We are

_________

Życzenia Bożonarodzeniowe
Księdza Stanisława Barszczaka
dla wszystkich Polaków.

Drodzy bracia i siostry
Trudno sobie wyobrazić świętego Narodzonego Boga bez bożonarodzeniowej szopki. Wraz z wigilią w naszych domach jak i w kościołach pojawia się scena nawiązująca do Bożego Narodzenia, co ma nas wprowadzić w odpowiedni na strój refleksji i zadumy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, skąd tak naprawdę wzięła się szopka bożonarodzeniowa i kto jest jej twórcą. Powszechnie uważa się, iż zwyczaj przedstawiania sceny Narodzin Chrystusa wprowadził i rozpowszechnił św. Franciszek z Asyżu. Nie jest to jednak do końca prawdą. Wbrew pozorom to cesarzowa Helena, już w 330 r. n. e. nakazała wybudować w betlejemskiej grocie żłóbek z marmuru, który miał upamiętnić narodziny Dzieciątka. Kilka lat później, grotę przebudowano na stajenkę, w której umieszczono rzeźby Świętej Rodziny czy pastuszków. Ponieważ w pobliżu wypasane były prawdziwe zwierzęta – szopka zyskała na popularności i była odwiedzana przez pielgrzymów. Ów pomysł szybko został skopiowany w Rzymie, gdzie postawiono szopką przy Bazylice Matki Bożej Większej. Tam też papież odprawił pasterkę. W szopce betlejemskiej, według tradycji, byli Jezus, Maryja i Józef, a także pasterze i Trzej Królowie, których złożyli hołd. Towarzyszyły im również zwierzęta, zazwyczaj wół, osioł i owce, choć Ewangelie o nich milczą. W późniejszych tradycjach i przedstawieniach pojawiali się też aniołowie i święci. Kluczowe postacie w szopce: Święta Rodzina: Dzieciątko Jezus, Maryja, Święty Józef. Pasterze: Pierwsi, którzy przyszli pokłonić się Jezusowi. Trzej Królowie (Mędrcy): Przybyli później, kierując się Gwiazdą Betlejemską. Zwierzęta: Wół, osioł, owce (choć nie ma o nich mowy w Biblii, są symbolem). Aniołowie: Ogłaszali narodziny Dzieciątka. Pośród symboli w szopce akcentuje się obecność na betlejemskim niebie Gwiazdy Betlejemskiej: Wskazywała drogę. Współczesne szopki: Często dodaje się świętych, postacie z lokalnej tradycji, a nawet zwierzęta egzotyczne. Pierwszą żywą szopkę stworzył św. Franciszek z Asyżu w 1223 roku w Greccio, włączając w nią żywe zwierzęta (woła i osła) oraz ludzi, by przybliżyć wiernym tajemnicę Bożego Narodzenia.

Jakie zwierzęta były z Jezusem w stajence? Wcale nie osły i … W tradycyjnych szopkach bożonarodzeniowych, choć Ewangelie milczą na temat zwierząt w stajence, powszechnie przedstawia się wołu i osła (symbolizujących pokorę, cierpliwość, ale i ciepło) oraz owce i baranki, związane z pasterzami i symboliką Baranka Bożego. W zależności od tradycji, pojawiają się też wielbłądy (z Mędrcami), a czasem i konie, kozy, a nawet ptaki (np. gołębica). W tradycyjnych szopkach bożonarodzeniowych, choć Ewangelie milczą na temat zwierząt w stajence, powszechnie przedstawia się wołu i osła (symbolizujących pokorę, cierpliwość, ale i ciepło) oraz owce i baranki, związane z pasterzami i symboliką Baranka Bożego. W zależności od tradycji, pojawiają się też wielbłądy (z Mędrcami), a czasem i konie, kozy, a nawet ptaki (np. gołębica). Powszechne zwierzęta w szopce: Wół: Symbolizuje siłę, ale i ofiarę, przypominając o znaczeniu Eucharystii i pracy, a według niektórych interpretacji miał ogrzewać Dzieciątko. Osioł: Towarzyszył Maryi i Józefowi w podróży, symbolizuje cierpliwość, pokorę i wytrwałość. Owce i baranki: Pasterze przybyli z nimi, symbolizują łagodność, niewinność i ofiarę (Baranek Boży). Inne zwierzęta i symbolika: Wielbłądy: Przybywają wraz z Trzema Królami, symbolizują wytrwałość w drodze. Koń: Pokora, posłuszeństwo, czasem moce anielskie. Koza: Czasem pojawia się obok owiec. Gołębica: Duch Święty, pokój. Ewangelie nie wspominają żadnych zwierząt; obecność tych zwierząt w szopkach to tradycja sięgająca późniejszych wieków, mająca znaczenie symboliczne, a nie historyczne, chociaż osioł mógł towarzyszyć w drodze. Które zwierzę jest najstarsze na ziemi? Nie ma jednej, ostatecznej odpowiedzi, ale najnowsze badania wskazują, że pierwszymi zwierzętami mogły być gąbki (Porifera) lub tajemnicze żebropławy (Ctenophora), które mogły pojawić się nawet 640-700 milionów lat temu, długo przed gąbkami i skamieniałościami organizmów takich jak Dickinsonia sprzed 540 mln lat. Najstarsze skamieniałości gąbek mają 890 milionów lat, co wskazuje na ich bardzo wczesną ewolucję.

Kiedy dla Maryi nastał czas rozwiązania, przez Betlejem przechodziła karawana z magami Wschodu. Właśnie wtedy musieli oni wejść do groty betlejemskiej z Jezusem, wiedzeni byli bowiem najjaśniejszą gwiazdą na Wschodzie – jak mówią nasi uczeni – wielką koniunkcją Jowisza z Saturnem. Z naszej ziemskiej perspektywy to Jowisz i Saturn były widoczne jako jedna podwójna „gwiazda”. Jowisz okrąża Słońce w ciągu 12 lat, z kolei bardziej oddalony Saturn potrzebuje 30 lat, żeby zrobić jeden pełny obieg. Koniunkcja dwóch dużych planet (gdy układają się jedna za drugą w jednej linii ze słońcem i z pozycji ziemskiego obserwatora) zdarza się średnio raz na 20 lat. Wyjątkowo rzadko zbliżają się tak bardzo jak tym razem, kiedy to będą oddalone od siebie o 0,1 stopnia, co sprawi, że z naszej perspektywy będą wyglądały jak jeden duży świetlisty punkt. Według wielu wyliczeń astronomicznych, właśnie taka koniunkcja (ale w gwiazdozbiorze Ryb) miała miejsce przed narodzinami Chrystusa (chociaż inne źródła podają, że Chrystus urodził się prawdopodobnie dwa lata później).

Magowie wiedzieli, że natura funkcjonuje niewiarygodnie dobrze, i że opiera się na stałych prawach. A może nawet równie dobrze wiedzieli, że gdyby nie komety, które łagodziły upadki asteroid z kosmosu na planetę, w efekcie czego kratery na jej powierzchni kształtowały się zawsze mniejsze, a księżyce planet nigdy nie zostały przesłonięte kosmicznym pyłem. W ten sposób niejako już byli świadomi tego, iż to dziecko Józefa i Maryi zostało zrodzone dla pewnej misji. Kim byli trzej mędrcy ze Wschodu? W starożytności uważano ich za 3 Persów, a od VI w. podaje się ich imiona: Kacper, Melchior, Baltazar, dopiero jednak od IX w. w czasach arabskich kalifów na Bliskim Wschodzie, są one powszechnie uznane.

Jeden z pisarzy chrześcijańskich Beda Czcigodny uznał ich za przedstawicieli 3 kontynentów (Europy, Azji i Afryki). Było trzech mędrców. Mateusz nigdy nie podaje, ilu mędrców przybyło, aby oddać cześć Jezusowi . Wiemy, że było ich więcej niż jeden, ze względu na liczbę mnogą słowa „mężczyźni”. Większość ludzi zakłada, że ​​było ich trzech, ze względu na trzy dary, które złożyli, jak zapisano w Ewangelii Mateusza (złoto, kadzidło i mirra). Byli królami. Istnieje ormiańska tradycja utożsamiająca „Mędrców z Betlejem” z Baltazarem złocistym z Arabii, Melchiorem opromienionym zielenią z Persji i czerstwym Kacprem z Indii . Wiemy, że Jezus urodził się w stajni w Betlejem, gdzie odwiedzili Go Trzej Królowie, po czym Święta Rodzina uciekła przed siepaczami Heroda do Egiptu. A jeśli było inaczej? Mędrcy ze Wschodu przybyli do Betlejem, gdy Jezus miał już kilka lat. Wyznawcy kościoła Jezusa Chrystusa świętych w dniach ostatnich mówią o tej scenie, gdy Jezus miał dwa lata. Najczęściej możemy zauważyć starszego człowieka przedstawianego z białą brodą, który ofiarowuje złoto – Kacpra. Melchiora widzimy jako człowieka w średnim wieku, który przekazuje Jezusowi kadzidło, natomiast Baltazar, najczęściej czarnoskóry, to młody człowiek, który składa w darze mirrę. Trzej królowie, trzej mędrcy, magowie – tak najczęściej określa się monarchów, którzy wiedzeni przez Gwiazdę Betlejemską przybyli do Betlejem i oddali pokłon nowonarodzonemu Jezusowi. Trzej mędrcy są ważną częścią chrześcijańskiej tradycji, choć… nie wiemy nawet dokładnie kim byli i skąd pochodzili. To trzej Mędrcy ze Wschodu, znani w tradycji jako Kacper, Melchior i Baltazar, to biblijne postacie, które przybyły do Betlejem, by pokłonić się nowonarodzonemu Jezusowi, przynosząc dary: złoto, kadzidło i mirrę. Biblia nie podaje ich imion ani dokładnej liczby, ale tradycja od średniowiecza utrwaliła te imiona oraz wizerunki, często przedstawiając ich jako przedstawicieli trzech kontynentów (Europy, Azji, Afryki). Są centralnymi postaciami święta Objawienia Pańskiego (Trzech Króli), obchodzonego 6 stycznia, a symbol C+M+B (Christus Mansionem Benedicat) na drzwiach domów oznacza błogosławieństwo dla domu, a nie tylko inicjały Mędrców. Kim byli? Mędrcy (Magowie): W czasach biblijnych byli to uczeni, astrologowie lub kapłani ze Wschodu, interpretujący gwiazdy. Biblia nie określa ich liczby ani imion. Tradycja chrześcijańska ustaliła ich imiona (Kacper, Melchior, Baltazar) i liczbę (trzech) w VI-IX wieku. Często symbolicznie przedstawiani jako reprezentanci Europy, Azji i Afryki, co symbolizuje uniwersalność przesłania. Dary i ich symbolika Złoto: Symbol władzy królewskiej i godności. Kadzidło: Symbol boskości i kapłaństwa.Mirra: Symbol cierpienia, śmierci i przyszłego Zbawienia (zapowiedź męki).

Znaczenie w tradycji i kulturze. Objawienie Pańskie (Trzech Króli): Święto celebruje objawienie się Chrystusa światu poprzez pokłon Mędrców. Baltazar: W późniejszej tradycji najczęściej przedstawiany jako czarnoskóry król Afryki, który przyniósł dary – mirrę. Kacper (Kasper): Czasem też ukazywany jako młody człowiek o ciemniejszej karnacji lub pochodzenia afrykańskiego, symbolizujący uniwersalność wiary. Melchior: Zwykle przedstawiany jako starzec, symbolizujący Europę. Ważne jest, że Biblia nie podaje imion ani liczby mędrców, a ich imiona (Kacper, Melchior, Baltazar) oraz cechy (wiek, pochodzenie) to późniejsze tradycje, które rozwijały się w sztuce i legendach, aby symbolizować zjednoczenie wszystkich narodów w oddawaniu czci Chrystusowi. Najmilsi. Po co jest drugie i trzecie imię? Nadanie drugiego imienia dziecku może być świetnym sposobem okazania szacunku krewnym. W czasie bierzmowania wiele osób w mojej klasie wybierało na trzecie imię imiona swoich dziadków lub pradziadków. Nic nie stoi na przeszkodzie, by nie uhonorować innego członka rodziny, dając naszemu dziecku jego imię.

W XIII w., św. Franciszek, uzyskując pozwolenie od papieża, przygotował inscenizację wydarzeń bożonarodzeniowych. Zwołując mieszkańców okolicznych wiosek, ustawił na terenie pustelni świece, pochodnie, żłóbek a także żywe zwierzęta. Nad żłobkiem została odprawiona msza św., podczas której Franciszek odśpiewał Ewangelię. św. Franciszek z Asyżu postanowił zobrazować scenę Bożego Narodzenia w Greccio w 1223 r.. Czy chodziło tylko o Boże Narodzenie? Istnieje również hipoteza, że św. Franciszek w wigilię 1223 roku inspirował się kaplicą żłóbka w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie. Był przecież w listopadzie u Ojca Świętego Honoriusza III, od którego otrzymał 29 listopada 1223 r. zatwierdzenie reguły dla braci mniejszych. Biograf świętego Franciszka odnotowuje jego podróż do Ziemi Świętej w latach 1219-1220. Trudno znaleźć niepodważalną dokumentację dotyczącą tej wyprawy. Podróż ta wywarła niewątpliwie ogromny wpływ na artystyczną duszę Biedaczyny z Asyżu i natchnęła jego rozmiłowane w Jezusie serce. To jest jedna z hipotez, mówiąca o tym, co skłoniło Franciszka do zbudowania pierwszej szopki. Pierwszą informację o szopce stworzonej przez św. Franciszka przywołuje jego pierwszy biograf – Tomasz z Celano. Biografia powstała na kilka lat po śmierci św. Franciszka i uznawana jest w Kościele za autentyczne świadectwo. Ten sam autor podkreśla wielkie umiłowanie świąt Bożego Narodzenia w charyzmacie świętego Franciszka. W 1223 roku za zgodą papieża Honoriusza III św. Franciszek zorganizował i przedstawił scenę Bożego Narodzenia w wigilijną noc w Greccio – malowniczej wiosce położonej w połowie drogi między Rzymem a Asyżem. Piętnaście dni przed uroczystością Narodzenia Pańskiego wezwał do siebie mieszkańca Greccio, Jana Velito. Poprosił go o pomoc w realizacji pewnego przedsięwzięcia. Do Greccio z różnych stron przybyło wielu braci zakonnych oraz okoliczni mieszkańcy, pragnący uczestniczyć w zapowiadanym wydarzeniu. Wierni prawdopodobnie przynieśli kwiaty, jako dary dla Dzieciątka Jezus oraz pochodnie, aby rozświetlić tę niezwykłą noc. Inscenizacja ta miała miejsce w płytkiej grocie, pośród lasu. Nisza w skale mieściła żłóbek i zwierzęta oraz najwyżej kilkanaście osób. Po tym przedstawieniu kapłan uroczyście odprawił na żłobie Eucharystię, a Franciszek służył jako diakon i odczytał Ewangelię o tym wydarzeniu. Oryginalność świętego Franciszka wynikała z umiejętności przełożenia tajemnicy historycznych narodzin Jezusa na sakramentalną tajemnicę Eucharystii, w jak najprostszej formie, której realizm jest zrozumiały dla wszystkich. Już samo sprawowanie Eucharystii nad żłobem miało swoją wielką wymowę. W żłobie daje się pokarm wołu i osłu. Na ołtarzu eucharystycznym dostajemy pokarm dla człowieka.

Od tego czasu w różnych zakątkach Europy zaczęły pojawiać się szopki bożonarodzeniowe, które szczególnie rozpowszechniane były przez zakon franciszkanów oraz dominikanów. Oczywiście w kolejnych stuleciach szopki zmieniały nieco swój wygląd, nie ingerowano jednak w przedstawiane tam postaci. Największy rozkwit szopek przypadł na w. XVIII. Tradycja ustawiana szopki betlejemskiej dotarła do Polski ok. XIII w. Początkowo zwyczaj ich budowania mieli tylko zakonnicy, z czasem jednak coraz więcej świeckich osób zaczęło je tworzyć. Zwyczaj budowania bożonarodzeniowych szopek stał się szczególnie popularny w Krakowie, gdzie do tej pory można podziwiać piękne kolorowe szopki krakowskie. Za twórców tradycji budowania krakowskich szopek uznaje się tamtejszych murarzy, którzy tworzyli zarówno niewielki szopki na sprzedaż, jak i piękne duże szopki wigilijne z kukiełkami, które nabierały charakteru obnośnego teatrzyku. Tradycja budowania szopek bożonarodzeniowych w kościołach polskich jest silnie utrwalona. Coraz częściej przed kościołami budowane są również tzw. żywe szopki, w których znajdziemy aktorów ogrywających postaci biblijne oraz żywe zwierzęta, nadające uroku całej inscenizacji. Niemniej jednak nie powinniśmy zapominać o szopkach bożonarodzeniowych w domu. Ich obecność będzie przypominać nam o wydarzeniach sprzed ponad 2000 lat. Wybór szopek bożonarodzeniowych jest ogromny i na pewno każdy znajdzie taką, która przypadnie mu do gustu i będzie mieściła się na komodzie, szafce czy pod choinką.

A oto Aniołowie Narodzenia.

  1. PASTERZE
    Aniołowie w chrześcijańskiej tradycji są nierozdzielnie złączeni z narodzeniem Jezusa w Betlejem. I nie chodzi tylko o tradycyjne szopki ani świąteczne wystawy sklepowe. Tradycja sięga czasów apostolskich. Św. Łukasz podkreśla misję aniołów w zwiastowaniu pasterzom, którzy w okolicach Betlejem trzymali straż nocną nad swoją trzodą (Łk 2, 8). W czasach Jezusa pasterze byli ludźmi, których lekceważono. Znajdowali się na najniższym szczeblu drabiny społecznej i religijnej. Wraz z rolnikami i rybakami tworzyli „lud nie znający prawa”. Pasterze nie mogli skrupulatnie przestrzegać wszystkich obowiązujących przepisów prawnych, gdyż troska o stada zajmowała im cały czas. Z tego powodu ortodoksyjni Żydzi traktowali ich z pogardą, niemal jak nieczystych. Z drugiej strony, w historii Izraela pasterze cieszyli się szacunkiem i poważaniem. Byli nośnikami Tradycji i religii. Pasterzem był np. król Dawid czy prorok Amos. Tytuł pasterza nadawano również Bogu – Jahwe (Ez 34, 11n). Także Jezus nazywa siebie Dobrym Pasterzem (J 10, 1nn).

Pasterze są ludźmi prostymi ubogimi. Są przedstawicielami ubogich Izraela, ubogich w ogólności, uprzywilejowanych adresatów miłości Boga (Benedykt XVI). Ojcowie Kościoła podkreślają, że pasterze są jedynymi ludźmi, którzy nie śpią, czuwają, troszczą się o stado, służą mu. Wywiązują się ze swych obowiązków, w przeciwieństwie do mieszkańców Betlejem. Mieszkańcy Betlejem „przespali swoje człowieczeństwo”, przegapili czas łaski Boga (por. Tyt 2, 11) i nie zobaczyli chwały narodzin Mesjasza.
Pasterze byli wierni, dlatego Bóg sam zatroszczył się o nich: chwała Pańska zewsząd ich oświeciła (Łk 2, 9). Słowo „chwała Pańska” („szekinah”) oznacza opiekę Boga nad ludźmi, którzy są wierni swojemu powołaniu, swojej misji. Natomiast w greckie słowo „doxa” może oznaczać również zjawisko świetlne. Reakcją pasterzy na doświadczenie mocy i światła Boga było przerażenie, lęk. Pasterze nie wiedzą, co się dzieje. Dostrzegają światło, ponieważ nie śpią – ale nie rozumieją go. Jednak pozwalają, aby światło ich dotknęło, aby dotarło aż do ich serc. Co więcej, pozwalają, aby strach przeniknął ich aż do szpiku kości. Całym ciałem odpowiadają na zupełnie nowe doświadczenie (A. Grün).
Światło, które oświeciło i przeraziło pasterzy było zapowiedzią odwiecznego światła: Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi (J 1, 9). Światłość prawdziwa jest odbiciem, odblaskiem piękna, dobroci, świętości, miłości Boga. Bóg „wszczepił ją na trwałe” w ludzkie serca. I chociaż nasze codzienne życie jest trudne, naznaczone krzyżem, cierpieniem, troskami, to jednak jest w Nim Bóg-Miłość, prawdziwa Światłość, która je oświetla. Ciemności, zło, grzech mogą je zamazać, zaćmić, ale nigdy nie mogą zniszczyć.
Pytania do refleksji:

  • Jakie jest moje ulubione wyobrażenie anioła? Z czym mi się kojarzy?
  • Jak odbieram fakt, że Jezus objawił się najpierw pasterzom?
  • Jaki jest mój stosunek do ludzi ubogich?
  • Na czym polega moje czuwanie? A na czym ospałość? Czy nie „przesypiam” czasu łaski, objawienia Boga?
  • Jak rozumiem chwałę Bożą?
  • Co dla mnie osobiście oznacza życie w światłości?
  • Czy pamiętam na co dzień o obrazie Boga „wyrytym w moim sercu”? Czy nie „zamazuję”, niszczę w sobie przymiotów i piękna Boga?
  1. ANIOŁOWIE

Aniołowie zwiastujący pasterzom tajemnicę narodzin Boga występują u św. Łukasza w dwóch odsłonach. W pierwszej pojawia się jeden z nich towarzyszący chwale Bożej. Jego misją jest objawienie Nowonarodzonego.
Wobec wizji anioła pasterze reagują lękiem. Trwoga, lęk jest reakcją na spotkanie tajemnicy. Trwoga świadczy o tym, że pasterze zostali dotknięci ukazaniem się anioła. Nie pozostają wyłącznie zwykłymi widzami lub obserwatorami. Zostają wciągnięci w święte wydarzenia… Trwoga ta otwiera na to, co nieznane i nieprzewidzialne (A. Grün). Anioł uspokaja pasterzy. Nie bójcie się! (Łk 2, 10). Nie bój się, nie lękaj się – ¬to jedno z najczęstszych wezwań, jakie Bóg kieruje do człowieka w Biblii. Anioł nie przychodzi z nieba, by trwożyć, ale przeciwnie, wnieść pokój i radość: Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan (Łk 2, 10-11). Narodzenie Mesjasza, Zbawiciela i Pana jest źródłem prawdziwej radości dla całego świata. Pasterze są pierwszymi wybranymi przez Boga, by jej doświadczyć i głosić innym.

Trwoga i radość są dwoma zasadniczymi uczuciami, jakich doświadczyli pasterze i jakich doświadcza każdy człowiek w zetknięciu z tajemnicą Boga. Wydaje nam się, że trwoga i radość są przeciwieństwami, a przecież są ze sobą ściśle związane. Trwoga jako reakcja konsternacji otwiera nas na głębokie doświadczenie radości. Nie jest to tania radość, lecz radość, która gruntownie przemienia nasze życie. Radość – jak uczy nas psychologia – jest wzniosłym uczuciem. Porusza nasze serce, unosi je ku górze. Sprawia, ze bije ono szybciej i staje się większe (A. Grün). Anioł przekazuje pasterzom znak rozpoznawczy. Jest nim Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie (Łk 2, 12). Znak Boga kontrastuje z oczekiwaniami i wizjami proroków. Jezus nie przychodzi w mocy, nie zatrważa, nie budzi grozy. Przychodzi w słabości, w sposób bardzo ludzki, zachęcający i otwarty dla każdego. W Betlejem Bóg przemawia w tym, co na ziemi jest najpiękniejsze, w niewinności, bezradności i bezbronności dziecka.

Do anioła zwiastującego dobrą nowinę nagle przyłączyło się mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania (por. Łk 2, 13-14). Ewangelista powiada, że aniołowie „mówią”. Dla chrześcijan od samego początku było jednak jasne, że mowa aniołów jest śpiewaniem, w którym cały blask rozgłaszanej przez nich wielkiej radości jest odczuwany jako teraźniejszość. I w ten sposób, od tego momentu, hymn aniołów nigdy nie milknie. Rozlega się przez wieki na coraz nowe sposoby i rozbrzmiewa ciągle na nowo w święto narodzin Jezusa (Benedykt XVI).
Śpiew aniołów łączy niebo z ziemią i całym kosmosem, rzeczywistość boską z ludzką, chwałę Bożą z ziemskim pokojem. Co się tyczy „Chwała na wysokościach” decydujące znaczenie ma, rzecz jasna, słowo „jest”. Bóg jest chwalebny, jest niezaprzeczalną Prawdą, odwiecznym Pięknem. Jest to podstawowa, pocieszająca pewność naszej wiary. Jednakże – zgodnie z trzema pierwszymi przykazaniami Dekalogu – również tutaj istnieje idące za tym zadanie dla nas: przyczyniać się do tego, żeby wielka chwała Boża na świecie nie była plamiona i zniekształcona, żeby jego wielkość i Jego święta wola były otaczane czcią (Benedykt XVI).

Z kolei pokój, który zwiastuje ludziom anioł, oznacza nie tylko harmonię, lecz także spokój, pokój duszy. Bóg, stając się człowiekiem, sprawia, że w niespokojnym sercu człowieka zaczyna gościć pokój, który uzdrawia jego wewnętrzne rozdarcie… Pokój, który przychodzi na ziemię wraz z Jezusem, to pokój w ludziach, nie tylko pośród nich, lecz w nich samych. Taki pokój prowadzi do harmonii między różnymi siłami tkwiącymi w człowieku, między jego dobrymi i ciemnymi stronami, między umysłem i popędem, a wreszcie między jego upodobaniami duchowymi i światowymi (A. Grün). Pokój Boga góruje nad pokojem cesarza Augusta (Pax Augusti), gdyż nie opiera się na sile zbrojnej, lecz na miłości. Ostatecznie to sam nowonarodzony Jezus jest pokojem (por. Ef 2, 14-16).

Orędzie aniołów zawiera jeszcze jeden radosny przekaz. Bóg ma upodobanie w ludzkich sercach. To Jego miłosierne, czułe, współczujące serce sprawia, że rodzi się na ziemi i staje się jednym z nas. Otwierając przed nami swe serce, zaprasza do zanurzenia się w Nim i naśladowania Go: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mt 11, 28-30).
Pytania do refleksji:

  • Czego się lękam?
  • Czy widzę różnicę między lękiem a bojaźnią Bożą?
  • Jaki rodzaj radości towarzyszy mojemu życiu?
  • Czy znak Boga z Betlejem przemawia dziś do mnie?
  • W jaki sposób troszczę się o chwałę Bożą?
  • Czy mam pokój w sercu? Czy wnoszę go w życie moich bliźnich?
  • Czy jarzmo Jezusa jest dla mnie słodkie, a Jego brzemię lekkie (Mt 11, 30)?
  1. ADORACJA W SZOPCE

Po ogłoszeniu radosnej nowiny pasterzom aniołowie odeszli od nich do nieba (Łk 2, 15). Jednak w tradycyjnych szopkach (chyba nie bez przyczyny) umieszcza się ich, gdy adorują, muzykują i śpiewają nowonarodzonemu Dziecku. Do ich adoracji dołączają się przybyli z pośpiechem pasterze. Pasterze są nie tylko jednymi z pierwszych adorujących Nowonarodzonego, ale również pierwszymi świadkami i wysłannikami. Zostaje im powierzona radosna nowina, którą będą dzielić się z innymi. Ich świadectwo jest proste, a zarazem pełne dynamizmu i wiary. Wynika z doświadczenia, podobnie jak później świadectwo Jana: [To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam (1 J 1, 1-2). Doświadczenie pasterzy, ich radość, dziękczynienie, uwielbienie będą się stopniowo rozprzestrzeniać i „zarażać innych”, wywołując zadziwienie wśród ludu. Zgodnie ze starożytną maksymą: Bonum est diffusivum sui. „Właściwością dobra jest to, że samo się rozprzestrzenia”.

Inaczej w adoracji uczestniczy Maryja i Józef. Malarze przedstawiają ich zwykle na klęczkach, w pokorze, milczeniu, skupieniu, na modlitwie. Św. Łukasz zanotował, że Maryja zachowywała wszystkie te sprawy, których była świadkiem i rozważała je w swoim sercu (Łk 2, 19). Czasownik „custodire” – zachować, strzec, pilnować” nie wyraża jedynie „pamiętania”, ale podkreśla troskę i uwagę, jaką zachowuje się wówczas, gdy trzyma się w dłoniach coś niezwykle drogocennego (B. Maggioni). Maryja nie tylko strzegła swego skarbu, ale również medytowała nad nim, łącząc w sercu paradoks tajemnicy: z jednej strony wielkość, chwałę Boga (por. J 1, 14), a z drugiej prostotę, ubóstwo, zwyczajność Jego narodzin na ziemi.
Do adoracji Jezusa w żłobie tradycja dołączyła jeszcze woła i osła. Są oni umieszczani niemal w każdej szopce i towarzyszą większości polskich kolęd pasterskich. Ich biblijne źródło sięga proroka Izajasza: Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela (Iz 1, 3). W stosunku do nich marnie prezentuje się postawa ludu wybranego: Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie (Iz 1, 3). Benedykt XVI widzi w nich przedstawicieli Żydów i pogan: Żłób staje się jakby Arką Przymierza, w której tajemnie strzeżony Bóg jest między ludźmi i przed którą dla „wołu i osła”, dla ludzkości złożonej z Żydów i pogan, nadeszła godzina poznania Boga.
Betlejemska grota jest miejscem pierwszej adoracji Boga na ziemi. Uczestniczy w nim niebo (aniołowie) i ziemia (Maryja i Józef, pasterze, zwierzęta, a później Trzej Mędrcy). Adoracja szopki uczy miłości i pokory, a także zgody na tajemnicę. Nie wyjaśnia wszystkiego, nie rozwiązuje w automatyczny sposób problemów. Nie odsłania również do końca tajemnicy Boga i ludzkiego istnienia. Z adoracji wynosimy raczej wiele twórczych pytań i wątpliwości. Mimo to wprowadza głęboki wewnętrzny pokój, radość, rodzi zaufanie do Boga, innych ludzi i własnego życia. Dlatego jest szczytem modlitwy. W niej łączymy się z boskim źródłem, aby później kochać innych. Proboszcz z Ars mawiał: Gdyby mieszkańcy nieba któregoś dnia przestali adorować Boga, niebo nie byłoby już niebem. A gdyby nieszczęśni potępieńcy w piekle mogli, mimo swoich cierpień, choć przez chwilę adorować Pana, piekło przestałoby być piekłem.
Pytania do refleksji:

  • Którą szopkę wspominam z największym sentymentem? Dlaczego?
  • Jak wyobrażam sobie grotę betlejemską?
  • Czym „zarażam” innych?
  • Czy jestem świadkiem Nowonarodzonego dziś?
  • Czy potrafię ważne wydarzenia mojego życia zachowywać w sercu i rozważać jak Maryja?
  • Co sądzę o wołu i ośle?
  • Jakie znaczenie ma dla mojego rozwoju duchowego adoracja Najświętszego Sakramentu?

W Święto, które celebruje objawienie się Chrystusa światu poprzez pokłon Mędrców chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim Polakom: tym, którzy obchodzą Boże Narodzenie i rozpoczęcie nowego 2026 roku w gronie rodzinnym, tym, którzy obchodzą je w pracy, tym, którzy odczuwają spokój, tym, którzy noszą w sercu troski, tym, którzy szczególnie świętują w tym czasie objawioną Łaskę Boga, i tym, którzy po prostu szukają chwili wytchnienia.

I chciałbym to uczynić po raz kolejny przed symbolem, który bardziej niż jakikolwiek inny przypomina nam, czym są dni Świętego Narodzonego Boga – Nasza Betlejemska Szopka. Uroczystość Objawienia Pańskiego można interpretować jako prawdziwą „szkołę świętości”: życie Boże, wkraczając w historię, nie może pozostać ukryte, lecz objawia się wszystkim, nie wykluczając nikogo. Musimy jednak wiedzieć, jak je uchwycić. I to jest najpełniejszy sens chrześcijańskiego objawienia: Bóg dzieli drogę ludzkości, aby cała ludzkość mogła czerpać ze źródła prawdziwego życia.

Udział w tym „objawieniu” oznacza bycie świętym, czyli przynależność do Boga, ale jednocześnie przeżywanie swojego czasu w pełni. Wiara chrześcijańska nie jest bowiem zaprzeczeniem ludzkiego doświadczenia, lecz jego spełnieniem. To potężne i rewolucyjne przesłanie, które „objawia się” w dziecku narodzonym wśród marginalizowanych, na peryferiach, gdzie najdalsi docierają pierwsi.

Uroczystość Objawienia Pańskiego, w której czczone jest potrójne objawienie się wielkiego Boga i naszego Pana Jezusa Chrystusa: w Betlejem dziecię Jezus zostało uczczone przez Mędrców; w Jordanie nasz Pan przyjął chrzest z rąk Jana, został namaszczony Duchem Świętym i nazwany Synem Boga Ojca; w Kanie Galilejskiej, na uczcie weselnej, przemieniając wodę w nowe wino, objawił swoją chwałę.

Wiele lat temu mówiłem wam: weźmy pastuszka, jego szczenię i zrewolucjonizujmy szopkę. Nadal w to wierzę. Szopka niczego nikomu nie narzuca. Szopka opowiada historię, zachowuje wartości i pogłębia korzenie. A naród, który zna swoje korzenie, to naród, który nie boi się konfrontacji ani przyszłości. Wierzcie lub nie, ale ten symbol mówi o godności, odpowiedzialności, szacunku dla życia i trosce o najsłabszych. To wartości, które ukształtowały naszą społeczność; to wartości, które zasługują na pielęgnowanie, a nie odrzucanie z powodu mody czy strachu.

Bądźcie dumni ze swojej tożsamości, z uniwersalnego przesłania miłości i pokoju, które ona niesie. Niech te Święta Bożego Narodzenia przyniosą wszystkim odrobinę światła, spokoju i siły. Niech będą czasem, by się zjednoczyć, by patrzeć w przyszłość z ufnością, nie zapominając oczywiście o potrzebujących, a przede wszystkim o tym, kim jesteśmy. Szczęśliwego nowego roku 2026 i wesołych świąt Bożego Narodzenia wszystkim!

_________

Stanisław Barszczak, New Year’s Message

Speaking to you at the opening of 2026 is a true honor and privilege, one that can only be experienced once in a lifetime. In our Poland, we have elected a new Archbishop for Silesia. The Bishop for Katowice had to leave Częstochowa, yet we had a great relationship with Bishop Andrzej Przybylski. I don’t know if this will continue. I was surprised… Our Christian world, the human globe, is in turn captivated by the elegant Pope from the Americas. Pope Leo XIV issued his first apostolic exhortation, not an encyclical, titled „Dilexi te” (I Loved You) on October 9, 2025. It focuses on love for the poor, continuing the work of Pope Francis and addressing pressing social issues such as inequality and poverty. This document, available as an audiobook, reminds us of the inextricable link between faith and action on behalf of those in need. Beloved brothers and sisters, As a member of the nearly three billion Christian population (by 2050, there will be 3.3 billion of us in the world), I simultaneously return power to the people in their respect and dignity. This is most important to us. Right from the outset, I would like to note that in our Poland—which has found a vast home in old Europe—after fair, democratic, and free elections, we are an even greater winner today than in the early 1990s. And we are all Zelensky. The war between Russia and Ukraine continues. We have never seen anything like this before: so many deaths in such a short time in such a small area. This is one of the worst tragedies in this country’s history. We are devastated. Russia is indifferent to such massive human losses—what could alarm the country would be harsher sanctions, and any guarantees longer. We are coordinating our positions, and everyone in Europe must unite to defend our European way of life, the independence of our states, and peace in Europe. Peace must reign.

Dearest. How is it possible that a 21-year-old possesses pistols and rifles, and has the means to buy ammunition—knives—and commit this horrific massacre, as has happened so many times in America and in his native Europe? And just as money is immoral, so, in my opinion, a similar situation will always be immoral. The negotiation process, on the other hand, is not a competition where only winners and losers matter. The negotiation process is not a competition where only winners and losers matter. It’s not about people or the negotiating parties—it’s about all of Europe, about the health of our societies.

But no one in the world has self-control. I constantly fight against the illegal deportation from my homeland of people on the move, deprived of self-defense. In our Poland, every act of aggression (even by drones) will be met with an immediate, harsh reaction that its perpetrators could not have imagined. All the more so an act of repression by a government that increasingly disregards the rule of law and seeks to silence its critics by every means possible. We will do so immediately.

Today marks the beginning of the era of high-energy laser defense. We are not surprised. And this is important. I don’t know if you’ve read or seen this, but our neighbors have a large facility, or a large installation, from which ships arrive in the Baltic Sea. It’s one thing to offend someone because they’re being offensive. It’s another to attack their home. This is not the right time for such things. We want to circumvent this; the laser is there to help. Mastering arithmetic, my friend, isn’t a matter of arrogance. We have to be prepared for anything.

For a long time, ideologues in Europe have led an organized effort to force American platforms to punish American views that don’t suit them. And so the modern world continues to perpetrate its problems. We need Greenland for national security, President Donald Trump noted. Dear friends, a word to our American friends: Censorship doesn’t belong where you think. And now for other matters: Macrosur, even in our own Poland, will be criticized, and Trump’s tariffs, imposed not so much on Russia but on the entire world, are incomprehensible. Let it be different in a united Europe. The rules by which we want to live in the digital space in Germany and Europe will not be established in Washington. And now a word of encouragement to the members of the European Parliament: We are on your side. Decisive, coordinated European action remains essential for peace, freedom, and security. Let’s also say this: Finland is prepared for various security challenges and we will respond accordingly. Unfortunately, France is struggling with a serious crime problem, which is the result of disastrous immigration policy.

In his traditional New Year’s Address for 2026, President Alexander Van der Bellen calls for a renewal of European patriotism in the face of growing pressure on Europe. He also refers to the reforms currently needed in Austria. Alexander Van der Bellen, the President of Austria, is perceived as a centrist/liberal politician, a supporter of a strong European Union and pro-European, often criticized by the far right for his liberal views on migration and ecology; his stance is usually a defense of democratic values and peaceful integration. He is a staunch supporter of European integration, seeing it as a guarantee of peace and stability; he opposes nationalist and Eurosceptic tendencies. He places a strong emphasis on environmental protection and the fight against climate change, consistent with his earlier career as leader of the Green Party. He advocates a humanitarian and open policy towards refugees, which has sometimes been the subject of criticism from more conservative and right-wing circles in Austria. He supports a market economy with a strong social component, emphasizing innovation and sustainable development.

The President of Austria acts as a „moral compass” for his country, upholding the constitution, democracy, and the rule of law, often opposing populist governments. He is a symbol of pro-European, liberal, and ecological Austria, often standing in opposition to the far-right forces in the country. At this point, allow me to speak about same-sex marriage. For I dare say, if two men or two women are determined to make the same mistake as heterosexuals, they should be allowed to do so. However, their natural state stinks, and we don’t want them in ours.

My dears, the European Union is one of the world’s largest economies. It’s time to recognize our strength and realize that we have negotiating power. A role model for all nations of the world. It’s an example of how peaceful coexistence is possible. In this sense, Europe’s stars continue to shine and guide us when darkness falls elsewhere. Citizens of the European Union! Give yourselves strength! Be brave! Take a step forward! Be brave! Poland is with you! Poland and the European Union are rivals only on the football pitch. Beyond that, we are closest partners. I share the immense joy of their families and friends at this historic moment. Now the time for healing must begin. For the hostages, their families, and the entire region of the world that proudly bears the name of ancient Europe. Although our values are under such fierce attack, we should defend them with at least equal force. We are responsible not only for what we want, but also for what comes of it.

Let the culture of the European Union, which has existed continuously since the times of Hellas and ancient Rome, continue to flourish. Artistic freedom is a privilege, and this privilege requires conviction. But I want clarity – swift and comprehensive clarity. I do not want to go down in history as a cowardly hero of difficult times. Therefore, I pose a rhetorical question: are the inhabitants of another region of the world, of another origin, „other”? After all, they, too, here on Earth—mother Earth—desire to begin and develop the most wonderful life. They don’t need me, but we do. They are there for each other and with each other—and this will remain for us forever the best example—believe it—of Polish teamwork. However, I agree with the verdict of the people of our Poland. Respect for the voters’ decisions compels Father Częstochowski to respect the majority, but it does not absolve him from the duty to speak out on complex matters. I did not take this step lightly. And just as I would like to say this to distant immigrants, I say this to you: Grit your teeth. It will work out somehow. Hatred and intolerance have no place in our Poland. Our history has already proven that we can unite in difficult matters.

The welfare state as we know it today is no longer financially sustainable, considering our personal contribution to the national economy. This time, I believe, we will be able to cope even more successfully with the accumulation of crises currently facing European countries. Earth has not always been a „blue planet.” In the past, its colors varied: green, red… and perhaps even purple, if only because of snail secretions. Just as the Earth could once have been purple and now is blue, I would like to be a priest in green, even if only by a hair’s breadth, even if only by a hair’s breadth.

We discussed several important details of the ongoing work of the Poles. May the era of their work begin in earnest after the end of the war between Russia and Ukraine or the achievement of a ceasefire. Peace and goodness go together. If we do these two things, we will be strong enough to defend ourselves, even emerge victorious from the unrest for a wider homeland and a happy future of tomorrow of our societies with the new year 2026.


_______

Stanisław Barszczak, Orędzie noworoczne

Mówić do Państwa na otwarcie 2026 roku to prawdziwy zaszczyt i przywilej, jakiego można zaznać tylko raz w życiu. W naszej Polsce jesteśmy po wyborze nowego Arcybiskupa dla Śląska. Ksiądz Biskup dla Katowic musiał zostawić Częstochowę, a przecież mieliśmy z Biskupem Andrzejem Przybylskim świetną relację. Nie wiem, czy tak będzie nadal. Byłem zaskoczony… Nasz świat chrześcijański ludzkiego globu z kolei zauroczony jest eleganckim papieżem z obu Ameryk. Papież Leon XIV wydał swoją pierwszą adhortację apostolską, nie encyklikę, o tytule „Dilexi te” (Umiłowałem cię) 9 października 2025 roku, która skupia się na miłości do ubogich, kontynuując dzieło papieża Franciszka i podejmując palące tematy społeczne, takie jak nierówności i ubóstwo. Dokument ten, dostępny w formie audiobooka, przypomina o nierozerwalnym związku między wiarą a działaniem na rzecz potrzebujących.  

Umiłowani bracia i siostry. Jako członek prawie trzy miliardowej populacji chrześcijan (do 2050 ma być nas w świecie 3,3 mld) równocześnie zwracam władzę ludziom w ich szacunku i godności. Tak jest dla nas najważniejsze. Zaraz na wstępie chciałbym zauważyć, iż w naszej Polsce – która znalazła olbrzymi dom w starej Europie – po uczciwych, demokratycznych i wolnych wyborach jesteśmy dziś jeszcze większym zwycięzcą, niż na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego tysiąclecia. I wszyscy jesteśmy Zełenskim. Trwa wojna Rosji z Ukrainą. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś podobnego: tak wiele ofiar śmiertelnych w tak krótkim czasie na tak małym obszarze. To jedna z najgorszych tragedii w historii tego kraju. Jesteśmy zdruzgotani. Rosja jest obojętna na tak duże straty ludzkie – tym, co mogłoby zaniepokoić kraj, byłyby surowsze sankcje, a wszelkie gwarancje były dłuższe. Koordynujemy nasze stanowiska i wszyscy w Europie muszą się zjednoczyć, aby bronić naszego europejskiego stylu życia, niepodległości naszych państw i pokoju w Europie. Pokój musi zapanować.

Najmilsi. Jak to możliwe, że 21-latek posiada pistolety i karabiny oraz ma środki na zakup amunicji – noży i dokonanie tej straszliwej masakry, jak to po wielekroć miało miejsce w Ameryce czy też w rodzinnej Europie? I tak jak pieniądze są niemoralne tak i podobna sytuacja według mnie będzie zawsze niemoralna. Z kolei proces negocjacyjny to nie rywalizacja, w której liczą się tylko wygrani i przegrani. Proces negocjacyjny to nie rywalizacja, w której chodzi tylko o zwycięzców i przegranych. Nie chodzi o ludzi ani o strony negocjujące – chodzi o całą Europę, o zdrowie naszych społeczeństw.

Ale nikt na świecie nie ma samokontroli. Nieustannie walczę z bezprawną deportacją z mojego kraju ojczystego ludzi będących w drodze a pozbawionych samoobrony. W naszej Polsce każdy akt agresji (choćby dronami) spotykać się będzie z natychmiastową, ostrą reakcją, której nie mogli sobie wyobrazić jego autorzy. Tym bardziej akt represji ze strony rządu, który coraz bardziej lekceważy praworządność i stara się uciszyć swoich krytyków wszelkimi możliwymi sposobami. To będziemy czynić natychmiast.

Dzisiaj rozpoczyna się era obrony laserowej o dużej energii. Nie jesteśmy zaskoczeni. I to jest ważne. Nie wiem, czy to czytałeś lub widziałeś, ale sąsiedzi mają duży obiekt, albo dużą instalację, z której przybywają na Bałtyk statki. Jedno to obrażać, bo ktoś jest obraźliwy. A drugie to atakować jego dom. To nie jest odpowiedni moment na takie rzeczy. Pragniemy to obejść, laser ma w tym pomóc. Opanowanie arytmetyki, kolego, nie jest kwestią arogancji. Musimy być na wszystko przygotowani.

Przez długi czas ideolodzy w Europie przewodzili zorganizowanym wysiłkom, mającym na celu zmuszenie amerykańskich platform do karania amerykańskich poglądów, które im nie odpowiadają. I tak świat współczesny dalej prowadzi jego problemy. Potrzebujemy Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego, zauważył prezydent Donald Trump. Kochani, słowo do naszych amerykańskich przyjaciół: Cenzura nie ma miejsca tam, gdzie myślicie. A teraz jeszcze inne sprawy: Macrosur choćby w naszej Polsce będzie krytykowany, a cła Trumpa narzucone nie tyle Rosji, ile całemu światu – niezrozumiałe. W zjednoczonej Europie niech będzie inaczej. Zasady, według których chcemy żyć w przestrzeni cyfrowej w Niemczech i w Europie, nie będą ustalane w Waszyngtonie. A teraz słowo zachęty do europarlamentarzystów: Jesteśmy po Waszej stronie. Zdecydowane, skoordynowane działania europejskie pozostają niezbędne dla pokoju, wolności i bezpieczeństwa.  Zaraz też powiedzmy choćby to, Finlandia jest przygotowana na różne wyzwania związane z bezpieczeństwem i będziemy odpowiednio na nie reagować. Niestety, Francja zmaga się z poważnym problemem przestępczości, który jest wynikiem fatalnej polityki imigracyjnej.

W swoim tradycyjnym orędziu noworocznym na rok 2026 prezydent Alexander Van der Bellen wzywa do odnowy europejskiego patriotyzmu w obliczu rosnącej presji na Europę. Nawiązuje również do reform, które są obecnie niezbędne w Austrii. Alexander Van der Bellen, prezydent Austrii, jest postrzegany jako polityk centrowy/liberalny, zwolennik silnej Unii Europejskiej i proeuropejski, często krytykowany przez skrajną prawicę za swoje liberalne poglądy w kwestiach migracji i ekologii; jego postawa to zazwyczaj obrona wartości demokratycznych i pokojowej integracji. Jest zdecydowanym zwolennikiem integracji europejskiej, widząc w niej gwarancję pokoju i stabilności; sprzeciwia się nacjonalistycznym i eurosceptycznym tendencjom. Kładzie duży nacisk na ochronę środowiska i walkę ze zmianami klimatu, co jest spójne z jego wcześniejszą karierą jako lidera Zielonych. Stoi na stanowisku humanitarnej i otwartej polityki wobec uchodźców, co bywało przedmiotem krytyki ze strony bardziej konserwatywnych i prawicowych środowisk w Austrii. Popiera gospodarkę rynkową z silnym elementem socjalnym, stawiając na innowacyjność i zrównoważony rozwój.

Prezydent Austrii działa jako „moralny kompas” dla jego kraju, stojąc na straży konstytucji, demokracji i praworządności, często stając w opozycji do populistycznych rządów. Jest symbolem proeuropejskiej, liberalnej i ekologicznej Austrii, często stojąc w kontrze do skrajnie prawicowych sił w kraju. W tym miejscu niech mi będzie wolno wyrazić się odnośnie małżeństw osób tej samej płci. Albowiem śmiem twierdzić, jeśli dwóch mężczyzn lub dwie kobiety są zdeterminowane, by popełnić ten sam błąd co heteroseksualiści, należy im na to pozwolić. Jakkolwiek ich naturalny kraj śmierdzi i nie chcemy ich w naszym.

Kochani. Unia Europejska jest jedną z największych gospodarek świata. Czas uznać swoją siłę i przekonać się, że mamy siłę negocjacyjną. Wzór do naśladowania dla wszystkich narodów świata . To przykład na to, jak możliwe jest pokojowe współistnienie. W tym sensie europejskie gwiazdy nadal świecą i dają nam wskazówki, gdy gdzie indziej zapada ciemność. Obywatele Europejskiego Zjednoczenia! Dajcie sobie siłę! Bądźcie odważni! Zróbcie krok naprzód! Odważcie się! Polska jest z wami! Polska i Unia Europejska są rywalami tylko na boisku piłkarskim. Poza tym jesteśmy najbliższymi partnerami. Dzielę ogromną radość ich rodzin i przyjaciół w tym historycznym momencie. Teraz musi rozpocząć się czas leczenia. Dla zakładników, ich rodzin i całego regionu świata, który chlubnie nosi miano antycznej Europy. Choć nasze wartości są atakowane z taką siłą, powinniśmy ich bronić co najmniej z taką samą siłą. Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za to, czego chcemy, ale także za to, co z tego wyniknie.

Niech w Europejskiej Unii dalej zakwita nieustannie jej kultura, która istnieje nieprzerwanie od czasów Hellady i starożytnego Rzymu. Wolność artystyczna to przywilej, a ten przywilej wymaga przekonania. Ale chcę jasności – szybkiej i kompleksowej jasności. Nie chcę przejść do historii jako tchórzliwy bohater trudnych czasów. W związku z tym stawiam retoryczne pytanie: czy mieszkańcy innego regionu świata, innego pochodzenia to „inni”? Przecież oni też już tutaj na Ziemi – matce, pragną zacząć i rozwijać najwspanialsze życie. Oni mnie nie potrzebują, ale my ich potrzebujemy. Są dla siebie nawzajem i ze sobą – i to pozostanie dla nas po wsze czasy najlepszym przykładem – uwierzcie w to –  polskiej pracy zespołowej. Zgadzam się jednakże na werdykt ludzi w naszej Polsce. Szacunek dla decyzji wyborców nakazuje Księdzu Częstochowskiemu szanować większość, ale nie zwalnia z powinności zabierania głosu w złożonych sprawach. Nie podjąłem tego kroku lekkomyślnie. I tak jak chciałbym to powiedzieć dalekim imigrantom, tak mówię to Państwu: Zaciśnijcie zęby. Jakoś się uda. Nienawiść i nietolerancja nie mają miejsca w naszej Polsce. O tym zaświadczyła już nasza historia, że w sprawach trudnych potrafimy się zjednoczyć.

Państwo opiekuńcze, jakie znamy dzisiaj, nie jest już finansowo zrównoważone, biorąc pod uwagę nasz wkład osobisty w gospodarkę narodową. Tym bardziej również tym razem, jak mniemam, damy radę poradzić sobie z tą kumulacją kryzysów, z którymi zmagają się obecnie kraje europejskie. Ziemia nie zawsze była „błękitną planetą”. W przeszłości jej kolory były różne: zielony, czerwony… a być może nawet i purpurowy chociażby z racji na wydzielinę ślimaków… Tak jak Ziemia mogła być kiedyś purpurowa, a teraz jest błękitna, tak ja chciałbym być księdzem w kolorze zieleni, za cenę zwycięstwa z brunatnym choćby o włos.

Omówiliśmy kilka ważnych szczegółów trwających non stop prac Polaków. Niech na dobre epoka ich pracy zacznie obowiązywać po zakończeniu wojny Rosji z Ukrainą czy też osiągnięciu zawieszenia broni. Pokój i dobro idą razem. Jeśli zrobimy te dwie rzeczy, będziemy wystarczająco silni, żeby się obronić, z nawet wyjść zwycięsko z niepokojów o szerszy dom ojczysty i szczęśliwe jutro naszych społeczeństw z nowym 2026 rokiem.

________

Do mych świątecznych życzeń drogiemu Czytelnikowi załączam następujący wpis. NASA z pracownikami Boeinga skonstruowali w niecałe 18 miesięcy pojazd, który prowadził astronautów w świat, gdzie nie było powietrza, dróg, a grawitacja sięgała 1/6 tej na ziemi. To nie CGI, to księżyc i lunar roving vehicle, pojazd elektryczny z sprzed 50 laty, sprawdzany na ziemskiej pustyni, poruszający się z prędkością 13 km/s, aluminium, baterie i nadzieja. Tam każda śruba, każda opona była zaprojektowana do przeżycia. Co do grama. Kiedy na księżycu koła się obracały, pozostawiały więcej jak kurz – one pozostawiały dowód na to, co ludzkość może zbudować kiedy ciekawość spotyka odwagę.

Życzę wam kochani nadziei i siły, by wytrwać do tego dnia – ponownego lądowania ludzi na księżycu. Misja Apollo mogła się nie powieść. Neil Armstrong uczynił misję Apollo możliwą. Liczyły się ułamki sekund To on zaprogramował lądowanie astronautów, kiedy komputer wskazywał odważniejsze miejsce do lądowania, a wskaźnik paliwa wskazywał prawie zero, on przeszedł na manualne prowadzenie lądownika. To był naprawdę wielki krok ludzkości.


Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia życzy ksiądz Stanisław 

I’m enclosing the following post with my holiday wishes to you, dear reader. In less than 18 months, NASA and Boeing engineers constructed a vehicle that carried astronauts into a world where there was no air, no roads, and gravity was one-sixth that of Earth. This isn’t CGI, it’s the moon and a lunar roving vehicle, an electric vehicle from 50 years ago, tested in the Earth’s desert, traveling at 13 km/s. Aluminum, batteries, and hope. There, every screw, every tire was designed for survival. Down to the last gram. When the wheels turned on the moon, they left more than dust—they left evidence of what humanity can build when curiosity meets courage.

I wish you, my dears, hope and the strength to persevere until that day—when humans land on the moon again. The Apollo mission could have failed. Fractions of seconds counted. Neil Armstrong made the Apollo mission possible. He programmed the astronauts’ landing. When the computer indicated a more daring landing site and the fuel gauge read almost zero, he switched to manual control of the lander. This was truly a great step for humanity.

Father Stanisław wishes you a blessed Christmas.

________

Święto Niepodległości. Tysiąc lat polskich zwycięstw.

11 listopada to Dzień Niepodległości Polski, upamiętniający powrót kraju na mapę w 1918 roku, po 123 latach zaborów. Jest to święto narodowe, więc szkoły, urzędy i wiele sklepów jest zamkniętych. Polskie flagi pojawiają się na balkonach, ulicach i budynkach publicznych, tworząc morze bieli i czerwieni. W miastach takich jak Warszawa odbywają się oficjalne uroczystości, przemówienia i pokazy wojskowe. Wiele osób uczęszcza na nabożeństwa, aby modlić się za ojczyznę i tych, którzy walczyli o jej wolność. Rodziny często spędzają ten dzień razem, oglądając wydarzenia w telewizji lub uczestnicząc w lokalnych paradach i koncertach. W Warszawie odbywa się również wielki Marsz Niepodległości, który przyciąga uwagę, a czasem budzi kontrowersje. Polonia również świętuje 11 listopada, organizując wydarzenia kulturalne i uroczystości podniesienia flagi. Dla wielu osób ten dzień to nie tylko historia, ale także refleksja nad tym, co wolność i niepodległość oznaczają dzisiaj. To mieszanka dumy, pamięci i nadziei na przyszłość Polski.

11 listopada 1918 roku: Polska odrodziła się po 123 latach nieobecności na mapie. 

Czy wyobrażasz sobie, że żyjesz tego dnia?

Po ponad wieku rozbiorów dokonanych przez Rosję, Prusy i Austrię, Polska znów stanęła dumnie i wolna. Przez pokolenia polskie serca marzyły o tym dniu — i w końcu się spełnił.

Nigdy nie zapominajmy, ile wysiłku kosztowało przywrócenie Polski do życia.

W dniu Święta Niepodległości prezydent uhonorował Przemysława Babiarza krzyżem oficerskim orderu odrodzenia Polski.

W języku angielskim mówimy, że życie jest trudne, ale w poezji mówimy, że niektórych dni się czołgam, niektórych dni rozkwitam, ale każdego dnia podnoszę się na nowo, ponieważ moje serce odmawia mi porzucenia.

Marsz Niepodległości to jedna z największych prawicowych manifestacji w Europie. Coroczny Marsz Niepodległości w Warszawie, organizowany z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, stał się jednym z najbardziej znaczących wydarzeń politycznej prawicy na świecie. Niektórzy  zwracają uwagę na jego rosnącą wagę oraz kontrowersje, jakie budzi zarówno w kraju, jak i za granicą. 


Ale marsz organizowany 11 listopada, którego tradycja wywodzi się z czasów PRL i patriotycznych demonstracji lat 80., od 2011 r. zmienił swój charakter i „doznał przechyłu”, twierdzą inni. Wówczas kontrolę nad wydarzeniem przejęły skrajnie prawicowe organizacje, takie jak Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny (ONR). Od tego momentu demonstracja stała się platformą dla nacjonalistycznych i antyeuropejskich haseł, przyciągając również środowiska nacjonalistyczne z innych państw Europy.


Obecnie organizacją marszu zajmuje się stowarzyszenie, które deklaruje obronę polskiej tożsamości, suwerenności oraz chrześcijańskich wartości. Marsz przyciąga zarówno osoby manifestujące patriotyzm, jak i „prawicowych radykałów, przeciwników aborcji, homofobów i antysemitów, którzy swoim wojowniczym zachowaniem i pełnymi nienawiści hasłami odciskają piętno na wizerunku demonstracji”.


W Gdańsku, który wizytowałem przez trzy ostatnie dni, Pierwsza Parada Niepodległości, odbyła się w 2003 roku i były to zarazem pierwsze w wolnej Polsce obywatelskie i oddolne obchody święta państwowego, mające otwarty i radosny charakter.

W dniu 11 listopada świąteczne obchody wprost nawiązują do niezależnych, patriotycznych manifestacji organizowanych przez opozycję antykomunistyczną w Gdańsku od końca lat 70. ub. wieku. Stąd właśnie przez wiele lat Parada kończyła się pod pomnikiem Jana III Sobieskiego. Obecnie jednak idziemy aż na Długi Targ, pod Zieloną Bramę.


W Krakowie 107. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, która przypadała we wtorek, to zaproszenie do wspólnego świętowania. Przede wszystkim pragnęliśmy oddać hołd Ojcom Niepodległości i tym, którzy na przestrzeni wieków zabiegali o to, by nasza Ojczyzna była wolna i niezawisła. Myśląc o wydarzeniach z dziejów Polski, pragniemy cieszyć się współczesnym dobrem i tworzyć dalszy rozwój kraju. Pochód patriotyczny, zmiana warty honorowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza na placu Jana Matejki w Krakowie, salwa honorowa, tradycyjna defilada, a także poczęstunek grochówką i mobilna strzelnica. To wszystko w ramach krakowskich obchodów Narodowego Święta Niepodległości.


11 listopada 2025 roku po raz 31. odbyło się wyjątkowe na mapie Poznania i Polski święto – Imieniny Ulicy Święty Marcin. Podobnie jak w poprzednich latach, tegorocznej edycji przyświecało hasło „Czyń dobro!”

W Częstochowie 11 listopada miasto przypomniało, że powrót Polski na mapę świata po 123 latach zaborów to zobowiązanie do nieustannej troski o wspólnotę i szacunku dla naszej historii. 

Podczas wydarzeń zaplanowanych w Polsce nie zabrakło symbolicznych wyrazów naszej wdzięczności, ale także okazji do rodzinnego świętowania.

Julian Tuwim zauważył: 

„Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. (…) 

Polak – bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono. (…)

Polak – bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano. Bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się

najważniejsze – twórczość poetycka – jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.

Polak – bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.

Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.

Polak – bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych…

Ale przede wszystkim – Polak dlatego, że mi się tak podoba.”

Polska wolna, niepodległa i suwerenna jest naszym zobowiązaniem. O tym jest to święto – powiedział we wtorek na Placu Piłsudskiego prezydent Karol Nawrocki. Podkreślił, że niepodległość to także sprawiedliwość społeczna. Premier Donald Tusk, który 11 listopada świętował w Gdańsku, przekonywał, że „nikt nie ma monopolu na patriotyzm… Jesteśmy wspólnotą.”

Ja widziałem wszędzie cały naród polski znów.

Zobaczyłem miłość

od pierwszego spojrzenia w twoich oczach.

Nagle świat zaczął wirować,

tylko na siebie spojrzeliśmy,

i szczęście się zaczęło.

Tak długi sen dobiegł końca,

marzenie o wspólnym szczęściu

stało się rzeczywistością.

To był dzień jak każdy inny,

jak zwykle wróciłem sam do domu.

To był przypadek, że się spotkaliśmy.

Teraz moje życie wygląda zupełnie inaczej.

Zobaczyłem miłość

od pierwszego spojrzenia w twoich oczach.

Nagle świat zaczął wirować,

tylko na siebie spojrzeliśmy,

i szczęście się zaczęło.

Tak długi sen dobiegł końca,

marzenie o wspólnym szczęściu

stało się rzeczywistością.

______

Poland’s Independence Day. A Thousand Years of Polish Victories.

November 11th is Poland’s Independence Day, commemorating the country’s return to the map in 1918 after 123 years of partition. It is a national holiday, so schools, offices, and many shops are closed. Polish flags appear on balconies, streets, and public buildings, creating a sea of ​​white and red. In cities like Warsaw, official ceremonies, speeches, and military displays take place. Many people attend services to pray for their homeland and those who fought for its freedom. Families often spend the day together, watching events on television or attending local parades and concerts. Warsaw also hosts a large Independence March, which attracts attention and sometimes sparks controversy. The Polish community also celebrates November 11th with cultural events and flag-raising ceremonies. For many, this day is not only history, but also a reflection on what freedom and independence mean today. It is a blend of pride, memory, and hope for Poland’s future.

November 11, 1918: Poland was reborn after 123 years of absence from the map.

Can you imagine living on this day?

After more than a century of partition by Russia, Prussia, and Austria, Poland stood proud and free again. For generations, Polish hearts dreamed of this day—and it finally came true.

Let us never forget the effort it took to bring Poland back to life.

On Independence Day, the president honored Przemysław Babiarz with the Officer’s Cross of the Order of Polonia Restituta.

In English, we say that life is difficult, but in poetry, we say that some days I crawl, some days I flourish, but each day I rise again because my heart refuses to abandon me.

The Independence March is one of the largest right-wing demonstrations in Europe. The annual Independence March in Warsaw, held to mark the anniversary of Poland regaining independence, has become one of the most significant events for the political right worldwide. Some point to its growing importance and the controversy it generates both at home and abroad.

However, the November 11th march, whose tradition dates back to the communist era and the patriotic demonstrations of the 1980s, has changed in character since 2011 and „slipped,” others argue. Far-right organizations such as the All-Polish Youth (Młodzież Wszechpolska) and the National Radical Camp (ONR) took control of the event. Since then, the demonstration has become a platform for nationalist and anti-European slogans, also attracting nationalist groups from other European countries.

Currently, the march is organized by an association that pledges to defend Polish identity, sovereignty, and Christian values. The march attracts both those demonstrating patriotism and „right-wing radicals, anti-abortionists, homophobes, and anti-Semites, whose belligerent behavior and hateful slogans are leaving their mark on the demonstration’s image.”

In Gdańsk, which I visited for the past three days, the First Independence Parade took place in 2003. It was the first civic and grassroots celebration of a national holiday in free Poland, with an open and joyful character.

On November 11th, the holiday celebrations directly refer to the independent, patriotic demonstrations organized by the anti-communist opposition in Gdańsk since the late 1970s. Hence, for many years, the parade ended at the John III Sobieski monument. Now, however, we march all the way to Długi Targ, to the Green Gate.

In Kraków, the 107th anniversary of Poland regaining independence, which fell on Tuesday, is an invitation to join in the celebration. Above all, we wanted to pay tribute to the Fathers of Independence and those who, over the centuries, strived to keep our homeland free and independent. Reflecting on events in Poland’s history, we wish to celebrate contemporary goodness and contribute to the country’s continued development. A patriotic march, a changing of the guard of honor at the Tomb of the Unknown Soldier in Jan Matejko Square in Krakow, a salute of honor, a traditional parade, as well as pea soup and a mobile shooting range – all part of Krakow’s celebrations of National Independence Day.

On November 11, 2025, a unique holiday in Poznań and Poland took place for the 31st time – the Saint Martin Street Name Day. As in previous years, this year’s edition was guided by the slogan „Do Good!”

In Częstochowa on November 11th, the city recalled that Poland’s return to the world map after 123 years of partition is a commitment to constant care for the community and respect for our history.

During the events planned in Poland, there was no shortage of symbolic expressions of our gratitude, but also opportunities for family celebrations.

Julian Tuwim said:

„I am Polish because I like it that way. This is my strictly private matter, which I have no intention of reporting to anyone, nor explaining, justifying, or justifying. (…)

Polish – because I was born in Poland, grew up, raised, and learned in Poland, because I was happy and unhappy in Poland, because I desperately want to return to Poland from exile, even if I were assured of heavenly pleasures elsewhere. (…)

Polish – because that’s what was said to me in my parents’ home, in Polish. Because I was fed the Polish language there from infancy; because my mother taught me Polish poems and songs; because when the first shock of poetry came, it was released in Polish words; because what has become most important in life – poetic creativity – is unthinkable in any other language, no matter how fluent I may be in it.

Polish – because in Polish I confessed the anxieties of my first love and in Polish I babbled about its happiness and storms.

Polish, therefore I also find birch and willow closer to me than palm and cyprus, and Mickiewicz and Chopin more dear than Shakespeare and Beethoven. More dear for reasons that, again, I can’t justify with any reason.

Polish – because I adopted a certain number of their national flaws from Poles…

But above all – Polish because I like it that way.”

A free, independent, and sovereign Poland is our commitment. This is what this holiday is about,” President Karol Nawrocki said on Tuesday at Piłsudski Square. He emphasized that independence also means social justice. Prime Minister Donald Tusk, who celebrated in Gdańsk on November 11, argued that „no one has a monopoly on patriotism… we are a community.”

But I saw the entire Polish nation everywhere again.

I saw love

at first sight in your eyes.

Suddenly the world began to spin,

we just looked at each other,

and happiness began.

Such a long dream ended,

the dream of shared happiness

became a reality.

It was a day like any other,

as usual, I returned home alone.

It was a coincidence that we met.

Now my life is completely different.

I saw love

at first sight in your eyes.

Suddenly the world began to spin,

we just looked at each other,

and happiness began.

Such a long dream ended,

the dream of shared happiness

became a reality.

_______


Stanisław Barszczak, UCZYŃMY KONKURS NA POLSKĘ PONOWNIE WIELKIM

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie naszym Panu 

Najszlachetniejszą przyjemnością jest radość zrozumienia. Karol Wojtyła miał to coś i dobrze spożytkował czas, ‚zadany’ każdemu przez Stwórcę. W życiu jednej generacji odrodził się niczym feniks z popiołów i postawił wysoko poprzeczkę jego watykańskim następcom w wiecznym mieście Romie. 26 lat żywego pontyfikatu, to nie mało. Każdy, kto jest w stanie cię rozgniewać, staje się twoim panem. Wojtyła nie stał się panem, który by ludzi powszechnie rozgniewał, był jednym z najbardziej lubianych papieży ostatniego stulecia, więc kościół – matka nasza i jego generacja odwołała go świętym Rzymsko-katolickiego kościoła. Żeby obdarzony wieloma cnotami Święty Jan Paweł II mógł zaszczepiać dalej w nas miłość i pojednanie wzajemne.


Najmilsi. Coś naprawdę było, póki nie minęło. Nawet Łukasz z Kleofasem, wybrani uczniowie z Emaus, nierozpoznali Jezusa zmartwychwstałego. A Jezus zmartwychwstał jak przepowiedział to wcześniej. „A myśmy się spodziewali.” Ale cud zmartwychwstania ‚zadany’ został chrześcijanom już na wieki. Mamy z radością zdążać do nieba i tę wieść obwieszczać światu całemu.

Jan Paweł wierzył w Polskę, jakiej nie uratował. Bo są chwile, gdy nadmierna aktywność wyobraźni może wystraszyć cię z lasu. Wtedy nie możesz polegać na swoich oczach, gdy wyobraźnia jest rozproszona. Każdego dnia to, co wybierasz, co myślisz i co robisz, staje się tym, kim jesteś. Wojtyła nie odszedł zbyt nagle. Nie było zbyt mało pytań, nie było już zbyt wiele błyskawicznych odpowiedzi. Do domu niebieskiego nie zabrał nic ziemskiego. Czy zapomniał o drugiej koronie? Niektórzy twierdzą, że rzeczy nie mogą być prawdziwe – po prostu dlatego, że nigdy ich nie widzieli, nie czekali wystarczająco długo, albo nie byli tam, kiedy czas na chwilę wszystko zsynchronizował.

Islamizm to śmiertelna plaga, zauważył Wojtyła. Następnie przyszedł Franciszek papież i wybrał się na spotkanie z współczesnymi  sułtanami aż do Dubaju. Tutaj sprawię małą refleksję. Dlaczego chciałem jeszcze żyć i być świętym? Bo uczynili z mojej osoby od razu cudowną postać. Natomiast jednostka ma niezbywalne prawo do  wolności i odpowiedzialności zarazem na całej ziemi. Owszem kiedyś coś mogło być cudem, i teraz jest cudem dalej, por. Objawienia Maryi, tym razem inne zjawiska natury. Więc tym bardziej uprzejmie błagam, jednak niech nie odbywa się to kosztem mej skromnej osoby i za cenę życia obywatela całego świata i jednostki wszędzie nieskrępowanego bytu.


Tutaj jednak wciąż, kiedy niebo płonie, a morze zamienia się w szkło, wiesz – jeno niektóre chwile są prawdziwe. Trzeba tylko zostać wystarczająco długo, żeby je zobaczyć! Z zewnątrz Świat pędzi nieubłaganie naprzód, tu i ówdzie widzi zaraz tyrana ludzkiego globu. W tych dniach powstał „Gniew ludu”, 7 milionów osób. Protesty w Stanach Zjednoczonych przeciwne polityce prezydenta Trumpa. A to mówię wam nie z pałacu prezydenckiego.

Żyjemy dłużej, już wiecie, lecz w czasach wielkiego upadku. W dobie zapaści autorytetów, skutecznego pogrążenia uczciwości i przyzwoitości w oceanie kłamstw i cynizmu. Chciwość, żądza władzy i pycha stąpały dziarsko przed tym upadkiem. Jeżeli nie tylko w dziedzinie tak podłej, jak polityka, która wytwarza przecież każdego dnia „napięcia i sytuacje konfliktowe w geopolityce naszego świata”, następuje druzgocąca degradacja wartości – nie dziwota, że dyscypliny tak idealistyczne, apolityczne i szlachetne, jak sztuka wszelakich gatunków, w tym muzyka – zarażane są tym wirusem.

XIX Konkurs im. Fryderyka Chopina zakończył się frustrującym werdyktem. Wyrok jurorów został wydany. Jestem przekonany, że intencje mocodawców, którym zależy na wpływach i interesach, a nie na szlachetnej rywalizacji i niezbywalnych, bo absolutnie bezcennych wartościach, jakie niesie twórczość kompozytorska Fryderyka Chopina – nie zostaną zrealizowane. Dla większości melomanów (w tym gronie są wybitni znawcy muzyki, ale także profesjonaliści, pasjonaci i amatorzy – miłujący szczególnie muzykę Fryderyka) – są dwie absolutnie wybijające się indywidualności pianistyczne w tegorocznej rywalizacji: Shiori Kuwahara z Japonii i Tianyao Lyu z Chin. One są prawdziwymi Zwyciężczyniami pierwszej nagrody w zakończonym właśnie konkursie. Czytam na Facebooku: Jestem przekonana, że zawsze znajdą grono słuchaczy wartościowych, to znaczy takich, którzy słyszą i odczuwają, nie oglądając się na niesprawiedliwie przyznawane medale i bezpodstawnie ferowane zaszczyty. Szkoda tylko Konkursu Chopinowskiego, naszej wspanialej tradycji, której prestiż upada właśnie niczym fortepian Chopina w wierszu Cypriana Kamila Norwida.

Nieodwołalnie mijają lata na ziemi, już wieki temu Ktoś mądry zapoczątkował upływ czasu. Teraz konkursy mają to do siebie, że ze swej natury budzą dyskusje lub nawet poważne kontrowersje. To w końcu ocena subiektywna, nie da się zmierzyć obiektywnie, kto jest lepszy. Zdarzają się jednak takie werdykty tak jawnie wbrew powszechnym odczuciom, których usprawiedliwić nie sposób. Tak było „wczoraj,” tak było 15 lat temu. XVI Konkurs Chopinowski wygrała Julianna Awdiejewa z Rosji. To był rok 2010 i czas „resetu” politycznego z reżymem moskiewskim. Przez świat przeszła fala oburzenia, gdyż zdecydowanie przeważały opinie, że zwyciężczyni zaprezentowała się znacznie gorzej, niż ci, którzy z nią przegrali. To był duży cios w reputację konkursu, która już wcześniej nie była najlepsza.

Przez lata konkurs stawał się towarzystwem wzajemnej adoracji. Środowisko wiedziało, że liczą się w nim tylko uczniowie członków jury lub ich dobrych znajomych; jak czyjś nauczyciel nie jest lubiany przez członków jury, to choćby pianista był najlepszy, szans nie ma. Ale nasz Kostek Gałczyński jeszcze śpiewa: „Już kocham cię tyle lat Już ko­cham cię tyle lat, na prze­mian w mro­ku i w śpie­wie, może to już jest osiem lat, a może dzie­więć – nie wiem. Splą­ta­ło się, zmierz­chło – gdzie ty, a gdzie ja, już nie wiem – i my­ślę w pół dro­gi, że tyś jest re­wol­ta i klę­ska, i mgła, a ja to twe rzę­sy i loki.”

Niech nam towarzyszy ‚Ballada o drugim brzegu’ Andrzeja Sikorowskiego znowu:

„Gdy wydepczemy wszystkie ścieżki lata Gdy nam nie starczy cień wysokich drew Gdy już poznamy sens naszego świata To przeprawimy się na drugi brzeg… Niech nie przeszkadza nam niesforna rzeka… Niech łodzi szybki pokieruje bieg… Bo choć nie wiemy co w oddali czeka To przeprawimy się na drugi brzeg… I w ciszy, w ciszy steru nic nie trudzi W szalikach, ciepłych w paltach jak na jesień Tak obok siebie paru zwykłych ludzi I tak nas niesie tak nas dokądś niesie I tylko czasem łódź z przeciwka cicho Tego się przecież nie spodziewał człek Jak my podobnych co zuchwale płyną Po dniach skończonych na swój drugi brzeg”

Kochani. Po co to piszę? W chwili, gdy przestaniesz czekać na idealny moment i zdecydujesz się podzielić swoją prawdą, opublikować swoją pracę i zbudować swoją wizję, wszystko zacznie się zmieniać. Twoje słowa zaczną docierać do właściwych osób. Twoja energia przestanie wyciekać ze spirali.

Twoje pomysły zaczną zamieniać się w dochód. Zdziwisz się, ile mocy do Ciebie powróci, kiedy w końcu zdecydujesz się stworzyć coś dla siebie. Wszechświat może się poruszać tylko wtedy, gdy Ty się poruszasz. Polub serduszko, jeśli to do Ciebie przemawia. Święta Józefino Bakhito, Janie Pawle Święty, módlcie się za nami. By Bóg z niemożliwego uczynił możliwe.

Stanisław Barszczak 

_____

Stanisław Barszczak, MAKE CHOPIN COMPETITION GREAT AGAIN
Dear brothers and sisters in Christ our Lord
The noblest pleasure is the joy of understanding. Karol Wojtyła had that something and made good use of the time ‚given’ to each of us by the Creator. In the life of a single generation, he rose like a phoenix from the ashes and set a high bar for his Vatican successors in the eternal city of Rome. 26 years of a living pontificate is no small feat. Anyone who can anger you becomes your master. Wojtyła did not become a master who universally angered people; he was one of the most beloved popes of the last century, so

the Church—our mother—and his generation have proclaimed him a saint of the Roman Catholic Church. So that Saint John Paul II, endowed with many virtues, may continue to instill love and mutual reconciliation in us.

Beloved Ones. Something truly existed until it passed away. Even Luke and Cleopas, the chosen disciples of Emmaus, did not recognize the risen Jesus. And Jesus rose as he had predicted. „And we were hoping.” But the miracle of the resurrection has been „given” to Christians for eternity. We are to joyfully journey to heaven and proclaim this news to the whole world.
My dearest. Something truly was, until it passed away. John Paul II believed in a Poland he had not saved. Because there are times when an overactive imagination can scare you out of the woods. Then you can’t rely on your eyes when your imagination is scattered. Every day, what you choose, what you think, and what you do becomes who you are. Wojtyła’s departure wasn’t too sudden. There weren’t too few questions, there weren’t too many instant answers. He didn’t take anything earthly to his heavenly home. Did he forget about the second crown? Some say things can’t be real—simply because they never saw them, didn’t wait long enough, or weren’t there when time synchronized everything for a moment.
Islamism is a deadly plague, Wojtyła noted. Then Pope Francis came and went to meet modern-day sultans all the way to Dubai. Here, I’ll offer a brief reflection. Why did I still want to live and be a saint? Because they immediately made me a miraculous figure. However, an individual has an inalienable right to freedom and responsibility simultaneously on the entire earth. Indeed, something could once have been a miracle, and now it is a miracle beyond that, cf. Apparitions of Mary, this time other natural phenomena. So I beg you all the more politely, but let this not be at the expense of my humble self and at the cost of the life of a global citizen and an individual, everywhere, unfettered existence.
Here, however, still, when the sky burns and the sea turns to glass, you know – only some moments are real. You just have to stay long enough to see them! From the outside, the world rushes inexorably forward, here and there, immediately seeing the tyrant of the human globe. In these days, „The People’s Wrath” arose, 7 million people. Protests in the United States against President Trump’s policies. And I tell you this not from the presidential palace.
We are living longer, you already know, but in times of great decline. In an era of the collapse of authority, the effective submersion of honesty and decency in an ocean of lies and cynicism. Greed, lust for power, and pride marched boldly before this collapse. If a devastating degradation of values ​​is occurring not only in a field as vile as politics, which, after all, creates daily „tensions and conflicts in the geopolitics of our world,” it is no wonder that disciplines as idealistic, apolitical, and noble as the arts of all genres, including music, are infected with this virus.
The 19th Fryderyk Chopin Competition ended with a frustrating verdict. The jury’s verdict has been rendered. I am convinced that the intentions of those in power, who care about influence and business, rather than noble rivalry and the inalienable, because absolutely priceless, values ​​conveyed by Fryderyk Chopin’s compositional work, will not be realized. For most music lovers (this group includes distinguished music experts, but also professionals, enthusiasts, and amateurs – especially fond of Fryderyk’s music) – there are two absolutely outstanding pianistic individuals in this year’s competition: Shiori Kuwahara from Japan and Tianyao Lyu from China. They are the true first-prize winners of the competition that has just concluded. I read on Facebook: I am convinced that they will always find a group of worthwhile listeners, that is, those who hear and feel, without regard for unfairly awarded medals and unjustly offered honors. It is only a pity for the Chopin Competition, our magnificent tradition, whose prestige is declining just like Chopin’s piano in Cyprian Kamil Norwid’s poem.
Years on Earth are irrevocably passing; centuries ago, a wise person initiated the passage of time. Nowadays, competitions have a tendency to spark discussion and even serious controversy by their very nature. Ultimately, it’s a subjective assessment; it’s impossible to objectively measure who is better. However, such verdicts do occur, so blatantly contradicting popular sentiments that they cannot be justified. That was the case „yesterday,” that was the case 15 years ago. The 16th Chopin Competition was won by Yulianna Avdeeva from Russia. It was 2010, a time of political „reset” with the Moscow regime. A wave of outrage swept the world, as the prevailing opinion was that the winner performed significantly worse than those who lost to her. This was a major blow to the competition’s reputation, which it wasn’t the best opinion.

For years, the competition became a mutual admiration society. The community knew that only students of the jury members or their good friends were considered important; if a teacher wasn’t liked by the jury members, even the best pianist had no chance. But our Kostek Gałczyński still sings: „I’ve loved you for so many years. I’ve loved you for so many years, alternating between darkness and song. Maybe it’s been eight years, maybe nine – I don’t know. It’s become tangled, twilight – where are you and where am I, I don’t know anymore – and halfway there I think that you are the revolt and the defeat and the fog, and I am your eyelashes and curls.”

Let Andrzej Sikorowski’s ‚Ballad of the Other Shore’ accompany us again:

„When we have trodden all the paths of summer, When the shadow of the tall trees is no longer enough, When we have finally learned the meaning of our world, Then we will cross to the other shore… Let the unruly river not hinder us… Let the swift course of the boat steer… For though we know not what awaits in the distance, We will cross to the other shore… And in silence, in the silence of the helm, nothing troubles the helm, In scarves, warm in coats as in autumn, So side by side, a few ordinary people And so they carry us, so they carry us somewhere, And only sometimes the boat from the other side is silent. This is what man did not expect, Like us, like those who boldly sail After days are over to their other shore.”

My dear ones, why am I writing this? The moment you stop waiting for the perfect moment and decide to share your truth, publish your work, and build your vision, everything will begin to change.

Your words will begin to reach the right people. Your energy will stop leaking out of the spiral. Your ideas will start turning into income. You’ll be surprised how much power returns to you when you finally decide to create something for yourself. The universe can only move when you move. Like the heart if it resonates with you. Saint Josephine Bakhita, Saint John Paul, pray for us. That God may make the impossible possible.

Stanisław Barszczak

______

Młodzieńcza kawa

Odezwał się głos z Rzymu, że wraca do ojczyzny
pierwszy  z rodu Polaków – papież Słowianin,
Wtedy szkicowałem w debiucie wiosennym opowieść współczesną          „Nie lubię poniedziałku”
niejako przewidując moją dojrzałość.

Pamiętnego czerwca w Częstochowie 1979,
to widziałem na jawie zbyt wcześnie.
Tego roku szybko minęły wakacje,
Październik wstał senny o świcie,
W mgłach słońce przeglądało się skrycie.

Lecz kawa pachnąca, i moc uzdrawiająca
bardzo mocno zakręciła mym charakterem –
nagle otrzymałem chęć na drugie szaleńcze życie!
Dzień dobry, niech ten tydzień będzie jak pierwsza kawa – mocny, aromatyczny i pełen energii!

First Coffee

A voice came from Rome that the first of the Polish line – the Slavic Pope – was returning to his homeland.
Then I was sketching in my spring debut
a contemporary story, „I Don’t Like Mondays,”
somewhat anticipating my maturity.

That memorable June in Częstochowa in 1979,
I saw it all too soon in my waking life.
That year, the holidays passed quickly,
October awoke drowsily at dawn,
The sun peeked secretly through the mists.

But the fragrant coffee and its healing power
had a profound effect on my character –
I suddenly felt the desire for a second, fragrant life!
Good morning, may this week be like my first coffee – strong, aromatic, and full of energy!


Stanisław Barszczak, Poemat o potędze 

Najpiękniejsze trasy na złotą wędrówkę w Karkonoszach

Karkonosze jesienią potrafią oczarować każdego – złote lasy, mgły snujące się po dolinach i krystalicznie czyste widoki ze szczytów. Oto nasze polecenia tras, które warto odkryć o tej porze roku:

Polska strona: Szlak na Śnieżkę z Karpacza przez Kocioł Łomniczki – jesienią mniej turystów, a widoki bajkowe. Szlak z Przełęczy Okraj na Skalny Stół – spokojniejsza alternatywa z panoramą na Rudawy Janowickie. Wodospad Kamieńczyka i trasa na Halę Szrenicką – złota jesień w świerkowym lesie robi niesamowite wrażenie.

Czeska strona: Ścieżka na Labską Boudę i źródła Łaby – magiczne połączenie jesieni i wodnych pejzaży. Szlak na Śnieżne Kotły od strony Harrachova – mniej znany wariant, widoki zapierające dech! Jezioro Mały Sta (Malý Staw) – odbijające się w tafli wody jesienne kolory to czysta poezja.

Jeśli marzysz o górach w pełnej jesiennej krasie, Karkonosze będą idealnym wyborem – po polskiej i czeskiej stronie!

Którą z tych tras wybierasz na swoją jesienną wędrówkę?

Cicho, cicho pląsajcie, mgły, córki powietrzne,

Moje siostry rodzone, moje siostry mleczne.

Biegnę wzrokiem za wami. Odpadam zziajany,

Bo jakoż wszystkie szczyty owinąć w turbany.

Kiedy mgły tak po górach wiodą poloneza,

Jakoż nadążyć i nie dostać zeza…

Doliny pragną szczytów,

Widząc je w blaskach zaszczytów,

A dolin pragną szczyty,

Że w nich spokój sobą syty.

Chwaląc szczęśliwość cudzą,

Jedne i drugie się łudzą.

Na szczytach więcej światła i zmęczenia,

W dolinach więcej spokoju i… cienia.

Bez tej miłości można żyć,

mieć serce puste jak orzeszek,

malutki los naparstkiem pić

z dala od zgryzot i pocieszeń,

na własną miarę znać nadzieję,

w mroku kryjówkę sobie wić…

Ziemio ojczysta, ziemio jasna,

nie będę powalonym drzewem.

Codziennie mocniej w ciebie wrastam

radością, smutkiem, dumą, gniewem.

Nie będę jak zerwana nić.

Odrzucam pusto brzmiące słowa.

Można nie kochać cię – i żyć,

ale nie można owocować.

Jestem jak gwiazda

gotowa w każdej chwili

zsunąc się z nieba

runąć we wszechświat

jestem jak owoc dyni

dojrzały gotów rozpęknąć

i wydać ze swego wnętrza

plon ziarna

jestem jak rozdeptany ptak

w agonii

rozczesujący dziobem skrzydla

podziwiający ich wietrzną konstrukcję

jestem jak błysk słońca

na ciemnym metalu drzwi

które prowadzą we wszechświat.

Je­sień, przez gór­skie idąc prze­łę­cze,

Miast ser­ca – liść mi szkar­łat­ny wkła­da –

Miast oczu – wtu­la dwie drob­ne tę­cze

I śpie­wa: „Zie­mia kona już – bla­da,

Liść bez zie­le­ni, kwiat bez mo­ty­li

Krew ty­siąc­barw­ną wy­są­cza z sie­bie,

Jak­by chciał w jed­nej od­two­rzyć chwi­li

Ko­lo­ry wio­sny – po jej po­grze­bie!…

Tyś moim li­ściem, tyś moim kwia­tem,

Bez żalu z ca­łym że­gnaj się świa­tem!

Pij czar wspo­mnie­nia z je­sien­nej mgły!

Ko­naj i ty!”

– Ko­nam! po ca­łej ko­nam prze­strze­ni

Od pól ko­bier­ca – do chmur ko­bier­ca!

Lecz po­mnij – śmier­cią pięk­na je­sie­ni:

Czło­wiek jest kwia­tem in­ne­go ser­ca!…

Od­kwit­ną kwia­ty z śnie­gów po­wi­cia,

Gdy się od­zło­ci słoń­ce na nowo!

Wy­rwiesz je ze snu zło­tym kłom ży­cia

I daw­nych szep­tów na­peł­nisz mową!

Ale po mo­jej wio­sny po­grze­bie

Już nie od­two­rzysz bla­sków na nie­bie

I bez­wład­ne­go – w głę­bo­kim śnie –

Nie zbu­dzisz mnie!..


Trzymam kurczowo kolorowe paciorki, ściskam je mocno niczym tonący brzytwę. To mej nadziei akumulatorki, uspokajają złych myśli gonitwę.

Z całego serca chcę Ci zaufać,

że kochasz mnie Panie i że Jesteś ze mną, że mnie owieczkę zawsze Będziesz szukać, choćbym szedł doliną ciemną.

Chcę wierzyć Panie w Twoje Miłosierdzie, w Twą dobroć dla nas mocy niepojętej, chcę wierzyć, że mnie znajdziesz wszędzie, choć nie zawsze byłem świętym…

Ściskam różaniec jak największy skarb, bo wiem, że do zbawienia to droga. Ściskam różaniec bo jest tego wart, bo to drabina do Boga!!! 

Nie potrzebuję już burz, które przewracają mój świat do góry nogami.

Nie potrzebuję miłości, która przypomina walkę o przetrwanie.

Nie szukam ognia, który parzy – tylko ciepła, które otula.

Dziś chcę spokoju, który koi duszę.

Szczerości, przy której mogę zdjąć wszystkie maski.

Bliskości, która nie wymaga gry ani udowadniania swojej wartości.

Nie mam już miejsca na kłamstwa przebrane za obietnice.

Nie mam już siły na ból, który udaje namiętność.

Dojrzałość nauczyła mnie, że prawdziwe „tak” zaczyna się tam, gdzie potrafisz bez lęku powiedzieć „nie”.

Bo życie nie polega na tym, by przetrwać dramaty.

Polega na tym, by znaleźć kogoś, z kim codzienność jest wystarczająco piękna.

Idziesz przez życie wśród burz i zwątpienia,

Krzyż w twoich dłoniach — znak odkupienia.

Upadasz często na ścieżce cierpienia,

Lecz wstajesz — Pan ci udziela przebaczenia.

Idziesz, gdy mrok nie ma kresu ni końca,

W sercu rozbłyska promień Bożego słońca.

Upadasz, a łzy spływają po nocy,

Wstajesz, bo Pan ci udziela swej mocy.

Idziesz ku światłu, co nigdy nie zgaśnie,

Wiernie niesiesz krzyż, aż droga nabierze kształtu rozjaśnienia.

Upadasz — trud twój ma swoje znaczenie,

Wstajesz i wiesz: miłość daje zbawienie.

Boże, Ty już planujesz dać mi zwycięstwo. Proszę odkryj moje plany swoją drogocenną krwią, obdarz mnie pokojem oraz zdrowiem.

Nie głaskało mnie życie po głowie,

nie pijałem ptasiego mleka –

no i dobrze, no i na zdrowie:

tak wyrasta się na człowieka.

Nauczyło żołnierskiej krzepy

życie trudne, twarde i liche.

Byłem wtenczas jak szczeniak ślepy,

na świat patrzył za mnie stary wiarus.

Nie głaskało mnie życie po głowie,

nie doszedłem tam, dokąd szliśmy,

ale idę jak żołnierz dalej,

inny, dalszy, trudniejszy cel mam

i jak stary wiarus wali

manifest mój – broń szybkostrzelna.

Kochany Ojcze Pio. Jestem słaby. Potrzebuję Twojej pomocy, Twojego pocieszenia, Proszę błogosław wszystkim ludziom, moim przyjaciołom, mojej rodzinie, nawet mnie. Ześlij święte światło, światło Boga, aby oświeciło nasze dusze, nasze umysły, nasze myśli… Do kogo mogę się zwrócić, jeśli nie do Ciebie? Wiem, że zawsze wstawiasz się u Pana za wszystkie dusze, które przechodzą przez trudny czas, za te, które są chore, za te, które przeżywają rozczarowania, zniechęcenie ziemskie lub duchowe, jesteś tam blisko tej duszy, która tęskni za pomocą w swoim cierpieniu. Jestem pewien,

że ktokolwiek modli się z wiarą, nawet jeśli jest to tak małe jak ziarenko piasku, w imieniu Boga,

możesz zdziałać cuda. A te cuda są w łaskach, które Jezus i nasza Matka w niebie zsyłają nam ze Swoich Najświętszych Serc z Swojej Miłości z Ducha Świętego, który jest w każdym z nas i który z radością przyjmuje wszystko, co dobre dla Mojej duszy. Ojcze Pio Szukam Twojej miłości Twojego wstawiennictwa o łaskę, której gorąco pragnę… Wstawiaj się za mną, Bóg może wszystko i ufam Ojcu Niebieskiemu Ojcu naszych serc, bo przez Ciebie jestem pewien Łaski, którą za Twoim wstawiennictwem dla mnie wyjednasz. 

Boże, źródło życia i lekarstwo na wszelkie zło, który posłałeś swojego Syna, aby poniósł ciężar naszych słabości, wysłuchaj modlitw swoich cierpiących dzieci. Ulecz chorych, daj im pokój i pocieszenie oraz umocnij ich nadzieję u stóp krzyża. Przyjmij wszystko, co dobre i pełne miłości w ich życiu, odpuść im grzechy i uwolnij ich dusze. Wspieraj tych, którzy się nimi opiekują, a my powierzamy Ci wszystkich naszych bliskich, którzy są Ci bliscy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

______

A Poem of Power

The Most Beautiful Routes for a Golden Hike in the Karkonosze Mountains

The Karkonosze Mountains can enchant everyone in autumn – golden forests, mists lingering in the valleys, and crystal-clear views from the peaks. Here are our recommendations for routes worth exploring at this time of year:

Polish site: Trail to Śnieżka from Karpacz via Łomniczka Kocioł – fewer tourists in autumn, but fairytale views. Trail from Przełęcz Okraj to Skalny Stół – a more peaceful alternative with a panoramic view of the Rudawy Janowickie Mountains. Kamieńczyk Waterfall and the trail to Hala Szrenicka – golden autumn in the spruce forest is truly impressive.

Czech site: Trail to Labska Bouda and the source of the Elbe River – a magical combination of autumn and water landscapes. The trail to Śnieżne Kotły from Harrachov – a lesser-known option, breathtaking views! Malý Staw Lake – the autumn colors reflected in the water are pure poetry.

If you dream of mountains in their full autumnal glory, the Karkonosze Mountains are the perfect choice – on both the Polish and Czech sides!

Which of these routes are you choosing for your autumn hike?

Quietly, quietly dance, mists, daughters of the air,

My sisters, my foster sisters.

My gaze follows you. I’m out of breath,

For how can all the peaks be wrapped in turbans?

When mists lead such a polonaise across the mountains,

How can one keep up and not get squinted…

Valleys yearn for peaks,

Seeing them in the glow of honor,

And valleys yearn for peaks,

That in them there is peace replete with themselves.

Praising the happiness of others,

Both deceive themselves.

On the peaks there is more light and fatigue,

In the valleys there is more peace and… shade.

One can live without this love,

have a heart as empty as a nut,

drink a tiny fortune with a thimble,

far from sorrows and consolations,

know hope on one’s own terms,

make a hiding place in the darkness…

O native land, O bright land,

I will not be a fallen tree.

Every day I grow deeper into you,

with joy, sadness, pride, anger.

I will not be like a broken thread.

I reject empty-sounding words.

One can not love you—and live,

but one cannot bear fruit.

I am like a star

ready at any moment

to slide from the sky

to crash into the universe.

I am like a pumpkin

ripe, ready to burst

and yield from within

a harvest of grain.

I am like a trampled bird

in agony

splitting its wings with its beak

admiring their windy construction.

I am like a glint of sunlight

on the dark metal of a door

that leads into the universe.

Autumn, walking through mountain passes,

Instead of my heart – it places a scarlet leaf –

Instead of my eyes – it nestles two tiny rainbows

And sings: „The earth is already dying – pale,

A leaf without greenery, a flower without butterflies,

It drains a thousand-colored blood from itself,

As if to recreate in a single moment

The colors of spring – after its funeral!…

You are my leaf, you are my flower,

Say goodbye to the whole world without regret!

Drink the charm of memories from the autumn mist!

You too are dying!”

– I am dying! Across the entire expanse,

From the fields of the carpet – to the clouds of the carpet!

But remember – the death of autumn’s beauty:

Man is the flower of another heart!…

Flowers will bloom from the snows of birth,

When the sun turns golden again!

You will tear them from their slumber with the golden fangs of life,

And fill the old whispers with speech!

But after my spring funeral,

You will no longer recreate the gleams in the sky,

And inert—in deep sleep—

You will not wake me!

I clutch the colorful beads tightly, squeezing them tightly like a drowning person clutching a razor. They are the batteries of my hope, calming the racing thoughts.

With all my heart, I want to trust in You,

that You love me, Lord, and that You are with me, that You will always seek me, little sheep, even if I walk through the darkest valley.

I want to believe, Lord, in Your Mercy, in Your incomprehensible goodness for us, I want to believe that You will find me everywhere, even though I have not always been a saint…

I clutch the rosary like the greatest treasure, because I know that it is the path to salvation. I clutch the rosary because it is worth it, because it is a ladder to God!!!

I no longer need the storms that turn my world upside down.

I no longer need love that feels like a struggle for survival. I’m not looking for a fire that burns—only warmth that envelops.

Today I want peace that soothes the soul.

Honesty where I can remove all my masks.

Intimacy that doesn’t require acting or proving my worth.

I no longer have room for lies disguised as promises.

I no longer have the strength for pain that masquerades as passion.

Maturity has taught me that a true „yes” begins where you can say „no” without fear.

Because life isn’t about surviving drama.

It’s about finding someone with whom everyday life is beautiful enough.

You walk through life amidst storms and doubt,

The cross in your hands—a sign of redemption.

You often fall on the path of suffering,

But you rise—the Lord grants you forgiveness.

You walk when darkness has no end or finish,

A ray of God’s sun shines in your heart. You fall, and tears flow down the night.

You rise because the Lord gives you His strength.

You walk toward the light that will never fade.

You faithfully carry the cross until the path takes on the shape of light.

You fall—your labor has its meaning,

You rise and know: love brings salvation.

God, You are already planning to give me victory. Please, reveal my plans with Your precious blood, grant me peace and health.

Life didn’t pat me on the head,

I didn’t drink bird’s milk—

and that’s good, and good for you:

that’s how one grows into a man.

A difficult, hard, and miserable life taught me soldierly strength.

I was like a blind puppy then,

an old soldier looked at the world for me.

Life didn’t pat me on the head,

I didn’t reach where we were going,

but I keep going like a soldier,

I have a different, further, more difficult goal,

and like an old soldier, I’m firing

my manifesto—a rapid-fire weapon.

Beloved Padre Pio. I am weak. I need Your help, Your consolation. Please bless all people, my friends, my family, even me. Send holy light, the light of God, to enlighten our souls, our minds, our thoughts… Who can I turn to if not You? I know that You always intercede with the Lord for all souls going through difficult times, for those who are sick, for those experiencing disappointments, earthly or spiritual discouragement. You are there close to that soul that longs for help in its suffering. I am certain that whoever prays with faith, even if it is as small as a grain of sand, in God’s name, You can work miracles. And these miracles are in the graces that Jesus and our Mother in heaven send us from Their Sacred Hearts, from Their Love, from the Holy Spirit who is in each of us and who joyfully accepts everything that is good for my soul. Padre Pio, I seek Your love and Your intercession for the grace I ardently desire… Intercede for me, God can do all things, and I trust in the Heavenly Father, the Father of our hearts, because through You I am certain of the grace that You will obtain for me through Your intercession.

God, source of life and remedy for all evil, who sent Your Son to bear the burden of our weaknesses, hear the prayers of Your suffering children. Heal the sick, give them peace and comfort, and strengthen their hope at the foot of the cross. Accept all that is good and full of love in their lives, forgive their sins, and free their souls. Support those who care for them, and we entrust to You all our loved ones who are close to You. Through Christ, our Lord. Amen.

________

Stanisław Barszczak, In search of unraveling one’s own understanding

dear young friends

Two things are infinite: the Universe and human stupidity and I’m not sure about the Universe, Albert Einstein said. Everyone thinks of changing the world, but no one thinks of changing himself.

A man must be sacrificed now and again to provide for the next generation of men, Amy Lowell said.

I can’t let tchem see my doubts or the wounds they’ve inflicted on me, another man said.

The real essentials of life – compassion, kindness, Good will, forgiveness – are what is fundamental to living as a true human being.

One can acquire everything in solitude – except character. I remember a fairy tale from my childhood. It was hot, and the sun shone on the animals outside: a fawn, a hedgehog, a hare, and a turtle went to the orchard. But the turtle was left behind because it had short legs. The animals behind the fawn turned back to support the turtle. Let’s look around, maybe one of our colleagues is missing. So, I intend to make my heart more receptive to friendship, I wanted to go towards people, that’s why I keep moving to see them.

I want to do with you what spring does with the cherry trees. Change me. One day Franz Kafla ‚spoke to me’, my, your role begins right now, today. Life is merely terrible, I feel it as few others do. Often and in my inmost self perhaps all the time – I doubt whether I am a human being. We must learn to give way for sake of friendship.

Beloved. Even that has its reason, it is often better to be in chains than to be free. I think of death only  with tranquility, as an end. I refuse to let death hamper life. Death must enter life only to define it.

You cannot control the behavior of others, but you can always choose how you respond to it. Believe in yourself. You are braver than you think, more talented than you know, and capable of more than you imagine. Perspective isn’t about who’s right. It’s about who’s willing to rotate the lens. This isn’t a battle for truth, but an exploration of perfection. 


The beauty lies not in convincing others, but in raveling your own understanding. It’s a matter of how will you adjust your lens today?  I wish you a beautiful September day.


_____

Stanisław Barszczak, W poszukiwaniu zrozumienia samego siebie

Drodzy młodzi przyjaciele

Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota, a ja nie jestem pewien Wszechświata, powiedział Albert Einstein. Każdy myśli o zmianie świata, ale nikt nie myśli o zmianie siebie.

Człowiek musi od czasu do czasu poświęcić się, aby zapewnić byt następnemu pokoleniu mężczyzn, powiedziała Amy Lowell.

Nie mogę pozwolić, żeby zobaczyli moje wątpliwości ani rany, które mi zadali, powiedział inny mężczyzna.

Prawdziwe wartości życia – współczucie, życzliwość, dobra wola, przebaczenie – są fundamentem prawdziwego człowieczeństwa.

W samotności można zdobyć wszystko – z wyjątkiem charakteru. Pamiętam bajkę z dzieciństwa. Było gorąco, a słońce świeciło na zwierzęta na zewnątrz: jelonek, jeż, zając i żółw poszli do sadu. Ale żółw został, bo miał krótkie nogi. Zwierzęta za jelonkiem odwróciły się, by podeprzeć żółwia.

Rozejrzyjmy się, może któregoś z naszych kolegów brakuje. Zamierzam więc uczynić moje serce bardziej otwartym na przyjaźń, chciałem iść do ludzi, dlatego wciąż się przemieszczam, by ich zobaczyć.

Chcę z tobą zrobić to, co wiosna robi z wiśniami. Zmienić mnie. Pewnego dnia Franz Kafla „przemówił do mnie”, mój Boże, twoja rola zaczyna się właśnie teraz, dzisiaj. Życie jest po prostu okropne, niektórzy mówią, odczuwam je jak mało kto. Często, a w głębi duszy, być może cały czas – wątpię, czy jestem człowiekiem. Musimy nauczyć się ustępować dla dobra przyjaźni.

Ukochani. Nawet to ma swój powód, często lepiej być w łańcuchach niż wolnym. Myślę o śmierci tylko ze spokojem, jako o końcu. Nie pozwolę, by śmierć utrudniała życie. Śmierć musi wejść w życie tylko po to, by je zdefiniować.

Nie możesz kontrolować zachowania innych, ale zawsze możesz wybrać, jak na nie zareagujesz. Uwierz w siebie. Jesteś odważniejszy, niż myślisz, bardziej utalentowany, niż ci się wydaje, i zdolny do więcej, niż sobie wyobrażasz. 
Perspektywa nie polega na tym, kto ma rację. Chodzi o to, kto jest gotów obrócić obiektyw. To nie walka o prawdę, ale poszukiwanie doskonałości. Piękno tkwi nie w przekonywaniu innych, ale w odkrywaniu własnego zrozumienia. Chodzi o to, jak dziś ustawisz obiektyw? Życzę Ci pięknego wrześniowego dnia.

_______

San Francisco
Utwór: Scott McKenzie ‧ 1967

Tekst porusza tematykę dojrzałości, odkrywania siebie i uświadomienia sobie, że miłość i kompromis są nieodłącznymi elementami dorosłego życia. Wzrostu i dojrzałości. Kiedy byliśmy młodsi, myśleliśmy: To długa droga do mądrości. Potem trochę dorośliśmy i dużo wiedzieliśmy.

If you’re going to San Francisco
Be sure to wear some flowers in your hair
If you’re going to San Francisco
You’re gonna meet some gentle people there
For those who come to San Francisco
Summertime will be a love-in there
In the streets of San Francisco
Gentle people with flowers in their hair
All across the nation
Such a strange vibration
People in motion
There’s a whole generation
With a new explanation
People in motion
People in motion
For those who come to San Francisco
Be sure to wear some flowers in your hair
If you come to San Francisco
Summertime will be a love-in there
If you come to San Francisco
Summertime will be a love-in there.

(In Polish)

Jeśli wybierasz się do San Francisco
Pamiętaj, aby nosić kwiaty we włosach
Jeśli wybierasz się do San Francisco
Spotkasz tam delikatnych ludzi
Dla tych, którzy przybędą do San Francisco
Lato będzie tam prawdziwą miłością
Na ulicach San Francisco
Delikatni ludzie z kwiatami we włosach
W całym kraju
Takie dziwne wibracje
Ludzie w ruchu
Jest całe pokolenie
Z nowym wyjaśnieniem
Ludzie w ruchu
Ludzie w ruchu
Dla tych, którzy przybędą do San Francisco
Pamiętaj, aby nosić kwiaty we włosach
Jeśli przyjedziesz do San Francisco
Lato będzie tam prawdziwą miłością
Jeśli przyjedziesz do San Francisco
Lato będzie tam prawdziwą miłością

_______

Stanisław Barszczak, Obdarowany i utalentowany

Prawdziwym bogactwem człowieka jest dobro, które czyni na świecie.

Dziś oddajemy hołd kobiecie, która pokazała światu, że świętość tkwi w małych, ukrytych aktach miłości.

Matka Teresa poświęciła swoje życie służbie Chrystusowi w „najbiedniejszych z biednych”, przypominając nam, że „Nie wszyscy możemy czynić wielkie rzeczy. Ale możemy czynić małe rzeczy z wielką miłością”.

Obchodząc jej święto, prośmy ją, aby pomogła nam dostrzegać Jezusa w każdym, kogo spotykamy, zwłaszcza w tych, którzy cierpią, są samotni lub zapomniani.

Święta Tereso z Kalkuty, módl się za nami!

Niebo bywa pełne wichrów i burz

A z lotu ptaka już nie widać róż

Bo wolność – to nie cel lecz szansa by

Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia

Wolność – to ta najjaśniejsza z gwiazd

Promyk słońca w gęsty las, nadzieja

Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć

Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście

Wolność – to wśród życia gór i chmur

Poprzez każdy bór i mur znać przejście

Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew

Które pną się w słońce każda w swoją stronę

Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech

Którzy wolność swą zdobyli na obronę 

Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłości

Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności

Wolność to diament do oszlifowania

A zabłyśnie blaskiem nie do opisania

Wolność to także i odporność serc 

By na złą drogę nie próbować zejść 

Bo są i tacy, którzy w wolności cud 

Potrafią wmieszać swoich sprawek brud 

A wolność, to królestwo dobrych słów mądrych myśli,
pięknych snów, to wiara w ludzi 

Wolność, Ją wymyślił dla nas Bóg
Aby człowiek wreszcie mógł w Niebie się zbudzić (Marek Grechuta)

Powinniśmy oddać swoje serce Bogu, świadomie, z własnej inicjatywy i z własnej woli. Ono należy do Niego.

Dziś przypada także 97. rocznica urodzin Roberta M. Pirsiga, znanego amerykańskiego pisarza i filozofa. Urodzony 6 września 1928 roku w Minneapolis w stanie Minnesota, jest najbardziej znany ze swoich powieści filozoficznych, badań nad wartościami i badań nad moralnością. Studiował filozofię na Uniwersytecie Hinduistycznym w Banaras w Indiach. Pirsing zintegrował starożytną indyjską doktrynę Tat Tvam Asi, która przekazuje koncepcję adwajtawedanty o jedności duszy indywidualnej (Atman) i uniwersalnej świadomości (Brahman), ze swoją Metafizyką Jakości (MOQ), która zakłada, że ​​„Jakość” jest fundamentalną siłą we wszechświecie. Pirsing napisał:„Człowieka nie uważa się za szalonego, jeśli wiele osób wyznaje te same poglądy. Szaleństwo nie powinno być chorobą zakaźną. Jeśli jedna osoba, a może dwie lub trzy, zacznie w niego wierzyć, to jest to religia”.

Stwierdzenie Pirsiga podkreśla cienką granicę między szaleństwem a powszechnie akceptowanymi systemami wierzeń. Jeśli pojedyncza osoba wyznaje dziwne lub niekonwencjonalne przekonania, społeczeństwo może uznać je za urojeniowe lub szalone. Ale gdy wystarczająco dużo osób podziela to przekonanie, przekształca się ono w społecznie legitymizowany system wierzeń – religię. Sugeruje to, że systemy wierzeń zyskują legitymizację dzięki liczebności i tradycji, a niekoniecznie dzięki prawdzie.

Pomyślcie najmilsi. W Ewangeliach Jezus jest wielokrotnie przedstawiany jako łamiący święte przykazanie o odpoczynku w siódmym dniu (Łk 6,1–5). Na przykład, często uzdrawia w szabat, ku wielkiemu rozczarowaniu obrońców prawa żydowskiego.

A następnie w dzisiejszej Ewangelii, po tym, jak Jego uczniowie zbierają zboże w szabat, Jezus ogłasza się „Panem szabatu”. Trudno wyrazić, jak zdumiewające byłoby to stwierdzenie dla Żyda z I wieku. Tylko Jahwe mógł zostać nazwany „Panem szabatu”, więc co Jezus sugeruje?

Krótko mówiąc, twierdzi, że jest ponad ich rytuałami, a być może nawet definiującą praktyką pobożnych Żydów, ponieważ jest Panem. Zatem zasady muszą być podporządkowane Królestwu Bożemu, Królestwu, które Pan Jezus wprowadza tu i teraz.

W tym kontekście powiedziałbym „Przebaczyć nie oznacza zaprzeczać złu, ale zapobiec jego dalszemu powstawaniu. Nie oznacza to, że nic się nie stało, ale że należy zrobić wszystko, co możliwe, aby uraza nie determinowała przyszłości”. Po tej linii zdąża nasz Pan, uważam. 

Z kolei „Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród” – mówił Hipolit Cegielski, syn wielkopolskiej ziemi, filolog, nauczyciel, kupiec, przemysłowiec, polityk, społecznik i wielki patriota.

Przeżywamy rocznicę kampanii wrześniowa 1939 – polskim głosem. Od pierwszych bomb nad Wieluniem, przez salwę w porcie Gdańsk, Tczew i Mokrą, po Bzurę, oblężenie Warszawy i 17 września. Bez mitów, z naciskiem na decyzje, które realnie zmieniały bieg wydarzeń. Mógłbym w detalach opowiadać pierwszą godzinę wojny, co dała Bzura, jak wyglądała obrona stolicy, dlaczego sojusznicy nie odciążyli frontu, i jak po 5 października polska walka zmieniła formę. Powstawały grupy walki podziemnej z okupantem. Mogliśmy wygrać, lecz Bóg zdecydował inaczej. 

W naszej dobie cieszymy się osiągnięciami ekonomicznymi III Rzeczypospolitej. To jest Polska, niczym ‚rozkołysanie’ Drogi Mlecznej, jej cudowne ‚chybotanie’ w przestrzeni znanego cywilizacji ludzkiej wszechświata.

Jak dobrze żyć, że nie trzeba wspinać się do nieba, być sobą sobie po cichu, zasypiać w fotelu leniwie, bałagan miewać też w głowie, z uśmiechem żyć prawdziwie.

Włosi mają również Watykan i jego fenomen, a co ma Europa? Ma jeszcze generację Solidarności, rodem z Polski.

Świat nie potrzebuje wiedzieć (o tym), niech to będzie między tobą a Bogiem, zapisał ewangelista Mateusz. Módl się w ukryciu, a Ojciec wynagrodzi cię (Mt 6,6).

Świat się kręci w kółko dalej. Epoka goni epokę, ludzie przychodzą i odchodzą. Prezydent Trump na jego stronie internetowej zapisał: „straciliśmy”, nie wiem co – ale uważam, że coś na rzecz Indii i Chin.

Życie nie należy do tej czy innej wizji świata, lecz do maluczkich, jak to Biblia obwieszcza. ‚Koniec, kropka, bomba, kto nie skończył ten trąba.’ Wybraliśmy bardzo trudną drogę życia… Zaraz pomyślałem, zaledwie stu księży czuwa, w świecie coraz bardziej ludzkim, nad obrazem człowieka jutra. 

W tych dniach, rzekłbym, odwiedził mnie prezydent z rodziną. I co powiemy Polacy, kochamy marność i zgniliznę dalej. Tym bardziej i ufniej zanoszę modlitwę dla Boga przywołując Psalm 70 Jana Kochanowskiego.

Boże wiecznej mocy,

Twej żądam pomocy;

Chciej się pospieszyć ku ratunku memu,

Nie daj mię w ręce człowiekowi złemu!

Zamieszaj ich rady,

Odkryj fałsz i zdrady;

Niechaj się wstydzą, niech nazad pirzchają,

Którzy niewinnej dusze mej szukają.

A ludzie cnotliwi,

Ludzie sprawiedliwi

Niech się weselą, niechaj najświętszemu

Uczciwość czynią imieniowi Twemu.

Panie, z każdej strony

Jestem utrapiony;

Ale Ty nie daj niszczyć mię do końca,

A nie odkładaj, wieczny mój obrońca!

Mam przed sobą fantastyczne zdjęcie z bliska przedstawiające jedną z Kariatyd od tyłu, górującą nad Atenami niczym ponadczasowa strażniczka w Erectheum na Akropolu… Królowo Polski, jestem przy tobie, pamiętam, czuwam.

Prawdziwa miłość jest rzadka. Bo wystawiana jest na próbę – przez dystans, nieporozumienia, zbieg okoliczności, przez życie. A jednak to nie tylko miłość. To niezniszczalna.

______

stanislaw Barszczak, Gifted and Talented

A person’s true wealth is the good they do in the world.

Today we pay tribute to a woman who showed the world that holiness lies in small, hidden acts of love.

Mother Teresa dedicated her life to serving Christ in the „poorest of the poor,” reminding us that „We cannot all do great things. But we can do small things with great love.”

As we celebrate her feast day, let us ask her to help us see Jesus in everyone we meet, especially those who suffer, are lonely, or forgotten.

Saint Teresa of Calcutta, pray for us!

Give your heart to God, consciously, with your own knowledge, and of your own free will. It belongs to Him.

The sky is full of winds and storms

And from a bird’s eye view, roses are no longer visible

Because freedom is not a goal, but a chance

To fulfill the most beautiful dreams and desires

Freedom is the brightest of stars

A ray of sunshine into a dense forest, hope

Because freedom is to live among wise people

To see kindness in their eyes and happiness

Freedom is to know the way among the life of mountains and clouds

Through every forest and wall, knowing the way

Freedom shines among the branches of great trees

Which climb toward the sun, each in its own direction

Freedom sounds like the joyful laughter of people

Who gained their freedom to defend

Victory, wisdom, truth, and love

Peace, happiness, health, and dignity

Freedom is a diamond to polish

And it will shine with an indescribable brilliance

Freedom is also the resilience of hearts

To avoid trying to stray from the wrong path

Because there are those who, in freedom, can find a miracle

They can mix the dirt of their affairs Freedom is the kingdom of good words, wise thoughts, beautiful dreams, faith in people.

Freedom was invented for us by God, so that man could finally awaken in Heaven.

Today, September 6, 2025, marks the 97th birthday of Robert M. Pirsig, a renowned American writer and philosopher. Born on September 6, 1928, in Minneapolis, Minnesota, he is best known for his philosophical novels, studies on values, and morality. He studied philosophy at the Hindu University in Banaras, India. Pirsig integrated the ancient Indian doctrine of Tat Tvam Asi, which conveys the Advaita Vedanta concept of the unity of the individual soul (Atman) and universal consciousness (Brahman), with his Metaphysics of Quality (MOQ), which posits that „Quality” is the fundamental force in the universe. Pirsing wrote: „A person is not considered insane if many people hold the same beliefs. Madness should not be a contagious disease. If one person, or perhaps two or three, begins to believe in it, then it is a religion.”

Pirsig’s statement highlights the fine line between madness and widely accepted belief systems. If a single person holds strange or unconventional beliefs, society may consider them delusional or insane. But when enough people share that belief, it transforms into a socially legitimate belief system—a religion. This suggests that belief systems gain legitimacy through numbers and tradition, not necessarily through truth.

Think about it, my dear ones. In the Gospels, Jesus is repeatedly depicted as breaking the holy commandment to rest on the seventh day (Luke 6:1–5). For example, he often heals on the Sabbath, much to the chagrin of defenders of Jewish law.

And then in today’s Gospel, after his disciples gather grain on the Sabbath, Jesus declares himself „Lord of the Sabbath.” It’s hard to express how astonishing this statement would be to a first-century Jew. Only Yahweh could be called „Lord of the Sabbath,” so what is Jesus implying?

In short, he claims to be above their rituals, perhaps even the defining practice of pious Jews, because he is Lord. Therefore, the principles must be subordinated to the Kingdom of God, the Kingdom that the Lord Jesus is ushering in here and now.

In this context, I would say, „To forgive does not mean to deny evil, but to prevent it from happening again. This does not mean that nothing has happened, but that everything possible should be done to ensure that resentment does not determine the future.” This is the line our Lord is following, I believe.

In turn, „The material foundation of a nation is land, industry, and trade. Whoever hands over land, industry, and trade to foreigners sells his nationality, betrays his nation,” said Hipolit Cegielski, a son of Greater Poland, a philologist, teacher, merchant, industrialist, politician, social activist, and great patriot.

We are experiencing the anniversary of the September 1939 campaign – with a Polish voice. From the first bombs over Wieluń, through the salvos in the ports of Gdańsk, Tczew, and Mokra, to the Bzura River, the siege of Warsaw, and September 17th. Without myths, with an emphasis on the decisions that truly changed the course of events. I could recount in detail the first hour of the war, what the Bzura River brought, what the defense of the capital was like, why the allies did not relieve the front, and how after October 5th the Polish struggle changed form. Underground groups were formed to fight against the occupiers. We could have won, but God decided otherwise.

In our era, we rejoice in economic achievements The Third Polish Republic. This is Poland, like the ‚sway’ of the Milky Way, its miraculous ‚wobble’ in the space of the universe known to human civilization.

How good it is to live without having to climb to heaven, be yourself quietly, fall asleep lazily in an armchair, have a mess in your head, and live truly with a smile.

Italians also have the Vatican and its phenomenon, but what does Europe have? It still has the Solidarity generation, native to Poland.

The world doesn’t need to know (about this); let it be between you and God, wrote the Evangelist Matthew. Pray in secret, and the Father will reward you (Matthew 6:6).

The world continues to spin. One era follows another, people come and go. President Trump wrote on his website: „we have lost,” I don’t know what—but I believe it’s something to India and China.

Life doesn’t belong to this or that vision of the world, but to the little ones, as the Bible proclaims. ‚The end, period, bombshell, whoever doesn’t finish is a trumpet.’ We have chosen a very difficult path of life… I immediately thought: only a hundred priests watch over, in an increasingly human world, the image of the man of tomorrow.

In these days, I would say, the president and his family visited me. And what will you Poles say? You still love vanity and rot. All the more so and with greater trust do I offer my prayer to God, invoking Psalm 70 by Jan Kochanowski.

God of eternal power,

I demand Your help;

May you hasten to my rescue,

Do not deliver me into the hands of the evil man!

Confuse their counsels,

Uncover their falsehood and betrayal;

Let them be ashamed, let them flee back,

Who seek my innocent soul. And let virtuous people,

Just people,

Rejoice, let them do Your most holy,

Honesty to Your name.

Lord, on every side

I am afflicted;

But do not let me be utterly destroyed,

And do not delay, my eternal defender!

I have before me a fantastic close-up photo of one of the Caryatids from behind, towering over Athens like a timeless guardian in the Erectheum on the Acropolis… Queen of Poland, I am with you, I remember, I watch over you.

True love is rare. Because it is tested – by distance, misunderstandings, coincidences, by life. And yet it is not just love. It is unbreakable.

______

Stanisław Barszczak, Ostatni Senator Rzeczpospolitej

Zamachy, otrucia i intrygi. Tak wyglądała piastowska gra o tron. Prawie dwieście lat trwała w Polsce bratobójcza walka o władzę. Doszło do porwań, zamachów, otruć, niezliczonych intryg. Piastowie mordowali się nie mniej okrutnie niż bohaterowie słynnej „Gry o tron”, nie zważając na łączące ich więzy krwi.

Kiedy w 1138 roku książę Bolesław Krzywousty zdecydował się podzielić swoje państwo pomiędzy synów, najpewniej nie spodziewał się, że wystarczy kilka pokoleń, aby przedstawiciele jednej dynastii zwrócili się przeciwko sobie. Stawką wojen, intryg i zamachów był tytuł seniora i tron w Krakowie.

Noc z 23 na 24 listopada 1227 r. należała do wyjątkowo chłodnych. Nic zatem dziwnego, że po skończonych naradach książęta i możni chcieli jak najszybciej zasiąść do biesiadnego stołu. Od kilku dni w Gąsawie, na granicy Kujaw i Wielkopolski, odbywał się wiec zwołany przez Leszka Białego, księcia krakowskiego, któremu pozostali winni byli posłuszeństwo. Piast chciał rozstrzygnąć spory dotyczące objęcia władzy przez swoich krewnych w poszczególnych częściach kraju podzielonego na dzielnice. Do Gąsawy zjechali ze swoją świtą m.in. książę śląski Henryk Brodaty, książę mazowiecki Konrad oraz Władysław Odonic – swego czasu książę wielkopolski, a teraz roszczący sobie prawa do Nakła.

Z nieznanych przyczyn na obradach nie pojawił się Władysław Laskonogi – zgłaszający pretensje do Małopolski i tronu, co groziło niechybnie kolejną wojną domową. Jego interesów pilnowali arcybiskup Wincenty Niałek i biskup poznański Paweł.

Po całodniowej dyskusji rozpoczęto zakrapianą biesiadę, co wykorzystali spiskowcy. W nocy, gdy większość towarzystwa była już mocno podpita, grupa zamachowców wtargnęła do Gąsawy i zaczęła mordować kogo popadnie. Zabójcy wyciągali ludzi z namiotów i bez jakichkolwiek pytań zadawali śmiertelne ciosy. Ich głównym celem byli jednak piastowscy książęta. Henryk Brodaty został poważnie ranny i zginąłby, gdyby nie osłonił go własną piersią rycerz Peregryn z Wissenburga (przygnieciony jego ciałem książę został wzięty za martwego). Mniej szczęścia miał Leszek Biały, który widząc ogromną przewagę wroga, wskoczył nagi na konia i zaczął uciekać. Nie dojechał jednak daleko. W okolicy wsi Marcinkowo jeden z siepaczy przebił go włócznią, kończąc w ten sposób rzeź.

Okrutne morderstwo Leszka Białego zakończyło symbolicznie epokę, w której pretendenci do krakowskiego tronu próbowali się jeszcze dogadywać i podporządkowywać władzy zwierzchniej. Po masakrze w Gąsawie kraj pogrążył się w chaosie i jeszcze większym rozdrobnieniu. W kilkunastu niezależnych księstwach synowie występowali przeciw ojcom, a bracia przeciw braciom. Wygrywał ten, który miał większą armię. Sześć pokoleń Piastów mordowało się bez skrupułów.

To jest Polska, niczym ‚rozkołysanie’ Drogi Mlecznej, jej cudowne ‚chybotanie’ w przestrzeni znanego cywilizacji ludzkiej wszechświata.

Jak dobrze żyć, że nie trzeba wspinać się do nieba, być sobą sobie po cichu, zasypiać w fotelu leniwie, bałagan miewać też w głowie, z uśmiechem żyć prawdziwie.

Naukowcy odkryli dziecięce rysunki sprzed erupcji Wezuwiusza, z których wynika, że w starożytnym Imperium Rzymskim już od pierwszych lat życia dzieci miały do czynienia z brutalną przemocą. Archeologowie odtworzyli dom publiczny Pakujusa Prokulusa w Pompejach z psem na posadzce mozaice-szachownicy. Takich domów z nazwą ‚Lupanar’ w Pompejach nie brakowało. A więc dobrze, że polskie dzieci mają w szkole przedmiot ‚edukacja zdrowotna’.

Włosi mają również Watykan i jego fenomen, a co ma Europa? Ma jeszcze generację Solidarności, rodem z Polski.

Świat nie potrzebuje wiedzieć (o tym), niech to będzie między tobą a Bogiem, zapisał ewangelista Mateusz. Módl się w ukryciu, a Ojciec wynagrodzi cię. (Mt 6,6).

Świat się kręci w kółko dalej. Epoka goni epokę, ludzie przychodzą i odchodzą. Prezydent Trump na jego stronie internetowej zapisał: „straciliśmy”, nie wiem co – ale uważam, że coś na rzecz Indii i Chin.

Życie nie należy do twojej wizji świata, a do maluczkich, jak to Biblia obwieszcza. ‚Koniec, kropka, bomba, kto nie skończył ten trąba.’ Jako ludzie musimy wybrać drogę życia… Zaraz pomyślałem, zaledwie stu księży czuwa, w świecie coraz bardziej ludzkim, nad obrazem człowieka jutra. I co wymyśliłem? Zapragnąłem być senatorem Polaków, choćby biernym.

Mam przed sobą fantastyczne zdjęcie z bliska przedstawiające jedną z Kariatyd od tyłu, górującą nad Atenami niczym ponadczasowa strażniczka w Erectheum na Akropolu… Królowo Polski, jestem przy tobie, pamiętam, czuwam.

_____

Stanisław Barszczak, Last Senator of the Polish-Lithuanian Commonwealth

Assassins, poisonings, and intrigues. Such was the Piast dynasty’s game for the throne. For nearly two hundred years, a fratricidal struggle for power raged in Poland. Kidnappings, assassinations, poisonings, and countless intrigues occurred. The Piasts murdered each other no less cruelly than the characters in the famous „Game of Thrones,” regardless of the blood ties that bound them.

When in 1138, Duke Bolesław III Wrymouth decided to divide his kingdom among his sons, he likely didn’t anticipate that within a few generations, the representatives of one dynasty would turn on each other. The stakes of these wars, intrigues, and assassinations were the title of senior and the throne of Kraków.

The night of November 23-24, 1227, was exceptionally chilly. It’s no wonder, then, that after the deliberations were over, the princes and nobles were eager to sit down to a feast as quickly as possible. For several days, a meeting had been taking place in Gąsawa, on the border of Kujawy and Greater Poland, called by Leszek the White, Duke of Kraków, to whom the others owed obedience. Piast wanted to resolve disputes concerning the accession of his relatives to power in various parts of the country, divided into districts. Among those who arrived in Gąsawa with their entourage were Henry the Bearded of Silesia, Konrad of Masovia, and Władysław Odonic – formerly Duke of Greater Poland, but now claiming rights to Nakło.

For unknown reasons, Władysław Spindleshanks, who had laid claim to Lesser Poland and the throne, certainly threatened another civil war, did not attend the meeting. Archbishop Wincenty Niałek and Bishop Paweł of Poznań guarded his interests.

After a day-long discussion, a boozy feast began, which the conspirators took advantage of. At night, when most of the company was already heavily intoxicated, a group of assassins burst into Gąsawa and began murdering anyone they could. The assassins dragged people from their tents and dealt fatal blows without question. Their primary targets, however, were the Piast princes. Henry the Bearded was seriously wounded and would have died had not the knight Peregryn of Wissenburg shielded him with his own chest (the prince, crushed by his body, was mistaken for dead). Leszek the White was less fortunate; seeing the enemy’s overwhelming superiority, he jumped naked onto his horse and began to flee. However, he didn’t get far. Near the village of Marcinkowo, one of the henchmen speared him, thus ending the slaughter.

Leszek the White’s brutal murder symbolically ended an era in which pretenders to the Kraków throne still tried to reach an agreement and submit to superior authority. After the Gąsawa massacre, the country descended into chaos and even greater fragmentation. In a dozen independent principalities, sons fought against fathers, and brothers against brothers. The one with the largest army won. Six generations of Piast dynasty murdered each other without remorse.

This is Poland, like the ‚sway’ of the Milky Way, its miraculous ‚wobble’ in the space of the known universe of human civilization.

How good it is to live without having to climb to the sky, be yourself quietly, fall asleep lazily in an armchair, have a mess in your head, and live truly with a smile.

Scientists have discovered children’s drawings from before the eruption of Vesuvius, which indicate that in the ancient Roman Empire, children encountered brutal violence from the very first years of life. Archaeologists have recreated the brothel of Pacius Proculus in Pompeii, with a dog on the checkerboard mosaic floor. Such houses with the name ‚Lupanar’ were plentiful in Pompeii. So it’s good that Polish children have ‚health education’ as a subject in school.

Italians also have the Vatican and its phenomenon, but what does Europe have? It still has the Solidarity generation, originally from Poland.

The world doesn’t need to know (about this); let it be between you and God, wrote the evangelist Matthew. Pray in secret, and the Father will reward you. (Matthew 6:6).

The world keeps spinning. One era follows another, people come and go. President Trump wrote on his website: „we have lost,” I don’t know what—but I believe something to India and China.

Life doesn’t belong to your worldview, but to the little ones, as the Bible proclaims. ‚The end, the period, the bomb, whoever doesn’t finish, the trumpet.’ As people, we must choose the path of life… I immediately thought: only a hundred priests are watching over, in an increasingly human world, the image of the man of tomorrow. And what did I come up with? I longed to be a senator of the Poles, even if only passively.

I have before me a fantastic close-up photo of one of the Caryatids from behind, towering over Athens like a timeless guardian in the Erectheum on the Acropolis… Queen of Poland, I am with you, I remember, I watch over you.

______

Stanisław Barszczak, Wprowadzać się w stan nieświadomości?

Drodzy młodzi przyjaciele

Zapragnąłem opowiedzieć wam tę historię, aby połączyć się w realizacji ideału powszechnej równości. Teraz nadeszła chwila zwrotna. Uratuję was, uczynię doskonałymi. W dobie telefonów 

zapragnę poddać was lekcjom Georgea Orwella. Posłuchajcie nieco.

Piękno jest pozbawione sensu, dopóki człowiek się nim nie dzieli… głód, niedostatek i rozczarowania stanowią niezmienne prawo życia.


To nie wojna jest taka straszna, tylko świat, jaki po niej nastąpi. Świat, w który wpadamy jak w bagno, świat nienawiści i sloganów.


Istnieją Gwiazdy polityki, to darmowy pokaz, używanie oczu nie kosztuje.


Napoleon ma zawsze rację.


To wiemy znowu, Chrześcijaństwo nie jest z pewnością chorobą nieuleczalną.


W takim czasie pod konarami kasztana, Pan sprzedał mnie, a ja pana…

W wyborach prezydenckich, Bogu dzięki, nie było zgniłych jaj. Ale nadal upadamy wiele razy, nie ma w tym nic złego, grunt to wstać o jeden raz więcej…

Do przemyślenia. W świecie, który pędzi, siła tkwi w powolnym, stałym wysiłku. Nie wszystkie postępy są widoczne – i to jest ok. To, co trudne, jest dobre. Jestem przekonany, że nawet jeden nie widzi rezultatów. 

Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.

Jeśli zarówno przeszłość, jak i świat zewnętrzny istnieją wyłącznie w naszym umyśle, a umysł można kontrolować – co wtedy? Pomyślcie nad tym bracia. Bez człowieka nic nie ma.

Prymicja duchowego żywota w moim wydaniu i najważniejsze chwile waszego życia… Przecież to był tylko chwilowy urok i minął jak kwietniowy dzień, lecz cóż za marzenia rozbudził!

Gdy błękit wody odbija płonące kolory natury, można dotknąć nieba palcem!?

W folwarku zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych. Władza to nie środek do celu; władza to cel. Wojna to pokój. Ignorancja to siła. Wolność to niewola. W tym życiu nic nie było twoje, oprócz tych kilku centymetrów sześciennych zamkniętych pod czaszką…

Człowiek nie dba o interesy żadnego stworzenia – wyłącznie o własne. Niech wśród nas, zwierząt, zapanuje pełna jedność, pełne braterstwo, solidarność w walce. Wszyscy ludzie to nasi wrogowie. Wszystkie zwierzęta są braćmi. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym.

Najgroźniejszym wrogiem człowieka jest jego układ nerwowy. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które konsumuje, niczego nie produkując. Nie daje mleka, nie znosi jaj, jest zbyt słaby, by ciągnąć pług, nie potrafi dogonić królika. A jednak jest panem wszystkich zwierząt. Zapędza je do pracy, przydziela minimalne ilości pożywienia, by nie głodowały, a resztę zatrzymuje dla siebie.

Ortodoksyjność oznacza niemyślenie, brak potrzeby myślenia. Ortodoksyjność to nieświadomość. Wolę być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem, zauważył Orwell. Jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie przyszłość, wyobraź sobie but depczący ludzką twarz, wiecznie! W obliczu bólu nie ma bohaterów.

Przestrzegając błahych praw, można łamać wielkie. Nie radujesz się życiem?

Nie cieszy cię, ze możesz powiedzieć: to jestem ja, to jest moja ręka, moja noga, istnieję, naprawdę istnieję, żyję?! Nie sprawia ci to radości?! Istotnie w grze, jaką prowadzimy, nie możemy odnieść zwycięstwa. Ale niektóre przegrane są mimo wszystko lepsze od innych.

W filozofii, religii, etyce lub polityce dwa plus dwa mogło równać się pięć, ale gdy chodziło o skonstruowanie armaty czy samolotu, wynik musiał brzmieć cztery.

Wszystko dzieje się w głowie. A co dzieje się w głowach wszystkich, dzieje się naprawdę.

Bracie, czy nie rozumiesz, że nadrzędnym celem nowomowy jest zawężenie zakresu myślenia? W końcu doprowadzimy do tego, że myślozbrodnia stanie się fizycznie niemożliwa, gdyż zabraknie słów, żeby ją popełnić. Z roku na rok będzie coraz mniej słów i coraz węższy zakres świadomości.

Słowa i czyny nic nie znaczą, liczą się uczucia. Tedy, dopóki nie połączy ich świadomość, nigdy są nie zbuntują; dopóki są nie zbuntują, nie staną się świadomi. Skoro zdecydowaliśmy się być wolnymi ludźmi, musimy postawić znak równości między życiem a śmiercią. Jeśli chce się zachować tajemnicę, należy ukryć ją nawet przed sobą.

Lewicowość to rodzaj fantazji masturbacyjnej, dla której świat faktów nie ma najmniejszego znaczenia. Nigdy nie było dużo lepiej czy też dużo gorzej.

Cztery nogi: dobrze, dwie nogi : źle. Są rzeczy, własne czyny, po których nie można wrócić do siebie. Coś w człowieku umiera: zostaje wypalone.

Kochany, ale nie trać nadziei. „Prędzej czy później każdego udaje się wyleczyć. Na końcu zastrzelimy cię na pewno.”

Masy nigdy nie buntują się same z siebie i nigdy tylko dlatego, że są ciemiężone. Dopóki nie mają skali porównawczej, nie zdają sobie nawet sprawy z ucisku.

Czy nie jest zatem, bracie, jasne jak słońce, że całe zło naszego życia ma przyczynę w tyranii człowieka?Przestrzegając błahych praw, można łamać wielkie. Tymczasem ziemia wyszeptuje historie o wierze, nadziei i  odwiecznych podróżach, więc nie wszystko jeszcze stracone.

Czasem ludzie myślą, że kobiety nie traktują grubasów serio, lecz to wierutna bzdura. Prawda jest taka, że kobieta traktuje poważnie każdego mężczyznę, który zdoła jej wmówić, że ją kocha.

Przebyłem noc właśnie i nikt mnie nie wita, a pracowałem ciężko nad szukaniem nad wyszukaniem tych bram nieśmiertelnych tych bram zatraconych. Przebyłem noc właśnie i nikt mnie nie spyta – jak ci się szło. Przebyłem noc mówię i jestem zmęczony, nie odwiedził mnie faun ani anioł stróż… chyba że z widokiem komara, konika polnego, robaczka świętojańskiego czy muszki.

Najmilsi. Można żyć książkami i myślami. Trzeba tylko powiedzieć sobie: „Jestem wolnym człowiekiem -o, tutaj” (teraz puknąć się palcem w czoło).

Na początku XX wieku szkocki rolnik wracał do domu, gdy nagle usłyszał wołanie o pomoc dochodzące z bagna. Pędząc w kierunku źródła dźwięku, znalazł chłopca uwięzionego w bagnie, walczącego o życie. Rolnik szybko odciął gałąź, wyciągnął rękę i wyciągnął przerażone dziecko w bezpieczne miejsce. Przemoknięty i drżący chłopiec podziękował swojemu wybawcy, ale upierał się, że musi wrócić do domu – 

jego ojciec będzie się martwił. Następnego ranka elegancki powóz podjechał pod skromny dom rolnika. Wysiadł z niego elegancko ubrany dżentelmen, który zapytał: „Czy uratowałeś wczoraj życie mojemu synowi?”. „Tak”, odpowiedział rolnik.

„Ile jestem ci winien?” zapytał mężczyzna. „Nic mi nie jesteś winien”, odparł stanowczo rolnik. „Zrobiłem tylko to, co każdy powinien zrobić”. Ale dżentelmen nalegał. W końcu, zauważając w pobliżu młodego syna farmera, zaproponował: Jeśli odmówisz pieniędzy, pozwól, że dam twojemu synowi edukację w Londynie. Jeśli będzie tak szlachetny jak jego ojciec, żadne z nas nigdy nie pożałuje tej decyzji. Minęły lata. Syn farmera pilnie się uczył, ukończył studia medyczne i został odkrywcą penicyliny. Nazywał się Alexander Fleming. W przededniu II wojny światowej syn tego samego bogatego dżentelmena zachorował na ciężkie zapalenie płuc. Życie uratowała mu penicylina – odkryta przez Fleminga. Dżentelmen ten nazywał się Randolph Churchill. A jego syn, który dożył, by zostać premierem Wielkiej Brytanii, nazywał się Winston Churchill. Być może właśnie te wydarzenia miał na myśli Winston Churchill, gdy powiedział kiedyś: 

„To, co dajesz, zawsze do ciebie wróci”.

Kochani. Już zbudowaliśmy lepszą społeczność, ale błędy nasze się mszczą, skoro każdy inteligentny człowiek umiera, jakkolwiek nie z uwagi na brak penicyliny, lecz ze strachu. I życie znowu pójdzie kiepsko. Na powrót człowiek nie dba o interesy żadnego stworzenia – wyłącznie o własne. Poza tym „jest właściwie sprawą obojętną, co myślą masy; ponieważ reprezentują zerowy poziom inteligencji,” chociaż mogą cieszyć się wolnością myśli. Przeszłość towarzyszy nam przez cały czas. Nagle jakiś przypadkowy widok, dźwięk czy zapach, zwłaszcza zapach, puszcza w ruch maszynerię i nie tylko powraca do was przeszłość, to wy sami w nią zapadacie… 

Posłuszeństwo nie wystarczy. Bo dopóki ktoś nie cierpi, czy można mieć pewność, że jest posłuszny twojej woli, a nie własnej? Władza polega na poniżaniu i zadawaniu bólu. Władza oznacza rozrywanie umysłów na strzępy i składanie ich ponownie według obranego przez siebie modelu. Postęp w naszym świecie oznacza postęp bólu.


Wyróżniającą cechą człowieka jest ręka, która czyni wszelkie zło. Jest wojna podczas której nawet wówczas, gdy sprzęt bojowy nie ulega zniszczeniu, jego produkcja to wygodny sposób zajęcia siły roboczej bez wytwarzania zbędnych towarów konsumpcyjnych.

Bracie, siostro. Co ci po sensach? Kiedy jem obiad – nie robię tego na większą chwałę bożą; robię, ponieważ to mnie zadowala. Świat jest pełen rzeczy rozkosznych – książek, obrazów, wina, podróży, przyjaciół – wszystkiego. Nigdy nie widziałem w tym żadnego sensu i żadnego widzieć nie chcę. Czemu nie brać życia takim, jakie jest?


Wszystko, co można w tym czasie uczynić, to używać słowa „faszyzm” nieco bardziej oględnie, nie zaś – jak to się zwykle praktykuje – degradować je do rangi wyzwiska.

Myślę, że naprawdę umieramy wtedy, kiedy zamiera nasz umysł, kiedy nie może zaakceptować już niczego nowego. Młodość, czar, urok, energia i radość życia ulatują w mgnieniu oka. Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki dwójmyślenia – pozdrawiam was!Niech Boże błogosławieństwo ogrzeje Twoje życie niczym słońce. Niech się tak stanie tego wieczoru.


_____

Stanisław Barszczak, Should I induce unconsciousness?


Dear young friends.  

I wanted to tell you this story to unite us in realizing the ideal of universal equality. Now the turning point has come. I will save you, I will make you perfect. In the age of telephones I desire to subject you to the lessons of George Orwell. Listen a little.
Beauty is meaningless until it is shared… hunger, poverty, and disappointment are the unchanging law of life.
It is not war that is so terrible, but the world that follows it. A world into which we fall like a swamp, a world of hatred and slogans.
There are political stars; it’s a free show, the use of eyes is free.
Napoleon is always right.
This we know again: Christianity is certainly not an incurable disease.
At a time like this, under the chestnut tree, the Lord sold me, and I sold you…
In the presidential election, thank God, there were no rotten eggs. But we still fall many times, there’s nothing wrong with that, the key is to get up one more time…
Food for thought. In a world that rushes on, strength lies in slow, steady effort. Not all progress is visible—and that’s okay. What’s difficult is good. I’m convinced that even one person doesn’t see the results.
Being part of a minority, even a one-person minority, doesn’t make anyone crazy. There is truth and there is falsehood, but as long as someone insists on the truth, even against the entire world, they remain normal. Normality is not a matter of statistics.
If both the past and the external world exist only in our minds, and the mind can be controlled—what then? Think about this, brothers. Without humanity, there is nothing.
The primitive spiritual life, as I interpret it, and the most important moments of your lives… After all, it was only a fleeting charm, and it passed like an April day, but what dreams it awakened!
When the blue water reflects the blazing colors of nature, you can touch the sky with your finger!?
On the farm, animals are equal, but some are more equal than others. Power is not a means to an end; power is the end. War is peace. Ignorance is strength. Freedom is slavery. In this life, nothing was yours except those few cubic centimeters locked under your skull…
Man cares for no creature’s interests—only his own. Let there be complete unity among us animals, complete brotherhood, and solidarity in struggle. All humans are our enemies. All animals are brothers. Perhaps what man desires most is not so much to be loved as to be understood.
Man’s most dangerous enemy is his nervous system. Man is the only creature that consumes without producing anything. He produces no milk, lays no eggs, is too weak to pull a plow, and cannot catch a rabbit. Yet he is master of all animals. He drives them to work, allocates minimal amounts of food so they don’t starve, and keeps the rest for himself.
Orthodoxy means not thinking, not needing to think. Orthodoxy is unconsciousness. „I’d rather be a lone wolf than a groveling dog,” Orwell observed. „If you want to know what the future will be like, imagine a boot stamping on a human face, forever! In the face of pain, there are no heroes.”
By obeying trivial laws, one can break great ones. Don’t you rejoice in life?
Doesn’t it bring you joy to say: This is me, this is my hand, this is my foot, I exist, I truly exist, I live?! Doesn’t that bring you joy?! Indeed, in the game we play, we cannot win. But some losses are, after all, better than others.
In philosophy, religion, ethics, or politics, two plus two could equal five, but when it came to constructing a cannon or an airplane, the result had to be four.
Everything happens in the head. And what happens in everyone’s head, happens in reality.
Brother, don’t you understand that the primary goal of newspeak is to narrow the scope of thought? Eventually, we will reach a point where thoughtcrime will become physically impossible, because there will be no words to commit it. Year by year, there will be fewer and fewer words, and the scope of consciousness will become narrower and narrower.
Words and actions mean nothing; only feelings matter. Therefore, until consciousness unites them, they will never rebel; until they rebel, they will never become conscious. Since we have chosen to be free people, we must equate life with death. If we wish to preserve a secret, we must hide it even from ourselves.
Leftism is a kind of masturbatory fantasy for which the world of facts has no significance whatsoever. It’s never been much better, or much worse.Four legs: good, two legs: bad. There are things, your own actions, from which you can’t recover. Something inside you dies: it’s burned out.
My dear, but don’t lose hope. „Sooner or later, everyone is cured. In the end, we’ll definitely shoot you.”
The masses never rebel on their own, and never just because they’re oppressed. Unless they have a standard of comparison, they don’t even realize the oppression.
Isn’t it true, then, brother? Is it as clear as day that all the evil in our lives stems from the tyranny of man? By obeying trivial laws, we can break great ones. Meanwhile, the earth whispers stories of faith, hope, and eternal journeys, so all is not lost.
Sometimes people think that women don’t take fat people seriously, but that’s utter nonsense. The truth is that a woman takes seriously any man who manages to convince her that he loves her.
I’ve just been through the night, and no one greets me, and I’ve been working hard to find those immortal gates, those lost gates. I’ve just been through the night, and no one will ask me—how did you do? I’ve been through the night, I say, and I’m tired. I haven’t been visited by a faun or a guardian angel… unless it’s with the sight of a mosquito, a grasshopper, a firefly, or a fly.
My dearest. One can live in books and thoughts. One just has to say to oneself: „I am a free man—oh, here” (now tap one’s forehead with a finger).
In the early 20th century, a Scottish farmer was returning home when he suddenly heard cries for help coming from a bog. Rushing toward the source of the sound, he found a boy trapped in the bog, fighting for his life. The farmer quickly cut a branch, reached out, and pulled the terrified child to safety. The soaked and shivering boy thanked his rescuer but insisted he had to get home—his father would be worried. The next morning, an elegant carriage pulled up to the farmer’s modest home. A well-dressed gentleman stepped out and asked, „Did you save my son’s life yesterday?” „Yes,” the farmer replied.
„How much do I owe you?” the man asked. „You owe me nothing,” the farmer replied firmly. „I only did what anyone should do.” But the gentleman persisted. Finally, noticing the farmer’s young son nearby, he proposed: „If you refuse the money, let me give your son an education in London.” If he is as noble as his father, none of us will ever regret this decision. Years passed. The farmer’s son studied diligently, graduated from medical school, and became the discoverer of penicillin. His name was Alexander Fleming. On the eve of World War II, the son of this same wealthy gentleman fell ill with severe pneumonia. Penicillin—discovered by Fleming—saved his life. This gentleman was named Randolph Churchill. And his son, who lived to become Prime Minister of Great Britain, was named Winston Churchill. Perhaps these were the events Winston Churchill had in mind when he once said, „What you give always comes back to you.”
My dears, we have already built a better society, but our mistakes are taking their toll, as every intelligent person dies, though not from lack of penicillin, but from fear. And life will go badly again. Once again, man cares for no creature’s interests—only for his own. Besides, „it’s practically irrelevant what the masses think; because they represent a zero level of intelligence,” even though they may enjoy freedom of thought. The past accompanies us constantly. Suddenly, some random sight, sound, or smell, especially a smell, sets the machinery in motion, and not only does the past return to you, you yourselves fall into it…
Obedience is not enough. Because until someone suffers, can you be sure they obey your will and not their own? Power is about humiliation and inflicting pain. Power means tearing minds apart and reassembling them according to your chosen model. Progress in our world means progress in pain.
The distinguishing feature of man is the hand that does all evil. There is war in which, even if military equipment is not destroyed, its production is a convenient way to occupy the labor force without producing unnecessary consumer goods.
Brother, sister. What’s the point of sense to you? When I eat dinner, I don’t do it for the greater glory of God; I do it because it pleases me. The world is full of delightful things—books, paintings, wine, travel, friends—everything. I’ve never seen any meaning in it, and I don’t want to see any. Why not take life as it is?

All we can do at this time is to use the word „fascism” a little more circumspectly, rather than—as is usually the practice—demoting it to the rank of an insult.

I think we truly die when our minds die, when they can no longer accept anything new. Youth, charm, allure, energy, and the joy of life vanish in the blink of an eye. From the age of sameness, from the age of loneliness, from the age of doublethink—I greet you!

May God’s blessing warm your life like the sun. May it be so this evening.

_______

Stanisław Barszczak, Jesteśmy 

Kiedy w 2022 r. prezydent Rosji Władimir Putin wydał rozkaz wysłania na Ukrainę 200 tys. żołnierzy, miał na celu wkroczenie do stolicy, Kijowa, w ciągu zaledwie kilku dni.

Rozpoczynając największą inwazję w Europie od czasów zakończenia II wojny światowej, w płomiennym przemówieniu telewizyjnym Putin ogłosił, że jego celem jest „demilitaryzacja i denazyfikacja” Ukrainy.

Rosja wielokrotnie przedstawiała współczesną Ukrainę jako państwo nazistowskie, rażąco zniekształcając przy tym historię.

Putin chciał obalić prozachodni rząd i przywrócić Ukrainę do rosyjskiej strefy wpływów.

Rosja zajęła i zaanektowała ukraiński Półwysep Krymski w 2014 roku. Na początku wojny w 2022 roku Putin wywołał konflikt na niższą skalę w Donbasie, na wschodzie Ukrainy. Prorosyjskie siły separatystów zajęły tamtejsze terytoria i ogłosiły utworzenie samozwańczych republik ludowych wspieranych przez Moskwę. 

Putin poniósł porażkę. Putin uznał owe samozwańcze republiki za niezależne. Następnie, gdy rozpoczęła się inwazja, oświadczył, że ludność tych regionów – w dużej mierze rosyjskojęzyczna – potrzebuje ochrony przed „reżimem” Kijowskim. Prezydent Rosji mówił też o zapewnieniu neutralności Ukrainy na arenie międzynarodowej, od dawna kwestionuje prawo Ukrainy do istnienia, twierdząc, że „współczesna Ukraina została w całości stworzona przez Rosję” po rewolucji komunistycznej w 1917 r.

Rosja zajęła terytoria w południowej i wschodniej części Ukrainy, w tym obwody zaporoski, chersoński, doniecki i ługański, a także części innych obwodów, takie jak charkowski i sumski. 

Do listopada 2022 roku Rosja okupowała około 18% terytorium Ukrainy, co stanowi obszar około 74 443 km². Ten procentowo duży zasięg rosyjskiej okupacji jest wynikiem aneksji Krymu w 2014 roku oraz późniejszej pełnoskalowej inwazji na dużą część terytorium Ukrainy w 2022 roku. 

Polska była gorącym zwolennikiem Ukrainy w burzliwym okresie Euromajdanu i aneksji Krymu przez Federację Rosyjską. Polski rząd prowadził kampanię na rzecz Ukrainy w Unii Europejskiej i popiera sankcje wobec Rosji za jej działania na Ukrainie.

Ukraina pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów w Europie, co niektórzy przypisują wysokiemu poziomowi korupcji oraz powolnemu tempu liberalizacji gospodarczej i reform instytucjonalnych. Rosyjska inwazja na Ukrainę w 2022 roku dodatkowo pogorszyła sytuację gospodarczą kraju.

Rosja nadal prowadzi ofensywę, zajmując nowe tereny, a w maju 2025 roku kontrolę nad przygranicznymi wsiami w obwodzie sumskim i próbowała umocnić się w regionie Dniepru. 

Interesy ekonomiczne były jednym z motywów ataku Rosji na Ukrainę i aneksji południowego wschodu. Kontrola nad złożami litu w Donbasie i ukraińskimi zasobami zboża dałaby Rosji „monopol na rynku światowym”.

Jednak ponad trzy lata później, jedna piąta terytorium Ukrainy znajduje się w rękach Rosji, podczas gdy prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump dał Rosji 50 dni na zawarcie zgody o zawieszeniu broni.

Europejscy przywódcy rozważają utworzenie 40-kilometrowej strefy buforowej w ramach zawieszenia broni lub długoterminowego porozumienia. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił propozycję utworzenia strefy buforowej między siłami ukraińskimi i rosyjskimi w ramach porozumienia pokojowego, argumentując, że nie odzwierciedla to realiów współczesnej wojny, z udziałem dronów. 

Prezydent Macron powiedział, że jeśli Putin nie dotrzyma poniedziałkowego terminu, aby zgodzić się na rozmowy, „to ponownie pokaże, że prezydent Putin ograł prezydenta Trumpa”. Merz zaś zasugerował, że wojna może potrwać „jeszcze wiele miesięcy”.

Żadna ze stron nie ma obecnie realnych szans na wygranie wojny. W tych czasach demokracja rządzi światem, Putin się nie podda, na terenach okupowanych przeważa ludność z językiem rosyjskim, jeśli byłoby referendum, to Rosja by zwyciężyła. Ludzie giną nieustannie. Sytuacja bez wyjścia, w poszukiwaniu zakończenia wojny i optymalnego rozwiązania zadecyduje najprawdopodobniej referendum, na które musiałyby przystać obie zainteresowane strony.

____

Stanisław Barszczak, We Are

When Russian President Vladimir Putin ordered 200,000 troops to Ukraine in 2022, he aimed to enter the capital, Kyiv, within days.

Launching the largest invasion of Europe since the end of World War II, Putin announced in a fiery televised speech that his goal was the „demilitarization and denazification” of Ukraine.

Russia has repeatedly portrayed contemporary Ukraine as a Nazi state, grossly distorting history.

Putin sought to overthrow the pro-Western government and return Ukraine to Russia’s sphere of influence.

Russia occupied and annexed Ukraine’s Crimean Peninsula in 2014. At the beginning of the war in 2022, Putin triggered a smaller-scale conflict in the Donbas region in eastern Ukraine. Pro-Russian separatist forces occupied the territories there and announced the creation of self-proclaimed people’s republics supported by Moscow.

Putin suffered a defeat. Putin recognized these self-proclaimed republics as independent. Then, when the invasion began, he declared that the populations of these regions—largely Russian-speaking—needed protection from the Kyiv „regime.” The Russian president also spoke of ensuring Ukraine’s neutrality in the international arena, and has long questioned Ukraine’s right to exist, claiming that „modern Ukraine was entirely created by Russia” after the communist revolution in 1917.

Russia occupied territories in southern and eastern Ukraine, including the Zaporizhzhia, Kherson, Donetsk, and Luhansk oblasts, as well as parts of other oblasts, such as Kharkiv and Sumy.

By November 2022, Russia occupied approximately 18% of Ukraine’s territory, representing an area of ​​approximately 74,443 km². This large percentage of Russian occupation is the result of the annexation of Crimea in 2014 and the subsequent full-scale invasion of much of Ukraine in 2022.

Poland was a staunch supporter of Ukraine during the turbulent period of Euromaidan and the annexation of Crimea by the Russian Federation. The Polish government campaigned for Ukraine’s independence in the European Union and supports sanctions against Russia for its actions in Ukraine.

Ukraine remains one of the poorest countries in Europe, which some attribute to high levels of corruption and the slow pace of economic liberalization and institutional reform. The Russian invasion of Ukraine in 2022 further worsened the country’s economic situation.

Russia continues its offensive, seizing new territories, and in May 2025, control of border villages in the Sumy Oblast and attempting to consolidate its position in the Dnipro region.

Economic interests were one of the motivations for Russia’s attack on Ukraine and the annexation of the southeast. Control of the Donbas lithium deposits and Ukrainian grain resources would give Russia a „monopoly on the global market.”

However, more than three years later, one-fifth of Ukraine’s territory is in Russian hands, while US President Donald Trump has given Russia 50 days to agree to a ceasefire.

European leaders are considering the creation of a 40-kilometer buffer zone as part of a ceasefire or a long-term agreement. Ukrainian President Volodymyr Zelensky rejected a proposal to create a buffer zone between Ukrainian and Russian forces as part of a peace agreement, arguing that it does not reflect the realities of modern warfare involving drones.

President Macron said that if Putin fails to meet Monday’s deadline to agree to talks, „it will once again demonstrate that President Putin has outplayed President Trump.” Merz suggested the war could last „many more months.”

Neither side currently has a realistic chance of winning the war. In these times, democracy rules the world. Putin won’t surrender. Russian-speaking people predominate in the occupied territories. If there were a referendum, Russia would win. People are dying constantly. This is an impossible situation; in the search for an end to the war and an optimal solution, a referendum will likely decide, which both interested parties would have to agree to.

Opublikowane przez http://stanislawart.wordpress.com

https://sbarszczak2009.com is the official WordPress.com home for Stanislaw Barszczak, an author of many books, essays, articles. As the best male recording artist of all time, author continues to leave an indelible mark on the world through his art, sacerdotal activism and humanitarian leadership. Father Stanislaw consistently pushes boundaries, spurs conversations and unites us all through his revolutionary work. Subscribe for the latest videos, music, news and updates. Enjoy Stanislaw Barszczak’s groundbreaking YouTube home, live performances, videos and more. I wish you happy reading bye

Dodaj komentarz