Stanisław Barszczak, Wieniec dla Warszawy
Wspinałem się na Campidoglio w Rzymie za każdym pobytem w wiecznym mieście. Od strony Placu Weneckiego prowadzą na wzgórze 123 stopnie ułożone w strome schody biegnące prosto w kierunku kościoła, na szczyt wzgórza z widocznym Pałacem Senatorskim i Muzeum Prokuratoskim Italii. Spoglądając na gwiaździstą kostkę bruku na Piazza del Campidoglio z pomnikiem Marka Aureliusza, w pewnym momencie zawsze dodawałem kroku. Albowiem taras usytuowany za Pałacem Senatorskim stanowi dogodny punkt widokowy na Forum Romanum. Z tej perspektywy najchętniej rozpoznawałem wciąż znane budynki starożytnego Rzymu, Kurię, Łuki Triumfalne, Świątynie Rzymian, centrum ówczesnego świata. Kapitol został wybrany na miejsce wzniesienia zamku oraz głównej świątyni. Tak jest tutaj już 2,5 tyś. lat. W świątyni przechowywano księgi sybillińskie. Nowo wybrani konsulowie składali w niej ofiary przed objęciem urzędowania, a wodzowie odbywający triumf składali ofiary Jowiszowi. W dniu dzisiejszym mam na myśli jeszcze inny Kapitol, ten w Waszyngtonie. Bo to tam przenieśliśmy teraźniejsze centrum świata. Kapitol Stanów Zjednoczonych, twierdza i sanktuarium oraz symbol miasta. Budynek położony na Wzgórzu Kapitolińskim w Waszyngtonie, na rzeką Potomak, pełniący funkcję siedziby Kongresu Stanów Zjednoczonych (amerykańskiego parlamentu). Budowano go w latach 1793–1865. Kamień węgielny pod budowę położył Jerzy Waszyngton. Po pożarze w 1814 r. Kapitol został przebudowany, dodano dwa skrzydła oraz kopułę zwieńczoną posągiem Columbii. Kopułę rotundy budynku Kapitolu zdobi Apoteoza Waszyngtona, ogromny fresk pędzla włoskiego malarza Constantino Brumidiego, namalowany w 1865 roku. 6 stycznia 2021 około godziny 13:00 czasu lokalnego (19:00 w Europie) po przemówieniu Donalda Trumpa, w trakcie którego ogłosił on, że wybory prezydenckie w listopadzie 2020 zostały sfałszowane i on jest ich faktycznym zwycięzcą, tłum zaczął maszerować na budynki na terenie Kapitolu. Kilkadziesiąt osób wdało się w bójki z policjantami, później kolejne grupy przebijały się przez policyjne kordony, aż w końcu dotarli do gmachu Kapitolu. W Kapitolu zbito szyby, wyważano drzwi, niszczono sale plenarne i demolowano biura. Podczas bójek zginęło 5 osób, wiele zostało rannych. W całym zdarzeniu uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób. Świat a szczególnie jego ojczyzna wybaczyła mu błędy z przeszłości. Donald John Trump – amerykański przedsiębiorca, osobowość telewizyjna i polityk, 45. prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 2017–2021 został wybrany ponownie prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki na kolejną czteroletnią kadencję. W swoich programach wyborczych zakładał renegocjację stosunków chińsko-amerykańskich oraz umów o wolnym handlu, takich jak NAFTA, czy Partnerstwo Transpacyficzne. Opowiadał się także za zaostrzeniem prawa imigracyjnego oraz znaczącym obniżeniem podatków. Krytycznie wypowiadał się na temat NATO twierdząc, że pakt ten jest niekorzystny dla Stanów Zjednoczonych, także wskazywał na potrzebę współpracy USA z Rosją przeciwko Państwu Islamskiemu. W wyborach, które odbyły się 5 listopada 2024, Donald Trump zwyciężył po raz drugi w Kolegium Elektorów, zdobywając tym razem 312 głosów elektorskich wobec 226 głosów Kamali Harris. Według stanu na 7 listopada 2024 Donald Trump odbył rozmowy telefoniczne z około 70 światowymi przywódcami. Donald Trump zostanie 20 stycznia zaprzysiężony na 47 prezydenta USA. Następnie będą miały miejsce bale inaugurujące rozpoczęcie nowej prezydentury w Waszyngtonie. W tym miejscu pozwólcie mi powiedzieć to, co teraz myślę. Prezydent Donald Trump bardzo może być wdzięczny również mojej ojczyźnie Polsce, za szczęśliwy powrót do Białego Domu. Kiedy byłem nastolatkiem wspólnie z kolegą wiosennego dnia przybyliśmy do Warszawy. Ta ukazała się słoneczna i w śnieżnej bieli. Bohaterska Warszawa, skazana na zagładę z obcych rąk, wciąż zapisuje nową historię świata całego. Niech to będzie świadectwo mojej generacji. Spełniły się moje marzenia: W mym życiu patrzę na piękną Warszawę z jej drapaczami chmur każdej nadarzającej się chwili. Latarnie świecą na księgarnie znów. Nie zapomnę nigdy ukochanych kwiatów warszawskich. Jej czerwone goździki wielokrotnie zanosiłem znajomym na imieniny jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Droga Warszawo, kiedy odwiedziłem Cię pamiętnej wiosny, nie usłyszałem świerszczy, jak muzykowały wśród szczelin, z pewnością z uwagi na moją nieśmiałość. Ale te długie spacery Marszałkowską, Alejami Ujazdowskimi, przy grobie Nieznanego Żołnierza i liczne późniejsze wizyty, noszę je z sobą wszędzie. Jesteś najpiękniejsza. Ubierałem Cię w modne kapelusze nieustannie. A każda cegła mówiła zawsze bielą. W końcu stanęłaś przede mną jako konstruktywne wielkie marzenie. Tobie strofy o ludzkim szczęściu chciałbym śpiewać wciąż wyżej i wyżej. Stolico w słońcu, w śnieżnej bieli, ty będziesz gościć prezydenta Trumpa u siebie znów. Przyjmij ode mnie tiktokowy bukiet czerwonych goździków i najczarowniejsze strofy ostatnie. Albowiem spełniły się marzenia jednej generacji do końca. Dzisiaj spacerując ulicą Emilii Plater uśmiecham się do ludzi goręcej niż kiedykolwiek, niosąc im dalej niewyczerpane zródło naszych natchnień. Zarazem obiecuję jeszcze nie raz w przyszłości odwiedzić warszawskie tarasy, ów jedyny kapitol ludzi wypoczywających chętnie tam po pracy, polskie centrum rodzinnej rozrywki. Do widzenia kochana, moja szlachetna Warszawo!
___
Stanisław Barszczak, Wreath for Warsaw
I climbed the Campidoglio in Rome every time I was in the eternal city. From the Piazza Venezia side, 123 steps lead up the hill, arranged in a steep staircase, running straight towards the church, to the top of the hill with the visible Senatorial Palace and the Procuratorial Museum of Italy. Looking at the starry cobblestones on the Piazza del Campidoglio with the monument of Marcus Aurelius, at some point I always added a step. Because the terrace located behind the Senatorial Palace is a convenient viewpoint on the Roman Forum. From this perspective, I most eagerly recognized the still famous buildings of ancient Rome, the Curia, the Triumphal Arches, the Temples of the Romans, the center of the world at that time. The Capitol was chosen as the place to build the castle and the main temple. It has been like this here for 2.5 thousand years. The Sibylline books were kept in the temple. Newly elected consuls offered sacrifices there before taking office, and triumphant leaders offered sacrifices to Jupiter. Today I have in mind yet another Capitol, the one in Washington. Because that is where we have moved the current center of the world. The United States Capitol, a fortress and sanctuary and symbol of the city. A building located on Capitol Hill in Washington, on the Potomac River, serving as the seat of the United States Congress (the American parliament). It was built between 1793 and 1865. The cornerstone for the construction was laid by George Washington. After a fire in 1814, the Capitol was rebuilt, adding two wings and a dome topped with a statue of Columbia. The dome of the Capitol rotunda is decorated with the Apotheosis of Washington, a huge fresco by the Italian painter Constantino Brumidi, painted in 1865. On January 6, 2021, at approximately 1:00 p.m. local time (7:00 p.m. in Europe), after Donald Trump’s speech, during which he announced that the November 2020 presidential election had been rigged and that he was the actual winner, the crowd began to march on the buildings on the Capitol grounds. Several dozen people got into fights with police officers, then more groups broke through police cordons, until they finally reached the Capitol building. Windows were smashed in the Capitol, doors were forced open, plenary chambers were destroyed, and offices were vandalized. During the fights, 5 people died and many were injured. Tens of thousands of people participated in the entire event. The world, and especially his homeland, forgave him for his past mistakes. Donald John Trump – American entrepreneur, television personality and politician, 45th President of the United States in 2017-2021 was re-elected President of the United States of America for another four-year term. In his election programs, he assumed the renegotiation of Sino-American relations and free trade agreements such as NAFTA and the Trans-Pacific Partnership. He also advocated for tightening immigration laws and significantly reducing taxes. He spoke critically of NATO, claiming that this pact is unfavorable for the United States, and also pointed to the need for the United States to cooperate with Russia against the Islamic State. In the elections held on November 5, 2024, Donald Trump won the Electoral College for the second time, this time winning 312 electoral votes against 226 votes for Kamala Harris. As of November 7, 2024, Donald Trump had telephone conversations with about 70 world leaders. Donald Trump will be sworn in as the 47th President of the United States on January 20. Then, there will be balls inaugurating the new presidency in Washington. At this point, let me say what I think now. President Donald Trump can also be very grateful to my homeland, Poland, for his happy return to the White House. When I was a teenager, my friend and I arrived in Warsaw on a spring day. It appeared sunny and snow-white. Heroic Warsaw, doomed to destruction by foreign hands, is still writing a new history of the whole world. Let this be a testimony of my generation. My dreams have come true: In my life, I look at beautiful Warsaw with its skyscrapers every moment that comes my way. The streetlights shine on the bookstores again. I will never forget my beloved Warsaw flowers. I often brought its red carnations to friends on their name days, even in my early childhood. Dear Warsaw, when I visited you that memorable spring, I didn’t hear the crickets singing among the cracks, certainly because of my shyness. But those long walks along Marszałkowska, Aleje Ujazdowskie, by the Tomb of the Unknown Soldier and numerous later visits, I carry them with me everywhere. You are the most beautiful. I dressed you in fashionable hats all the time. And every brick always spoke white. Finally, you stood before me as a constructive great dream. I would like to sing to you verses about human happiness higher and higher. Capital in the sun, in snowy white, you will host President Trump at your place again. Accept from me a tiktok bouquet of red carnations and the most magical last stanzas. Because the dreams of one generation have come true to the end. Today, walking down Emily Plater Street, I smile at people more warmly than ever, carrying to them the inexhaustible source of our inspirations. At the same time, I promise to visit the Warsaw terraces more than once in the future, that one capitol of people who like to relax there after work, the Polish center of family entertainment. Goodbye, my dear, my noble Warsaw!
____
Stanisław Barszczak, The Tomb of the Unknown Shadow Everything that lives is sacred! In the sixteenth century, Australia was marked on the world map as a land not yet known, But even five hundred years later, the queue of tributes is crowded to the shadow… „It is good, Shadow, that you have dead eyes, It is even better that your mouth Death has closed with eternal peace, Merciful Death, the Benefactor. And it is best that you no longer have the strength…” In the meantime, I vouch with my soul and property, that a new golden rebellion awaits the world. „Anger grows in the eyes of the hungry. In the souls of men, the grapes of anger are filled and become heavy, they become heavy for the grape harvest” – However, small farmers cannot afford to harvest the fruit, all the crops are wasted, which will provoke the anger of society. „There is no sin and there is no virtue. There are only things people do. And that little screaming fact that rings throughout history: repression only works to strengthen and unite the repressed.” Once again, the fruit had to rot because the economic conditions made it unprofitable for farmers to pick it. The cost of paying workers to pick the fruit was often higher than the price farmers could get for selling it – Capitalist systems have destroyed dreams! But in our era, greater shadows explode around us, instantly devouring every particle of light in a sea of endless blackness that I immediately recognize as home. What did you want to be when you grew up? „Alive.” Max shrugs. Well, that’s… something.” Violet presses a kiss to my forehead. That’s why you have to be better than me. There’s only you. He tasted like sin and heaven, all in one person. You’ll feel the moment when you know there’s nothing left to lose. And it might break your heart, but when you do, you’ll fly. Promise me you’ll fly. Never risk your life again over something as trivial as talking to me. It’s as low as a growl in my ear that sends a shiver down my spine. Next year is going to be so fun, I joke, walking over and lacing my fingers through his so Violet can follow. You still love me. Every fucking second I breathe. I’ll love you for dear life, whether or not you’re here to see it. Don’t let go, she whispered. Her hands were still between us, but she wasn’t pushing me away, they were just resting on my breasts. If anything, she leaned in. I’d forgotten what it felt like. To be held? My voice was rough as sandpaper. My power, my body, my soul – all of it is yours. He’s tall, with flowing black hair and dark eyebrows. His jawline is strong and covered in warm, flaxen skin and dark stubble, and when he folds his arms across his torso, the muscles in his chest and shoulders ripple, moving in a way that makes me swallow. And his eyes… His eyes are onyx flecked with gold. The contrast is astonishing, stunning—everything about him is. His features are so severe they look carved, yet they are astonishingly perfect, as if an artist had spent his whole life carving them, and at least a year of that on his mouth. He is the most magnificent man I have ever seen. Is the miracle of our union the result of a precise combination of tragedies that broke us so much that when we collided, we became something entirely new? And every head in the courtyard turns toward us. I can’t help it. I smile. This brilliant fucking woman is mine. Why did you choose me? I need to know because as soon as we land, there will be questions. “Please tell me more about what I should value.” Max asks, uncertainty and vulnerability on his face. I shake my head. I think he has commitment issues, I whisper. “I heard that.” “Then stay out of my head.” “Tell me what you think.” I wrap my arms around his neck. I thought you were exactly as I predicted when you first took me to my room. “Oh yeah?” Violet pulls back, curiosity sparking in his eyes. “What exactly what was that?” A very dangerous addiction. My gaze skims the silver line of Max’s scar, the thick lashes so many women would kill for, the hump on his nose, and down to his perfectly sculpted lips. I’ve already told him I love him, so I have no secrets here. Hell, compared to him I’m an open book. Impossible to consume. His eyes darken. ‘I’ll keep you,’ he promises, just like he did last night. Or was it this morning? ‘You’re mine, Violet.’ I lift my chin. ‘Only if you’re mine.’ I’ve been yours longer than you could ever imagine. You can question our knowledge, test our honor or our dedication as riders and flyers. Serve up riddles, fake scenarios, games of chess, for all I care. But if you think I’d leave the only woman I’ve ever loved to get married with a woman I don’t get along with, then my lack of wisdom is yours, not mine. Personally, I think she liked living there, between the pages with him. Always adding little fragments of memories, but never closing the door. When will you finally understand that this is where life begins? Right at the edge of fear. Welcome to the revolution, Violet. “Who did you kill?” I ask Max. “Everyone,” he replies bluntly. He nods, then drops the blade. Love—when it was right—was enough to save you, Julia. Max taught me that every day. And ours was more than enough. And so was I. Because love, at its source, is hope. Hope for tomorrow. Hope for what could be. Hope that someone you trusted with everything would cradle you and protect you. I chose you last year for your brilliance, and now you want to be congratulated as if it were something new? How strange. You would rather die, no doubt. And be deprived of the pleasure of your company? – I fucking hate you. – That doesn’t make you special. You are the culmination of every lightning strike and twist of fate. Don’t look at me like that and tell me no. It’s not fair. My house. My chair. My woman.
_______
Stanisław Barszczak, Grób nieznanego cienia
Wszystko co żyje jest święte!
W wieku szesnastym Australią na mapie świata zakreślona była ziemia jeszcze nie poznana,
Ale nawet pięćset lat później do cienia kolejka z hołdami się tłoczy…
„Dobrze, Cieniu, że masz martwe oczy,
Jeszcze lepiej, że i usta twoje
Śmierć wieczystym zamknęła spokojem,
Miłosierna Śmierć Dobrodziejka.
A najlepiej, że już nie masz siły…”
Tymczasem duszą i mieniem ręczę,
że świat nowy bunt czeka złoty.
„W oczach głodnych rośnie gniew. W duszach ludzi winogrona gniewu napełniają się i stają się ciężkie, stają się ciężkie dla winobrania” –
Jednak drobni rolnicy nie mogą sobie pozwolić na zbieranie owoców,
wszystkie plony zostają zmarnowane, co wywoła gniew społeczeństwa.
„Nie ma grzechu i nie ma cnoty. Są tylko rzeczy, które ludzie robią. I ten mały krzyczący fakt, który rozbrzmiewa przez całą historię: represja działa tylko po to, by wzmocnić i połączyć represjonowanych.”
Jeszcze raz owoc musiał zgnić, ponieważ warunki ekonomiczne sprawiają, że zbieranie go bywa nieopłacalne dla rolników. Koszt płacenia pracownikom za zbieranie owoców bywa wyższy niż cena, jaką rolnicy mogli otrzymać za sprzedaż –
Systemy kapitalistyczne zniszczyły marzenia!
Ale w naszej erze większe cienie eksplodują wokół nas, natychmiast pożerając każdą cząsteczkę światła w morzu niekończącej się czerni, którą natychmiast rozpoznaję jako dom.
Kim chciałeś zostać, kiedy dorośniesz?
„Żywy”. Max wzrusza ramionami.
Cóż, to… coś”.
Violet przyciska pocałunek do mojego czoła. Dlatego musisz stać się lepsza ode mnie. Jesteś tylko ty.
Smakował jak grzech i niebo, wszystko w jednym człowieku.
Poczujesz moment, w którym będziesz wiedziała, że nie ma już nic do stracenia. I może to złamać ci serce, ale kiedy to poczujesz, pofruniesz. Obiecaj mi, że pofruniesz.
Nigdy więcej nie ryzykuj życia przez coś tak trywialnego, jak rozmowa ze mną. To tak niskie, jak warknięcie przy moim uchu, które wywołuje dreszcz wzdłuż kręgosłupa.
Następny rok będzie taki fajny – żartuję, podchodząc i splatając moje palce z jego, tak aby Violet poszła za nim.
Wciąż mnie kochasz. Każdej pieprzonej sekundy, w której oddycham.
Będę cię kochać do życia, niezależnie od tego, czy będziesz przy mnie, żeby to zobaczyć.
Nie puszczaj – wyszeptała. Jej dłonie wciąż były między nami, ale mnie nie odpychała, po prostu spoczywały na moich piersiach. Jeśli już, to się pochyliła. Zapomniałam, jak to jest.
Być przytuloną? Mój głos był szorstki jak papier ścierny.
Moja moc, moje ciało, moja dusza — to wszystko jest twoje.
Jest wysoki, ma rozwiane czarne włosy i ciemne brwi. Linia jego szczęki jest mocna i pokryta ciepłą, płową skórą i ciemnym zarostem, a kiedy składa ramiona na tułowiu, mięśnie jego klatki piersiowej i ramion falują, poruszając się w sposób, który sprawia, że przełykam. A jego oczy… Jego oczy mają odcień onyksu z nakrapianymi złotymi plamkami. Kontrast jest zdumiewający, wręcz oszałamiający — wszystko w nim takie jest. Jego rysy są tak surowe, że wyglądają jak rzeźbione, a jednak są zadziwiająco idealne, jakby artysta całe życie pracował nad jego rzeźbieniem, a przynajmniej rok z tego poświęcił na usta. To najwspanialszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziałam.
Czy cud naszego związku jest wynikiem precyzyjnego połączenia tragedii, które tak bardzo nas złamały, że gdy się zderzyliśmy, staliśmy się czymś zupełnie nowym?
I każda głowa na dziedzińcu odwraca się w naszą stronę.
Nie mogę się powstrzymać. Uśmiecham się. Ta genialna, pieprzona kobieta jest moja.
Dlaczego mnie wybrałeś? Muszę wiedzieć, ponieważ jak tylko wylądujemy, pojawią się pytania.
„Proszę, powiedz mi więcej o tym, co powinnam cenić”.
Max pyta z wyrazem niepewności i wrażliwości na twarzy.
Kręcę głową. Myślę, że ma problemy z zaangażowaniem, szepczę.
„Słyszałam to”.
„To trzymaj się z dala od mojej głowy”.
„Powiedz mi, co myślisz”. Owijam ramiona wokół jego szyi. Myślałam, że jesteś dokładnie taki, jak przewidziałam, kiedy pierwszy raz zabrałeś mnie do mojego pokoju.
‚O tak?’ Violet cofa się, ciekawość iskrzy w jego oczach. „A co dokładnie
co to było?”
Bardzo niebezpieczne uzależnienie. Mój wzrok prześlizguje się po srebrnej linii Maxa blizny, gęstych rzęsach, za które tak wiele kobiet by zabiło, i po garbie na jego nosie, aż do idealnie wyrzeźbionych ust. Już mu powiedziałam, że go kocham, więc nie mam tu żadnych sekretów. Cholera, w porównaniu do niego jestem otwartą księgą. Niemożliwą do skonsumowania.
Jego oczy ciemnieją. ‚Zatrzymam cię’, obiecuje, tak jak zrobił to wczoraj wieczorem. A może to było dziś rano? ‚Jesteś moja, Violet.’ Podnoszę brodę. ‚Tylko jeśli jesteś moja.’
Jestem twoja dłużej, niż mogłabyś sobie wyobrazić.
Możesz kwestionować naszą wiedzę, testować nasz honor lub oddanie jako jeźdźców i lotników. Serwuj zagadki, fałszywe scenariusze, partie szachów, jeśli mnie to obchodzi. Ale jeśli myślisz, że zostawię jedyną kobietę, którą kiedykolwiek kochałem, aby zawrzeć związek małżeński z kobietą, z którą się nie dogaduję, to brak mądrości jest twój, nie mój.
Osobiście myślę, że lubiła tam mieszkać, między stronami z nim. Zawsze dodawała małe fragmenty wspomnień, ale nigdy nie zamykała drzwi.
Kiedy w końcu zrozumiesz, że tam zaczyna się życie? Tuż na skraju strachu.
Witaj w rewolucji, Violet.
„Kogo zabiłaś?” Kieruję pytanie do Maxa.
„Wszystkich” – odpowiada bez ogródek.
Kiwa głową, po czym upuszcza ostrze.
Miłość – kiedy była słuszna – wystarczyła, żeby cię uratować Julio. Max uczył mnie tego każdego dnia. A nasza była więcej niż wystarczająca. I ja też.
Ponieważ miłość, u swego źródła, jest nadzieją. Nadzieją na jutro. Nadzieją na to, co może być. Nadzieją, że ktoś, komu powierzyłeś wszystko, będzie ją kołysał i chronił.
Wybrałam cię w zeszłym roku za ten geniusz, a teraz chciałbyś, żeby ci gratulowano, jakby to było coś nowego? Jakie to dziwne.
Wolałbyś umrzeć, bez wątpienia.
I zostać pozbawionym przyjemności twojego towarzystwa?
– Kurwa, nienawidzę cię.
– To nie czyni cię wyjątkowym.
Jesteś kulminacją każdego uderzenia pioruna i zwrotu losu.
Nie patrz na mnie w ten sposób i nie mów mi nie. To niesprawiedliwe.
Mój dom. Moje krzesło. Moja kobieta.