of Astana, one of the few bishops to respond in a Catholic way to the „Fiducia Supplicans” declaration, effectively prohibiting priests in his diocese from blessing irregular and same-sex couples. The Bishop, a Canon Regular, also addresses other issues in his speeches, including the Eucharist, the Vetus Ordo Mass, and how lay people can help the Church in this difficult time.
Bishop Athanasius Schneider frequently speaks about the value of the Holy Mass, the threats of modernism, the importance of the Catholic faith, the need for prayer, and authentic Christian witness, emphasizing that „Modernism is a synthesis of all heresies and a harbinger of the end times” and that „A Catholic mother should pass on the Catholic faith to her children, as it were, with her ‚mother’s milk.'”
„If we knew the value of the Holy Sacrifice of the Mass, or rather, if we had faith, we would be much more eager to participate in it.” See: Recording of a meeting with Bishop Athanasius Schneider in Warsaw. Bishop Schneider during the promotion of his latest book, „The Catholic Mass: How to Restore the Central Place of God in the Liturgy.” How does Bishop Schneider assess Benedict XVI’s pontificate? What is the synod on synodality? What is its purpose? What is the modernist mafia that has infiltrated the Church? Listen to Bishop Athanasius Schneider’s conversation with editor Paweł Lisicki.
Enough lies! Bishop Athanasius Schneider tells it like it is. In a moving excerpt from his book „Man of God,” Bishop Schneider leaves no doubt: the crisis in the Church is not just a structural or moral problem. It is, above all, a spiritual wound resulting from the rejection of Mary – the Mother, Guide, and Defender of priests. A priest without Mary cannot be faithful to the end. Devotion to Our Lady is not an option, but a spiritual necessity. A Church that forgets Mary risks destruction. READ MORE IN BISHOP ATHANASIUS SCHNEIDER’S BOOK „THE MAN OF GOD”
At the St. George’s Forum 2025, His Excellency Bishop Athanasius Schneider delivered a powerful and inspiring address on the theme „The Truth of the Catholic Faith Is Invincible.” Topics: The Unchanging Truth of the Gospel, Why the Catholic Faith Persists Even in Times of Crisis, Fidelity to Tradition as a Source of Renewal, and Courage in Witnessing to the Faith in a World of Confusion.
Prepare for MARTYRITY – A WARNING from Bishop Schneider. Bishop Schneider offers a moving reflection on martyrdom, warning that in times of confusion, even Church leaders risk betraying the truth. Drawing from his childhood in the Soviet era and the testimonies of contemporary figures like Charlie Kirk, he reminds us: martyrdom is not about suffering, but about standing with Christ, even to the point of death.
________
Czas to pieniądz
Pieniądze to potężne narzędzie, które otwiera drzwi do świata arystokracji, symbolizuje siłę, ale też staje się źródłem cierpienia. Stanowią narzędzie manipulacji i wyznacznik wartości. Odsłaniają cynizm i powierzchowność części społeczeństwa.
Pieniądz jest śpiżarnią najszlachetniejszej siły w naturze, bo ludzkiej pracy. On jest sezamem, przed którym otwierają się wszystkie drzwi, jest obrusem, na którym zawsze można znaleźć obiad, jest lampą Aladyna, za której poparciem ma się wszystko, czego się pragnie. Ten jest panem kasy, kto posiada właściwy klucz do zamku… Chciałbym stać akcjonariuszem banku, by otrzymać dywidendę. Pieniądze, to miliony… Ale pieniądze nie stanowią wszystkiego, bo człowiek oprócz kieszeni ma jeszcze i serce… Jakkolwiek pieniądze to klucz do pozycji społecznej. Ale powiem ci bracie, nie chodzi o to, żeby marzyć o tym, co chciałbyś mieć, chodzi o to, co robisz z tym, co już masz. Każdy milion to duża kolekcja groszy. Ale pieniądze nie kupią miłości, zdrowia czy prawdziwego szacunku.
Time is money
Money is a powerful tool that opens the door to the world of aristocracy, symbolizing power, but it also becomes a source of suffering. It is a tool of manipulation and a determinant of value. It reveals the cynicism and superficiality of a segment of society.
Money is the larder of the noblest force in nature, namely, human labor. It is the sesame seed to which all doors open, the tablecloth on which you can always find dinner, the Aladdin’s lamp, with whose support you have everything you desire. He is the master of the treasury who holds the right key to the castle… I would like to become a shareholder in a bank to receive the dividend. Money is millions… But money is not everything, because a person has not only a pocket but also a heart… However, money is the key to social standing. But let me tell you, brother, it’s not about dreaming of what you would like to have; it’s about what you do with what you already have. Every million is a large collection of pennies. Though money can’t buy love, health or true respect.
Stanisław Barszczak, Tęsknota za telewizorem
W zabawnej i urzekającej kompozycji paneli i tekstu, chciałbym przedstawiać swoją postać niczym marionetkę, która ostatecznie zasypia przed telewizorem. Tam śni o sobie, jako mistrzu show, który zwraca się do nas, widzów: »Śmialiście się i przyznajcie, rozpoznaliście siebie«.
Bonawentura Rybak to wyjątkowo przeciętny mężczyzna po trzydziestce; właśnie spędza coś, co wydaje się wiecznością – a w rzeczywistości tylko jedną niedzielę – samotnie w domu. W dniu, w którym jego dziewczyna ma wrócić z długiej podróży, Rybak budzi się, leniuchuje, nie może wyrzucić z głowy Alberta Einsteina, pije, pali, rozmyśla o swoim związku i ma problemy z pisaniem SMS-ów, jednocześnie unikając wszystkich i wszystkiego, pogrążając się coraz głębiej w swoich myślach i lękach.
Samotność to nie tylko brak ludzi. To brak celu, brak sensu. Kiedy znajdziesz się w świecie, w którym wszystko wydaje się obce i odległe, gdzie każde połączenie jest powierzchowne, każda próba zrozumienia spotyka się z obojętnością, zdajesz sobie sprawę, że prawdziwą samotnością nie jest bycie samemu, lecz poczucie samotności w świecie, który nie ma już sensu.
Tu Rybakowi urwał się film, właśnie obudził się przed telewizorem wieczorową porą. „Myślę i myślę miesiącami, latami. Dziewięćdziesiąt dziewięć razy wniosek jest fałszywy. Za setnym razem mam rację.” Następnie już zupełnie trzeźwy bohater nasz rzecze sobie: „Wejdź do siebie, rozciągnij się lub pisz co każe ci pisać. Uznaj czy umrzesz, jeśli ci tego zabronią. A jeśli tak, dopiero jesteś poetą.”
____
Longing for the TV
In a playful and captivating composition of panels and text, I’d like to portray my character like a puppet who eventually falls asleep in front of the TV. There, he dreams of himself as the master of the show, addressing us, the viewers: „You laughed, and admit it, you recognized yourself.”
Bonawentura Rybak is an exceptionally average man in his thirties; he’s spending what seems like an eternity—but in reality, only one Sunday—alone at home. On the day his girlfriend is due back from a long trip, Rybak wakes up, lazes around, can’t get Albert Einstein out of his head, drinks, smokes, thinks about his relationship, and has trouble texting, while simultaneously avoiding everyone and everything, sinking deeper and deeper into his own thoughts and fears.
Loneliness isn’t just the absence of people. It’s the absence of purpose, the absence of meaning. When you find yourself in a world where everything seems alien and distant, where every connection is superficial, every attempt at understanding is met with indifference, you realize that true loneliness isn’t being alone, but feeling alone in a world that no longer makes sense.
Here, Rybak is lost in thought; he’s just woken up in front of the evening television. „I think and think for months, years. Ninety-nine times the conclusion is false. The hundredth time I’m right.” Then, completely sober, our hero says to himself: „Go inside, stretch, or write what you’re told to write. Acknowledge whether you’ll die if they forbid it. And if so, then you’re a poet.”
_______
Stanisław Barszczak, Architekt tego nowego przeznaczenia
Kościół nie może iść z duchem czasu – z tego prostego powodu, że duch czasów do nikąd nie idzie. Nie chcemy kościoła, który zmienia się wraz ze światem. Ten świat zmienia się w zawrotnym tempie. Tyle czasu spędziliśmy na gonitwie za sobą. A przecież to co ma odejść, odejdzie, a to co ma zostać pozostanie. Nie trzymaj się kurczowo tego, co już nie powinno być. Wystarczyłoby się zatrzymać, spojrzeć sobie w oczy, powiedzieć sobie wszystko. Żeby się nie zgubić. Bo świat jest pełen utraconych emocji, pominiętych uścisków, niewypowiedzianych słów.
I do tego chciałem przekonać dzisiejszy świat. Nie wiem czy mi się to udało. Ale właśnie to zależało ode mnie: mogłem i musiałem zostać architektem tego nowego przeznaczenia. I ty zaufaj, że zawsze czeka na ciebie coś dobrego.
Będzie dobrze, ale bierz się do pracy. Samo nic się nie wydarzy.
_____
Stanisław Barszczak, Architect of This New Destiny
The Church cannot move with the times – for the simple reason that the spirit of the times is going nowhere. We don’t want a church that changes with the world. This world is changing at a dizzying pace. We’ve spent so much time chasing each other. And yet, what’s meant to go will go, and what’s meant to stay will remain. Don’t cling to what shouldn’t be. It would be enough to stop, look yourself in the eye, tell yourself everything. To avoid getting lost. Because the world is full of lost emotions, missed hugs, unspoken words. And that’s what I wanted to convince today’s world of. I don’t know if I succeeded. But that was precisely what depended on me: I could and had to become the architect of this new destiny. And you, trust that something good is always waiting for you. It will be alright, but get to work. Nothing will just happen.
______
Stanisław Barszczak, Twoje przypomnienie od Wszechświata
Ukraina walczy za Polskę. Polska stała się tragiczną ofiarą braku wyobraźni większości sejmowej. Ukraina gra twardo. Polska dopiero uczy się cynizmu. Moglibyśmy mówić teraz o błędach polskiej polityki wobec Ukrainy i utraconych szansach, o tym dlaczego Ukraina nie czuje już wobec Polski wdzięczności, o działaniach Zełenskiego i zmianie nastrojów w Kijowie, o wojnie informacyjnej, propagandzie i nacjonalizmie na Ukrainie, oraz o tym, dlaczego Polska dopiero uczy się realizmu w polityce międzynarodowej.
Nie możesz zamanifestować nowej rzeczywistości, tkwiąc w tych samych nawykach, lękach i przekonaniach. Musisz się ich pozbyć i ewoluować w nową wersję siebie. Tę, która myśli i działa inaczej. Tę, która zakłada firmę. Tę, która podejmuje ryzyko, popełnia błędy, a jednocześnie uczy się i doskonali. Tę, która stwarza możliwości rozwoju i pomagania innym. Nie chodzi o życzenia, wizualizację i nadzieję, że się uda. Chodzi o to, by stać się tą wersją siebie, która potrafi udźwignąć marzenie. Chodzi o alchemizację każdego ograniczającego przekonania, każdego tłumionego bólu i każdej emocji, której unikasz. W ten sposób ewoluujesz do wyższej linii czasu, czyli do nowej wersji siebie. A zatem, kiedy tylko będziesz gotowy: Porzuć alchemię. Czas podjąć decyzję: rozwijać się czy powtarzać. Którą opcję wybierzesz?
Będąc świadomy platformy, która może służyć mówieniu o sprawach naprawdę ważnych – taką platformą jest mój rzymski kościół katolicki – powinienem umieć z tego korzystać i mówić o rzeczach ważnych, które nas drażnią, denerwują albo które uważamy, że psują nam życie, Polskę, sytuację. Dlaczego miałbym mieć odebrany głos? Zapytany o głosy, które się pojawiają: ksiądz nie powinien wypowiadać się o polityce, odpowiadam ostro: Co? Całe społeczeństwo powinno mieć odebrane prawo? Ja należę do społeczeństwa, jestem obywatelem tego kraju i dlaczego miałbym mieć odebrany głos? Moje powołanie i życiowe doświadczenie wręcz zobowiązują mnie do zabierania głosu.
Kultura, z której wyrasta mój kościół, od zawsze była zanurzona w historii i polityce: ma korzenie w Rzymie, w starożytnych Grekach jeszcze. Potem był Kochanowski, potem Szekspir, potem nasi romantycy. Wszystko to jest w moich komórkach. Tutaj sięgam do osobistego wspomnienia, które wraca do mnie regularnie. Całe dzieciństwo spędziłem na pięknej ulicy w Zagłębiu Dąbrowskim, która nazywa się Gospodarcza. Jest to ulica mojego dzieciństwa, mojej wczesnej młodości. Ta nazwa się kojarzy również niechlubnie – z gospodą, siedzibą pijaków. Jest mi przykro, że ta ulica moja ukochana kojarzy się właśnie z nielubianą konotacją. Ale każda próba zachowania neutralności za wszelką cenę jest po prostu nieuczciwa wobec rzeczywistości. Nie można być obojętnym. Apatia społeczna to największe zagrożenie.
Każdy, komu los darował życie, musi mieć stosunek do wszystkiego, co go otacza, bo inaczej to znaczy, że jest nikim. Dobrze wyszedłem z pasów startowych, tym bardziej uważam się za fajnego faceta, którego życie naprawdę ma znaczenie dla życia mojego kraju. Każdy człowiek otrzymuje swój czas. I trzeba ten czas przeżyć możliwie przyzwoicie. Nie zmarnować go i nie stracić. Wszystko jest zdeterminowane, zarówno początek, jak i koniec, przez siły, nad którymi nie mamy kontroli. Istoty ludzkie, rośliny czy pył kosmiczny, wszyscy tańczymy do tajemniczej melodii, intonowanej w oddali przez niewidzialnego dudziarza. Co życzę Polsce? Wytrwałości aby zmienić to, co zmienić można. Pogody ducha, aby pogodzić się z tym czego zmienić nie można. I mądrości aby odróżnić jedno od drugiego.
Pewnego dnia wszyscy odejdziemy. Podróżując za darmo, nie martw się o rezerwację miejsc; jest ona potwierdzona. Lot zawsze jest punktualny. Nasze dobre uczynki będą naszym bagażem. Ludzkość będzie naszym paszportem. Życie będzie naszą wizą. Upewnijmy się, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby polecieć do nieba w klasie biznes.
______
Stanisław Barszczak, Your Reminder from the Universe
Ukraine is fighting for Poland. Poland has become a tragic victim of the parliamentary majority’s lack of imagination. Ukraine is playing hardball. Poland is only just learning cynicism. We could now talk about the mistakes of Polish policy towards Ukraine and missed opportunities, about why Ukraine no longer feels grateful to Poland, about Zelensky’s actions and the changing mood in Kyiv, about information warfare, propaganda, and nationalism in Ukraine, and why Poland is only just learning realism in international politics.
You can’t manifest a new reality by remaining stuck in the same habits, fears, and beliefs. You must shed them and evolve into a new version of yourself. One who thinks and acts differently. One who starts a company. One who takes risks, makes mistakes, and at the same time learns and improves. One who creates opportunities for growth and helping others. It’s not about wishes, visualizations, and hopes that things will work out. It’s about becoming the version of yourself that can carry your dream. It’s about alchemizing every limiting belief, every suppressed pain, and every emotion you’re avoiding. In this way, you evolve to a higher timeline, a new version of yourself. So, whenever you’re ready: Abandon alchemy. It’s time to make a decision: grow or repeat. Which option will you choose?
Being aware of a platform that can be used to speak about truly important matters – my Roman Catholic Church is such a platform – I should be able to use it and speak about important things that irritate us, upset us, or that we believe are ruining our lives, Poland, or the situation. Why should I be denied my voice? When asked about the voices that arise: „A priest shouldn’t speak about politics,” I respond sharply: „What? Should the entire society be denied my right? I belong to society, I am a citizen of this country, and why should I be denied my voice? My vocation and life experience practically oblige me to speak out.”
The culture from which my church is born has always been steeped in history and politics: it has roots in Rome, in the ancient Greeks. Then there was Kochanowski, then Shakespeare, then our Romantics. All of this is in my cells. Here I reach for a personal memory that returns to me regularly. I spent my entire childhood on a beautiful street in the Dąbrowa Basin, called Gospodarcza Street. It’s the street of my childhood, my early youth. This name also carries infamous associations – with an inn, a haunt of drunkards. I’m sad that this beloved street of mine is associated with precisely this unpopular connotation. But any attempt to maintain neutrality at all costs is simply dishonest towards reality. You can’t be indifferent. Social apathy is the greatest threat.
Anyone who has been blessed with life must have a positive attitude towards everything around them, otherwise it means they are nothing. I emerged from the runways well, and I consider myself even more of a nice guy whose life truly matters to the life of my country. Every person gets their time. And we must live this time as decently as possible. Don’t waste it or lose it. Everything is determined, both its beginning and its end, by forces beyond our control. Human beings, plants, and cosmic dust, we all dance to a mysterious melody, intoned in the distance by an invisible piper. What do I wish for Poland? Perseverance to change what can be changed. Serenity to accept what cannot be changed. And wisdom to distinguish one from the other.
One day we will all pass away. When traveling for free, don’t worry about your seat reservation; it’s confirmed. The flight is always on time. Our good deeds will be our luggage. Humanity will be our passport. Life will be our visa. Let’s make sure we do everything in our power to fly to heaven business class.
________
Stanisław Barszczak, Bogate Serce
Ktoś zapytał najbogatszego człowieka świata, Billa Gatesa: czy jest ktoś bogatszy od ciebie na świecie? A on odpowiedział: Tak, jest ktoś bogatszy ode mnie. Następnie opowiedział historię. To było, kiedy nie byłem ani bogaty, ani sławny. Byłem na lotnisku w Nowym Jorku, kiedy zobaczyłem sprzedawcę gazet. Chciałem kupić gazetę, ale okazało się, że nie mam drobnych. Odpuściłem więc pomysł zakupu i powrotu do sprzedawcy. Powiedziałem mu, żeby nie dawał mi takiej szansy. Sprzedawca powiedział: „Daję ci to za darmo”. Na jego naleganie wziąłem gazetę. Przypadkowo po 2-3 miesiącach wylądowałem na tym samym lotnisku i znowu brakowało mi drobnych na gazetę. Sprzedawca ponownie zaproponował mi gazetę. Odmówiłem i powiedziałem, że nie mogę jej wziąć, bo dziś też nie mam szans. Powiedział: „Możesz ją wziąć, oszczędzam na tym z mojego zysku, nie będę na straconej pozycji”. Wziąłem gazetę. Po 19 latach stałem się sławny i znany ludziom. Nagle przypomniałem sobie tego sprzedawcę. Zacząłem go szukać i po około 1,5 miesiąca poszukiwań znalazłem go. Zapytałem go, czy mnie zna? Odpowiedział: Tak, jesteś Billem Gatesem. Zapytałem go ponownie: czy pamiętasz, jak kiedyś dałeś mi gazetę za darmo? Sprzedawca powiedział: Tak, pamiętam. Dałem ci dwa razy. Powiedziałem, chcę się odwdzięczyć za pomoc, którą mi wtedy zaoferowałeś. Cokolwiek chcesz w życiu, powiedz mi, spełnię to. Sprzedawca powiedział: Panie, czy nie sądzisz, że robiąc to, nie będziesz w stanie dorównać mojej pomocy? Zapytałem, dlaczego? Powiedział: Pomogłem ci, kiedy byłem biednym sprzedawcą gazet, a ty próbujesz pomóc mi, kiedy stałeś się najbogatszym człowiekiem na świecie. Jak możesz pomóc dorównać mojej? Tego dnia zdałem sobie sprawę, że sprzedawca gazet jest bogatszy ode mnie, ponieważ nie czekał, aż się wzbogaci, aby pomóc komuś. Ludzie muszą zrozumieć, że prawdziwie bogaci to ci, którzy mają bogate serce, a nie dużo pieniędzy.
_____
Stanisław Barszczak, Rich Heart
Someone asked the richest man in the world Bill Gates: is there anyone richer than you in the world? And he replied. Yes, there is a person who is richer than me. He then narrated a story. It was when I wasn’t rich or famest. I was at the New York airport when I saw a newspaper vendor. I wanted to buy one a newspaper, but found that I don’t have enough change. So I left the idea od buying and returning to the vendor. I told him not to have the chance. The vendor said: I am giving you this for free. On his insistence I took a newspaper. Coincidentally after 2-3 months I landed at the same airport and again I was short of change for a newspaper. The vendor offered me a newspaper again. I refuses and said that I can’t take it for, I don’t have a chance today too. He said, you can take it, I am sparing this from my profit, I won’t be at loss. I took the newspaper. After 19 years I become famous and known by people. Suddenly I remember that vendor. I began searching for him and after about 11/2 months of searching I found him. I asked him, do you know me? He said: Yes, you are Bill Gates. I asked him again: do you remember once you have me a newspaper for free? The vendor said, Yes I remember. I gave you twice. I said, I want to repay the help you had offered me that time. Whatever you want in your life, tell me, I shall fulfill it. The vendor said, Sir, don’t you think by doing so you won’t be able to match my help? I asked, why? He said, I had helped you when I was a poor newspaper vendor and you are trying to help me when you have become the richest man in the world. How can you help match mine? That day I realized that the newspaper vendor is richer than me because he didn’t wait to become rich to help someone. People need to understand that the truly rich are those who possess a rich heart rather than lots of money.
_______
Stanisław Barszczak, Więcej światła w pokoju
Wczoraj obejrzałem film pt. „Piekło w Normandii”. Reżyseria: Alfonso Brescia. II wojna światowa.Tuż przed inwazją D-Day podczas drugiej wojny światowej specjalna jednostka spadochronowa zostaje wysłana, aby zniszczyć niemiecką instalację miotaczy ognia na plaży Omaha. Piekło to palące pragnienie, żeby ta chwila była inna. To takie proste. W ostatnim kadrze filmu niebo zapełniło się samolotami alianckimi. Najmilsi – niebo to ta chwila.
Życie nie pozwala nam cofnąć się i naprawić błędów, które popełniliśmy w przeszłości, ale pozwala nam przeżyć każdy dzień lepiej niż poprzedni. Tedy pisarz nie powinien pozwalać, by uczyniono z niego instytucję. Z przyrodzonej skromności zawsze odrzucałem oficjalne wyróżnienia, niech teraz Robert De Niro za mnie order przyjmie – on wie co to jest instytucja. Ja tam wolę być świętym. Ale nie można zostać świętym, pracując szesnaście godzin dziennie, muszę zatem czasem wypocząć. Pocieszam się, że wyjątki się zdarzają. Ktoś pięknie zauważył: „nie rozpadasz się, kochanie. Robisz miejsce dla światła.”
W tej erze nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa. W ten sposób dwa tysiące lat człowiek jest architektem własnego losu, buduje swoją przyszłość każdą myślą i możliwością. Jego marzenia są planami, jego czyny potęgą,
Kształtując ścieżkę swojego życia z każdą nocą i światłem. Każdym wyborem, którego dokonuje, kładzie cegłę, projekt swojego przeznaczenia, ani szybki, ani zręczny. Może zbudować zamek lub skromną chatę, to jego własna wola i wysiłek decydują o jego drodze. Moc leży w jego własnych, tak doskonałych rękach, by stworzyć życie boskie lub trudną drogę. Jest panem swojego losu, przewodnikiem swojej własnej duszy, jego przeznaczeniem jest to, co sam wybierze. Więc niech marzy o wielkich rzeczach, niech dąży i próbuje, bo on jest twórcą swojego własnego nieba. Jego los nie jest pisany cudzym piórem, to jego własna historia, jego własna, raz po raz. Agnieszka Osiecka napisała: „W szeregu nie chcę, nie chcę stać, w szeregu ziewać, gnić i spać, co tydzień baty głupio brać, i dostatecznie w końcu zdać? Co taki człowiek powie, gdy otworzą się ostatnie drzwi, czy będzie to wesoły szok, czy każą znowu równać krok? … lecz nazbyt biedny jest ten świat, w szeregu biegniesz kilka lat, a potem – jazda w boski sad!” Albo brak węglanu wapnia…
Mary Oliver przekazała wskazówki jak nie przespać życia i jak być posłańcem pokoju:
„Moim zadaniem jest kochać świat. Tu słoneczniki, tam koliber – Równi poszukiwacze słodyczy. Tu drożdże przyspieszenia; tam niebieskie śliwki. Tu małż głęboko w nakrapianym piasku. Czy moje buty są stare? Czy mój płaszcz jest podarty? Czy nie jestem już młoda i wciąż nie jestem w połowie idealna? Pozwól mi Skupić się na tym, co ważne, co jest moją pracą, która polega głównie na staniu w miejscu i uczeniu się zdumienia… Co jest przede wszystkim radością, skoro wszystkie składniki są tutaj, co jest wdzięcznością, za otrzymanie umysłu i serca i tych ubrań, ust, którymi można krzyczeć z radości do ćmy i strzyżyka, do śpiącego, wykopanego małża, mówiąc im wszystkim, w kółko, jak to jest, że żyjemy wiecznie.”
Na początku było niebo i ziemia, nad wodą rozciągała się cicha noc. Następnie przyszło światło, a potem życie, co świat czynił z radością. Ta pierwsza pieśń i muzyka stworzyły arcydzieło. To trwa i jest kontynuowane w biegu życia. Czym byłby świat bez pieśni, która kiedykolwiek raz zaczęła się w przeszłości, gdyby nie było słowa opowiedzianego z miłości. Ta pierwsza pieśń, to było stworzenie – arcydzieło! Święta i tańce, które nigdy nie były dane, Bóg wiedział co jeszcze trzeba. Odtąd ta pierwsza pieśń i muzyka towarzyszą czasowi życia. Właśnie z takiego zdumienia mogła wreszcie pojawić się ludzka pasja twórcza. Bądź więc dumny, człowieku, jesteś prawdziwym architektem. Arcydzieło twojego przeznaczenia jest tym, czego potrzebujesz. Zbuduj je z miłością, odwagą i wdziękiem, a twoje przeznaczenie zabłyśnie, tworząc piękne, świetliste, jasne miejsce.
______
Stanisław Barszczak, You are making room for light.
Yesterday I watched the film „Hell in Normandy”, directed by Alfonso Brescia. World War II. Just before the D-Day invasion during World War II, a special parachute unit is sent to destroy a German flamethrower installation on Omaha Beach. Hell is the burning desire for this moment to be different. It’s as simple as that. In the final frame of the film, the sky is filled with Allied planes. Dearest friends, heaven is this moment.
Life doesn’t allow us to go back and fix the mistakes we’ve made in the past, but it allows us to live each day better than the last. Therefore, a writer shouldn’t allow himself to be made into an institution. Out of inherent modesty, I’ve always rejected official honors; now let Robert De Niro accept the order in my place—he knows what an institution is. I prefer to be a saint. But you can’t become a saint by working sixteen hours a day, so I need to rest sometimes. I console myself that exceptions do happen. Someone beautifully observed: „You’re not falling apart, my love. You’re making room for the light.”
In this era, it’s impossible to understand man without Christ. In this way, for two thousand years, man has been the architect of his own destiny, building his future with every thought and opportunity. His dreams are plans, his actions are power, shaping the path of his life with every night and light. With every choice he makes, he lays a brick, the blueprint of his destiny, neither swift nor skillful. He can build a castle or a humble cottage; it is his own will and effort that determine his path. The power lies in his own, so perfect, hands to create a divine life or a difficult path. He is the master of his own fate, the guide of his own soul, his destiny is what he chooses. So let him dream great things, let him strive and try, for he is the creator of his own heaven. His fate isn’t written by someone else’s pen; it’s his own story, his own, time and time again. Agnieszka Osiecka wrote: „I don’t want to stand in line, yawn in line, rot and sleep, take stupid beatings every week, and finally pass? What will such a person say when the last door opens? Will it be a cheerful shock, or will they tell you to keep your pace? … but this world is too poor, you run in line for a few years, and then – off to God’s orchard!” Or a lack of calcium carbonate…
Mary Oliver offered tips on how not to sleep through life and how to be a messenger of peace: „My task is to love the world. Here sunflowers, there hummingbirds – Smooth seekers of sweetness. Here the yeast of acceleration; there blue plums. Here a clam deep in the speckled sand. Are my shoes old? Is my coat torn? Am I not young anymore and still not half perfect? Let me focus on what matters, what is my work, which consists mainly of standing still and learning wonder… What is joy above all, since all the ingredients are here, what is gratitude, for having been given a mind and a heart and these clothes, lips with which to shout for joy to the moth and the wren, to the sleeping, unearthed clam, telling them all, over and over, how it is that we live forever.”
In the beginning there was heaven and earth, a silent night stretched over the water. Then came light, and then life, which the world did with joy. That first song and music created a masterpiece. It endures and continues in the course of life. What would the world be without a song that ever began in the past, without a word spoken out of love? That first song was creation—a masterpiece! Feasts and dances that were never given; God knew what was needed. From then on, that first song and music have accompanied lifetime. It was from such amazement that human creative passion could finally emerge. So be proud, human being, you are a true architect. The masterpiece of your destiny is what you need. Build it with love, courage, and grace, and your destiny will shine forth, creating a beautiful, luminous, and bright place.
__________
Stanisław Barszczak, Premiera „Zagadki Heweliusza”.
Premiera „Zagadki Heweliusza” została zaplanowana na niedzielę 9 listopada o godz. 13:10 na antenie TVP1 oraz w serwisie TVP VOD. Katastrofa promu „Heweliusz” to największa tragedia w historii polskiej żeglugi w czasie pokoju. W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku podczas silnego sztormu prom zatonął u wybrzeży Rugii, a śmierć poniosło 56 osób. Katastrofa promu Jan Heweliusz, która wydarzyła się 14 stycznia 1993 roku, wstrząsnęła Polską i środowiskiem morskim.
Rejs ze Świnoujścia do Ystad miał być rutynową przeprawą, lecz zakończył się dramatem z powodu fatalnych warunków pogodowych, błędów proceduralnych i zaniedbań technicznych. 13 stycznia 1993 roku jednostka rozpoczęła rejs z opóźnieniem, wynikającym z konieczności naprawy furty rufowej, która została uszkodzona podczas wcześniejszego sztormu. Decyzja o wypłynięciu mimo niekorzystnych prognoz pogodowych była jedną z wielu tragicznych okoliczności tej nocy.
Według relacji świadków i materiałów ze śledztwa już od początku podróży warunki na morzu były bardzo trudne. Siła wiatru osiągała nawet 12 stopni w skali Beauforta, co oznaczało silny sztorm. Główną przyczyną katastrofy u wybrzeży Rugii była decyzja o zmniejszeniu prędkości statku w warunkach dużego zafalowania oraz silnego wiatru, co spowodowało utratę sterowności.
Ostatecznie na pokładzie znalazły się 64 osoby: 29 członków załogi oraz 35 pasażerów różnych narodowości, w tym Polacy, Szwedzi, Norwegowie, Czesi i Austriacy.
Około godziny 3:30 w prom uderzyły potężne fale, które spowodowały przechył jednostki. Kapitan Andrzej Ułasiewicz podjął próbę uratowania statku, jednak zaledwie pół godziny później sytuacja była już krytyczna – przechył promu stał się nieodwracalny. Sygnał SOS wysłano niemal natychmiast, co zapoczątkowało jedną z największych akcji ratowniczych w historii polskiej żeglugi. W działania zaangażowano niemieckie i duńskie służby ratownicze, statek ratowniczy „Huragan” oraz śmigłowce SAR. Niestety, ekstremalne warunki pogodowe i szybkie tonięcie promu sprawiły, że szanse na uratowanie załogi i pasażerów były minimalne.
Mimo intensywnej akcji ratunkowej ocalało jedynie 9 osób z 64 obecnych na pokładzie. Oprócz ogromnej tragedii rodzin ofiar wydarzenie stało się początkiem licznych kontrowersji oraz dyskusji na temat bezpieczeństwa żeglugi i odpowiedzialności instytucji państwowych. Teraz o tej katastrofie znów mówi cała Polska, za sprawą nowego
tanisław Barszczak, Premiera „Zagadki Heweliusza”.
Premiera „Zagadki Heweliusza” została zaplanowana na niedzielę 9 listopada o godz. 13:10 na antenie TVP1 oraz w serwisie TVP VOD. Katastrofa promu „Heweliusz” to największa tragedia w historii polskiej żeglugi w czasie pokoju. W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku podczas silnego sztormu prom zatonął u wybrzeży Rugii, a śmierć poniosło 56 osób. Katastrofa promu Jan Heweliusz, która wydarzyła się 14 stycznia 1993 roku, wstrząsnęła Polską i środowiskiem morskim.
Rejs ze Świnoujścia do Ystad miał być rutynową przeprawą, lecz zakończył się dramatem z powodu fatalnych warunków pogodowych, błędów proceduralnych i zaniedbań technicznych. 13 stycznia 1993 roku jednostka rozpoczęła rejs z opóźnieniem, wynikającym z konieczności naprawy furty rufowej, która została uszkodzona podczas wcześniejszego sztormu. Decyzja o wypłynięciu mimo niekorzystnych prognoz pogodowych była jedną z wielu tragicznych okoliczności tej nocy.
Według relacji świadków i materiałów ze śledztwa już od początku podróży warunki na morzu były bardzo trudne. Siła wiatru osiągała nawet 12 stopni w skali Beauforta, co oznaczało silny sztorm. Główną przyczyną katastrofy u wybrzeży Rugii była decyzja o zmniejszeniu prędkości statku w warunkach dużego zafalowania oraz silnego wiatru, co spowodowało utratę sterowności.
Ostatecznie na pokładzie znalazły się 64 osoby: 29 członków załogi oraz 35 pasażerów różnych narodowości, w tym Polacy, Szwedzi, Norwegowie, Czesi i Austriacy.
Około godziny 3:30 w prom uderzyły potężne fale, które spowodowały przechył jednostki. Kapitan Andrzej Ułasiewicz podjął próbę uratowania statku, jednak zaledwie pół godziny później sytuacja była już krytyczna – przechył promu stał się nieodwracalny. Sygnał SOS wysłano niemal natychmiast, co zapoczątkowało jedną z największych akcji ratowniczych w historii polskiej żeglugi. W działania zaangażowano niemieckie i duńskie służby ratownicze, statek ratowniczy „Huragan” oraz śmigłowce SAR. Niestety, ekstremalne warunki pogodowe i szybkie tonięcie promu sprawiły, że szanse na uratowanie załogi i pasażerów były minimalne.
Mimo intensywnej akcji ratunkowej ocalało jedynie 9 osób z 64 obecnych na pokładzie. Oprócz ogromnej tragedii rodzin ofiar wydarzenie stało się początkiem licznych kontrowersji oraz dyskusji na temat bezpieczeństwa żeglugi i odpowiedzialności instytucji państwowych. Teraz o tej katastrofie znów mówi cała Polska, za sprawą nowego serialu Netflixa.
Pozwólcie mi powiedzieć tutaj o innej katastrofie morskiej. Costa Concordia – włoski statek wycieczkowy. Był to pierwszy statek z sześciu jednostek nazwanych typem Concordia (pozostałe to: „Costa Serena”, „Costa Pacifica”, „Costa Favolosa”, „Costa Fascinosa” i „Carnival Splendor”). W chwili wodowania był największym pod względem liczby miejsc statkiem pasażerskim pod europejską banderą. Budowa statku kosztowała 467 milionów euro. Na pokładzie znajdowało się między innymi spa o powierzchni 2104 metrów kwadratowych (największe kiedykolwiek wybudowane na statku), cztery baseny, trzynaście barów i pięć restauracji, trzykondygnacyjne kino, kasyno i dyskoteka.
Tutaj chciałbym wspomnę, że cena biletów w pierwszej klasie na Titanic wynosiła od 2500 do 3100 dolarów, w zależności od standardu kabiny. Ceny apartamentów były najwyższe, dochodząc do 870 funtów. 3100 dolarów – temu dzisiaj odpowiada około 124 tysiącom dolarów (około 533 200 złotych)! To luksus na który mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Ceny apartamentów były najwyższe, dochodząc do 870 funtów. Przeliczając na dzisiejsze pieniądze, koszt biletu wynosiłby od 57 000 do 124 000 dolarów.
W piątek, 13 stycznia 2012 około godziny 21 czasu lokalnego statek prowadzony przez kapitana Francesco Schettino rozbił się o skały w pobliżu wyspy Isola del Giglio w kilka godzin po wyjściu z portu Civitavecchia. Wdzierająca się do kadłuba woda przemieściła środek ciężkości statku. Oparcie kadłuba na skałach dodatkowo zmieniło stateczność statku, wskutek czego „Costa Concordia” zaczęła się silnie przewracać na prawą burtę.
Na pokładzie było cztery tysiące osób i choć dramatyczna misja ratunkowa uratowała życie tysiącom ludzi, to 32 osoby zginęły. Statek był w trakcie siedmiodniowego rejsu na trasie Savona, Marsylia, Barcelona, Palma de Mallorca, Tunis, Palermo. W dniach 16–17 września 2013 r. wrak statku podniesiono, po czym został on odholowany do Genui i zezłomowamy.
Jakie były ostatnie słowa Titanica? „Przybądź szybko. Maszynownia jest prawie pełna” – wysłano z Titanica zaledwie kilka minut przed zatonięciem statku. Kapitan Edward Smith zginął podczas katastrofy Titanica 15 kwietnia 1912 roku. Jego ciało nigdy nie zostało odnalezione, ale powszechnie uważa się, że zginął na pokładzie, ostatni raz widziany na mostku, po tym jak wydał rozkaz opuszczenia statku.
Działania Schettino podczas katastrofy Costa Concordia zakończyły się wyrokiem 16 lat więzienia za zabójstwo. Musi też wypłacić gigantyczne odszkodowanie rodzinom 32 ofiar wypadku, ocalałym pasażerom, władzom wyspy Giglio i wszystkim, którzy ponieśli straty w wyniku katastrofy. Skazany w 2015 roku i osadzony w więzieniu dwa lata później kapitan statku jest uważany za głównego winnego jednej z najgłośniejszych katastrof morskich XXI wieku. Mający 291 metrów długości, 35,5 metra szerokości, posiadający tonaż 114500 GT, a także 4300 osób na pokładzie (3200 pasażerów i 1000 osób załogi) statek był w trakcie rejsu po Morzu Śródziemnym, jednym z wielu jakie odbył od rozpoczęcia działalności w 2006 roku.
W 2012 roku podpłynął do wyspy w Toskanii, zbaczając ze standardowego kursu, by wykonać stosowany tam gest pozdrowienia regionu, określony jako „pokłon”. Doszło tam, w wyniku niezachowania względów bezpieczeństwa, zderzenia z występem skalnym. W wyniku tego w kadłubie powstała 70-metrowa wyrwa, przez którą zaczęła wlewać się woda. Ta zalała elementy sterowania elektrycznego, czyniąc statek natychmiast pozbawionym zasilania i dryfującym. W wyniku chaotycznej ewakuacji i zatonięcia statku zginęły 32 osoby, a 64 zostały ranne. Do tego dochodziła też trauma z powodu katastrofy i w wielu przypadkach utracone mienie.
Zdaniem ekspertów z powodu poprowadzonej w chaotyczny sposób ewakuacji, gdzie opóźniano opuszczenie łodzi ratunkowych, braku jednolitego dowodzenia, chaos oraz próbę przepłynięcia wpław przez część pasażerów odległości do brzegu, ofiar mogło być znacznie więcej, gdyby nie szybka reakcja służb ratunkowych i ich sprawne działanie. Rok po tej katastrofie wrak statku podniesiono i odholowano do stoczni w Genui, gdzie go zezłomowano.
Główną winę za ten incydent zrzucono na kapitana statku, który okrył się niesławą, jako że już na początku wypadku, gdy statek się przechylał, opuścił mostek i udał na brzeg, rzekomo „nadzorować ewakuację”. Zgodnie z tradycją i zarazem przyjętą zasadą kapitan/dowódca na jednostce nawodnej „opuszcza pokład ostatni”, stąd postawa Francesco Schettino spotkała się z ogromną falą krytyki i oburzenia, zarzucając mu tchórzostwo. Sam oskarżony się tłumaczył, że… wypadł ze statku i udał na brzeg, gdy na upublicznionym nagraniu audio słychać, jak spiera się z funkcjonariuszem straży wybrzeża, który wręcz wyklina go za ucieczkę ze statku i odpłynięcie na jednej z łodzi ratunkowych na brzeg, mimo nakazu powrotu i koordynowania ewakuacji. Wśród innych zarzutów znalazły się zatajenie przez kapitanatem najbliższego portu faktu wypadku w pierwszym momencie, a także brak zaangażowania w akcję ratunkową. On sam twierdził, że wypadek był z winy usterki na statku, potem próbował zrzucić winę na członków załogi, by w końcu ogłosić, że… był rozpraszany na mostku.
Kapitan, który uciekł z tonącego statku, naruszył tradycyjne obowiązki i przepisy żeglugi, które nakazują mu być ostatnią osobą opuszczającą jednostkę, aby zapewnić ewakuację pasażerów i załogi. Taka postawa jest szczególnie widoczna w przypadkach, takich jak katastrofy statków Costa Concordia i Sewol, gdzie kapitanowie zostali skazani za zaniedbania i porzucenie statku.
Kapitan idzie na dno wraz z okrętem to marynistyczna tradycja, zgodnie z którą kapitan statku ponosi ostateczną odpowiedzialność zarówno za swój statek, jak i za wszystkich na nim przebywających, a w nagłych wypadkach będzie albo ratował osoby na pokładzie, albo umrze próbując.
Po 13 latach od słynnej katastrofy wielkiego wycieczkowca jego kapitan, Francesco Schettino, złożył wniosek do włoskiego sądu o przedterminowe zwolnienie. Na ten moment spędził osiem lat z zasądzonego 16-letniego wyroku więzienia.
Schettino ostatecznie trafił za kratki w 2017 roku. Z kolei właściciel Costa Concordia, Costa Cruises, został zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości miliona dolarów, a także zawarcia ugody z rodzinami i pasażerami. W efekcie firma wdrożyła też rozwiązania, mające zapewnić lepsze wyszkolenie załogi, by uniknąć podobnych sytuacji, jak i dokonała przeglądu swojej floty. Zawarła też ugodę z pasażerami i ich rodzinami, wypłacając liczne odszkodowania, choć wiele osób do teraz uważa, że zostały potraktowane niewspółmiernie do poniesionych szkód i sądziły się dalej tak z armatorem i innymi podmiotami, w tym… stocznią, która zbudowała wycieczkowiec.
Aktualnie Schettino, zgodnie z włoskim prawem, chce ubiegać się o przedterminowe zwolnienie, aby też przy pewnych ograniczeniach pozostawać na wolności do końca zasądzonego wyroku. Za tym przemawiać ma także dobre sprawowanie w więzieniu, jak i poddanie się karze. O tym, że może ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie, włoskie media informowały już w ubiegłym roku. Określany przez nie jako „kapitan-tchórz”, miał zostać pozytywnie oceniony przez dyrekcję więzienia, tym bardziej że w trakcie pobytu odbył studia dziennikarskie i prawnicze, ponadto przechodząc kursy związane z archiwizacją danych. Pojawiła się nawet sugestia, że mógłby po wypuszczeniu pracować jako archiwista, jednocześnie kategorycznie nie biorąc pod uwagę, by jeszcze kiedykolwiek powrócił do pracy związanej z morzem.
Co istotne, w trakcie pobytu w więzieniu został współautorem, wraz z Vittorianą Abate, książki pt. „Zatopiona prawda” (Le verità sommerse), wydanej w 2022 roku, która ma przedstawiać inny punkt widzenia na sprawę, próbując wskazać jako „winnych” inne czynniki, w tym awarię systemów, brak komunikacji z załogą, niekompetencję podwładnych na mostku. Nie tylko twierdzi, że jest nie jest winny zaistniałej sytuacji, jednocześnie broniąc swojej postawy, chcąc też wskazać, że stał się „kozłem ofiarnym”, na który można zrzucić odpowiedzialność za tę katastrofę.
Włoski sąd wyznaczył w związku z tym termin rozprawy ( 4 marca 2025), stwierdzając czy istnieje taka możliwość. Krajowe media wskazują, że w razie pozwolenia na opuszczenie zakładu zamkniętego mogą mieć miejsce protesty osób niezadowolonych z takiego obrotu spraw. Status sprawy: Po złożeniu wniosku będzie mógł odbywać resztę kary poza więzieniem, jeśli sąd przychyli się do jego prośby.
Czasem musisz coś stracić, by zrobić miejsce na to, co naprawdę piękne. Tak jak drzewa -pozwól odejść temu, co stare, i zaufaj, że nowe liście znów się pojawią, gdy nadejdzie moment.
______
Stnisław Barszczak, Premiere of „Heweliusz Riddle”
The premiere of „Zagadka Heweliusza” is scheduled for Sunday, November 9th at 1:10 PM on TVP1 and on TVP VOD. The Heweliusz ferry disaster is the greatest tragedy in the history of Polish peacetime shipping. On the night of January 13-14, 1993, during a severe storm, the ferry sank off the coast of Rügen, killing 56 people. The Jan Heweliusz ferry disaster, which occurred on January 14, 1993, shocked Poland and the maritime community.
The voyage from Świnoujście to Ystad was supposed to be a routine crossing, but it ended in tragedy due to terrible weather conditions, procedural errors, and technical negligence. On January 13, 1993, the vessel began its voyage with a delay resulting from the need to repair its stern door, which had been damaged during an earlier storm. The decision to sail despite unfavorable weather forecasts was one of many tragic events that night.
According to witness accounts and investigation materials, sea conditions were very difficult from the outset of the voyage. Winds reached up to 12 on the Beaufort scale, indicating a strong storm. The main cause of the disaster off the coast of Rügen was the decision to reduce the ship’s speed in heavy swells and strong winds, which resulted in the loss of steering control.
Ultimately 64 people were on board: 29 crew members and 35 passengers of various nationalities, including Poles, Swedes, Norwegians, Czechs, and Austrians.
Around 3:30 a.m., the ferry was struck by powerful waves, causing the vessel to list. Captain Andrzej Ułasiewicz attempted to save the vessel, but just half an hour later the situation became critical – the ferry’s list became irreversible. An SOS signal was sent almost immediately, initiating one of the largest rescue operations in the history of Polish shipping. German and Danish rescue services, the rescue ship „Huragan,” and search and rescue helicopters were involved. Unfortunately, the extreme weather conditions and the ferry’s rapid sinking meant that the chances of rescuing the crew and passengers were minimal.
Despite an intensive rescue operation, only 9 of the 64 people on board survived. Besides the immense tragedy for the families of the victims, the event sparked numerous controversies and discussions about maritime safety and the responsibility of state institutions. Now, this disaster is once again being talked about across Poland, thanks to a new Netflix series.
Let me tell you about another sea disaster here. Costa Concordia – an Italian cruise ship. It was the first of six ships designated the Concordia class (the others being Costa Serena, Costa Pacifica, Costa Favolosa, Costa Fascinosa, and Carnival Splendor). At the time of its launch, it was the largest passenger ship under a European flag in terms of capacity. The ship’s construction cost €467 million. Among other things, it featured a 2,104-square-meter spa (the largest ever built on a ship), four swimming pools, thirteen bars and five restaurants, a three-story cinema, a casino, and a disco.
It’s worth noting that first-class tickets on the Titanic ranged from $2,500 to $3,100, depending on the cabin. Suites were the highest, reaching £870. $3,100 is equivalent to about $124,000 (approximately 533,200 PLN) today! It was a luxury only a select few could afford. Prices for suites were the highest, reaching 870 pounds. In today’s money, a ticket would cost between $57,000 and $124,000.
On Friday, January 13, 2012, at approximately 9:00 PM local time, the ship, helmed by Captain Francesco Schettino, crashed into rocks near Isola del Giglio, just hours after departing the port of Civitavecchia. Water seeping into the hull shifted the ship’s center of gravity. The hull’s support on the rocks further altered the ship’s stability, causing the Costa Concordia to roll violently onto its starboard side.
There were four thousand people on board, and although the dramatic rescue mission saved thousands of lives, 32 died. The ship was on a seven-day voyage, traveling between Savona, Marseille, Barcelona, Palma de Mallorca, Tunis, and Palermo. On September 16–17, 2013, the wreck was raised and towed to Genoa for scrapping.
What were the Titanic’s last words? „Come quickly. The engine room is almost full,” the Titanic sent just minutes before the ship sank. Captain Edward Smith died during the Titanic disaster on April 15, 1912. His body was never found, but it is widely believed he died on board, last seen on the bridge after giving the order to abandon ship.
Schettino’s actions during the Costa Concordia disaster resulted in a 16-year prison sentence for manslaughter. He must also pay a hefty sum of money to the families of the 32 victims, the surviving passengers, the authorities of Giglio Island, and all those who suffered losses as a result of the disaster. Convicted in 2015 and imprisoned two years later, the ship’s captain is considered the main culprit in one of the most notorious maritime disasters of the 21st century. Measuring 291 meters long, 35.5 meters wide, with a gross tonnage of 114,500 GT and carrying 4,300 people (3,200 passengers and 1,000 crew), the ship was on a Mediterranean cruise, one of many it has undertaken since launching in 2006.
In 2012, it approached an island in Tuscany, deviating from its standard course to perform the regional salute known as „the bow.” Due to a failure to observe safety precautions, it collided with a rocky outcrop. This created a 70-meter-long hole in the hull, allowing water to pour in. This flooded the electrical controls, immediately rendering the ship powerless and adrift. The chaotic evacuation and sinking of the ship resulted in the deaths of 32 people and the injuries of 64. The ship also suffered significant trauma and, in many cases, property loss.
According to experts, due to the chaotic evacuation, which involved delays in lowering lifeboats, the lack of unified command, the chaos, and the attempt by some passengers to swim the distance to shore, the number of casualties could have been significantly higher if not for the rapid response and efficient operation of the rescue services. A year after the disaster, the shipwreck was raised and towed to the shipyard in Genoa, where it was scrapped.
The main blame for this incident was placed on the ship’s captain, who became infamous for abandoning the bridge at the beginning of the accident, as the ship was listing, and going ashore, ostensibly to „supervise the evacuation.” As is tradition and the accepted principle, the captain/commander on a surface vessel is „last to leave the deck,” Francesco Schettino’s stance was met with a wave of criticism and outrage, accusing him of cowardice. The accused himself explained that he had fallen off the ship and gone ashore, while on a released audio recording he can be heard arguing with a coast guard officer, who even cursed him for fleeing the ship and swimming ashore in one of the lifeboats, despite being ordered to return and coordinate the evacuation. Other allegations included concealing the fact of the accident from the nearest port’s captain’s office at the initial stage, as well as a lack of involvement in the rescue operation. He himself claimed that the accident, it was at fault for a ship malfunction, then he tried to shift the blame to crew members, and finally announced that he was distracted on the bridge.
The captain, who fled the sinking ship, violated traditional duties and maritime regulations, which require him to be the last person to leave the vessel to ensure the evacuation of passengers and crew. This attitude is particularly evident in cases such as the Costa Concordia and Sewol disasters, where captains were convicted of negligence and abandoning the ship.
The concept of „the captain sinking with the ship” is a maritime tradition according to which a ship’s captain bears ultimate responsibility for both his ship and all aboard. In an emergency, he will either rescue those on board or die trying.
Thirteen years after the infamous cruise ship disaster, the captain, Francesco Schettino, filed a motion with an Italian court for early release. He has served eight years of a 16-year prison sentence.
Schettino was ultimately imprisoned in 2017. Costa Concordia’s owner, Costa Cruises, was ordered to pay a million dollars in fines and reach a settlement with the families and passengers. As a result, the company also implemented measures to ensure better crew training to avoid similar situations and reviewed its fleet. It also reached a settlement with the passengers and their families, paying numerous compensation payments, although many still believe they were treated disproportionately for the damages they suffered and have continued to sue the shipowner and other entities, including the shipyard that built the cruise ship.
Currently, Schettino, in accordance with Italian law, intends to apply for early release, allowing him to remain free until the end of his sentence, subject to certain restrictions. This is also supported by his good behavior in prison and his compliance with the sentence. Italian media reported last year that he could apply for early release. Described by them as a „cowardly captain,” he was reportedly assessed positively by the prison administration, especially since he had studied journalism and law during his incarceration, as well as completing courses related to data archiving. There was even a suggestion that he might work as an archivist after his release, while categorically not considering ever returning to maritime work.
Significantly, during his incarceration, he co-authored, with Vittoriana Abate, a book entitled „The Submerged Truth” (Le verità sommerse), published in 2022. The book aims to present a different perspective on the matter, attempting to pinpoint other factors as „culpable,” including systems failure, lack of communication with the crew, and the incompetence of his subordinates on the bridge. He not only claims to be innocent of the situation, defending his stance, but also wants to point out that he has become a „scapegoat” for the disaster.
An Italian court has scheduled a hearing (March 4, 2025) to determine whether this is possible. National media reports indicate that if he is allowed to leave the facility, protests may erupt from those dissatisfied with this turn of events. Case status: After filing a motion, he will be able to serve the remainder of his sentence outside prison if the court grants his request.
Sometimes you have to lose something to make room for something truly beautiful. Like trees, let go of the old and trust that new leaves will emerge when the time comes.
_______
Stanisław Barszczak, Męczennik
Wprowadzenie
To historia inteligenta mieszkającego w Zagłębiu Dąbrowskim, w Polsce, który zmaga się z depresją i uzależnieniem, nie potrafiąc poradzić sobie ze śmiercią rodziców. Bohater staje się obsesyjnie zafascynowany ideą męczeństwa, wierząc, że śmierć, która ma znaczenie, mogłaby nadać wartość temu, co postrzega jako bezsensowne życie.
„Dla Cyrusa wszystko jest kryzysem egzystencjalnym. Wszystko – od filiżanki kawy, którą kupuje, przez rodzaj butów, jakie nosi, po etykę jogi – wszystkie te rzeczy są powodem kryzysu egzystencjalnego, z wyjątkiem tego, z kim sypia. Podobało mi się pisanie książki o dziwnym bohaterze, dla którego dziwność nie jest nośnym fabularnie kryzysem egzystencjalnym. Nie ma konfliktu związanego z coming outem przed rodziną ani czymś podobnym, przez co musiałby przejść według neoliberalnego czytelnika”.
Tego wieczoru Cyrus poszedł na mityng AA (anonimowych alkoholików) w miejskim klubie dla odwykowców. Był to zaadaptowany budynek a raczej interesujące wejście z wydzielonej części Ośrodka Zdrowia, z dwuspadowym dachem i rachitycznym drewnianym szkieletem, pomalowany na blady lawendowy kolor. Zwykle na parkingu kopciła pety banda gburowatych weteranów, gdyż zawstydzeni smarkacze, kierowani na terapię przez sąd, unikali kontaktu wzrokowego, wchodząc i wychodząc z klubu o pełnych godzinach.
Cyrus przedarł się przez mgłę dymu papierosowego i vapingowego do głównych drzwi i wspiął się po schodach do małego okna, przy którym pracował za dnia Zbigniew Sz., surowy starszy jegomość sprzedający kawę w kubkach i ciasteczka za pięćdziesiąt groszy oraz kanapki z pastą jajeczną za dwanaście złotych, przy czym cały utarg szedł na comiesięczny czynsz klubu AA. Cyrus kupił sobie kawę i zszedł do ciemnej sutereny. W półmroku otwartej sali stało sześć długich składanych plastikowych stołów, każdy otoczony niewygodnymi drewnianymi krzesłami podarowanymi przez darczyńców.
Był tam już jego sponsor, Gabriel Bardo. Dobiegał sześćdziesiątki i nie pił od trzydziestu trzech lat. Wychowywał się w Zagłębiu Dąbrowskim, dorywczo znajdował zatrudnienie w świecie telewizji, teraz prowadził kurs scenariopisarstwa w centrum Dąbrowy Górniczej. Wyglądał jak dąb ubrany w dżinsową kurtkę, silna szczęka, bujny siwy wąs, wielkie dłonie wiecznie popękane od pracy przy tym czy innym pomyśle. Siedział przy stole w głębi sali i Cyrus bez słowa zajął puste krzesło obok niego.
Podczas mityngu Cyrus miał kłopoty z koncentracją. Temat, życie na warunkach dyktowanych przez życie, był tak pojemny, że praktycznie nie wiadomo było, co znaczył. Biały koleś w średnim wieku po raz czwarty w ciągu roku świętował trzydzieści dni trzeźwości. Wszyscy klaskali. Jakiś dziadek rozpływał się nad własną wspaniałomyślnością podczas niedawnego sporu biznesowego i mówił:
– Jeśli nie wkładasz w nic wysiłku, to znaczy, że już się staczasz.
Wszyscy kiwali głowami. Na jego koszulce widniał napis dużymi białymi literami: „Ja nie uciekam, ja kocham”. Młoda kobieta o ostrych rysach opowiadała, jak to w przedszkolu córki podczas dnia otwartego wciągała w łazience kokę. Wszyscy się śmiali. Gabi podzielił się historią o swym synu – miał na imię Janej , od tego bohatera westernu – nie szło mu w szkole, wagarował, ogólnie typowy nastolatek. Wspominając, jak to niedawno wydarł się na Janka za to, że ten zostawił w kuchni bałagan, Gabi powiedział:
– Dla mnie różnica między niebem i piekłem polega na tym, czy masz ten bałagan w dupie.
Zebrani mruczeli na znak zgody. Jeszcze kilka osób coś opowiedziało. Cyrus nie zamierzał się odzywać, zjawił się z przyzwyczajenia albo siłą rozpędu, jednak pod koniec spotkania poruszyło się w nim coś niecierpliwego i przemówił:
– Cześć, mam na imię Cyrus, jestem narkomanem i alkoholikiem. – Parę głów odwróciło się w jego stronę, większość jednak wiedziała, kim jest, jak wygląda. – Naskoczyłem dzisiaj na taką jedną dziewczynę, gdy z wysiłkiem już byłem w drodze do was. Nie znam jej i byłem dla niej wredny zupełnie bez powodu. I wiecie co? To było super uczucie tak ją cisnąć. Czuć, że mam kontrolę. Ciągle się tutaj mówi o poddawaniu się. Że trzeba się poddać. „Uwolnij mnie od siebie samego, żebym mógł lepiej spełniać Twoją wolę”. Trzeba się zrzec kontroli. Tylko że ja czuję cokolwiek jedynie w chwilach włamywania się do kokpitu. Włamanie do kokpitu? Kiepska metafora. – Cyrus uśmiechnął się, wziął głęboki wdech. – W moim życiu nie ma wielkich decyzji. Przeważnie siedzę tylko i słucham, jak mój mózg powtarza ciągle ten sam szajs: „Nie wolałbyś się teraz masturbować?”, „Nie wolałbyś poczuć się poruszony?” I odpowiedź zawsze, zawsze brzmi: tak, tak. Ściszam muzykę w słuchawkach aż do bólu, zachowuję się jak chuj wobec randomowej kobiety, która tylko wykonuje swoją pracę. Bo wtedy przynajmniej coś czuję, zamiast nie czuć nic. Tym tylko jest ma trzeźwość. Niczym. Rozciągającym się we wszystkie strony niczym. Kiedyś było tak, że czułem coś tylko wtedy, gdy był to najwyższy stopień ekstazy lub najostrzejszy, najbardziej obezwładniający ból. Choć nie były Dragi i alkohol, które ścierały wszystko inne. A teraz wszystko jest w tym nijakim, pozbawionym faktury środku.
Szczurowaty młodszy gość, Jacek Z., odwrócił się ostentacyjnie, by spojrzeć na zegar ścienny. Cyrus mówił dalej:
– Gdy byłem mały wskutek bezsensownego wypadku zestrzelono nad Kijowem samolot z matką na pokładzie; z kolei życie ojca pod Lwowem określała praca w ubojni drobiu. Kiedy tata osiągnął odpowiedni stan upojenia, nalegał, żebym przed pójściem spać się pomodlił. „Po prostu pogadaj z Panem Bogiem, pogadaj z mamą. Powiedz im, co czujesz”. Rozmowa z Bogiem i rozmowa z nieżyjącą mamą to było to samo. Więc tak robiłem, mówiłem Bogu, że czuję się beznadziejnie, błagałem mamę, żeby mi pomogła pokonać smutek. Nawet gdy miałem siedem, dziesięć lat. Proponowałem nawet wymianę: „Możesz mi skrócić życie o dwadzieścia lat, jeśli przestaniesz unieszczęśliwiać tych, których mam”. Nie wiem nawet, co mnie tak smuciło. Miałem kolegów. Nie chodziłem głodny. Ale to gówno siedziało we mnie głęboko. Bóg? Mama? To były tylko słowa. W tym rzecz. Ta kobieta dzisiaj w drodze, ona nie wypowiadała przy mnie żadnego s ł o w a, nawet pustego słowa; nienawidziłem jej za to. Ten program tutaj to samo. Tylko słowa. To znaczy kiedyś ciągle moczyłem łóżko i próbowałem się zabić. Przynajmniej już nie szczę w łóżku. Więc coś w tym jednak jest, nie? Obiektywnie rzecz biorąc. Ale opieram się. Cały czas jestem smutny. Zły. Jeśli mam być absolutnie szczery, wciąż uważam, że w większości jesteście, kurwa, bandą debili. Gdybyśmy się spotkali poza tymi murami, prawdopodobnie próbowalibyście mnie deportować…
– Sprawa zewnętrzna! – warknęła Bożena maciupeńka, lecz szorstka weteranka, która mimo przezwiska miała nie więcej niż metr pięćdziesiąt. – Bez związku z AA! – Jej głos sprawił, że wszyscy w sali wyprostowali się trochę na krzesłach.
– Widzicie, o to mi właśnie chodzi – odparł Cyrus, podnosząc ręce przed Bożeną. – Terapia składa się ze słów, a słowami rządzą te wszystkie reguły. Jak coś tak ograniczonego może dotknąć czegoś tak wielkiego jak „siła wyższa”, czymkolwiek, kurwa, jest? Jak może usunąć ze mnie tę wielką gnijącą kulę? To jest takie uczucie, jakby gigantyczna gąbka wysysała ze świata to wszystko, co ma sprawiać przyjemność. Jakie słowa mogą to uchwycić? – Sfrustrowany prychnął pod nosem. – Nie wiem. Nie wiem. Przepraszam.
Zgarbił się na swoim krześle, wypuścił powietrze. W pokoju przez sekundę, może dwie – wieczność w tej grupie – panowała cisza, aż Jurek P., kiedyś uzależniony od krakersów, kiedyś właściciel sali bilardowej, zaczął opowiadać grupie, jaki jest piękny dzień na trzeźwość: słońce, chmury, drzewa. Gabi przez ułamek sekundy patrzył na Cyrusa ze specyficznym przekrzywieniem głowy i wykrzywieniem warg, co znaczyło coś w stylu: „No, to było interesujące”.
Po mityngu Gabi zapytał Cyrusa, czy miałby ochotę wpaść do Jurka na bilarda w centrum, i Cyrus wiedział, że właściwie nie jest to pytanie. Poszli oddzielnie, Gabi odjechał swoim niebieskim volvo, Cyrus najpierw poszedł do siebie a potem – starym rowerem. Gabi dotarł na miejsce pierwszy i zamówił podwójne espresso dla siebie i americano dla Cyrusa. Obaj czekali w milczeniu na swoje kawy, a potem znaleźli w głębi lokalu mały okrągły stolik dla dwóch osób. Ściany obwieszone były pracami jakiegoś licealnego artysty. Nad nimi wisiały węglowe portrety strojących groteskowe miny nastolatków w ręcznie dorysowanych instagramowych ramkach.
– A więc – odezwał się w końcu Gabi – Boże wielki, hę? – Rozerwał saszetkę, wsypał cukier trzcinowy do swojego espresso i zamieszał. W odnowionej sali – kawiarni rozbrzmiewała ta głośna piosenka „niczego nie żałuję”, którą puszczano podczas turniejów hokejowych.
– Nie wiem, stary – odparł Cyrus. – Po prostu jest mi smutno. Nie mogę o tym mówić?
– Jasne – rzucił Gabi – jasne. – Pochylił się nad stolikiem, wpatrując się w Cyrusa. – Masz coś czerwonego w oku.
– Co?
– Naczynko czy coś? – Gabi wskazał na kącik swojego prawego oka, podpowiadając, gdzie Cyrus ma szukać. Ten wyciągnął telefon i skorzystał z funkcji aparatu, żeby się przejrzeć. Maluteńka czerwona Pangea w białku oka wpływająca do tęczówki.
– O, cholera.
– Dobrze się czujesz? – spytał Gabi.
– Tak, nie wiem. Pewnie dziwnie spałem czy coś.
– Czy coś, pewnie. Okej, Boże wielki, odczuwasz smutek. Mów dalej. – Pociągnął łyk espresso, które pozostawiło mały księżyc piany na skraju białych wąsów.
– Właściwie to tyle. Wielki patologiczny smutek. Niezależnie od tego, czy w ogóle o tym myślę, czy nie. Jak gigantyczna kula na torze kręglowym, która porywa za sobą wszystko, co po drodze.
– Może nie wierzysz, że Bóg chce, byś był szczęśliwy? Bóg, twoja matka, poezja, cokolwiek. Jesteś tak wyjątkowy, że wszyscy zasługują na szczęście, tylko t y nie?
– Co to w ogóle znaczy? „Bóg, twoja matka, poezja, cokolwiek”. Nie mam pojęcia, co ty, Bożena, Jurek czy ktokolwiek z was uważa za „siłę wyższą”. Większość myśli pewnie wtedy o brodatym starcu w chmurach, który się wkurza, gdy ja robię komuś loda, i posyła wszystkich do piekła. Jaki dla mnie pożytek z takiej siły wyższej? – Cyrus przerwał. – Czytam tych wszystkich starożytnych mistyków. Myślę, że mógłbym znaleźć coś w pismach doktorów kościoła, jakąś perską siłę wyższą, coś w islamie…
– Oj tam, pieprzenie. – Gabi przewrócił teatralnie oczami. Węglowe twarze z rozchylonymi ustami przeraźliwie na nich warczały. – Jesteś najbardziej amerykański ze wszystkich chłopaków, jakich znam. To t y nauczyłeś Szymka gry w pinponga. Kupujesz jebane w i n y l e. Odbywamy tę rozmowę w Polsce, nie w Teheranie.
Gabi był jedyną osobą w życiu Cyrusa, niezależnie od koloru skóry, która w ten sposób się do niego zwracała. Było w tym coś, jakiś rodzaj punkowego „chrzanić to” w wykonaniu emeryta, co Cyrus od dawna podziwiał, nawet jeśli Gabi w tym tańcu od czasu do czasu przekraczał granicę tabu poprawności politycznej. Mimo to, jakkolwiek abstrakcyjnie Cyrus zazdrościł Gabe’owi zdolności wypowiadania się bez zwracania uwagi na obowiązujące zasady higieny retorycznej, w tym konkretnym przypadku, wciąż znękany epizodem z Brygad Tygrysa, poczuł, jak zagotował się w nim szlachetny gniew…
Zakończenie
„Męczennik!” to opowieść o tym, jak niestrudzenie przez całe życie próbujemy odnaleźć sens – w wierze, sztuce, w nas samych i w innych ludziach. W tej historii osierocony syn ukraińskich imigrantów, od niedawna niepijący, wiedziony głosami artystów, poetów i władców, podejmuje poszukiwania, które prowadzą go do śmiertelnie chorej malarki, dożywającej swych dni w Muzeum Sztuki.
Cyrus Schams jest młodym mężczyzną, zmagającym się z bagażem przemocy i straty: wskutek bezsensownego wypadku zestrzelono nad Kijowem samolot z jego matką na pokładzie; z kolei życie ojca w Ukrainie określała praca w ubojni drobiu. Cyrus jest alkoholikiem, narkomanem i poetą, którego obsesja na punkcie męczenników popycha go do zgłębienia tajemnic własnej przeszłości – kluczem do rodzinnego sekretu jest wujek Jurek, który przed laty galopował po ukraińskich polach bitwy, przebrany za Anioła Śmierci, by dodawać otuchy i nieść pocieszenie umierającym, oraz pewien obraz z galerii sztuki.
_____
Stanisław Barszczak, Martyr
Introduction
This is the story of an intellectual living in Zagłębie Dąbrowskie, Poland, who struggles with depression and addiction, unable to cope with the death of his parents. The protagonist becomes obsessed with the idea of martyrdom, believing that a meaningful death could give value to what he perceives as a meaningless life.
„For Cyrus, everything is an existential crisis. Everything—from the cup of coffee he buys, to the type of shoes he wears, to the ethics of yoga—all these things trigger an existential crisis, except who he sleeps with. I enjoyed writing a book about a queer protagonist for whom queerness isn’t a narratively driven existential crisis. There’s no conflict about coming out to his family or anything similar that a neoliberal reader would think he would have to go through.”
That evening, Cyrus attended an AA (Alcoholics Anonymous) meeting at the city’s rehab club. It was a converted building, or rather, an interesting entrance from a separate section of the Health Center, with a gabled roof and a rickety wooden frame, painted a pale lavender. Usually, a bunch of grumpy veterans puffed cigarettes in the parking lot, as embarrassed kids, court-ordered for therapy, avoided eye contact as they entered and exited the club on the hour.
Cyrus pushed his way through the haze of cigarette and vaping smoke to the main door and climbed the stairs to the small window where Zbigniew Sz., a stern old man who sold coffee in mugs and cookies for fifty groszy and eggnog sandwiches for twelve złoty, all proceeds going towards the AA club’s monthly rent, worked by day. Cyrus bought himself a coffee and went down to the dark basement. In the semidarkness of the open-plan room stood six long folding plastic tables, each surrounded by uncomfortable wooden chairs donated by donors.
His sponsor, Gabriel Bardo, was already there. He was approaching sixty and had not had a drink in thirty-three years. He had grown up in the Dąbrowa Basin, found occasional work in the television world, and now taught a screenwriting course in the center of Dąbrowa Górnicza. He looked like an oak tree in a denim jacket, with a strong jaw, a bushy gray mustache, and large hands perpetually chapped from working on one idea or another. He was sitting at a table in the back of the room, and Cyrus wordlessly took the empty chair next to him.
During the meeting, Cyrus had trouble concentrating. The topic, life on life’s terms, was so broad that it was practically impossible to grasp its meaning. A middle-aged white guy was celebrating thirty days of sobriety for the fourth time in a year. Everyone applauded. A grandfather was gushing over his own generosity during a recent business dispute, saying:
„If you’re not putting effort into anything, it means you’re already going downhill.”
Everyone nodded. His T-shirt was emblazoned in large white letters: „I don’t run away, I love.” A young woman with sharp features recounted how she’d snorted coke in the bathroom during an open house at her daughter’s preschool. Everyone laughed. Gabi shared a story about his son – his name was Janej, after the Western character – who wasn’t doing well in school, skipped classes, and was generally a typical teenager. Recalling how he’d recently yelled at Janek for leaving a mess in the kitchen, Gabi said:
„For me, the difference between heaven and hell is whether you don’t give a damn about the mess.”
The crowd murmured in agreement. A few more people shared their stories. Cyrus hadn’t intended to speak; he’d appeared out of habit or sheer momentum. But towards the end of the meeting, something impatient stirred within him and he spoke:
„Hi, my name is Cyrus, I’m a drug addict and alcoholic.” A few heads turned his way, but most knew who he was, what he looked like. „I jumped this girl today when I was struggling to get to you. I don’t know her, and I was mean to her for no reason at all. And you know what? It felt great to be pushing her like that. To feel in control. They talk about surrender all the time here. That you have to surrender. ‚Free me from myself so I can better fulfill Your will.’ You have to relinquish control. But I only feel anything when I’m breaking into the cockpit. Breaking into the cockpit? That’s a poor metaphor.” Cyrus smiled and took a deep breath. „There are no big decisions in my life.” Mostly I just sit and listen to my brain repeat the same crap over and over: „Wouldn’t you rather be masturbating right now?” „Wouldn’t you rather feel aroused?” And the answer is always, always yes, yes. I turn down the volume on my headphones until it hurts, act like a dick to some random woman who’s just doing her job. Because then at least I feel something, instead of nothing. That’s what my sobriety is. Nothing. Nothing stretching in all directions. It used to be that I only felt something when it was the highest level of ecstasy or the sharpest , the most overwhelming pain. Even though it wasn’t the drugs and alcohol that erased everything else. And now everything is in this bland, textureless center.
The ratty younger guy, Jacek Z., turned ostentatiously to look at the wall clock. Cyrus continued:
„When I was little, a plane with my mother on board was shot down over Kiev in a senseless accident; my father’s life near Lviv, on the other hand, was defined by work in a poultry slaughterhouse. When my father reached a suitable state of intoxication, he insisted I pray before going to bed. ‚Just talk to God, talk to your mother. Tell them how you feel.’ Talking to God and talking to my dead mother were the same thing. So I did that, I told God I felt hopeless, I begged my mother to help me overcome my sadness. Even when I was seven, ten years old.” I even proposed a trade: „You can shorten my life by twenty years if you stop making the people I have miserable.” I don’t even know what made me so sad. I had friends. I didn’t go hungry. But that shit was buried deep inside me. God? Mom? They were just words. That’s the point. That woman on the road today, she didn’t say a word to me, not even an empty word; I hated her for it. This program here is the same. Just words. I mean, I used to wet the bed constantly and try to kill myself. At least I don’t bleed in bed anymore. So there’s something to it, right? Objectively speaking. But I resist. I’m still sad. Angry. To be completely honest, I still think you’re mostly a bunch of fucking idiots. If we met outside these walls, you’d probably try to deport me…
„An external matter!” snapped Bożena, a tiny but gruff veteran who, despite her nickname, stood no taller than five feet. „Nothing to do with AA!” Her voice made everyone in the room straighten up a bit in their chairs.
„See, that’s exactly my point,” Cyrus replied, raising his hands in front of Bożena. „Therapy is made of words, and words are governed by all these rules. How can something so limited touch something as vast as ‚a higher power,’ whatever the fuck that is? How can it remove this huge rotting ball from me? It feels like a giant sponge sucking out everything that’s supposed to bring pleasure from the world. What words can capture that?” He snorted in frustration. „I don’t know. I don’t know. I’m sorry.”
He slouched in his chair and exhaled. For a second, maybe two—an eternity in this group—silence reigned in the room until Jurek P., a former cracker addict, a former pool hall owner, began telling the group what a beautiful day it was for sobriety: sun, clouds, trees. For a split second, Gabi looked at Cyrus with a peculiar tilt of his head and a twist of his lips that meant something like, „Well, that was interesting.”
After the meeting, Gabi asked Cyrus if he’d like to join Jurek for a game of pool downtown, and Cyrus knew it wasn’t really a question. They went separately, Gabi leaving in his blue Volvo, Cyrus first going to his place and then on his old bicycle. Gabi arrived first and ordered a double espresso for himself and an Americano for Cyrus. They both waited in silence for their coffees, then found a small round table for two at the back of the restaurant. The walls were covered with the work of some high school artist. Above them hung charcoal portraits of teenagers making grotesque faces in hand-drawn Instagram frames.
„So,” Gabi finally said, „Good heavens, huh?” He ripped open the sachet, poured cane sugar into his espresso, and stirred. The renovated cafeteria was blaring that loud song „I Regret Nothing” that they used to play during hockey tournaments.
„I don’t know, man,” Cyrus replied. „I’m just sad. Can’t I talk about it?”
„Sure,” Gabi said. „Sure.” He leaned over the table, staring at Cyrus. „You have something red in your eye.”
„What?”
„A blood vessel or something?” Gabi pointed to the corner of his right eye, telling Cyrus where to look. He pulled out his phone and used the camera function to look at himself. A tiny red Pangea in the white of his eye, flowing into the iris.
„Oh, shit.”
„Are you okay?” Gabi asked.
„Yeah, I don’t know. I probably slept weird or something.”
„Or something, sure. Okay, goodness, you’re feeling sad. Go on.” He took a sip of espresso, leaving a small moon of foam at the edge of his white mustache.
„That’s it, really. A huge pathological sadness. Whether I even think about it or not. Like a giant bowling ball on a bowling alley, carrying everything in its path.”
„Maybe you don’t believe God wants you to be happy? God, your mother, poetry, whatever. You’re so special that everyone deserves happiness, but you don’t?”
„What does that even mean? ‚God, your mother, poetry, whatever.’ I have no idea what you, Bożena, Jurek, or any of you consider a ‚higher power.’ Most people probably think of A bearded old man in the clouds who gets angry when I give someone a blowjob and sends everyone to hell. What good is a higher power like that to me?” Cyrus paused. „I read all these ancient mystics. I think I might find something in the writings of the Doctors of the Church, some Persian higher power, something in Islam…”
„Oh, fuck.” Gabi rolled his eyes dramatically. The charcoal faces, their mouths hanging open, snarled at them shrilly. „You’re the most American of all the boys I know. You taught Szymek how to play ping-pong. You buy fucking vinyl. We’re having this conversation in Poland, not Tehran.”
Gabi was the only person in Cyrus’s life, regardless of skin color, who addressed him that way. There was something about it, a sort of punk „fuck it” from the retiree, that Cyrus had long admired, even if Gabi occasionally crossed the line into the taboo of political correctness in this dance. Yet, however abstractly Cyrus envied Gabe’s ability to speak without regard for the rules of rhetorical hygiene, in this particular instance, still haunted by the Tiger Brigades episode, he felt a noble anger boil within him.
Conlusion
„Martyr!” is a story about how we tirelessly search throughout our lives for meaning—in faith, in art, in ourselves, and in other people. In this story, the orphaned son of Ukrainian immigrants, recently sober, guided by the voices of artists, poets, and rulers, embarks on a search that leads him to a terminally ill painter who is living out her final days in the Art Museum.
Cyrus Schams is a young man grappling with the burden of violence and loss: a senseless accident saw a plane with his mother on board shot down over Kiev; his father’s life in Ukraine was defined by his work in a poultry slaughterhouse. Cyrus is an alcoholic, drug addict, and poet whose obsession with martyrs drives him to delve into the mysteries of his own past—the key to the family secret lies in his Uncle Jurek, who years ago galloped across Ukrainian battlefields disguised as the Angel of Death to bring comfort and solace to the dying, and in a painting from an art gallery.
________
Stanisław Barszczak, Immunitet Zbigniewa Ziobry
Prokuratura złożyła do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze pod koniec października. Komisja regulaminowa w czwartek przychyliła się do wniosku. Teraz o pociągnięciu byłego ministra sprawiedliwości do odpowiedzialności mieli zdecydować posłowie. Sprawa dotyczy sprzeniewierzenia dziesiątków milionów złotych z publicznych środków. W sumie Ziobrze przedstawione ma zostać aż 26 zarzutów.
Komisja regulaminowa przedłożyła Sejmowi propozycję przyjęcia wniosku kierownika zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej z 28 października 2025 r. o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej w zakresie wszystkich czynów określonych we wniosku oraz na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry — zapowiedział Urbaniak.
O całej sprawie powiedział ktoś: „To są zwierzęce instynkty”. Krzyki na posiedzeniu komisji w sprawie Zbigniewa Ziobry. Przewodniczący dodał, że „prokurator go przekonał”: — Część argumentów znamy z poprzednich wniosków immunitetowych innych członków Solidarnej Polski, którzy są związani z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Nowe pojawiło się np. przetrzymywanie dokumentów urzędowych — wskazał.
Jakie zarzuty postawiono Zbigniewowi Ziobrze? Ile czynów znajduje się we wniosku o uchwałę immunitetu Ziobry?
Kto przekonywał komisję do uchwały o uchwałę immunitetu Zbigniewa Ziobry?
Co zawiera wniosek o uchylenie immunitetu ziobry?
Szczegóły wniosku prokuratury. Podczas posiedzenia komisji jako pierwszy głos zabrał poseł PiS Andrzej Śliwka, który zgłosił wniosek formalny. – Wniosek [w sprawie uchylenia immunitetu Zbigniewa Ziobry], który został skierowany do Sejmu, został zgłoszony przez osobę nieuprawnioną —m- przekonywał. Śliwka stwierdził, że jest to „sytuacja uniemożliwiająca procedowanie”. Jego wniosek został jednak odrzucony większością głosów.
Prokurator o sprawie Zbigniewa Ziobry. Wskazał „czyny polegające na ukrywaniu dokumentów” Prok. Piotr Woźniak przedstawiał szczegóły wniosku o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Wskazywał m.in. na nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Podkreślił, że we wniosku o uchylenie immunitetu znalazły się także „czyny polegające na ukrywaniu dokumentów”.
Wrzawa na komisji sejmowej. „Posłanki PiS złamały regulaminowy obowiązek”
— Dokumenty te zostały ujawnione w trakcie prowadzonych w marcu 2024 r. czynności przeszukań zarówno miejsca zamieszkania pana Zbigniewa Ziobro, jak i mieszkań przez niego użytkowanych, użytkowanego samochodu oraz przeszukania miejsca zamieszkania pana Marcina Romanowskiego — tłumaczył.
Prezes PiS grzmi po decyzji w sprawie Zbigniewa Ziobry. „Sprawiedliwość dopiero nadejdzie”. Zbigniew Ziobro przemówił w czwartek podczas konferencji pokazanej przez Telewizję Republika z – jak informowała stacja – Budapesztu. Polityk był pytany w stolicy Węgier, czy przyjedzie do Polski w kontekście zapowiadanego wniosku o uchylenie mu immunitetu poselskiego w celu postawienia ciężkich zarzutów. Polityk odpowiedział, że wszystkie informacje będzie przekazywał we „właściwym czasie”.
Donald Tusk chciałby znać wszystkie moje plany, ja nie zamierzam wpisywać się w jego scenariusz i pomagać jego przestępczej szajce w tym, co zamierzają. Może być pewien jednego, że będę walczył o prawdę i nie pozwolę sobie zamknąć ust w drodze przestępczych działań – powiedział w dosadnych słowach były minister sprawiedliwości.
Jak dodał, w „normalnym stanie rzeczy zbagatelizowałby taką informację i uznałby ją za niedorzeczną, nieprawdopodobną”. – Ale żyjemy w państwie Tuska, czyli człowieka, który jasno powiedział, że będzie stosował prawo tak, jak on je rozumie, a nie tak, jak jest zapisane w ustawach i on to naprawdę robi – uzasadniał Ziobro.
Fala reakcji po decyzji komisji w sprawie Ziobry. „Koniec bekarności”. „My to sprawdzimy”. Poseł PiS uderza w rząd w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Roman Giertych apeluje do Zbigniewa Ziobry. „Zbyszku, wracaj”.
„Ucieczka za granicę nie wystarczy”.
Andrzej Śliwka broni działań Zbigniewa Ziobry. „Przekazał pieniądze na zbożne cele…”
Sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. – W zakresie wszystkich 26 czynów, które są we wniosku oraz zakresie pozwolenia na zatrzymanie wynik jest pozytywny. Taka jest rekomendacja komisji — przekazał przewodniczący Jarosław Urbaniak z Koalicji Obywatelskiej. Przewodniczący dodał, że „prokurator go przekonał”: — Część argumentów znamy z poprzednich wniosków immunitetowych innych członków Solidarnej Polski, którzy są związani z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Nowe pojawiło się np. przetrzymywanie dokumentów urzędowych — wskazał.
Prokurator generalny Waldemar Żurek przyznaje, że „dostatecznie uzasadnione jest podejrzeniem popełnienia 26 przestępstw” przez Ziobrę, z czego najcięższy dotyczy założenia i kierowania grupą przestępczą. Głosowanie w Sejmie w sprawie uchylenia immunitetu Ziobry przewidziano na piątek po południu. Na Węgrzech przebywa już b. wiceminister w resorcie Ziobry Marcin Romanowski, który usłyszał szereg zarzutów ws. nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości.
W czwartek sejmowa komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych ma zająć się wnioskiem prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry. Prokurator generalny Waldemar Żurek przyznaje, że „dostatecznie uzasadnione jest podejrzeniem popełnienia 26 przestępstw” przez Ziobrę, z czego najcięższy dotyczy założenia i kierowania grupą przestępczą.
Głosowanie w Sejmie w sprawie uchylenia immunitetu Ziobry przewidziano na piątek po południu. Na Węgrzech przebywa już b. wiceminister w resorcie Ziobry Marcin Romanowski, który usłyszał szereg zarzutów ws. nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości.
Po ucieczce na Węgry w grudniu 2024 roku azylu udzielił mu rząd Viktora Orbana.Waldemar Żurek: Ziobro jest podszyty strachem a gra szeryfa…
Zdecydowałem się przynajmniej na ten moment zostać w Budapeszcie korzystając z pomocy i przyjaźni naszych bratanków Węgrów – mówił w rozmowie z wPolsce24 były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Z kolei w rozmowie z Republiką polityk stwierdził, że posiedzenie komisji regulaminowej, gdzie decydowano i jego immunitecie to był „wielki bełkot, absurd”.
Ja nie pozwolę, żeby ktoś zamknął mi usta, uniemożliwił z korzystania przeze mnie z prawa do obrony. Jeśli już dzisiaj miałem być zamknięty, zakajdankowany, co jest pogwałceniem wszelkich zasad związanych z uchyleniem immunitetu, co już zresztą raz zrobili z Marcinem Romanowskim, naruszając międzynarodowy immunitet i wywołując skandal W Radzie Europy, to oni są zdolni do wszystkiego – mówił.
Ziobro zostaje w Budapeszcie. „Szykuję się na ciężką bitwę”.
Zdecydowałem się przynajmniej na ten moment zostać w Budapeszcie, korzystając z pomocy i przyjaźni naszych bratanków Węgrów, dlatego że dowiedziałem się, iż przygotowywana była prowokacja, która miałaby uniemożliwić mi skomentowanie tych wydarzeń, które dzieją się w tych dniach – mówił Ziobro w rozmowie z wPolsce24. – Ja nie pozwolę, żeby ktoś zamknął mi usta, uniemożliwił z korzystania przeze mnie z prawa do obrony. Jeśli już dzisiaj miałem być zamknięty, zakajdankowany, co jest pogwałceniem wszelkich zasad związanych z uchyleniem immunitetu, co już zresztą raz zrobili z Marcinem Romanowskim, naruszając międzynarodowy immunitet i wywołując skandal W Radzie Europy, to oni są zdolni do wszystkiego – mówił.
Ziobro wróci do Polski? Poseł PiS mówi o wizycie lekarskiej.
Stwierdził, że władze chcą go zniszczyć,gdyż Fundusz Sprawiedliwości wspierał „wartości chrześcijańskie, organizacje, które na drodze Ewangelii starały się tak samo promować postawy związane z odejściem od agresji, od narkotyków, nawyków”. Na przykład dawaliśmy te środki na szpitale i z tego, co tam się czynić, zarzut, choćby w w Kielcach uczestniczyłem w przekazaniu tomografu komputerowego dla szpitala, który się nieustannie psuł. Więc czy to było coś złego? Czy dobrego? – mówił. Skomentował też zarzuty, m.in. dotyczące szefowania zorganizowanej grupie przestępczej. – To jest wielki bełkot, absurd. No ale taką mamy władzę dzisiaj – mówił.
Uchylenie immunitetu to zgoda organu powołanego do jego ochrony (np. Sejmu) na pociągnięcie osoby posiadającej immunitet (np. posła) do odpowiedzialności karnej lub na aresztowanie. Oznacza to, że taka osoba traci tymczasową ochronę prawną przed ściganiem, ale ochrona ta dotyczy tylko konkretnej sprawy i jest zgoda udzielana indywidualnie.
Teraz Ziobro już jest pokazywany w mediach społecznych jako konkurent wręcz chrześcijanina, bądź tu mądry.
Osobiście chcę wstawiać się za sprawiedliwością – i to nawet bez znajomości całego prawa. Czynię to nie po raz pierwszy. To mój chrześcijański obowiązek. Każdy z nas może być w takiej samej sytuacji.Kościół zostawił człowieka i nikt z członków kościoła nie zabiera głosu w tej napiętej już sprawie.
Ziobro mówi, że pomagał kościołowi.Po pierwsze, smartfon jest głównie do wsadzania do więzienia! Czytam bowiem tam na przykład
„Ignoruj” . Takie hasło pokazuje się w telefonie – tym samym jesteśmy zdeterminowani potwierdzić albo nie o tym, o czym nie wiemy.
Cóż jeszcze powiedzieć: Rząd mydli oczy Polakom. Dług rośnie miliard dziennie, a Domański ściga Ziobrę. Polacy mówią Stop patologii. Nie będziemy mądrzy. A może Ziobro chciał zapewnić Polakom dochód pasywny.
Ostatnio Watykan potwierdził fundamentalną prawdę chrześcijańską: Zbawienie świata spoczywa wyłącznie w Jezusie Chrystusie. W niedawnym dekrecie Stolica Apostolska skutecznie zamknęła debatę teologiczną wokół tytułów takich jak „Współodkupicielka” dla Maryi Panny, stwierdzając, że takie tytuły mogą powodować „zamieszanie i brak równowagi”.
Ta decyzja nie jest degradacją Maryi – która nadal jest niezwykle ważna jako Matka Boża i Orędowniczka – ale raczej wyjaśnieniem wyjątkowej natury odkupieńczego dzieła Chrystusa. Przypomina, że to ofiara Jezusa na krzyżu odkupiła ludzkość od grzechu, dzieło wykonane całkowicie i w sposób wyjątkowy przez Niego.
Alkohol, dyplomacja i kulisy Jałty. Geopolityczny tygiel – O czym milczy historia? Radio KatowicePatrzę na wszelkie prawne wybryki władz z pobłażaniem, bo wygrywa w naszej erze choćby już czapka Świętego Mikołaja.”Wszyscy których kochacie, wszyscy których znacie, wszyscy o których słyszeliście, przeżyli swoje życie na drobinie kurzu zawieszonej w promieniu Słońca.
Pomyślcie o rzekach krwi przelanej przez generałów i cesarzy, by w blasku chwały mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu kropki.W naszej nikłości brak jakichkolwiek oznak, że skądś nadejdzie pomoc, aby ocalić nas przed nami samymi.Ziemia to miejsce, gdzie musimy trwać. Uwydatnia to nasz obowiązek, by chronić i pielęgnować ten jedyny dom jakikolwiek znamy.” To mowily
Carl Sagan. Pomyślnie o tych słowach kiedy spoglądanie na jedyne Zdjęcie: „Pale Blue Dot” – wykonane przez sondę Voyager 1 prezentujące Ziemię oddaloną o 6,4 mld km. Dziękuję bardzo.
Ksiądz Stanisław
_____
Stanisław Barszczak, Zbigniew Ziobro’s Immunity
The prosecutor’s office submitted a motion to the Sejm (lower house of parliament) to waive Zbigniew Ziobro’s immunity in late October. The Rules Committee granted the motion on Thursday. Members of Parliament were now expected to decide whether to prosecute the former Minister of Justice. The case concerns the misappropriation of tens of millions of zlotys in public funds. A total of 26 charges will be brought against Ziobro.
The Rules Committee submitted a proposal to the Sejm to adopt the October 28, 2025, motion of the head of Investigative Team No. 2 of the National Prosecutor’s Office to consent to criminal prosecution for all the acts specified in the motion and to the arrest and pretrial detention of MP Zbigniew Ziobro, Urbaniak announced.
Regarding the entire matter, someone said: „These are animal instincts.” Shouts at the committee meeting regarding Zbigniew Ziobro’s case. The chairman added that „the prosecutor convinced him”: „We know some of the arguments from previous immunity motions filed by other Solidarna Polska members connected to the Justice Fund scandal. New allegations, for example, have emerged regarding the withholding of official documents,” he pointed out.
What charges were brought against Zbigniew Ziobro? How many offenses are listed in the motion for a resolution on Zbigniew Ziobro’s immunity?Who convinced the committee to adopt the resolution on Zbigniew Ziobro’s immunity?What does the motion to waive Ziobro’s immunity contain?
Details of the prosecutor’s motion. During the committee meeting, PiS MP Andrzej Śliwka was the first to speak, submitting a formal motion. „The motion [to waive Zbigniew Ziobro’s immunity], which was submitted to the Sejm, was submitted by an unauthorized person,” he argued. Śliwka stated that this was a „situation that makes it impossible to proceed.” However, his motion was rejected by a majority vote.
Prosecutor on Zbigniew Ziobro’s Case. He Indicated „Acts Concealing Documents” Prosecutor Piotr Woźniak presented details of the motion to waive Zbigniew Ziobro’s immunity. He pointed out, among other things, irregularities in the spending of funds from the Justice Fund. He emphasized that the motion to waive immunity also included „acts consisting of concealing documents.”
Uproar at the Sejm Committee. „PiS MPs Breached Their Statutory Obligation””These documents were discovered during searches conducted in March 2024 at Mr. Zbigniew Ziobro’s residence, the apartments he used, his car, and the residence of Mr. Marcin Romanowski,” he explained.
The PiS chairman thunders after the decision in the Zbigniew Ziobro case. „Justice is yet to come.” Zbigniew Ziobro spoke on Thursday during a press conference broadcast by Telewizja Republika from Budapest, as the station reported. The politician was asked in the Hungarian capital whether he would come to Poland in the context of the announced request to waive his parliamentary immunity in order to face serious charges. The politician replied that he would provide all information at the „appropriate time.”
Donald Tusk would like to know all my plans, and I have no intention of playing into his script or helping his criminal gang with what they are up to. He can be sure of one thing: I will fight for the truth and will not allow myself to be silenced by criminal actions, the former Minister of Justice said in blunt terms.
He added that under „normal circumstances,” he would downplay such information and consider it absurd and improbable. „But we live in the country of Tusk, a man who clearly stated that he will apply the law as he understands it, not as it is written in statutes, and he actually does so,” Ziobro explained.
A wave of reactions following the commission’s decision in the Ziobro case. „The end of this bastardization.” „We’ll investigate.” A PiS MP attacks the government over the Justice Fund. Roman Giertych appeals to Zbigniew Ziobro. „Zbyszek, come back.””Fleeing abroad is not enough.”
Andrzej Śliwka defends Zbigniew Ziobro’s actions. „He donated money to worthy causes…”
The Sejm Rules Committee recommended waiving Zbigniew Ziobro’s immunity. „The result is positive regarding all 26 acts listed in the motion and the scope of the detention permit. This is the committee’s recommendation,” said Chairman Jarosław Urbaniak of the Civic Coalition. The Chairman added that „the prosecutor convinced him”: „We know some of the arguments from previous immunity motions filed by other Solidarna Polska members who are connected to the Justice Fund scandal. New issues have emerged, for example, regarding the withholding of official documents,” he pointed out.
Prosecutor General Waldemar Żurek admits that „there is sufficient justification for the suspicion that Ziobro committed 26 crimes,” the most serious of which concerns establishing and leading a criminal group. The Sejm (lower house of parliament) vote on the waiver of Ziobro’s immunity is scheduled for Friday afternoon. Marcin Romanowski, a former deputy minister in Ziobro’s ministry, is already in Hungary, facing numerous charges of abuse at the Justice Fund.
On Thursday, the Sejm’s Rules, Deputies’ Affairs and Immunities Committee is scheduled to consider the prosecutor’s office’s motion seeking the Sejm’s consent to prosecute, detain, and temporarily arrest Ziobro. Prosecutor General Waldemar Żurek admits that „there is sufficient justification for the suspicion that Ziobro committed 26 crimes,” the most serious of which concerns establishing and leading a criminal group.
A vote in the Sejm on the waiver of Ziobro’s immunity is scheduled for Friday afternoon. Marcin Romanowski, a former deputy minister in Ziobro’s ministry, is already in Hungary, facing numerous charges of abuse at the Justice Fund.
After fleeing to Hungary in December 2024, he was granted asylum by Viktor Orbán’s government.
Waldemar Żurek: „Ziobro is laced with fear and is playing the sheriff… I have decided to stay in Budapest, at least for now, taking advantage of the help and friendship of our Hungarian nephews,” former Minister of Justice Zbigniew Ziobro told wPolsce24. In turn, in an interview with Republika, the politician stated that the meeting of the Rules Committee where his immunity was decided was „a huge load of gibberish, absurd.”
I will not allow anyone to silence me or prevent me from exercising my right to defend myself. If I were to be locked up and handcuffed today, which violates all the rules related to the waiver of immunity, which they already did with Marcin Romanowski, violating international immunity and causing a scandal in the Council of Europe, then they are capable of anything,” he said.
Ziobro is staying in Budapest. „I’m preparing for a tough battle.” I decided to stay in Budapest, at least for now, taking advantage of the help and friendship of our Hungarian nephews, because I learned that a provocation was being prepared to prevent me from commenting on the events taking place these days,” Ziobro said in an interview with wPolsce24. „I won’t allow anyone to silence me or prevent me from exercising my right to defend myself. If I were to be locked up and handcuffed today, which violates all the rules related to the waiver of immunity, which they already did with Marcin Romanowski, violating international immunity and causing a scandal in the Council of Europe, then they are capable of anything,” he said.
Will Ziobro return to Poland? PiS MP talks about a medical visit.
He claimed that the authorities wanted to destroy him because the Justice Fund supported „Christian values, organizations that, through the Gospel, tried to promote attitudes related to abandoning aggression, drugs, and habits.” For example, we donated these funds to hospitals, and from what was done there, allegations arose, for example, in Kielce, I participated in the donation of a CT scanner to a hospital that was constantly breaking down. So was that a bad thing? Or a good thing?” he said. He also commented on the allegations, including those concerning the leadership of an organized crime group. „This is utter nonsense, absurd. But that’s the power we have today,” he said.
Waiver of immunity is the consent of the body established to protect it (e.g., the Sejm) to prosecute or arrest a person with immunity (e.g., a member of parliament). This means that such a person loses temporary legal protection from prosecution, but this protection applies only to a specific case and is granted on an individual basis.
Now Ziobro is being portrayed on social media as a rival to even Christians, so be wise about it.
Personally, I want to stand up for justice—even without knowing the entire law. This isn’t the first time I’ve done this. It’s my Christian duty. Any of us could be in the same situation.
The Church abandoned this man, and no church member is speaking out on this already tense issue. Ziobro says he helped the Church.
First of all, a smartphone is primarily for putting people in jail! I read, for example, „Ignore” there. This is the slogan displayed on the phone—thus, we are determined to confirm or deny what we don’t know.
What more can I say: The government is pulling the wool over Poles’ eyes. The debt is growing by a billion a day, and Domański is pursuing Ziobro. Poles are saying, „Stop the pathology. We won’t be wise.”Or maybe Ziobro wanted to provide Poles with passive income.
Recently, the Vatican confirmed a fundamental Christian truth: The salvation of the world rests solely in Jesus Christ. In a recent decree, the Holy See effectively closed the theological debate surrounding titles like „Co-redemptrix” for the Virgin Mary, stating that such titles can cause „confusion and imbalance.”
This decision is not a demotion of Mary—who remains incredibly important as Mother of God and Advocate—but rather a clarification of the unique nature of Christ’s redemptive work. It reminds us that it was Jesus’ sacrifice. Jesus’s cross redeemed humanity from sin, a work accomplished entirely and uniquely by Him.
Alcohol, Diplomacy, and the Behind the Scenes of Yalta. The Geopolitical Melting Pot – What Is History Silent About? Radio Katowice
I view all legal excesses of the authorities with condescension, because in our era, even Santa Claus’s hat wins.
„Everyone you love, everyone you know, everyone you’ve heard of, lived their lives on a speck of dust suspended in a sunbeam. Think of the rivers of blood spilled by generals and emperors so that, in a blaze of glory, they could become momentary rulers of a fragment of a dot.In our frailty, there is no sign that help will come from anywhere to save us from ourselves.Earth is the place where we must endure. This highlights our duty to protect and nurture this, the only home we know.” Carl Sagan said. These words are well-remembered when gazing at the unique image: „Pale Blue Dot” – taken by the Voyager 1 probe, showing Earth 6.4 billion km away. Thank you very much.
Father Stanisław
________
Stanisław Barszczak, Trump będzie kandydować na trzecią kadencję
Umiłowani bracia i siostry w Chrystusie Panu
Otchłań wulgarności zajmuje oświecone miejsce w naszej rzeczywistości. Będąc jednym z prawie 25 tysięcy polskich księży katolickich, w pierwszej kolejności pragnę stawać świadkiem Chrystusa wielkich standardów – mam na myśli reprezentowanie krwiobiegu tej grupy społecznej i chciałbym jej rozdać złote medaliony. Zawsze stawiałem na ich kapłańskie umiejętności, a nie na ich przygody personalne, ogłaszane sporadycznie – bardziej w mediach społecznościowych jak tradycyjnych.
Ogłoszenie św. Johna Henry’ego Newmana doktorem Kościoła dla mnie jest zachętą do wierności kapłańskiej misji – nie jest tylko uhonorowaniem jego osoby. To zaproszenie, by na nowo odkrywać jego przesłanie o sumieniu, prawdzie i osobistej relacji z Bogiem. Jak pisał sam Newman: „Serce mówi do serca” (łac. Cor ad cor loquitur) – i to właśnie ten dialog serca z Bogiem czyni z niego ważnego przewodnika wiary dla naszych czasów.
Ale leży mi na sercu czynienie dobra wobec ludzi dobrej woli, rozsianych wszędzie i pracujących na całym ziemskim globie. W związku z tym uważam, że mogę tutaj zaproponować „mój plan dla Polski,” ojczyzny mojej, który jest bardziej prosty niż kiedykolwiek. Chcę wziąć akurat ten moment i zostać przez Państwa wysłuchanym.
Chciałbym zwrócić uwagę ludzi na następujące kwestie, będę głośno to mówił, że zauważyliśmy wzrost jakości życia, ale także przerost nadużyć w pewnych grupach społecznych (narkotyki, kradzieże). I by pomóc wszystkim, tym bardziej chcę widzieć kwalifikacje ludzi.
Co mamy czynić? Obniżyć koszt życia, stawiając na potrzeby klasy pracującej, a nie dignitarzy i arystokracji. Otworzyć się na przyrost zatrudnienia, nawet przy bardzo niebezpiecznych interakcjach. Chcę większej obrony cywilnej, więcej policji na ulicach. Zmienić systemy zdrowotne, w tym dla młodych rodziców, dla umysłowo chorych, również seniorów. Więcej szybkich i wolnych autobusów do pracy i nie tylko. Uczynić reformę opłat – kaucji za wjazd samochodem do centrum miast, dojść może do zmiany rozmieszczenia populacji miejskiej, by nie było przeludnienia dzielnic. Zamierzyłem ufundować agendy – korzystne rozliczenia podatkowe, w ten sposób podjąć zabezpieczanie i rozwiązywanie niezpieczeństw życia. Mamy korupcyjny, złamany system na rozlicznych poziomach technologicznego społeczeństwa.
Zapytam więc konkretne osoby, czy mają zdolność wydania pieniędzy dla dobra społeczeństwa? Chcę stymulować mały business, tworzyć korzystne korporacje.
W Polsce wierzymy, że ważne jest poważne zaangażowanie ludzi, których idee kwestionują nasze własne. Zgodnie z tym przekonaniem zamierzyliśmy wręcz przejąć polskie instytucje. Przejęcie instytucji to proces, w którym jedna firma (przejmująca) przejmuje kontrolę nad inną firmą (przejmowaną), zazwyczaj poprzez nabycie jej udziałów lub akcji. W wyniku przejęcia, przejmowana firma zachowuje swoją odrębność prawną, ale całość jej majątku i działalności znajduje się pod kontrolą firmy przejmującej. Przyczyny takiego działania to m.in. chęć zwiększenia skali działania, uzyskania dostępu do nowych technologii, rozszerzenia portfolio produktów lub umocnienia pozycji rynkowej. W Ameryce Steve Bannon upiera się, że prezydent Trump będzie miał trzecią kadencję i zamierza odegrać rolę w mobilizowaniu europejskich populistycznych nacjonalistów, z których wielu jest teraz blisko władzy. Zdaniem Bannona Trump jest instrumentem boskiej woli. Nie znamy naszej roli w populistycznych ruchach nacjonalistycznych w Europie.
Od siebie chciałbym powiedzieć otwarcie: my Polacy zwyciężamy w tej erze (ang. we came back to a little guy). Ja natomiast chcę do domu… wam powiem. Kochani. Niesiemy ciężar uczuć przez życie. W świecie Kafki miłość przetrwa nawet tam, gdzie rozum umiera. Pisał o sercach, które wciąż czuły pomimo samotności, poczucia winy i rozpadu – niepewny, czy to łaska, czy okrucieństwo. Kochać nadal, po tym wszystkim, było jego cichym buntem przeciwko otępieniu, drętwocie.
To dlatego Leon XIV naśladuje go w powiedzeniu, iż kościół nie potrzebuje chrześcijan z okazji, ale zakochanych uczniów.
A ty siostro mówisz mi: Nie przychodź do mnie, życie, zbyt często, do serca jak do drzwi nie łomocz, nie zmieniaj fantazji w szaleństwo i Boga nie wzywaj na pomoc… Człowiek jest jak harfa bez strun; większość muzyki strun jego duszy jest nieharmonijna, gdy zawodzą z żalu i niepokoju. Lecz Syn Dawida, wielki Harfiarz, zstępuje, by poruszać palcami po strunach naszej duszy i uczynić je tak pięknymi, jak melodia pieśni anielskiej.
Co mam czynić, aby osiągnąć niebo, szczęście wieczne? Świat składa się z próżniaków, którzy chcą pieniędzy bez pracy, i głupców, którzy są gotowi pracować bez bogacenia się.
„Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu, po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę, idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch, ocalałeś nie po to aby żyć, masz mało czasu trzeba dać świadectwo bądź odważny, gdy rozum zawodzi bądź odważny, w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy”
Wszystko, co zostało zesłane, by cię złamać, nie miało cię zniszczyć. Zostało zesłane, by cię obudzić. Aby uwolnić każdą wersję ciebie, która nie została zbudowana na tym, kim naprawdę jesteś. Aby przypomnieć ci, że nawet gdy wszystko wokół ciebie zostaje ograbione, w tobie jest światło, którego nie da się dotknąć. Chodzi o to, że na początku nie będzie to tak odczuwalne.
Będzie to odczuwalne Jak strata Jak porażka Jak złamane serce Jak drzwi zamykające się z każdej strony. Ale z czasem zaczynasz to dostrzegać.
Najmilsi. Te chwile tak naprawdę kształtują nową wersję ciebie. Przyciągnęły cię z powrotem do siebie. Dały ci siłę, której nikt nie może cię nauczyć ani wpoić. Dały ci historię, którą miałeś się podzielić, aby inni mogli cię podziwiać i uwierzyć w siebie. Właśnie dlatego, kiedy w końcu zaczynasz tworzyć, kiedy piszesz prawdę, kiedy decydujesz się zbudować coś dla siebie, twoje słowa rezonują na głębszym poziomie z innymi. Ponieważ prawda, którą wyznajesz, pochodzi ze wszystkich miejsc, które myślałeś, że cię złamały. Ale co najważniejsze – pochodzi z twojego światła. Tak, będziesz świecić jaśniej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie pomimo tego, przez co przeszedłeś, ale właśnie dzięki temu. Jeśli więc przez to przechodzisz, zadaj sobie pytanie: Czy pozwolisz, żeby to był tylko ból? Czy zamienisz to w cel? Kto jest szczęśliwszy — ten, kto stawił czoła burzy życia i przeżył, czy ten, kto pozostał bezpiecznie na brzegu i po prostu istniał? Wygoda zabija przygodę; ryzyko nadaje życiu sens. Uwierz w twoje stawanie się.
wasz ksiądz Stanisław
(Subskrybenci mogą obejrzeć cały artykuł w ramach naszej nowej serii filmów „You’re wrong”, #StanislawBarszczak)
_____
Stanisław Barszczak, Trump will run for a third term
Beloved brothers and sisters in Christ the Lord
The abyss of vulgarity occupies an enlightened place in our reality. As one of nearly 25,000 Polish Catholic priests, I desire above all to be a witness to Christ’s high standards—by which I mean representing the lifeblood of this social group, and I would like to present them with gold medallions. I have always placed my trust in their priestly abilities, not in their personal adventures, which are sporadically announced—more on social media than traditional media.
For me, the proclamation of St. John Henry Newman as a Doctor of the Church is an encouragement to be faithful to the priestly mission—it is not merely an honoring of his person. It is an invitation to rediscover his message about conscience, truth, and a personal relationship with God. As Newman himself wrote: „Heart speaks to heart” (Latin: Cor ad cor loquitur)—and it is precisely this dialogue between heart and God that makes him an important guide to faith for our times.
But I hold dear to my heart the desire to do good for people of good will, scattered everywhere and working across the globe. Therefore, I believe I can propose „my plan for Poland,” my homeland, which is simpler than ever. I want to seize this moment and be heard by you.
I would like to draw people’s attention to the following issues. I will say this loudly: we have noticed an increase in the quality of life, but also an increase in abuses in certain social groups (drugs, theft). And to help everyone, I want to see people’s qualifications even more.
What should we do? Lower the cost of living, prioritizing the needs of the working class, not dignitaries and the aristocracy. Open ourselves to increased employment, even in highly dangerous interactions. I want greater civil defense, more police on the streets. Change healthcare systems, including for young parents, the mentally ill, and seniors. More fast and slow buses to work, and more. Reforming fees and deposits for entering city centers could lead to a shift in the urban population, preventing overcrowding in neighborhoods. I intended to fund programs—favorable tax settlements—and thus address and solve life’s dangers. We have a corrupt, broken system at numerous levels of technological society.
So I’ll ask specific individuals if they have the capacity to spend money for the good of society? I want to stimulate small businesses and create profitable corporations.
In Poland, we believe in the serious involvement of people whose ideas challenge our own. In line with this belief, we even intended to take over Polish institutions. A takeover of institutions is a process in which one company (the acquirer) takes control of another company (the acquired company), usually by acquiring its shares or stock. As a result of the takeover, the acquired company retains its legal identity, but all of its assets and operations are controlled by the acquiring company. The reasons for this include, among others, The desire to scale up operations, gain access to new technologies, expand product portfolios, or strengthen market position.
In America, Steve Bannon insists that President Trump will serve a third term and intends to play a role in mobilizing European populist nationalists, many of whom are now close to power. According to Bannon, Trump is an instrument of divine will. We don’t know our role in the populist nationalist movements in Europe.
For myself, I’d like to say it openly: we Poles are winning in this era (we’ve come back to a little guy). I, however, want to go home… I’ll tell you. My dears. We carry the burden of feelings through life. In Kafka’s world, love survives even where reason dies. He wrote about hearts that still felt despite loneliness, guilt, and decay—unsure whether it was grace or cruelty. To continue to love, after all, was his quiet rebellion against numbness and numbness. This is why Leo XIV imitates him in saying that the Church does not need Christians on special occasions, but disciples in love.
And you, sister, tell me: Do not come to me, life, too often. Do not knock on my heart as on a door. Do not turn fantasies into madness. Do not call on God for help. Man is like a harp without strings; most of the music of his soul’s strings is discordant when they wail with grief and anxiety. But the Son of David, the great Harper, descends to move his fingers on the strings of our souls and make them as beautiful as the melody of an angel’s song.
What must I do to attain heaven, eternal happiness? The world is made up of idlers who want money without working, and fools who are willing to work without getting rich. „Go where they went, to the dark end, for the golden fleece of nothingness, your last reward, go upright among those who are on their knees,among those who have their backs turned and fallen to the dust, you were not saved to live, you have little time, You must bear witness. Be brave when reason fails. Be brave, in the end, that’s all that matters.”
Everything sent to break you wasn’t meant to destroy you. It was sent to awaken you. To free every version of you that wasn’t built on who you truly are. To remind you that even when everything around you is being robbed, there’s a light within you that can’t be touched. The point is, at first it won’t feel like this.
It will feel like loss. Like failure. Like a broken heart. Like doors closing on every side. But over time, you begin to see it.
Darlings. These moments actually shape a new version of you. They drew you back to yourself. They gave you a strength that no one can teach or instill in you. They gave you a story to share so that others might admire you and believe in themselves. That’s why, when you finally start creating, when you write the truth, when you decide to build something for Your words resonate on a deeper level with others. Because the truth you speak comes from all the places you thought broke you. But most importantly, it comes from your light. Yes, you will shine brighter than ever before. Not despite what you’ve been through, but because of it. So if you’re going through this, ask yourself: Will you let it be just pain? Will you turn it into purpose? Who is happier—the one who braved the storms of life and survived, or the one who stayed safely on the shore and simply existed? Comfort kills adventure; risk gives life meaning. Believe in your becoming.
Your Father Stanisław
(Subscribers can watch the full article as part of our new video series „You’re wrong,” #StanislawBarszczak)
______
Stanisław Barszczak, Wielkie Muzeum w Gizie otwarte
Podróżnik wracający z starożytnej ziemi rzekł do mnie: Nóg olbrzymich z ludzkiego powodu dwoje sterczy wśród ziemskich świateł bez tułowia. W pobliżu za niemi tonie w piasku strzaskana twarz. Jej wzrok szyderczy, zacięte usta, wyraz zimnego rozkazu świadczą, iż rzeźbiarz dobrze na tej bryle głazu odtworzył skryte żądze, co, choć w poniewierce, przetrwały rękę mistrza i mocarza serce. A na podstawie napis dochował się cało: «Ja jestem Ozymandias, król królów. Mocarze! Patrzcie na moje dzieła i przed moją chwałą Gińcie z rozpaczy!» Więcej nic już nie zostało… Gdzie stąpić, gruz bezkształtny oczom się ukaże I piaski bielejące w pustyni obszarze. (por. Percy Bysshe Shelley, Ozymandias)
Siostro, bracie. Spójrz na nocne niebo usiane skupiskami jasnych gwiazd i zadaj sobie pytanie: czy naprawdę jesteśmy sami w kosmosie, który jest zbyt wielki, by go w pełni pojąć?
Prawdopodobnie nie jesteśmy sami. Ziemia to maleńki punkt w ogromnym morzu miliardów innych punktów – jak moglibyśmy być jedynym życiem w tej – czy jakiejkolwiek innej – części wszechświata?
Sama Droga Mleczna – jedna z szacowanych 200 miliardów galaktyk – zawiera około 300 miliardów gwiazd. Nasza gwiazda – Słońce – jest głównym źródłem życia na Ziemi.
Naukowcy nieustannie odkrywają planety krążące wokół tych gwiazd – tzw. egzoplanety. „Jesteśmy niemal pewni, że tam są,” mówi dr Maggie Aderin-Pocock, specjalistka ds. kosmosu. To czysta matematyka. To kwestia prawdopodobieństwa.
Obecna technologia pozwala nam badać te egzoplanety bardzo dokładnie. Dzięki spektroskopii naukowcy analizują skład chemiczny światła gwiazd przechodzącego przez atmosfery tych ciał niebieskich.
Kluczowe jest znalezienie składu chemicznego podobnego do ziemskiego – co oznaczałoby, że gdzieś, być może tysiące lat świetlnych stąd, istnieje środowisko zdolne podtrzymać życie podobne do naszego.
Wskazówki są obiecujące. „Znamy setki potencjalnie nadających się do zamieszkania planet,” mówi prof. Tim O’Brien z brytyjskiego University of Manchester. „Prawdopodobnie w ciągu dekady znajdziemy planetę, która może wykazywać oznaki życia.”
Jeszcze bardziej zachęcające dowody znajdujemy na samej Ziemi. Organizmy żywe odkryto w miejscach wcześniej uznawanych za zbyt ekstremalne – np. w najgłębszych rowach oceanicznych, bez dostępu do światła i ciepła.
Tymczasem jesteśmy w stanie podziwiać ostatni starożytny cud ludzkiej cywiluzacji. Wielka Piramida Cheopsa (Chufu) jest częścią nekropolii memfickiej. W starożytności uznana została za jeden z siedmiu cudów świata i jako jedyny z nich dotrwała epoki nowożytnej, chociaż nie bez szwanku: straciła licówkę i skarby.
Piramida Cheopsa wraz z piramidą Chefrena i piramidą Mykerinosa stanowią najokazalszy i najbardziej znany w świecie zespół piramid. W ich pobliżu znajduje się Wielki Sfinks.
Wielka Piramida postawiona została na sztucznie wyrównanym terenie, zmierzone różnice poziomu wynoszą do 2 cm. Boki kwadratowej podstawy ustawione są względem stron świata z dokładnością 4 minut kątowych[3]. Kamienne bloki z wapienia ważące ok. 2,5 tony (największe ok. 15 ton), zostały ustawione z wielką precyzją. Cała budowla składa się z ok. 2,3 miliona kamiennych bloków ma masę ponad 6 milionów ton i zajmuje powierzchnię 5,2 hektara. Do budowy komór użyto także granitowych bloków ważących od 25 do 80 ton, pochodzących z Asuanu. Piramida była pierwotnie pokryta w całości wykonaną z gładzonego wapienia warstwą zewnętrzną. Z okrywy tej pozostały jedynie nieliczne fragmenty u podnóża piramidy. Pierwotna wysokość budowli wynosiła 146,6 m, a bok podstawy 230,3 m, współcześnie w wyniku utraty piramidionu i erozji liczy 138,75 m.
Bracie, siostro. Już możesz zwiedzać nowy cud Egiptu. Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze (GEM) wreszcie zostało oficjalnie otwarte! Czy warto kupować bilety? Przekonaj się.
Po 20 latach przygotowań, kosztujących ponad miliard dolarów, i wielokrotnym odraczaniu terminu, wreszcie otworzono Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze, u stóp piramid.?
Wielkie otwarcie GEM trwało aż trzy dni, od 1 do 3 listopada 2025. To była jednak część galowa dla elity egipskiej i zaproszonych gości z zagranicy. Zwykli turyści mogą zwiedzać GEM od wtorku 4 listopada. To symboliczna data: 103. rocznica odkrycia grobowca Tutanchamona.
Od 1 listopada zacznie też działać nowe międzynarodowe lotnisko Sfinks pod Kairem, położone 34 km od GEM. Można tam będzie dolecieć bezpośrednio z Warszawy (ceny biletów na listopad zaczynają się od ok. 730 zł za osobę).
Już możesz wiedzieć Cuda Wielkiego Muzeum Egipskiego. GEM to największa na świecie placówka muzealna poświęcona jednej starożytnej cywilizacji. Nowoczesny budynek mieści 12 rozległych galerii, w których zgromadzono setki tysięcy artefaktów – dzieł sztuki i przedmiotów codziennego użytku – dokumentujących życie w różnych epokach dziejów starożytnego Egiptu. Możesz tu zobaczyć cały przekrój materialnych pozostałości cywilizacji faraońskiej, od misternie zdobionej biżuterii po ogromne posągi władców.
Tutanchamon i jego skarby mają w GEM swoją osobną galerię. W Wielkim Muzeum Egipskim po raz pierwszy będzie można zobaczyć wszystkie przedmioty znalezione w 1922 r. w nienaruszonym grobowcu Tutanchamona, a nie tylko te najpiękniejsze i najsłynniejsze, jak tron, rydwan czy złota maska. Turyści będą też mogli podziwiać starannie zmontowane barki solarne Cheopsa, czyli rytualne łodzie, które znaleziono zagrzebane w wielkich dołach przy ścianach jego piramidy. Po raz pierwszy od odkrycia w 1922 r. ponad 5000 artefaktów z grobowca, w tym złota maska pośmiertna, jest prezentowanych razem w jednym miejscu. Złote sarkofagi, rydwany, biżuteria, amulety, a nawet codzienne przedmioty, jak naczynia i instrumenty muzyczne, opowiadają o życiu i śmierci młodego władcy. Wystawa została zaprojektowana tak, aby przypominała układ komnat grobowych. W półmroku błyszczą tylko wybrane elementy, a światło wydobywa kontury masek i ornamentów. Zwiedzający mają wrażenie, że wchodzą w głąb historii, a nie tylko oglądają eksponaty. To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można zobaczyć, jak bardzo codzienne było życie w czasach faraonów, i jak bogata była symbolika ich rytuałów.
Dla Egipcjan kolekcja Tutanchamona to coś więcej niż atrakcja turystyczna. To symbol odzyskania narodowego dziedzictwa i dumy, która przez dziesięciolecia była rozproszona po świecie. Teraz, w jednym muzeum, udało się zebrać i zaprezentować wszystko, co przetrwało ponad trzy tysiące lat.
Spójrz zatem na Łódź słoneczną Chufu. Wielkie Schody. Monumentalna klatka schodowa z 72 artefaktami, w tym posągami faraonów, bogów i innych ważnych postaci, która prowadzi do tarasu widokowego. Wystawa wirtualna: Oprócz wystaw w muzeum, dostępne są również wystawy w wirtualnej rzeczywistości. Posąg Ramzesa Wielkiego: Ponad 3200-letni posąg tego faraona, który wcześniej stał przed głównym dworcem kolejowym w Kairze, został przetransportowany do nowego muzeum. Nowoczesna architektura. Wnętrza muzeum są zaprojektowane w taki sposób, aby zapewnić optymalne warunki do przechowywania i oglądania eksponatów, a z okien roztacza się widok na piramidy w Gizie. Bilet normalny kosztuje 1450 funtów egipskich, ok. 111 zł. Bilet ulgowy (dzieci powyżej 6 lat, studenci) kosztuje 730 funtów egipskich, ok. 55 zł. Dzieci do 6 lat wchodzą za darmo. Wielkie Muzeum można zwiedzać Codziennie z wyjątkiem sobót i śród: Teren kompleksu: 8:30-19:00, Galerie: 9:00-18:00 (ostatnie bilety sprzedawane będą o 17:00). W soboty i środy dłużej: Teren kompleksu: 8:30-22:00, Galerie: 9:00-21:00 (ostatnie bilety sprzedawane będą o 20:00). Najlepiej kupić bilet z wyprzedzeniem na oficjalnej stronie visit-gem.com. System online pozwala wybrać konkretną godzinę wejścia i uniknąć kolejek.
Po latach oczekiwania Egipt otworzył Grand Egyptian Museum: monumentalne, nowoczesne i wypełnione skarbami, których nie zobaczysz nigdzie indziej. W jego wnętrzu znajduje się pełna kolekcja z grobowca Tutanchamona, a z tarasów rozciąga się widok na piramidy w Gizie. To nie tylko muzeum, ale symbol nowego rozdziału w historii Kairu.
Nowe serce starożytnego świata.Grand Egyptian Museum, otwarte 1 listopada 2025 roku, jest jednym z najważniejszych projektów kulturalnych w historii Egiptu. Budowano je ponad dwie dekady, a koszt przekroczył miliard dolarów. Dziś stanowi nie tylko instytucję kultury, ale i manifestację ambicji. To pokaz, że Egipt potrafi opowiadać własną historię językiem XXI wieku. Położone zaledwie kilka kilometrów od piramid w Gizie, muzeum staje się nowym punktem orientacyjnym miasta. W ogromnym holu wejściowym wita zwiedzających 83-tonowy posąg Ramzesa II, którego monumentalna sylwetka wznosi się w świetle wpadającym przez przeszkloną fasadę.
Przestrzeń muzeum zaprojektowano tak, aby w naturalny sposób prowadziła w głąb historii. Światło i cień pełnią tu rolę przewodników: przechodząc z jasnych, otwartych galerii do półmroku sal tematycznych, można poczuć się jak w starożytnej świątyni. Kolejne ekspozycje przedstawiają rozwój cywilizacji egipskiej od czasów prehistorycznych po epokę rzymską. To nie statyczna kolekcja, lecz opowieść o kraju, który przez tysiące lat budował swoją tożsamość między pustynią a Nilem. Każdy detal, od doboru materiałów po dźwięk kroków odbijających się od piaskowca, ma tu znaczenie.
Gdy pracujesz rzetelnie, toś wesół, w oczach iskry masz, ręce jak kowal, w budowaniu hartuje się zespół, a gdzie zespół, tam rośnie budowa. Kiedy chcesz być sprawniejszy i lepszy, kiedy idziesz celowo do celu, wiedz, że radość i rytm płynie z wierszy, a zachęta i wzór z bohaterów.
Projekt Grand Egyptian Museum przygotowało irlandzkie studio Heneghan Peng Architects, które wygrało międzynarodowy konkurs z udziałem ponad 1500 biur architektonicznych. Budynek z zewnątrz przypomina trójkątną formę wyłaniającą się z piasku. To świadome nawiązanie do geometrii piramid. Wnętrza wypełnia ciepły kolor lokalnego piaskowca, a przeszklone ściany otwierają się na horyzont, gdzie widać trzy słynne piramidy. To jedyne muzeum na świecie, z którego można oglądać Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa w jednej linii, w naturalnej perspektywie.
Architektura nie rywalizuje z eksponatami. Jest tłem, które wydobywa znaczenie artefaktów. Monumentalna klatka schodowa, biegnąca przez całą wysokość budynku, prowadzi do kolejnych poziomów ekspozycji, gdzie ustawiono posągi bogów, stelę z inskrypcjami i rzeźby faraonów. Każdy krok w górę to wejście w kolejną epokę. Tarasy widokowe, z których roztacza się panorama Gizy, to naturalne punkty odpoczynku i kontemplacji. Wieczorem, gdy pustynia zaczyna chłonąć pomarańczowe światło zachodu, widać z nich majestat piramid, które od tysięcy lat pilnują tych samych piasków.
W projekcie połączono nowoczesną technologię z tradycyjnymi materiałami. Wnętrza wyposażono w systemy kontroli klimatu, zabezpieczeń sejsmicznych i oświetlenia LED, które pozwalają oglądać eksponaty w idealnych warunkach. Całość tworzy wrażenie przestrzeni, która jednocześnie chroni i opowiada – nowoczesny azyl dla starożytności.Co na to współczesny autor? John Steinbeck w tym względzie przekazał nam jedyną prawdę: „Doszedłem do przekonania, że wielki nauczyciel jest wielkim artystą, a takich jest równie mało, jak innych wielkich artystów.
Nauczanie może być nawet najwspanialszą ze sztuk, od kiedy jego medium jest – ludzki umysł i jego duch.
_____
Stanisław Barszczak, The Grand Museum of Giza has finally officially opened
A traveler returning from ancient times said to me: Two legs, gigantic by human nature, protrude amidst the earthly lights, without a body. Nearby, behind them, a shattered face sinks into the sand. Its mocking gaze, its tight lips, its expression of cold command, testify that the sculptor has well recreated on this block of stone the hidden desires that, though mistreated, have survived the hand of the master and the heart of the mighty. And on the base, the inscription remains intact: „I am Ozymandias, King of Kings. Mighty Men! Behold my works and before my glory perish in despair!” Nothing more remains… Wherever I step, shapeless rubble appears before my eyes, And the sands whiten in the desert expanse. (see, Percy Bysshe Shelley, Ozymandias)
Sister, brother. Look at the night sky, dotted with clusters of bright stars, and ask yourself: are we truly alone in a cosmos too vast to fully comprehend?
We likely aren’t alone. Earth is a tiny point in a vast sea of billions of other points—how could we be the only life in this—or any other—part of the universe?
The Milky Way alone – one of an estimated 200 billion galaxies – contains about 300 billion stars. Our star, the Sun, is the primary source of life on Earth.
Scientists are constantly discovering planets orbiting these stars – called exoplanets. „We’re almost certain they’re there,” says Dr. Maggie Aderin-Pocock, a space scientist. It’s pure mathematics. It’s a matter of probability.
Current technology allows us to study these exoplanets in great detail. Using spectroscopy, scientists analyze the chemical composition of starlight passing through the atmospheres of these celestial bodies.
The key is to find a chemical composition similar to Earth’s – which would mean that somewhere, perhaps thousands of light-years away, there exists an environment capable of supporting life like ours.
The clues are promising. „We know of hundreds of potentially habitable planets,” says Professor Tim O’Brien of the University of Manchester in the UK. „We’ll probably find a planet within a decade that could show signs of life.”
Even more encouraging evidence is found on Earth itself. Living organisms have been discovered in places previously considered too extreme—for example, in the deepest ocean trenches, deprived of light and heat.
Meanwhile, we are able to admire the last ancient wonder of human civilization. The Great Pyramid of Cheops (Khufu) is part of the Memphite necropolis. In ancient times, it was considered one of the Seven Wonders of the World and is the only one to have survived the modern era, although not unscathed: it has lost its veneer and treasures.
The Great Pyramid of Cheops, along with the Pyramid of Chephren and the Pyramid of Menkaure, constitute the most impressive and famous pyramid complex in the world. The Great Sphinx is located nearby.
The Great Pyramid was built on artificially leveled terrain, with measured differences in elevation of up to 2 cm. The sides of the square base are aligned with the cardinal directions to an accuracy of 4 arcminutes. Limestone blocks weighing approximately 2.5 tons (the largest approximately 15 tons) were set with great precision. The entire structure consists of approximately 2.3 million stone blocks, weighing over 6 million tons, and covers an area of 5.2 hectares. Granite blocks weighing between 25 and 80 tons, sourced from Aswan, were also used to construct the chambers. The pyramid was originally covered entirely with a polished limestone outer layer. Only a few fragments of this outer layer remain at the base of the pyramid. The original height of the structure was 146.6 meters, and the base side was 230.3 meters. Today, due to the loss of the pyramidion and erosion, it measures 138.75 meters.
Brother, sister. You can now visit the new wonder of Egypt. The Grand Egyptian Museum in Cairo (GEM) has finally officially opened! Is it worth buying tickets? See for yourself.
After 20 years of preparations, costing over a billion dollars, and numerous postponements, the Grand Egyptian Museum in Cairo has finally opened at the foot of the pyramids.
The grand opening of the GEM lasted three days, from November 1 to 3, 2025. However, this was a gala event for the Egyptian elite and invited guests from abroad. Regular tourists have been able to visit the GEM since Tuesday, November 4. This is a symbolic date: the 103rd anniversary of the discovery of Tutankhamun’s tomb.
From November 1st, the new Sphinx International Airport near Cairo, located 34 km from GEM, will also open. Direct flights will be available from Warsaw (ticket prices for November start at approximately 730 PLN per person).
You can already see the Wonders of the Grand Egyptian Museum. The GEM is the world’s largest museum dedicated to a single ancient civilization. The modern building houses 12 expansive galleries containing hundreds of thousands of artifacts—works of art and everyday objects—documenting life in various eras of ancient Egypt. Here, you can see a full range of material remains of the pharaonic civilization, from intricately decorated jewelry to enormous statues of rulers.
Tutankhamun and his treasures have their own dedicated gallery at the GEM. For the first time, the Grand Egyptian Museum will be able to see all the objects found in 1922 in Tutankhamun’s intact tomb, not just the most beautiful and famous, such as the throne, chariot, and golden mask. Tourists will also be able to admire Khufu’s carefully assembled solar barges, ritual boats, found buried in large pits along the walls of his pyramid. For the first time since their discovery in 1922, over 5,000 artifacts from the tomb, including a golden death mask, are presented together in one place. Golden sarcophagi, chariots, jewelry, amulets, and even everyday objects like vessels and musical instruments tell the story of the young ruler’s life and death. The exhibition has been designed to resemble the layout of the burial chambers. Only selected elements gleam in the semi-darkness, and the light highlights the contours of masks and ornaments. Visitors feel like they’re delving into history, not just viewing exhibits. This is one of the few places in the world where you can see the depths of everyday life in the time of the pharaohs and the rich symbolism of their rituals.
For Egyptians, Tutankhamun’s collection is more than just a tourist attraction. It’s a symbol of the reclaiming of a national heritage and pride that had been scattered across the world for decades. Now, in a single museum, they’ve managed to gather and present everything that has survived over three thousand years.
Take a look at Khufu’s Solar Boat. The Grand Staircase. A monumental staircase with 72 artifacts, including statues of pharaohs, gods, and other important figures, leading to an observation deck. Virtual exhibition: In addition to the museum’s exhibitions, virtual reality exhibitions are also available. Statue of Ramesses the Great: The over 3,200-year-old statue of this pharaoh, which previously stood in front of Cairo’s Central Railway Station, has been moved to the new museum. Modern architecture. The museum’s interiors are designed to provide optimal conditions for storing and viewing exhibits, and windows offer views of the Pyramids of Giza. A standard ticket costs 1,450 Egyptian pounds, approximately 111 PLN. A reduced ticket (children over 6 years old, students) costs 730 Egyptian pounds, approximately 55 PLN. Children under 6 years old are free. The Grand Museum is open to visitors daily except Saturdays and Wednesdays: Grounds: 8:30 AM – 7:00 PM, Galleries: 9:00 AM – 6:00 PM (last tickets sold at 5:00 PM). Extended opening hours on Saturdays and Wednesdays: Complex grounds: 8:30 AM – 10:00 PM, Galleries: 9:00 AM – 9:00 PM (last tickets sold at 8:00 PM). It’s best to purchase tickets in advance on the official website visit-gem.com. The online system allows you to choose a specific entry time and avoid lines.
After years of waiting, Egypt has opened the Grand Egyptian Museum: monumental, modern, and filled with treasures you won’t find anywhere else. Inside, it houses the complete collection from Tutankhamun’s tomb, and from its terraces, it offers views of the Pyramids of Giza. It’s not just a museum, but a symbol of a new chapter in Cairo’s history.
A new heart for the ancient world.
The Grand Egyptian Museum, which opened on November 1, 2025, is one of the most important cultural projects in Egyptian history. It took over two decades to build and cost over a billion dollars. Today, it is not only a cultural institution but also a manifestation of ambition. It demonstrates Egypt’s ability to tell its own story in the language of the 21st century. Located just a few kilometers from the Pyramids of Giza, the museum is becoming a new landmark in the city. In the vast entrance hall, visitors are greeted by an 83-ton statue of Ramesses II, its monumental silhouette rising in the light streaming through the glass facade.
The museum space is designed to naturally lead deep into history. Light and shadow act as guides: moving from bright, open galleries to the dim light of the themed rooms, you feel as if you were in an ancient temple. Each exhibition depicts the development of Egyptian civilization from prehistoric times to the Roman era. This is not a static collection, but a story about a country that forged its identity over thousands of years between the desert and the Nile. Every detail, from the choice of materials to the sound of footsteps echoing off the sandstone, is significant.
When you work diligently, you are cheerful, your eyes sparkle, your hands are like a blacksmith. Building hardens the team, and where the team thrives, the building flourishes. When you want to be fitter and better, when you walk purposefully toward your goal, know that joy and rhythm flow from the poems, and encouragement and model from the characters.
The Grand Egyptian Museum was designed by the Irish studio Heneghan Peng Architects, which won an international competition with over 1,500 architectural firms. From the outside, the building resembles a triangular form emerging from the sand. This is a conscious reference to the geometry of the pyramids. The interior is filled with the warm color of local sandstone, and the glass walls open to the horizon, where you can see The three famous pyramids. This is the only museum in the world from which one can view Cheops, Khafre, and Menkaure in a single line, in natural perspective.
The architecture doesn’t compete with the exhibits. It serves as a backdrop that highlights the significance of the artifacts. A monumental staircase, running the entire height of the building, leads to successive exhibition levels, where statues of gods, inscribed stelae, and sculptures of pharaohs are displayed. Each step upwards is an entrance into a new era. The observation decks, offering panoramic views of Giza, are natural points of rest and contemplation. In the evening, as the desert begins to absorb the orange light of sunset, they reveal the majesty of the pyramids, which have guarded these same sands for thousands of years.
The design combines modern technology with traditional materials. The interiors are equipped with climate control systems, seismic protection, and LED lighting, allowing for viewing the exhibits in ideal conditions. The overall impression is of a space that simultaneously protects and narrates – a modern refuge for antiquity.
What does a contemporary author say about this? John Steinbeck gave us one truth in this regard: „I have come to believe that a great teacher is a great artist, and such are as few as any other great artist. Teaching can even be the greatest of arts, since its medium is the human mind and its spirit.